Dodaj do ulubionych

Czy to w głowie , czy gdzie indziej...

12.03.05, 16:06
No i sprawa ma sie nastepujaco. Jestem z mym Panem ponad 2 lata. Od roku
mieszkamy razem i... Straciłam ochote na seks... Kocham go, ale juz nie czuje
tej chemi seksualnej. Czy to znak,ze lepiej sie rozstac, czy szukac porady u
specjalisty czy co? Szkoda mi jego- bo cierpi zapewne- a mi sie nie chce i
tyle. Czy tak to jest w zwiakach?? Przeciez to absurdalne. To dopiero 2 lata a
pozniej?? Czy pora zmienic faceta czy siebie? Nie wiem co mam o tym myslec,
ale czuje sie z tym zle...
Obserwuj wątek
    • hapiness Re: Czy to w głowie , czy gdzie indziej... 12.03.05, 16:55
      U moich psiapsiółek mija juz 3 a nawet 4 rok i dalje tak jak było. Lubia
      spędzac razem czas, dużo romzawiają.
      Jak naprawdę go kochasz i czułas to przed związkiem to przyczyny są w psychice.
      Czasem tak jest ze stresu i zmęczenia, za duzo pracy i kłopotów. Tak miała moja
      jedna znajoma. I po pewnym czasie wszystko wróciło jak dawniej.
    • seksuolog gdzie indziej...tylko gdzie? 12.03.05, 17:28
      bezsenna napisała:

      > No i sprawa ma sie nastepujaco. Jestem z mym Panem ponad 2 lata. Od roku
      > mieszkamy razem i... Straciłam ochote na seks... Kocham go, ale juz nie czuje
      > tej chemi seksualnej. Czy to znak,ze lepiej sie rozstac, czy szukac porady u
      > specjalisty czy co? Szkoda mi jego- bo cierpi zapewne- a mi sie nie chce i
      > tyle. Czy tak to jest w zwiakach?? Przeciez to absurdalne. To dopiero 2 lata a
      > pozniej?? Czy pora zmienic faceta czy siebie? Nie wiem co mam o tym myslec,
      > ale czuje sie z tym zle...

      Zanik checi na seks to objaw a nie przyczyna. Pytanie jakie sa przyczyny ze nie
      masz ochoty. Przyczyny moga byc baaardzo rozne: od tego jak -oprocz seksu-
      uklada sie zwiazek - do tego ze bierzesz antypiguly. Aha, jeszcze jedno: czy
      najpierw bylo tak ze seks to bylo szalenstwo na okraglo i nagle przeszlo czy
      tez jakos inaczej?
      • bezsenna Re: gdzie indziej...tylko gdzie? 12.03.05, 17:35
        OOO seksuolog!!Super:) Szalenstwo bylo owszem, ale od pewnego czasu przeszlo- i
        moze bedzie tu odwrotnosc- jak odstawilam pigułki :)) Zabezpieczamy sie w mniej
        komfortowy sposob ( co nie oznacza nieskuteczny) . Zastanawiam sie czy wpływ
        miala na to przeprowadzka itp. Kochany Seksuologu tudziez Seksuolozko jesli
        zechcesz przeprowadzic ze mna terapie -tudziez pogawedke czy mozemy mailowac
        badz jakis inny sposob? Jesli ktos zainteresowal sie moim problemem to o
        szxczegolach wolalabym opowiadac na nieco wezszym gremium :)
        • seksuolog Porady na forum 13.03.05, 10:58
          bezsenna napisała:

          > OOO seksuolog!!Super:) Szalenstwo bylo owszem, ale od pewnego czasu przeszlo-
          > i moze bedzie tu odwrotnosc- jak odstawilam pigułki :))

          Oczywiscie to moze byc tez powod obnizenia popedu...

          > Zabezpieczamy sie w mniej komfortowy sposob ( co nie oznacza nieskuteczny) .

          To tez moze miec wplyw...

          >Zastanawiam sie czy wpływ
          > miala na to przeprowadzka itp.

          Rowniez mozliwe... ale to trzeba przeanlizowac...

          >Kochany Seksuologu tudziez Seksuolozko jesli zechcesz przeprowadzic ze mna
          >terapie -tudziez pogawedke czy mozemy mailowac badz jakis inny sposob? Jesli
          >ktos zainteresowal sie moim problemem to o szxczegolach wolalabym opowiadac na
          >nieco wezszym gremium :)

          Twoje problemy sa raczej typowe wiec o wiele przydatniejsza bylaby dyskusja na
          forum bo o wiele wiecej osob mogloby z tego skorzystac. Dlaczego nie mozna
          rozmawiac o tym publicznie skoro jest i tak calkowita anonimowosc?

          Kochany(!?) Seksuolog sugeruje wiec terapie tu na forum zeby porady byly
          uzyteczne dla innych z podobnymi problemami a na pewno znalazloby sie ich
          sporo:).
    • hubkulik Re: Czy to w głowie , czy gdzie indziej... 13.03.05, 10:25
      To moze byc przejsciowe.
      W koncu nie zawsze mamy ochote na seks. Przeciez to normalne.

      Pozdrawiam Hubert
    • witch-witch Re: Czy to w głowie , czy gdzie indziej... 13.03.05, 12:13
      Bo to zupełnie naturalne, że po uniesieniach w początkowej fali znajomości
      przychodzi moment przyćmienia. Najważniejsze że jest uczucie miłości. Może
      przemęczenie wiosenne, przeprowadzka, zacznij może witaminy takie skuteczne
      jeść. A najważniejsze to porozmawiaj z nim rozmowa dużo daje. A swoją droga
      żyjemy w kulturze, która przecenia rolę seksu. A związek i małżeństwo to nie
      tylko seks. Trzeba zejść trochę z tych typowo męskich wyżyn spojrzenia na świat
      i życie i docenic i zauważyć tę kobiecą stronę życia. Za mało żeńskiej strony,
      czuje się w obecnej kulturze za dużo dominacji typowej dla faceta. A powinien
      być balans.
      • bezsenna Re: Czy to w głowie , czy gdzie indziej... 13.03.05, 14:55
        " Porozmawiaj z nim" - hehe dobre.. " Wiesz kochanie- nie podniecasz mnie" -
        buuu- zbyt mocno bym go urazila a kocham go szalenie. Ja juz nic nie wiem....
        Chce aby powrocila moja ochota na sex!!! Buuu... Szkoda mi go- a z drugiej
        strony witch-Witch ma rację-zbyt duzo dominacji- nie powinnam sie tym
        przejmowac- czy seks to wszytsko ( a ja sobie tu wyrzucam ) ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka