rak220
27.01.05, 09:32
Witam!
Postaram się opisać moją sytuację .Może i mi coś doradzicie .
Od 21 lat mam swoją rodzinę ,mieszkamy w swoim domu .Od 6 lat moja mama
zamieszkała u nas .(powód tego jest dość dziwny )ale nie o to
chodzi ,zaproponowaliśmy jej to ,choć moze ona przez lata o tym mówiła i
niestety stało sie jak stało .Mama ma już 76 lkat jeszcze ubiegłego roku
pracowała zawodowo i wszystko było dobrze,miała zajęcie .Praca dla niej
zawsze była ważna .Już od 1,5 roku nie pracuje i wtedy to się zaczęło .Ona
poprostu chce robć wszystko za nas ,a jak jej mówimy ,ze my sami chcemy ,to
zaraz sie obraza i płacze .Chce o wszystkim decydować ,nie moze zrozumieć ,ze
my inaczej podchodzimy do zycia .Nie mozna z nią porozmawiać i nie akceptuje
naszego myślenia .Sama nie wiem jak mam to opisać ,jak tylko jej się zwróci
uwagę ,żeby tego nie robiła ,to zaraz jest bardzo obrazona i nie odzywa
się .To naprawdę jej bardzo trudne ,pod jednym dachem żyć razem .Co byśmy nie
robili , to zawsze jest coś nie tak .nie pamiętam aby kiedyś coś pozytywnie
oceniła .Wiem ,ze jest starszą osobą ,sama nie miała lekkiego zycia i nie
potrafi sie cieszyć z zycia .Mam co prawda jeszcze 4 rodzeństwa ,ale mmama do
nich chodzi bardzo rzadko i woiem też ,że nie raz któreś z rodzeństwa nie
wytrzymało i powiedziało jej parę słów .To do nich nie chodzi .Ona gle chce
cos robić ,choć i siły już nie te .Proponujemy jej aby pojechała sobie do
sanatorium ,aby odwiedzała swoich znajomych .Ale ona nie lubi jak ktoś
przychodzi do niej i nie lubi chodzić do kogś .Tak samo zachowuje sie jak
ktoś do nas przyjdzie lud do synów .Ja poprostu nie chcę zyć tak jak ona ,nie
chcę zamknąć się w sobie .Ale i nie wiem już jak z nią rozmawiać .I mąz też
już próbował z nią rozmawiac ,ale ona tego nie słucha i zaczyna zaraz płakać
i chyba w ten sposób w nas zostawia poczucie winy .Jestem już u kresu
wytrzymałości .Szanuję ją jako matkę ,ale przecież ja maoje zycie i
chciałabym żyć po swojemu .Poradzcie mi jak mam to rozwiązać ,choć nie bardzo
widzę jak ?.Ale chociaż z siebie to wyrzuciłam .Chętnie skorzystałabym z
jakiś rad .Przepraszam ,ze tak się wyzaliłam i pozdrawiam .