Gość: czuszka
IP: 62.233.144.*
05.06.02, 16:59
pewnie wiele było tu juz podobnych problemów ale może przeróbmy ten temat
jeszcze raz:
jestem z fajnym facetem od prawie roku, zależy mi na nim...ale...i tu się
zaczyna problem: mam wrażenie ze oddalamy się od sibie ostatnio, żadziej się
widujemy, on ma dość trudną sytuację w domu (wymaga to jego bardzo czestej tam
obecności), dużo pracy, studia, egzaminy itp...
w rezultacie spotykamy sie raz-dwa razy w tygodniu (a mieszkamy w tym samym
mieście). na dodatek jak się widujemy to mam poczucie coraz większej obcości-
rozmawiamy o głupstach bo ciężko się zwierzyć czlowiekowi którego się prawie
nie zna...nie mamy czasu naprawdę się do siebie zbliżyć...on jest dość skryty i
nawet nie chce mówić mi o swoich problemach...
nie wiem już jak z nim rozmawiac, moje próby podjęcia tematu on odbiera jak
pretensje, w efekcie oddalamy się od siebie jeszcze bardziej..
co z takim przypadkiem zrobić? walczyć jeszcze czy juz nie ma sensu....
chcę z nim byc ale czy on naprawdę tego tez chce???
może umiecie mi jakoś pomóc, poradzić....
dzieki