Dodaj do ulubionych

chce umrzec!!!!!!!!!

18.03.05, 22:32
chce umrzeć i nie pytajcie dlaczego ani czego tez oczekuje od was ? Bo nic
nie oczekuje i wiem ze nikt nie jest w stanie z was mi pomoc, w sumie może
sama nie chce sobie pomóc , boję się tylko bardzo
Obserwuj wątek
    • alfika Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:33
      po co chcesz umrzeć?
    • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:33
      nie mam juz siły boje się bardzo błagam co z tym zrobic!!! nie chce zyc , nie
      che tez zranic tych którzy mnie kochają ale mam dosc zycia dla innych
      • imagiro Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:34
        a dla siebie zyc probowalas ?
      • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:34
        czemu musze zyc tylko dlatego zeby nie zranic innych swoją smiercia???
        • imagiro Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:38
          a dlaczego by nie zyc ot po prostu dla samego zycia ... smierc przyjdzie tak
          czy inaczej, po co ja przyspieszac ...
        • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:46
          nie chce tego głowna studiowac , nie chce pracowac w firmie po rodzicach , nie
          chce mieszkac w tym miescie , a najgorsze jest to ze sama nie wiem czego chce ,
          kocham kogos , mieszkam z nim, myslalam ze to pomoze ale nie pomoglo jest
          jeszcze gorzej ,zaczynam pic a pech chcial ze trafilam na chłopaka ktorego
          ojciec jest alkoholikiem i tego nie cierpi a ja bol wlasnie w tym lecze ,
          zwłaszcza kiedy jest spowodowany jego winą to zrobie mu nazlosc, on mnie nie
          kocha ,on nie potrafi nikogo pokochac, a ja mam dosc wychowywania go bo tego
          jego mama nie potrafila zrobic i mowienia mu co ma robic bo nie wie nawet jak
          mnie traktowac , zreszta nie wyjedzie ze mna nigdzie bo on woli tu pracowac bo
          ma przyszlosc zapewnioną , ja mam dosc , juz nawet w milosc nie wierze , jej
          nie ma , nie ma nic,wszystko w co wierzylam upadlo , kocham go on mnie tez
          chyba wiec czemu zabijamy nawzajem ? milosc nie wystarcza kiedy sie w zadnej
          innej kwiestii nie dogadujemy ? ja nie chce innego ale tez nie chce sie meczyc
          ani jego bo moze to ja jestem wszystkiemu winna?nikt z nas nie jest i nie
          bedzie szczesliwy razem ? zwlaszcza ze ja i tak nie chce zyc
          • imagiro Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:52
            zalatw sobie wycieczke do szpitala, gdzie dzieci umieraja na raka ... przypatrz
            sie dokladnie im raczkom i ich ochocie na zwyczajne zycie ... jak ci ochota do
            zycia nie wroci, znaczy ze naprawde nie chces zyc ... to moja rada, ktorej nie
            oczekiwalas od nas ...
            Imagine.
            • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 23:07
              byłam w szpitalu, widzialam umierające i cierpiące dzieci , widziałam zwierzęta
              w schroniskach i to jak inne się zabijają i jak ludzie nawzajem sie niszczą ,
              i po tym wszystkim jeszcze bardziej chce umrzec bo po co się ludzie rodzą zeby
              tak cierpiec i zeby cierpieli przez nich innni ?
          • ewa_pszczolka __ 20.03.05, 16:05
            A moze, piszesz na tym forum, bo chcesz zeby Cie jacys nieznani ludzie
            dowartosciowali?? Moze jestes po prostu mala myszka i chcesz zeby ktos sie nad
            Toba litowal??
    • wichrowe_wzgorza Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:35
      Pomysl, po co przyspieszac jedyną pewną w życiu (? czy to jeszcze zycie)
      sprawę? Zatrzymaj sie, na chwilę. Kazdy ból, jakkolwiek wielki, czlowiek jest w
      stanie przeżyć.
      wiem, troche wiem o bolu
      • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:50
        ale po co ma bolec codziennie ? tak krzywdze innych bo pije albo zabijam bol
        inaczej , bo nie moge zniesc tego ze zyje a jak umre to tez beda płakac? wiec
        niby co zrobic ? ja naprawde nie chce zyc !!! moze lepiej im przyspieszyc bol
        zeby pozniej nie plakali , a tak to nawet moj chlopak nie znajdzie sobie
        dziewczyny po 10 latach jak umre na chorobe jakams , a rodzice woleli by
        wiedziec ze umarlam przypadkiem niz sama sie zabilam alkoholem bo wtedy by
        siebie obwiniali ze nic nie zauwazyli
        • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:53
          przepraszam ze was strasze i głowe zawracam, nie zabije sie bo nawet na to nie
          mam odwagi , nawet nie wiem co chce od was usłyszec czy posiszenie czy litosc
          czy pogarde czy moze niech ktos mnie zabije to bede miala z głowy
          • imagiro Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 22:57
            przestan pic .... TERAZ ... tez tak kiedys przstalem ...
            • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 18.03.05, 23:09
              przestałam nie raz ale co z tego jak dalej boli , wtedy siegam po jedzienie i
              jeszcze gorszy wstret do siebie bo tyje , ran sobie juz nie zadaje b oboje sie
              bolu , i nie mam w czym go udusic a narkotykow brac nie bede
          • wichrowe_wzgorza mozesz zyc po to, zeby... 18.03.05, 22:59
            ...nie bac sie doswiadczyc, jak to jest, gdy kocha sie siebie... Nie
            pomyslalas, sorki, ze pytam, ze Twoim bliskim naprawde moze na Tobie zalezy,
            tylko nikt nie potrafi (moze Ty nie pozwalasz) przekonac Cie, ze tak wlasnie
            jest? Mam takiego kogos w domu, kto cale zycie nie potrafil w to wierzyc,
            teraz sie uczy... To nie rada, jakby co, jedno z wyjsc.
            • mysterious Re: mozesz zyc po to, zeby... 18.03.05, 23:13
              ja wierze że mnie kochają a zwłaszcza rodzice zyja dla mnie i dlatego własnie
              nigdy się nie zabiłam bo nie mam odwagi ani serca zrobic im tego ,ale nie moge
              tez ich meczyc tym ze nie wiem co ze sobą zrobić i zadawac im bolu codziennie
              bo nigdy nie beda ze mnie dumni bo nie potrafie sprostac im oczekiwaniom co do
              mnie
              • mysterious Re: mozesz zyc po to, zeby... 18.03.05, 23:14
                siebie nie kocham i nigdy nie bede
                • firenziano nies swoj krzyz, jak i wszyscy go niesiemy 18.03.05, 23:19
                  nikt z nas nie wie do konca, po co wlasciwie.
                  gdy padasz, to podnos sie i walcz.
                  chocby dla rodzicow.

                  zginac bez sensu, mozna.
                  ale lepiej starac sie pokonac wlasna slabosc,
                  masz przeciez komu dawac radosc.
    • xy2 rób co chcesz 19.03.05, 00:27
    • jmx Re: chce umrzec!!!!!!!!! 19.03.05, 02:38

      A ja myślę, że Ty wcale nie chcesz umrzeć tylko chcesz, żeby Twoje życie
      inaczej wyglądało i sądzisz, że można to osiągnąć tylko poprzez śmierć.

      Pamiętam jak dawniej tu pisałaś, miałaś plany, chciałaś wyjechać do Australii,
      (? chyba). Teraz takie czasy, że nie wiadomo, gdzie się wyląduje, nawet po
      tych studiach też nie masz pewności, że przez całe życie będziesz pracowała
      nie tam gdzie chcesz. A jeśli kompletnie nie są dla Ciebie to lepiej zmienić
      kierunek niż się zabijać przecież...
      • mysterious Re: chce umrzec!!!!!!!!! 20.03.05, 14:08
        tak masz racje to ja pisałam , niestety w polsce nie ma tej szkoły a juz
        wybrałam wczesniej milosc , stracilam pieniadze kt mi rodzice na szkołe dali ,
        te marzenia pozostaną juz tylko marzeniami , zycie nie jest takie piekne jak
        bajkach chyba byłam zbyt naiwna gdy w to wierzylam
    • nomad79 Re: chce umrzec!!!!!!!!! 19.03.05, 10:10
      tak sobie mysle nad sensem twojego postu - chcesz rady jaki sposob wybrac na
      smierc ?? jakie tabletki wziac z alkoholem ?? jaka dawke??
      bo w sumie to wiecej nic mi sie nie narzuca ;

      bylem w zeszlym roku w podobnej sytuacji - chcialem umrzec - ale wiesz co ???
      zyje i zmienilem swoje zycie o 180 i juz mysli odeszly - dlatego pozwole sobie
      na kilka refleksji po tym co przeczytalem wydaje mi sie ze masz za duzo czasu
      na myslenie ; jestes z gosciem tylko dal samego bycia z nim - jakbys go kochala
      to bys zrobila jedna rzecz o ktora cie prosi i przestala pic - ja tez mam ( a w
      sumie to mialem ojca alkoholika ) i rozumiem towjego chlopaka ;

      jestes prawdopodobnie bardzo neizadowlona z ytuacji ktora cie czeka - pracy w
      firmie rodzicow - i wogole robienia co ci kaza - dla tego wedlug mnie najlespze
      dla ciebei bylby wyjazd za granice gdzies gdzie zaczelabys od poczatku ale tak
      jak ty chcesz - bedzie ciezko rodzicow przekonac ale to przeciez twoje zycie
      nie ich i pomimo ze ich kohcasznie znaczy ze musisz robic to co ci kaza o ile
      jestes pelnoletnia ale wydaje mi sie ze jestes skoro na studiach ejstes .
      nawet przerwanie studiow to nic straszengo - przeszedlem przez to wszystko -
      mama nie chciala zaakceptowac faktu ze synek nei zostanie lekarzem -
      przynajmniej nie w anjblizszej przyszlosci - i wiesz co ciesze sie ze
      zrezygnowalem ze studiow bo sie meczylem - i dopiero kiedy jestem
      odpowiedizalny za wwzystko sam i wiem ze licze tylko na siebie czuje sie
      swietnie.

      sa to trudne decyzej ale od nich bedzie zalezec czy bedziesz czszesliwa czy
      nieszczesliwa i pewnie ktoregos dnia cos glupiego zreobisz - wybor nalezy do
      ciebei - rodzice na pewno szybciej zaakceptuja fakt ze chcesz byc pania swojeog
      losu niz twoja smierc - poznalas kiedys rodzicow kogos kto popelnij
      samobojswto?? a mowisz ze widzialas umierajace dzieci - a sprobowalas
      porozmawiac ?? czy tylko tak przez szybe bez zaangazowania ?? sprobowalas sie
      postawic w ich sytuacji ? kiedy oni nie maja wyboru ??

      z drugiej strony jesli ktos naprawde chce sie zabic to nikt go nie zatrzyma
      tylko ze tacy ludzie o tym nie mowia - moja kolezanka sprobowala - nie wyslzo -
      zamkneli ja w spzitalu na pol roku ale zachowywla sie normalnie - wiec
      wypuscili i w nastepnym tygodniu sprobowal drugi raz - tym razem bez pudla -
      zostaly tylko wspomnienia jakie fajne wypracownaioa pisla w liceum z polskiego
      i jej prochy rozsypane nad tatrami - bo takie bylo jej rzyczenie - wybor jest
      twoj - bo Bog dal nam wolna wole .
      pozdrawiam pa
    • lunar1978 Re: chce umrzec!!!!!!!!! 19.03.05, 11:10
      jmx napisała:

      > A ja myślę, że Ty wcale nie chcesz umrzeć tylko chcesz, żeby Twoje życie
      > inaczej wyglądało i sądzisz, że można to osiągnąć tylko poprzez śmierć.

      Myślę że te słowa są niegłupie. To mniej więcej jak u mnie. Często myślę
      o śmierci, ale tak naprawdę tak do końca nie chcę umierać, bo chcę żyć tak
      jak według mnie warto a nie mogę i nigdy nie będę ... stąd takie a nie inne
      myśli. Pewnie dlatego masz wrażenie że to wszystko rozwiąże.

      Pozdrawiam
      Lunar
    • alleyka .... 19.03.05, 16:06
      chyba nie chcesz... bo widac ze nawet nie masz pojecia jak smierc wyglada
      a ja moge Ci powiedziec... nie szuka sie wtedy rady i pomocy na forum nie ma nadziei ze cos sie zmieni bo nic sie juz nigdy nie zmieni, dochodzi sie do punktu gdzie nie ma zadnej drogi i mozliwosci powrotu
      budzisz sie rano i widzisz ze tylko Twoje cialo zyje Ciebie nie ma i zadnych uczuc wciagajaca pustka i bol calego ciala i nawet nie jestes w stanie myslec o bliskich bo juz nie wierzysz w to ze zyjesz i ze kiedykolwiek zyles... i robisz tylko to co konieczne - odchodzisz

      tak pewnie czul ktos, kto byl mi bliski a kogo nie ma...

      "biore tabletki na sen co wieczor o jedna wiecej co noc zasypiam z nadzieja ze sen nie zbudzi mnie wiecej"
      pamieci kogos kto byl mi bliski
      • tamta_strona_marzen SPRÓBUJ 19.03.05, 21:09
        gdy ci sie nie uda, zobaczysz ile zycie jest warte, dostrzezesz to czego do tej
        pory nie dostrzegalas, otworza ci sie oczy na pelnie zycia, a nie tylko na ten
        kawalek ograniczony twoim chlopakiem i sasiadami... przekonasz sie tez, jak
        trudno jest umrzec...
        jesli sie uda - coz, twoj wybor...
        • alicja-ciekawska Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:15
          tamta_strona_marzen napisała:

          > gdy ci sie nie uda, zobaczysz ile zycie jest warte, dostrzezesz to czego do
          tej
          >
          > pory nie dostrzegalas, otworza ci sie oczy na pelnie zycia, a nie tylko na
          ten
          > kawalek ograniczony twoim chlopakiem i sasiadami... przekonasz sie tez, jak
          > trudno jest umrzec...
          > jesli sie uda - coz, twoj wybor...

          pamietasz program telewizyjny o chlopcu ktory dzwonil na pogotowie,
          z wiadomoscia ze wlasnie probowal popelnic samobojstwo,nalykal sie proszkow,
          ale teraz prosilby o pomoc?
          -ta idiotka na izbie przyjec zbagatelizowala to.
          Zostala za taka rade ukarana,chlopak nie zyje!!!!!
          Chcialabys byc na jej miejscu?
          Schowaj sobie swoja rade do ...... i milcz!
          • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:19
            nie pamietam, nie ogladam telewizji od paru lat

            sprobuj czytac rowniez miedzy wierszami (przewaznie ludzie inteligentni
            posiadaja taka umiejetnosc), wczytaj sie uwaznie w mojego posta - poza moze
            ostatnim wersem, bo cie znowu krew zaleje... zobacz co napisalam - ze zycie
            jest mnostwo warte, ze kazdy ma szanse dostrzec jego wartosc, ze nie ogranicza
            sie do naszych czterech scian tylko, ze z kazdej opresji mozna wyjsc, ze kazdy
            dol, kazdy kiepski dzien ma swoj koniec i wcale nie trzeba sie w tym celu
            zabijac

            wiem co mowie, bo probowalam to zrobic 2 razy. wiecej nie sprobuje bo zycie
            jest piekne, nawet gdy jest zle

            otworz oczy kobieto i przeczytaj piec razy zanim sie wydrzesz drugi raz...

            a co do idiotki z izby przyjec - nie zal mi idiotow
            • alicja-ciekawska Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:23
              tamta_strona_marzen napisała:

              > nie pamietam, nie ogladam telewizji od paru lat
              >
              > sprobuj czytac rowniez miedzy wierszami (przewaznie ludzie inteligentni
              > posiadaja taka umiejetnosc), wczytaj sie uwaznie w mojego posta - poza moze
              > ostatnim wersem, bo cie znowu krew zaleje... zobacz co napisalam - ze zycie
              > jest mnostwo warte, ze kazdy ma szanse dostrzec jego wartosc, ze nie
              ogranicza
              > sie do naszych czterech scian tylko, ze z kazdej opresji mozna wyjsc, ze
              kazdy
              > dol, kazdy kiepski dzien ma swoj koniec i wcale nie trzeba sie w tym celu
              > zabijac
              >
              > wiem co mowie, bo probowalam to zrobic 2 razy. wiecej nie sprobuje bo zycie
              > jest piekne, nawet gdy jest zle
              >
              > otworz oczy kobieto i przeczytaj piec razy zanim sie wydrzesz drugi raz...
              >
              > a co do idiotki z izby przyjec - nie zal mi idiotow


              Oczekujesz "chodzacainteligencio"od zalamanego czlowieka ze bedzie czytal
              miedzy wierszami?
              Bo tu nie chodzi co ja zrozumialam ,tylko co moze zrozumiec autorka tego watku.
              Paniatno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:33
                autorka tego watku napisala ze tego nie zrobi, o ile dobrze przeczytalam pare
                postow wczesniej
                zreszta, gdyby naprawde chciala, to by to po prostu zrobila, nie pytajac nikogo
                o zdanie, a juz na pewno nie piszac na forum - i na to czy to zrobi, czy nie,
                nie mamy wplywu
                naturalnie zgadzam sie z teoria, ze kazdy kto zasygnalizuje o takim zamiarze
                innych w jakikolwiek sposob, jest juz potencjalnym samobojca, ale to wcale nie
                znaczy ze jak takiej osobie napisze lub powiem "sprobuj" to zaraz
                poleci "probowac"
                • alicja-ciekawska Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:39
                  tamta_strona_marzen napisała:

                  > autorka tego watku napisala ze tego nie zrobi, o ile dobrze przeczytalam pare
                  > postow wczesniej
                  > zreszta, gdyby naprawde chciala, to by to po prostu zrobila, nie pytajac
                  nikogo
                  >
                  > o zdanie, a juz na pewno nie piszac na forum - i na to czy to zrobi, czy nie,
                  > nie mamy wplywu
                  > naturalnie zgadzam sie z teoria, ze kazdy kto zasygnalizuje o takim zamiarze
                  > innych w jakikolwiek sposob, jest juz potencjalnym samobojca, ale to wcale
                  nie
                  > znaczy ze jak takiej osobie napisze lub powiem "sprobuj" to zaraz
                  > poleci "probowac"

                  - podobno nie ma na tym swiecie niczego wyjasnionego do konca.
                  -tym samym nic pewnego .
                  -a jak jednak sprobuje?
                  • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:47
                    po pierwsze - nie cytuj calych wypowiedzi przedmowcy bo ciezko sie czyta

                    po drugie - a co bedzie jak jej napiszesz "kochana, nie rob tego, zycie takie
                    piekne, bedzie lepiej, uwierz w to.." itd itp, a ona jednak to zrobi? co sobie
                    pomyslisz? "cholera, za malo ja przekonywalam, za slabo, dlaczego to zrobila?
                    przeciez jej mowilam?"
                    nie, nie o to chodzi zeby odwodzic takim slodzeniem. trzeba uswiadomic ze zycie
                    zalezy tylko od nas. chcesz sobie w leb strzelic? twoj wybor, twoje zycie ale
                    JA mam prawo powiedziec ci - "wiesz co, probowalam to zrobic, gdy mi sie nie
                    udalo, otworzyly mi sie oczy jaka bylam glupia ze sie chcialam zabic. ale TY
                    zrobisz co bedziesz chciala i nic mi do tego, bo to twoje zycie"
                    • alicja-ciekawska Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 21:55
                      tamta_strona_marzen napisała:

                      > po pierwsze - nie cytuj calych wypowiedzi przedmowcy bo ciezko sie czyta
                      >
                      > po drugie - a co bedzie jak jej napiszesz "kochana, nie rob tego, zycie takie
                      > piekne, bedzie lepiej, uwierz w to.." itd itp, a ona jednak to zrobi? co
                      sobie
                      > pomyslisz? "cholera, za malo ja przekonywalam, za slabo, dlaczego to zrobila?
                      > przeciez jej mowilam?"
                      > nie, nie o to chodzi zeby odwodzic takim slodzeniem. trzeba uswiadomic ze
                      zycie
                      >
                      > zalezy tylko od nas. chcesz sobie w leb strzelic? twoj wybor, twoje zycie ale
                      > JA mam prawo powiedziec ci - "wiesz co, probowalam to zrobic, gdy mi sie nie
                      > udalo, otworzyly mi sie oczy jaka bylam glupia ze sie chcialam zabic. ale TY
                      > zrobisz co bedziesz chciala i nic mi do tego, bo to twoje zycie"


                      skoro Ty masz prawo do zadawania takich pytan,to i ja sobie pozwole.
                      A czemu robilas to dwa razy i czemu Ci sie nie udalo?
                      Moze mialo sie nie udac?
                      Nie lepiej isc do jakiegos szpitala,i tam naogladac sie do woli ;cierpienia.
                      walki o zycie?
                      Moze taka sugestja bylaby bardziej na miejscu?
                      • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 19.03.05, 22:11
                        alicja-ciekawska napisała:
                        skoro Ty masz prawo do zadawania takich pytan,to i ja sobie pozwole.
                        > A czemu robilas to dwa razy i czemu Ci sie nie udalo?
                        > Moze mialo sie nie udac?

                        prosze bardzo. za pierwszym razem mialo sie udac ale za malo sie nalykalam.
                        powod - potworna kilkuletnia walka z anoreksja i bulimia, totalne wycienczenie
                        fizyczne i psychiczne organizmu
                        za drugim razem mialo sie nie udac, chcialam tylko zasygnalizowac otoczeniu jak
                        bardzo cierpie, bo mialam kiepski kontakt z rodzicami (bali sie ze mna
                        rozmawiac bo mialam skrajnie histeryczne reakcje z powodu choroby)

                        Nie lepiej isc do jakiegos szpitala,i tam naogladac sie do woli ;cierpienia.
                        > walki o zycie?
                        > Moze taka sugestja bylaby bardziej na miejscu?

                        wcale nie lepiej. czasem powoduje to jeszcze poglebienie zalamania i deprechy.
                        roznie ludzie reaguja na cudze cierpienie.
                        • dorota.szerer Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 09:48
                          Wiesz jestem tu od niedawna mam za sobą jedną próbę, leczenie,pranie mózgu itd.
                          Wiem, że powrót nie jest łatwy, teraz mam pięcioletnia córeczkę i tylko ona
                          trzyma mnie przy życiu, ale nadal miewam myśli, zwłaszcza gdy wszystko się
                          wali. Brak pracy, stresy na uczelni, a do tego jeszcze wiele innych problemów
                          zdrowotnych ale musze żyć... dla swijego dziecka.
                          • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 12:42
                            komus kto probowal, mysli pozostana na zawsze, szczegolnie powracaja w trudnych
                            chwilach - jak taka furtka, ostateczna mozliwosc
                            pozdrawiam cie
                            • mysterious Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 13:50
                              ja tez kiedys probowałam raz i to przez głupią miłość i słowo honoru które
                              dalam ze odejde zze szkoły i znikne z jego zycia i rzucilam wtedy wszystko ,
                              nałykałam sie tabletek, chiałam sie nie obudzic, nie udało się widziałam
                              ciemnosc , jakis znak ze mam zyc , cos mi powiedziało ze cokolwiek nie zrobie
                              to i tak mi sie nie uda nie wiem co to było i obudzilam sie wykonczona , przez
                              trzy dni nie mogłam wstac z lozka, zabrali mnie karetka a to byly jakies
                              smiertelne tabletki , zaczeli mnie badac bo wyglądałam jak po narkotykach ,
                              pozniej była depresja w nowym zyciu a nastepnie chcialam byc chuda i doszła
                              jeszcze bulimia , ale postanowilam ze bede dalej walczyc i walczyłam i
                              cierpiałam 6 lat wciąz wierząc naiwnie ze bedzie lepiej, ze przyjdzie tak
                              idzien w którym zrozumiem ze swiat jest piekny , pokonalam bulimie sama bez
                              pomocy niczyjej ale zaczelam bol w alkoholu topic , nie wiem moze sie przeniose
                              na cos innego jak cos wymysle , bo jak normalnie zyje to nie moge zniesc swoich
                              mysli wiec nie chce myslec
                              • mysterious Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 13:59
                                zabic sie tez nie zabije i nie sprobuje bo za bardzo kocham swoich rodzicow i
                                dla nich moge zniesc cierpienie do konca zycia zeby tylk obyli ze mnie dumni i
                                wiedzieli ze cos osiagnelam i ze ich firma nie zginie , ze dokoncze to co
                                zaczeli i nie zrobie tego bo za bardzo kocham chłopaka i beze mnie by sobie nie
                                poradzil , ma 27 lat i musze dopilnowac zeby skonczyl szkołe i wyrosl na
                                wspaniałego mezczyzne, chce mu dac to czego nie zaznal ani u innych dziewczyn
                                ani w rodzinie , a szczegolnie milosc , on powiedzial wtedy ze jak wyjade do
                                tej australi to i tak nie bedzie miał juz nigdy innej dziewczyny ode mnie i
                                narazie nie widze zadnej innej która mogła by mu dac szczescie i nie zabije sie
                                jeszcze dlatego ze licze ze kiedys ktos mi powie jaki mam cel w zyciu
                                • mysterious Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 14:04
                                  niektórzy mówią ze zabic sie jest tchórzostwem przed zyciem i kłopotami i
                                  ucieczką a jeszcze inni mowią ze zabicie siebie wymaga wielkiej odwagi ciekawe
                                  co jest prawdą jak myslicie ?
                                  • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 14:14
                                    mysterious napisała:

                                    > niektórzy mówią ze zabic sie jest tchórzostwem przed zyciem i kłopotami i
                                    > ucieczką a jeszcze inni mowią ze zabicie siebie wymaga wielkiej odwagi
                                    ciekawe
                                    > co jest prawdą jak myslicie ?

                                    punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
                                    sa ludzie dla ktorych problemy psychiczne sa abstrakcja i nigdy nie zrozumieja
                                    czym jest depresja, anoreksja, mysli samobojcze, obsesje, natrectwa itp. Dla
                                    nich samobojstwo jest aktem skrajnego tchorzostwa.
                                    dla kogos komu cos takiego tlucze sie po glowie - wymaga odwagi, bo tak
                                    naprawde pozegnac sie z zyciem nie jest latwo, niektorzy z nas dobrze o tym
                                    wiedza. jest to trudne i psychicznie (chodzi o podjecie decyzji) i fizycznie
                                    (ile jest nieudanych prob????? moze nawet wiecej niz tych udanych.. nie wiem)

                                    ja miewam jeszcze czasem takie mysli, ale boje sie to zrobic, nigdy nie jestem
                                    do konca przekonana. jestem natomiast prawie pewna ze moje zycie zostanie
                                    zakonczone przeze mnie, nie bede czekac na przypadkowa smierc. i wiecie co?
                                    BOJE SIE tej mysli:-)
                                  • arnick_a Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 20:13
                                    Zarówno tchórzostwo jak i odwaga to kategorie nie mające odniesienia do
                                    zamachów samóbojczych. Właściwsze wydają mi się związane z osobowością, np.
                                    odporność i słabość psychiczna, nawet zdrowie psychiczne badź jego brak. Nie od
                                    rzeczy byłoby wspomnieć o racjonaliźmie ostatecznej decyzji podjętej w obliczu
                                    określonej sytuacji.
                                    Arni
                                    • lunar1978 Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 20:37
                                      Ja myślę że to raczej odwaga ... podjąć decyzję "na całe życie",
                                      której nie da się już cofnąć.
                                      • arnick_a Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 21:16
                                        ..lub tchórzostwo jedną decyzją urwać się na wagary od reszty życia.
                                        Arni
                                        • lunar1978 Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 21:22
                                          Też racja ...

                                          Prawda jest taka że ktoś mówiący "nie mogę sobie wyobrazić jak można
                                          chcieć zamachnąć się na własne życie" nie ma na ten temat prawa się
                                          wypowiadać. To może zrozumieć tylko ten kto przeżył coś podobnego, lub
                                          osoba potrafiąca wczuć się "w rolę".
                                • tamta_strona_marzen Re: SPRÓBUJ 20.03.05, 14:09
                                  po pierwsze nie mozesz mowic chlopakowi co ma robic, czego sie uczyc i wiecznie
                                  mu pomagac i prowadzic, bo "sobie nie poradzi". Nieprawda! ma 27 lat (to nie to
                                  samo co 17) i potrafi sam ocenic co mu jest potrzebne. W taki sposob tworzysz
                                  wspoluzalenienie a nie zaden zwiazek. Niedlugo nie bedzie wiedzial ktore majtki
                                  zalozyc rano, jesli mu sama ich nie naszykujesz. Jesli na dzien dzisiejszy to
                                  jest twoim celem w zyciu, to szybko to zmien.
                                  po drugie - nikt ci nie powie jaki masz cel w zyciu. Sama musisz go odnalezc.
                                  Szukanie bywa ciezkie i zmudne, czasem sie wydaje ze do niczego sie nie
                                  nadajemy, ze nic nam sie nie chce, ze nic nie warto robic bo po co. Ale warto
                                  szukac. Ja sie wyrwalam z blednego kola gdy znalazlam prace i wyprowadzilam sie
                                  od rodzicow. Tluklam sie troche po znajomych i dziadkach, az po 3 latach
                                  wzielam kredyt i kupilam mieszkanie. Nie jest cukierkowo ale to jest moj cel
                                  teraz - utrzymac te cztery sciany, tak zeby MI bylo dobrze. Nie moim rodzicom,
                                  chlopakom, dziewczynom, sasiadom, krewnym i znajomym, tylko MI. Daze do tego za
                                  wszelka cene, ale oczywiscie nikogo po drodze nie krzywdzac;)
                                  Do tego od kilku lat jestem we wspanialym zwiazku, to tez bardzo pomaga.
    • werra Re: chce umrzec!!!!!!!!! 20.03.05, 15:17
      puść sobie piosenkę Kombii która zaczyna się tak:" Rodzisz się to znak , kocha
      Cię ten świat...." Człowieku głowa do góry ja też czasem o tym myśle ale szkoda
      byłoby się zabić ponieważ już tego nie cofniesz nigdy.Warto żyć nawet dla
      jednej przyjemnej chwili.Błagam Cię nie rób tego.Skąd jesteś?Skoro się boisz to
      znak że nie powinieneś z tej ziemi odchodzić
    • lunar1978 Re: chce umrzec!!!!!!!!! 20.03.05, 15:27
      Coraz to z Ciebie jako z drzazgi smolnej
      Wokoło lecą szmaty zapalone
      Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolny
      Czy to co Twoje będzie zatracone
      Czy popiół tylko zostanie i zamęt
      Co idzie w przepaść z burzą.
      Czy zostanie
      Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament
      Wiekuistego zwycięstwa zaranie?

      Wiary dziś życzę Tobie, że zostanie
      Bo na tej ziemi jesteś po to właśnie
      By z ognia zgliszcza
      Mógł powstać dyjament
      Wiekuistego zwycięstwa zaranie

      Czy wiesz, że jesteś po to właśnie!

      Połóż rękę na sercu
      Otwórz oczy szeroko i skacz!
      Powiedz: Teraz lub nigdy
      Zamiast: Będzie co ma być
      I nie czekaj aż głód spełni
      Twoje cierpienie! Tak!
      • lunar1978 Re: chce umrzec!!!!!!!!! 20.03.05, 15:29
        To na górze to nie moje tylko wklejone,
        coby plagiatu nie było :-)))
    • samanta27 Re: chce umrzec!!!!!!!!! 20.03.05, 15:46
      zastanów się ty wygadujesz. Miałam brata który odebrał sobie życie bo już nie
      miał siły na walkę z rakiem a ty w końcu zmądrzej i ciesz się tym co masz
    • ariana2004 Re: umrzesz i co dalej?? 20.03.05, 18:00
      Słuchaj no!!Nie jestes jedyna!!!Mam tak podobną do ciebie sytuację, że aż byś
      się zdziwiła!!Mówie o sytuacji z chłopakiem i wychowywaniem go, o studiach,o
      tym ,że też zdaża mi się wypić ale na szczescie to nie jest moj jedyny sposób
      na relaks i utopienie smutku.Wychodzę wtedy z jedyna kumpela jaka jeste przy
      mnie kiedy jej potrzebuje...Spacerujemy,podziwiamy nudne czasem okolice,
      obgadujemy ile wlezie wszystkie ładniejsze i brzydsze laski od nas. jestesmy
      krytyczne i sarkastyczne do bólu!!!!I uwierz to mi pomaga.Jesteśmy zwichrowane
      i to bardzo mocno.Ale zyc bez siebie tez mozemy.Ja mam swoje zycie i ona
      tez.Zacznij coś trenować.Ja trenowałam przez jakiś czas karate,aktywnie
      uczestniczyłam w zajeciach z angielskiego i inne zajecia.A może ty masz
      poprostu depresje zwiazana z wiosną??A moze to sie utrzymuje od dłuzszego
      czasu??Idz do parku do lasu na rezcke gdziekolwiek.Otaczaj sie ludzmi
      wesołymi.ZNAJDZ SOBIE ZAJECIE KTORE CIE WCIAGNIE!!!!Dla siebie samej!!!To nie
      jest trudne.Przezywam w swoim zwiazku kryzys i tez sie martwie zemnie facet nie
      kocha i to wszystko co ty pisałaś ze go wyhowujesz,bo on ma tak a tak z toba
      postepowac bo matka mu nie dala tego a tego.mam to samo u siebie w zwiazku.Z
      tym ze jego poprzednia dupa zdradziła i zostawiła.Czasem chce machnac reka i
      zaczac jeszcze raz , od początku.I kiedys to zrobie.Nie mam kohajacyh
      rodziców.Mam matke, która pije i siostre, ktora mieszka z nia.Brata w
      wiezieniu a dziadek mój mnie wychowyje od dziecka i tez pije
      nałogowo.Paranoja.ale jak ja zaczne ci wszystko wymieniac to napisze zaraz i
      ksiazke i nic to nie da tobie.Idz do psychologa i popros o leki albo o
      rozmowe.to prawda ja tez mam problemy ale iesze sie mimo to życiem chociaz dzis
      mało co a sama chialam pjsc w twoje ślady.Myslalam sobie moze to sie wreszcie
      skonczy.ten ból i smutek.a gdzie tam.przyszla kumpela i poszłysmy na spacer być
      troszke sarkastycznymi..trzymam za ciebie kciuki.TRZYMAJ ZA MNIE.:)
      • ja-sarenka zobacz.. 20.03.05, 19:09
        mysterious..przeczytaj prosze moj watek o samobójstwie przyjaciela..
        • mysterious Re: zobacz.. 21.03.05, 13:18
          przeczytałam , ja kiedys jak tylko wspomniałam to sie ze mnie smieli i mowili
          ze mi przejdzie , moze to sie tez przyczynilo do tego ze probowalam , czułam ze
          nikt mnie nie zrozumie ale nie mogłas nic zrobic bo człowiek zdrowy nie jest w
          stanie zrozumiec depresji jesli sam jej nie przezyl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka