cat.with.green.eyes
08.02.05, 15:19
... strszliwie z tym ze jest taki "maly" problem ze...jestem juz dosc dlugo
w zwiazku z facetem z ktorym planujemy slub, pol roku temu kupilismy
wspolnie dzialke, budujemy dom (juz wykanczamy choc jeszcze nie mieszkamy w
nim) on mnie kocha ja jego do tej pory myslalam ze tez ale okazalo sie ze
pojawil sie w moim zyciu ktos inny i trace glowe...
pewnie takich problemow bylo tu juz miliony ale naprawde nie wiem, rzucic to
co mam , wariacko byc z tym drugim facetem, czy zostac z ilym kochajacym i
marzyc o innym ...
wlasciwie nie wiem po co to pisze bo nie mam dola i nie jestem smutna, chodze
radosna szczesliwa, wszystcy mysla ze to tak ta przeprowadzka do wlasnego
domu i bliski slub na mnie wplywa a ja sie usmiecham do ludzi bo wiem ze JEGO
dzis zobacze...