Dodaj do ulubionych

Prawdziwa moja miłość nazywa się .........

IP: *.acn.waw.pl 12.06.02, 22:32
no właśnie jak ma na imię ja jeszcze tego nie wiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: jang Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.06.02, 22:34
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > no właśnie jak ma na imię ja jeszcze tego nie wiem.


      i szukasz tego imienia tutaj?

    • vicca Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 07:58
      "Ajrisz" ;))

    • pollyanna Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 09:26
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > no właśnie jak ma na imię ja jeszcze tego nie wiem.

      A ja myślałam, że wiem, ale jak się okazało, nie wiedziałam nic....
      Teraz przynajmniej wiem, ze to nie była ona, ha ha ha.... :-(

    • kwieto Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 09:28
      Genowefa?

      albo zeby byl uniseks - Jan Maria :")
      • vicca Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 10:11
        Kwieto, co Ty z tą Genowefą, hmm? ;))
        • kwieto Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 10:22
          To dluga historia :")
          Ale pierwsze skojarzenie mam z Genowefa Pigwa
          • vicca Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 10:47
            Muszę ją kiedyś uslyszeć ;)))
            • kwieto Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 11:11
              vicca napisał(a):

              > Muszę ją kiedyś uslyszeć ;)))

              Genowefe?
              • vicca Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 11:32
                Nie. Historię o Genowefie ;))
                • kwieto Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 11:33
                  hmmm...
                  • vicca Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:34
                    "Hmmm" co? ;)
                    • kwieto Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:39
                      A tak jakos...
                      • vicca Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 14:02
                        Czy mi się wydaje, czy zasmuciłeś się ździebko tą historią o Genowefie? A może
                        lepiej brzmiałby po celtycku - Gwenhyfharr?

                        Pzdr ciepło V*
    • Gość: ela Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 13.06.02, 10:27
      A czy to ważne jak się nazywa.
      Ważne, że miłość - jest i to w dodatku prawdziwa.
    • yayakoya Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 10:28
      Gość portalu: Michał napisał(a):

      > no właśnie jak ma na imię ja jeszcze tego nie wiem.

      A ja wiem jak , ale coz z tego:-(...........
    • Gość: Pom Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: 2.4.STABLE* 13.06.02, 10:56
      Michałku, ja też nie wiem!! I co gorsza, szybko się pewnie nie dowiem!!!
      A Tobie życzę, by miała na imię Piękna i Mądra.
      • yayakoya Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:09
        Gość portalu: Pom napisał(a):

        > Michałku, ja też nie wiem!! I co gorsza, szybko się pewnie nie dowiem!!!
        > A Tobie życzę, by miała na imię Piękna i Mądra.

        Tak ma na "imie" moja milosc, ale ja nie mam dla niej juz imienia...
        Coz pieknie kocha sie rowniezw samotnosci, pamietajac chwile spedzone razem.
        masz racje "Milosc nie lezy na ulicy"
        Pozdr.
        P.
        • wredna2 Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 14:12

          Wiesz yayakoya...

          Kochac to znaczy takze umiec nie byc razem...




          yayakoya napisał(a):


          > Tak ma na "imie" moja milosc, ale ja nie mam dla niej juz imienia...
          > Coz pieknie kocha sie rowniezw samotnosci, pamietajac chwile spedzone razem.
          > masz racje "Milosc nie lezy na ulicy"
          > Pozdr.
          > P.

          • yayakoya Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 15:03
            wredna2 napisał(a):

            >
            > Wiesz yayakoya...
            >
            > Kochac to znaczy takze umiec nie byc razem...
            >
            >
            >
            >
            > yayakoya napisał(a):
            >
            >
            > > Tak ma na "imie" moja milosc, ale ja nie mam dla niej juz imienia...
            > > Coz pieknie kocha sie rowniezw samotnosci, pamietajac chwile spedzone raze
            > m.
            > > masz racje "Milosc nie lezy na ulicy"
            > > Pozdr.
            > > P.
            >

            Wiem i tak wlasnie chce kochac, wiem ze nie bedziemy razem....ale coz to za zycie
            bez niej.....
            Kocham ja i bede kochal, tylko ze ona nie wierzy nawet w to.....
            Eh gdybys wiedziala ile ona cierpiala.....ile ja cierpialem.
            To z gory bylo bezcelowe, nie wykorzystalem zadnej szansy, ktora mi dala.
            A moglo byc wspaniale, bo bylo wspaniale.
            pozdr.
            p.
    • Gość: Donka Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: *.wroc.gazeta.pl 13.06.02, 11:17
      Michałku zycze Ci zebys sie dowiedział...
      bo miłosc bez imienia jest bardzo smutna i samotna.
      Pozdrawiam
      • pollyanna Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 11:32
        Gość portalu: Donka napisał(a):

        "Miłosc bez imienia jest bardzo smutna i samotna."

        A jeszcze smutniejsza jest miłość, która ma imię, wiesz, że istnieje, ale
        zawiodła tak bardzo, że pozostaje tylko samotność.


        • Gość: Pom Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: 2.4.STABLE* 13.06.02, 11:46
          Wiem, że to nie moja sprawa i zaraz dostane po głowie za wtrącanie sie i pewnie
          słusznie ale...
          najsmutniejsza jest miłość, która nie umie wybaczać.
          • pollyanna Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 11:49
            Gość portalu: Pom napisał(a):

            > Wiem, że to nie moja sprawa i zaraz dostane po głowie za wtrącanie sie i pewnie
            >
            > słusznie ale...
            > najsmutniejsza jest miłość, która nie umie wybaczać.

            Są czyny, których nawet najbardziej gorące i szczere uczucie NIE MOŻE wybaczyć.



            • Gość: Pom Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: 2.4.STABLE* 13.06.02, 11:59
              Kiedyś mój przyjaciel a potem kochanek powiedział: że nie boę się Twojej
              wściekłości, czy pogardy. Bo póki ja w sobie nosisz to znaczy że nie ma we mnie
              obojętności. I miał rację.

              Miłość nie leży na ulicy.
              • Gość: Pom Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: 2.4.STABLE* 13.06.02, 12:00
                Miało być: "nie ma w Tobie obojętności"
                • maleen Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:13
                  Pom - drugi raz w ciągu dwóch dni przyznaję Ci rację.Nie wiem co będzie dalej:)
                  Kochać znaczy wybaczać.Brzmi trywialnie , ale bywa że życie pokaże ,że tak
                  właśnie jest.
                  • Gość: Pom Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: 2.4.STABLE* 13.06.02, 12:17
                    Maleen, proponuję Ci się jutro zbuntować, tak dla zdrowia psychicznego.:))
                    Bo nie wiem gdzie to nas zaprowadzi!! :)))
              • pollyanna Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:18
                Gość portalu: Pom napisał(a):

                > Kiedyś mój przyjaciel a potem kochanek powiedział: że nie boę się Twojej
                > wściekłości, czy pogardy. Bo póki ja w sobie nosisz to znaczy że nie ma we mnie
                >
                > obojętności. I miał rację.
                >
                > Miłość nie leży na ulicy.

                Pom... Nie można żyć pod hasłem "miłość ci wszystko wybaczy"...
                Ileż razy można wybaczać? Ile bólu, krzywd znosić? Jak długo pozwalać niszczyć
                siebie samą?

                Czy człowiek, który krzywdzi raz za razem, a jednocześnie mówi, że kocha, jest
                szczery w swojej miłości?



                • Gość: Pom Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: 2.4.STABLE* 13.06.02, 12:22
                  Wiem... dlatego nie namawiam Ciebie do niczego. Sam wiesz, co jest dla Ciebie
                  dobre i rób jak Ci serce dyktuje a rozum podpowiada. Nie chciałaybm tylko, byś
                  miała poczucie jakiejś straty, czegoś czego nie zrobiłas a mogłaś...
                  Ale rozumiem, co chcesz mi powiedzieć.
        • pollyanna Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:14

          Bo tyś mnie kochał,
          ale nie tak,jak kochać trzeba
          i szliśmy razem,
          ale nie w takt - przebacz.

          Ja jeszcze długo... Rok albo dwa.
          Potem zapomnę.
          Teraz, gdy boli, teraz, gdy trwa,
          dzwonię podzwonne.

          A tobie, miły, na co ten dzwon
          brzmiący z oddali?
          Miłość niewielka, błahy jej zgon
          i idziesz dalej.

          [Władysław Broniewski
          "Wiersz ostatni"]
          • yayakoya Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 13.06.02, 12:31
            pollyanna napisał(a):

            >
            > Bo tyś mnie kochał,
            > ale nie tak,jak kochać trzeba
            > i szliśmy razem,
            > ale nie w takt - przebacz.
            >
            > Ja jeszcze długo... Rok albo dwa.
            > Potem zapomnę.
            > Teraz, gdy boli, teraz, gdy trwa,
            > dzwonię podzwonne.
            >
            > A tobie, miły, na co ten dzwon
            > brzmiący z oddali?
            > Miłość niewielka, błahy jej zgon
            > i idziesz dalej.
            >
            > [Władysław Broniewski
            > "Wiersz ostatni"]

            Żyje się tylko chwile
            a czas -
            jest przezroczystą perlą
            wypelnioną oddechem
            a meble są kanciaste
            a ciało - delikatne
            a ziemia - wszędzie płaska
            a niebo - nieosiągalne
            milość jest słowem
            mózg - metalową skrzynką
            nakręcaną codziennie
            srebrnym kluczem ułudy
            ciekawości by wiedzieć
            pragnienia aby znać
            pożądania by błyszczeć
            upór aby istnieć
            a litość jest wątłym kwiatem
            delikatnym kwiatem
            który czasem zakwita w snach

            znasz to przeciez.........
        • Gość: Donka Re: do pollyanny..... IP: *.wroc.gazeta.pl 13.06.02, 12:17
          pollyanna napisał(a):

          > Gość portalu: Donka napisał(a):
          >
          > "Miłosc bez imienia jest bardzo smutna i samotna."
          >
          > A jeszcze smutniejsza jest miłość, która ma imię, wiesz, że istnieje, ale
          > zawiodła tak bardzo, że pozostaje tylko samotność.
          >
          >
          Lepiej kochac, nawet nieszczesliwie, życ marzeniami i wspomnieniami tych dobrych chwil, niz
          nie kochać wogóle.....i miec takie dylematy jak Michał
          • pollyanna do Donki 13.06.02, 13:01
            Gość portalu: Donka napisał(a):

            > Lepiej kochac, nawet nieszczesliwie, życ marzeniami i wspomnieniami tych dobryc
            > h chwil, niz
            > nie kochać wogóle.....i miec takie dylematy jak Michał

            A może lepiej zapomnieć, wyrzucić z serca i głowy chore uczucie i poszukać tego,
            co w miłości piękne i uskrzydlające - ale już z kimś innym?...

            • Gość: Donka Re: do Pollyanny IP: *.wroc.gazeta.pl 13.06.02, 14:03
              pollyanna napisał(a):

              >> > A może lepiej zapomnieć, wyrzucić z serca i głowy chore uczucie i poszukać tego
              > ,
              > co w miłości piękne i uskrzydlające - ale już z kimś innym?...
              >
              Ach gdyby tak dalo sie sercu rozkazywać ! Pewnie byloby lepiej i prosciej zyc.
              Ale sama dobrze wiem, ze nie jest to mozliwe, nigdy...
              Wiem jedno: ze mozna tak samo mocno nienawidziec i kochac jednoczesnie ta sama
              osobe. Tylko dla spokoju swojego i innych powinno starac sie milosc (te najlepsze wspomnienia z niej) .
              przewazyc.Nie wieze ze mozna jedna nieszczesliwa milosc zastapic tak latwo druga. Zawsze bedzie sie
              szukalo podobienstwa w tej drugiej, to smutne ale prawdziwe
              pozdrawiam

              • pollyanna Do Donki 13.06.02, 14:13
                Gość portalu: Donka napisał(a):

                > >
                > Ach gdyby tak dalo sie sercu rozkazywać ! Pewnie byloby lepiej i prosciej zyc.
                > Ale sama dobrze wiem, ze nie jest to mozliwe, nigdy...
                > Wiem jedno: ze mozna tak samo mocno nienawidziec i kochac jednoczesnie ta sama
                > osobe. Tylko dla spokoju swojego i innych powinno starac sie milosc (te najlep
                > sze wspomnienia z niej) .
                > przewazyc.Nie wieze ze mozna jedna nieszczesliwa milosc zastapic tak latwo drug
                > a. Zawsze bedzie sie
                > szukalo podobienstwa w tej drugiej, to smutne ale prawdziwe
                > pozdrawiam
                >
                Tak, tak.... niedawno też nie potrafiłam powiedzieć sercu STOP! I nie wiem czy
                potrafić będę w przyszłości. W każdym razie, "bogatsza" o doświadczenia z
                ostatniego pół roku, będę bardzo się starała pokochać kiedyć kogoś "z głową" -
                tak, aby serce i rozum miały to samo zdanie w jednym temacie...
                Nie chcę nienawidzieć, ani kochać i nienawidzieć jednocześnie.
                Chcę przestać kochać.

                • Gość: Michał Re: Do Donki IP: *.acn.waw.pl 13.06.02, 18:52
                  Mijam je w sklepie i na ulicy i choć dużo z nich mi się podoba to nic z tego
                  nie wynika bo nie mam w zwyczaju zagadywać i być może wyjść na głupka i nie
                  mówcie mi że wy tak robicie.Po prostu jestem zły ,że żyje trochę jak w stale
                  powtarzającym się schemacie praca dom jakaś rozrywka i może się uda poznać
                  kogoś to jest jak czekanie na wygraną w totolotka. A może gadam bzdury.
                  • Gość: Donak Re: Do Michała IP: *.wroc.gazeta.pl 14.06.02, 12:27
                    Gość portalu: Michał napisał(a):

                    > Mijam je w sklepie i na ulicy i choć dużo z nich mi się podoba to nic z tego
                    > nie wynika bo nie mam w zwyczaju zagadywać i być może wyjść na głupka i nie
                    > mówcie mi że wy tak robicie.Po prostu jestem zły ,że żyje trochę jak w stale
                    > powtarzającym się schemacie praca dom jakaś rozrywka i może się uda poznać
                    > kogoś to jest jak czekanie na wygraną w totolotka. A może gadam bzdury.

                    A moze warto cos zmienic w swoim zyciu Michale?
                    Moze warto gdzies wyjechac, ale nie z mysla ze "trzeba wyjechac zeby kogos poznac", moze warto zapomniec sie
                    troszeczke, wyluzowac -swoje codzienne zycie.
                    Zmienic choc na chwile swoje otoczenie, znajomych
                    a twoja milosc- zdobedzie jakies imie, okres wakacji i urlopow sprzyja temu.
                    np nad morze!!!!!!!!!!!!
                    pozdrawiam
                    • Gość: Donka Re: Do Michała IP: *.wroc.gazeta.pl 14.06.02, 12:31
                      w sumie to nie odpisuje nikomu na forum, nie przepadam za tym, ale czuje sentyment do imienia Michal.
                      No to pa.
    • czarodziejka "kwintesencja" milosci 13.06.02, 22:26
      "kwintesencja" milosci:
      umiec powiedziec tak, jak w piosence Stachury:


      "Z nim będziesz szczęśliwsza"

      Zrozum to, co powiem e H7
      Spróbuj to zrozumieć dobrze G D
      Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe C G
      Albo noworoczne, jeszcze lepsze może a H7
      O północy gdy składane C G
      Drżącym głosem, niekłamane. H7

      Z nim będziesz szczęśliwsza, C G
      Dużo szczęśliwsza będziesz z nim. a H7
      Ja, cóż- C
      Włóczęga, niespokojny duch, G
      Ze mną można tylko a
      Pójść na wrzosowisko D7
      I zapomnieć wszystko e
      Jaka epoka, jaki wiek, C G a
      Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień G a C G
      I jaka godzina a
      Kończy się, C
      A jaka zaczyna. e

      Nie myśl, że nie kocham
      Lub, że tylko trochę,
      Jak cię kocham, nie powiem, no bo niewypowiem-
      Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
      I dlatego właśnie żegnaj
      Zrozum dobrze, żegnaj.

      Z nim będziesz szczęśliwsza...

      Ze mną można tylko w dali znikać cicho. aCe


      • Gość: inka_s Re: IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.06.02, 22:46
        ech, czaro - a moja gitara juz w innych rękach
        palce wydelikatniały...
        noc, ognisko, gitara, Stachura

        gdzie to wszystko?...
        • czarodziejka noc, ognisko, gitara 13.06.02, 23:07
          inka_s napisał(a):
          > noc, ognisko, gitara, Stachura


          noc, zapach lasu, trzaskanie ognia, gitara, wspolny spiew ...
          JEJKUUUUU, jak ja za tym tesknie, ech ... az chce sie wyc :o(
          gitare mam (kiepska, ale jest), grac nie umiem :o(
          • Gość: inka_s Re: noc, ognisko, gitara IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.06.02, 23:30
            czarodziejka napisał(a):

            > inka_s napisał(a):
            > > noc, ognisko, gitara, Stachura
            >
            >
            > noc, zapach lasu, trzaskanie ognia, gitara, wspolny spiew ...
            > JEJKUUUUU, jak ja za tym tesknie, ech ... az chce sie wyc :o(
            > gitare mam (kiepska, ale jest), grac nie umiem :o(

            No ja wolałam nie grac tylko spiewac...
            Bo to moje granie to takie pitolenie paru akordów na krzyz ( a i to to ni ezawsze
            czysto...hihihi).
            Ale śpiwac lubie!

            A jeszcze jak jezioro przed toba i księżyc w pełni!...ech, nie wytrzymam!
    • Gość: agusja Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się - IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 14.06.02, 19:14
      zalezy do kogo ,bo nie sądze zeby miedzy kobieta a mezczyzna istniala
      • czarodziejka Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się - 14.06.02, 19:21
        agusja napisał(a):
        > zalezy do kogo ,bo nie sądze zeby miedzy kobieta a mezczyzna istniala

        agusja??? jak to? negujesz milosc miedzy osobnikami roznych plci?

        • Gość: Agusja Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się - IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 15.06.02, 13:06
          czarodziejka napisał(a):

          > agusja napisał(a):
          > > zalezy do kogo ,bo nie sądze zeby miedzy kobieta a mezczyzna istniala
          >
          > agusja??? jak to? negujesz milosc miedzy osobnikami roznych plci?

          milosc-matki do dziecka-okey,brata do siostry-okey ,do zwierząt itd itp
          ale milosc pomiedzy kobieta i mezczyzna-nie ma czegos takiego-wszystko kreci sie
          w ogol seksu ,a to co sie nie kreci mozna nazwac inaczej,ale czy to milosc...


          • gawrona definicja milosci 15.06.02, 15:21
            Gość portalu: Agusja napisał(a):
            > ale milosc pomiedzy kobieta i mezczyzna-nie ma czegos takiego-wszystko kreci
            > sie w ogol seksu ,a to co sie nie kreci mozna nazwac inaczej,
            > ale czy to milosc...
            >
            >

            podaj w takim razie definicje milosci (nie macierzynskiej czy ojcowskiej)
            • gawrona Re: definicja milosci 15.06.02, 16:07
              wedlug slownika jezyka polskiego:

              miłość
              «głębokie przywiązanie do kogoś lub czegoś, umiłowanie, kochanie kogoś, czegoś;
              gorące, namiętne uczucie do osoby płci odmiennej; pot. także: stosunek miłosny,
              pożycie erotyczne»



            • Gość: Agusja Re: definicja milosci IP: *.infinity.net.pl / *.infinity.net.pl 15.06.02, 18:36
              gawrona napisał(a):

              > podaj w takim razie definicje milosci (nie macierzynskiej czy ojcowskiej)

              tak sie nie sympatycznie sklada ze kazdy mzoe sobie ulozyc wlasna definicje
              milosci a jesli cos nie ma konkretnej nazwy ,definicji to tego nie ma.

              • gawrona Re: definicja milosci 16.06.02, 00:51
                Gość portalu: Agusja napisał(a):
                > tak sie nie sympatycznie sklada ze kazdy mzoe sobie ulozyc wlasna definicje
                > milosci a jesli cos nie ma konkretnej nazwy ,definicji to tego nie ma.
                >


                czyli wedlug ciebie nie ma takze przyjazni, tesknoty, i wielu innych uczuc .... ?
    • agnulek Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... 15.06.02, 13:23
      Jak ktos czytal cos Anthonego de Mello?

      hehe chyba odpowiedni cytat :)
      "Jest bowiem tak, iż to, co czujemy i myślimy, stanowi zazwyczaj iluzje
      wyprodukowana przez nasze głowy.
      Myślisz, że pomagasz ludziom, bo ich kochasz. Jeśli tak, to chciałbym cię
      powiadomić, że w nikim nie jesteś zakochany. Kochasz jedynie swą z góry
      przyjętą i pełną nadziei wizję tej osoby. Pomyśl o tym przez chwile. Nigdy nie
      byłeś zakochany w rzeczywistej osobie, byłeś natomiast zakochany w swojej a
      priori przyjętej wizji tej osoby. I czy to nie jest właśnie powód, dla którego
      się odkochujesz? Twoja wizja uległa zmianie, prawda? „Jak mogłeś mnie do tego
      stopnia zawieść, skoro ja tobie tak ufałem?” — mówisz komuś. Czy rzeczywiście
      ufałeś mu? Nigdy nikomu nie ufałeś! Przestań w to wierzyć!"
      • Gość: Michał Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: *.acn.waw.pl 15.06.02, 16:01
        Donka :) dzięki za słowa otuchy.

        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Donka Re: Prawdziwa moja miłość nazywa się ......... IP: *.wroc.gazeta.pl 18.06.02, 13:55
          Proszę Cię bardzo Michałku.
          Napisz jak się cos zmieni w Twoim zyciu.
          pozdrawiam pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka