imagiro
21.02.05, 21:54
mimo calego piekna, wymiany chemii, romantyzmu, relaksu, refleksologii i
poligonu prokreacji jak sie tak dokladnie przyjrzec temu aktowi, to nic
innego mi do glowy nie przychodzi jak CYRK ...
oboje nadzy, stekaja, wpychaja w siebie czesci ciala, wydaja jakies
nieziemskie odglosy ... na jakiego prawdziwka to ?