Dodaj do ulubionych

Alergie - psychosomatyczne?

05.04.05, 09:38
Kochani, czy ktoś zna sposób na doprowadzenie do porządku zdrowia poprzez
ustawienie systemów mózgowych albo co?
Nie mogę już wytrzymać z alergiami, odczulanie nic nie daje, bo mi się
odmieniają, piekna wiosna, a ja z czerwonymi oczami, kichaniem i katarem,
pewnie niedługo dostanę astmy - JAK TU ŻYĆ?!!!
Podobno alergie często mają charakter psychosomatyczny. Co trzeba sobie
przemeblowac w głowie, aby porządnie oddychać?
Obserwuj wątek
    • xy2 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 09:45
      oczywiscie ze tak. jest to mocno zwiazane z poziomem steesu, negatywnych emocji
      ktore oslabiaja system odpornościowy
    • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 11:39
      może psychoguru coś Tobie na to poradzi:-). A tak wogóle to nie słyszałem o
      czymś takim że alergie mogą mieć charakter psychosomatyczny. Mam nadzieję że to
      tylko początek wiosny i Ci przejdzie. Pewnie jesteś uczulona na
      jakieś "wiosenne pyłki". Bo jak masz tak przez cały ciepły okres ... to
      współczuję.
      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 11:54
        Podejrzewam, że u mnie to psychosomatyczne, bo: kiedyś krótko pracowałam w
        pobliżu czegoś, co mnie uczulało, kasłałam itd. Stwierzdono alergię. Ale... w
        domu miałam to samo w pobliżu - i czułam się bardzo dobrze! Dodam, że nie
        cierpiałam tamtej pracy, a w domu lubię być. Nie symulowałam: naprawdę tam mnie
        uczulało, a w domu nie!
        Wiosną znów przeszkadzają pyłki, tylko: jednego roku leszczyna w kwietniu,
        innego - brzoza w maju, a leszczyna nie. Nic z tego nie pojmuję, nie ma w tym
        sensu i logiki. To musi być psycho!
        A w ogóle, Lunar, bracie, jak tak dalej pójdzie, może zapiszę ci coś w spadku!
        • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:06
          Rzaczywiście trudno to wytłumaczyć.
          A w spadku nie musisz mi nic zapisywać. Fakt odnalezienia siostry, o której
          istnieniu nie miałem bladego pojęcia chyba wystarczy :-)))
          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:15
            To jest jak serial brazylijski! Teraz jeszcze trzeba odnaleźć resztę rodziny,
            oczywiście rodziny starej i bogatej, właścicieli kopalni, domu mody i hacjendy!
            Gdy pomrą, ty weźmiesz kopalnię, Malon dom mody /czuję, że to on jest
            zagubionym wujem Jose Fernando/ a ja chcę hacjendę, bo jakoś ciągnie mnie na
            wieś. Chciałabym też, żebyśmy ładnie mieli na nazwisko. Ostatnio uwielbiam
            powtarzać słowa: Joaquim Navarro Valls! Może nikt sie za to nie obrazi... ale
            pięknie to brzmi: Navarro Valls!
            • xy2 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:17
              pięknie brzmi:))))))))))
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:22
                No właśnie, Xy, Joaquim Navarro Valls! Lubisz piękne nazwy i nazwiska?
                • xy2 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:25
                  szczególnie z brazyliany i amerykanskich mega hitów, których nie ogladam no
                  moze te drugie zadko
                  • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:32
                    Ja też nie ogladam, ale nieraz właśnie jakies imie czy nazwisko wpadnie w ucho..
            • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:20
              Ty mnie siostra nie strasz! Wolę już niech zostanie tak jak jest. Nic już nie
              będę sprawdzał. A co się okaże że zamiast Navarro Valls okaże że nazywam się
              Kiepski. Co to to NIE !!!

              A oglądałaś może kiedyś polski film "Cud purymowy". Tam to się chłopak
              dowiedział o sobie :-))
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:31
                Ogladałam. Lubię sobie myśleć, jakich to mogło sie mieć przodków... Kiedyś
                ciagnęły różne wojska, kupcy arabscy częstowali daktylami, Żydzi pieknie grali
                na skrzypcach, Tatarzy napastowali, zaborcy rozbierali, na kresach narodowość
                była dla wielu bardzo niejasna - chyba nie ma kogoś, kto może na 100%
                powiedzieć, że Polak. I fajo!
                Ja to bym chciała miec przodków - Wikingów. Uwielbiam skandynawską urodę, sagi..
                • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:38
                  To fajnie że oglądałaś. Ojciec i syn zawzięci antysemici a tu okazuje się że są
                  stuprocentowymi Żydami :-))) Kiedyś też lubiłem wyobrażać sobie przodków. Jacy
                  byli, jak mysleli. Też bym chciał mieć przodków Wikingów, tylko że oni zbyt
                  wojowniczy byli, a ja kocham pokój.
                  • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:49
                    To możesz sobie wziąć Łemków, oni byli łagodni, muzykowali, żyli blisko natury..
                    Tam, gdzie mieszkasz, mieszkała od dawna twoja rodzina, czy pochodzi z jakichś
                    innych stron? Fajnie jest być "mieszanką" ras albo narodowosci. Przyznaj się
                    wreszcie, Lunar, że jesteś pół - Marsjaninem!
                    • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 12:57
                      To Też musisz być w takim razie pół Marsjanką, w końcu to Twoi starzy
                      wystraszyli się kolejnej gęby do wyżywienia i podrzucili mnie pod drzwiami
                      moich obecnych rodziców :-)))
                      • madeleine7 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 13:38
                        Mój znajomy psycholog tak twierdzi - że maja podłoże psychosomatyczne. Być
                        może, bo alergia to nic innego jak awaria systemu odpornościowego - może ją
                        powodowac np. długotrały stres.
                        To, że ciągle coś innego Cię uczula nie jest niczym dziwnym. Po prostu
                        szwankuje działka odpornościowa odpowiedzialna za walkę akurat z tym alegrenem -
                        nie zawsze ta sama.
                        Ja mam alergię od 18 lat, przez cały ten okres na pyłki traw a z biegiem czasu
                        dochodzą lub odchodzą inne alergeny.
                        Daruj sobie leki typu aleric czy claritine - one nie leczą tylko łagodzą objawy.
                        Ja po tych wielu latach zdecydowałam się na szczepionkę, biore ją od 1,5 roku i
                        latem jest trochę lepiej. Ale najważniejsze jest to, że moja odporność ogólnie
                        się polepszyła. Od 1,5 roku nie choruję na nic, nawet siedząc w pokoju pełnym
                        zagrypionych współpracowników.
                        Polecam szczepionkę a jeśli wolisz metody psychologiczne - kontakt z dobrym
                        specjalistą.
                        Pozdrawiam.
                        • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 13:53
                          Dziękuję, cieszę się, że przekazałaś mi coś z własnego doświadczenia! Co to za
                          szcepionki? Jakieś przeciwalergiczne? Czy przeciwgrypowa?
                          Ja gryp nie mam, zimą jestem super - zdrowa /na ciele, bo na umyśle to chyba
                          nigdy/, a, tak naprawdę, faktycznie jestem "wydelikacona" emocjonalnie i dużo
                          się stresuję... O raju, jak tu być wrażliwym a jednocześnie silnym???...
                          • xy2 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 15:34
                            musisz isc zrobic testy na alergeny- pyłki i pokarmowe. w zaleznosci od wyników
                            testów dostajesz szczepionke z okreslona dawka odpowiedniej immunoglobuliny.
                            czasem jedna wystarczy, czasem trzeba cyklicznie powtarzac.
                            ale tak jak ci na poczatku powiedziałam, ma to związek z poziomem straesu
                      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 13:59
                        Och, Lunar, gębo niedożywiona, czy zamiast sobie kpić z chorej kobiety nie
                        mógłbyś poradzić czegoś na alergię? Np. wywołać deszcz, aby zmył pyłki? Masz w
                        końcu te powiazania z kosmosem, czy nie masz???
                        • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 15:38
                          no popatrz ... a Ty skąd wiesz? Ja naprawdę wyglądam jak "niedożywiony", chudy
                          jestem i wątły ... ale przynajmniej alergii nie mam. A co do wywoływania
                          deszczu. Wczoraj w telewizorni mówili że ma trochę popadać. Zadowolona?
                          Wprawdzie to nie ja tylko synoptycy "przepowiadają". Eeeech w dawnych czasach
                          nie było prognoz ... była za to pogoda :-))
                          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 17:52
                            Domyślałam się, że jako melancholijny Lunar wyglądasz mniej więcej jak księżyc
                            w nowiu... Jak nastrój ci się poprawi i weźmiesz sobie gospodarną żonę, pewnie
                            zaczniesz wygladac jak księżyc w pełni!!! :)))
                            Dzisiaj chce mi się trochę ci podokuczać, jak zauważyłeś, nazwałam cie "gębą" -
                            na szczęście jakoś się nie obraziłes, to może i to o zonie ścierpisz..? :)))
                            • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 19:23
                              Oj MaryHellu, na dokuczanie się Ci zebrało:-))?? Mówisz że jakbym miał
                              gospodarną żonę to byłbym jak księżyc w pełni. Zazaczyłaś żę GOSPODARNĄ. Wiesz
                              co?? Jestem ciekaw jak wygląda Twój mąż, a mój szwagier zarazem, pewnie jak
                              zaćmienie księżyca :-))))).
                              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 19:41
                                Wygląda owszem! Owszem owszem nawet.
                                • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 19:43
                                  I jeszcze dodam, że nosi się na czarno, czyli - jak zaćmienie!
                                  Ale nie nazywa się Don Pedro Navarro Valls... Szkoda...
                                  • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 21:46
                                    Nie nazywa się Navarro Valls, rzeczywiście szkoda. Pewnie bardzo zwyczajnie.
                                    Mendoza np. To jak po polsku Kowalski. Swego czasu też lubiłem paradować na
                                    czarno. Ale teraz już mniej. Pochudza jeszcze bardziej.
                                    • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 21:53
                                      No i mój właśnie dlatego chodzi na czarno, aby go pochudziło. Ale najlepiej
                                      pochudzam go ja moim marnym wyżywieniem!
                                      • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 22:01
                                        Biedny chłopak, z kim on sie ożenił? Pewnie tylko puszki i puszki. Nie ma czego
                                        zazdrościć, naprawdę. W takim razem lepiej się nie żenić :-)))
                                        • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 22:05
                                          Aż mu zęby się powyszczerbiały od tych puszek...
                                          Jest tak: Ja zjadam zawartość puszki, a mężowi daję puszkę ze słowami: "Masz,
                                          jedz, blado wyglądasz, widać brakuje ci żelaza!..."
                                          • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 22:10
                                            No nie, a ja naprawdę zaczynałem Cię lubić :-))) On ma gorzej niż sobie
                                            wyobrażałem.Powinien oskarżyć Cię o znęcanie się psychiczne. Zjeść chłopakowi
                                            puszkę ... przepraszam zawartość puszki, a potem mówić jedzmy z tego wszyscy,
                                            to już prawie sadyzm :-)))
                                            • m.malone Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 00:06
                                              A on Jej po cichutku alergeny rozpyla:)
                                              (z wdzięczności)
                                              • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 15:05
                                                Oooo! Teraz już wszystko jasne Hellu. Widzisz co może zrobić
                                                taki "niedojedzony" mąż? Problem alergii już masz rozwiązany, wystarczy tylko
                                                chłopczyka podkarmić i po kłopocie.
                                                • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 15:18
                                                  Dziś jest u matki, więc o jego podkarmienie możesz być, Lunarze całkiem
                                                  spokojny!.. A w ogóle - co to za męska solidarność?! To ja miałam być twoją
                                                  kumpelą! Ach, ci faceci! Jak to jeden o drugiego dba..! Raz mój mąż widząc, jak
                                                  kot kręci się koło rozmrażanej przeze mnie ryby, mówi całkiem poważnie, z
                                                  pretensją: "No, daj mu kawałek, nie widzisz, że CHŁOPAK głodny?"...
                                                  • lunar1978 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 18:57
                                                    Taaa, zna chłopak swoje miejsce w szeregu. Najpierw Hellaa, potem kot, a na
                                                    końcu ten biedak, którego tytujesz mężem. Domyślam się jak to wygląda. Mąż
                                                    wraca głodny do domu, a tu widzi piękny schab. On się do niego zabiera, a Ty :
                                                    zostaw to dla kota !!! Dla Ciebie jest kaszaneczka" :-))) Kota pewnie dostał
                                                    biedaczysko.

                                                    Ale nie przejmuj się moim gderaniem i tak Cię lubię :-)))

                                                    PS. Pożyczysz pięć dych? Oddam jak będę miał :-)))
                    • hansii Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 13:47
                      1. Buzdura, o alergiach decyduje glownie konstrukcja organizmu (genetyka)
                      plus zanieczyszczenie srodowiska.

                      2. Poniewaz od wielu lat jestem alergikiem oblecialem juz wielu znanych
                      profesorow (nieskromnie dodam, ze w jednej z lepszych akademii medycznych w
                      pewnym zachodnim Kraju...).

                      Wszelkie kuracje odczulajace, jakich kilka przeszedlem, tez nic nie daly...

                      3. Najwazniejsze: na rynku. takze w Polsce jest juz sporo dobrych srodkow
                      blokujacych rozwoj objawow alergii (blokujacych wydzielalenie histamin).

                      Alergii one nie likwiduja, likwiduja jedynie objawy.
                      Bierzesz te pigulke i przez 12 godzin, nie masz zadnych objawow.

                      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 13:55
                        Hansii, masz na mysli "allertec" "zyrtec" itp. czy znasz jakieś skuteczniejsze
                        srodki? Rzuć, proszę, parę nazw - bardzo bym była wdzięczna!..
                        • hansii Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 14:01
                          osobiscie uzywam niemiecki - TELFAST (Producent: Aventis Pharma GmbH)
                          jest bardzo dobry - zadnych objawow ubocznych.

                          Zwiazek chemiczny, ktory odpowiada, za jego dzialanie nazywa sie:
                          - hydrochlorek fexofenadyny (niem: Fexofenadinhydrochlorid)

                          Sprawdz, czy zwiazek ten figuruje w tych srodkach , ktore Ty podalas.

                          pozdrawiam.
                          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 14:03
                            Dzięki! :)))
                            • madeleine7 Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 14:10
                              Genetyka - tak, zanieczyszczenie - też. Ale żyjemy wszyscy w tym samym
                              środowisku, mając w rodzinie alergików i niekoniecznie wszyscy są chorzy. Grypę
                              łapią np. osobniki najsłabsze - dzieci, starsi i zmeczeni pracoholicy. Tak też
                              jest z alergią. Im słabszy organizm tym większe prawdopodobieństwo.A słabość
                              nie musi być tylko fizyczna.
                              Leki antyhistaminowe tylko pomagają złagodzić objawy w okresie pylenia. A
                              leczenie alergii powinno się odbywać cały rok zeby oczekiwać efektów.
                              Telfast brałam – lek dość mocny, na receptę ale dobry w leczeniu objawowym.
                              Ja Ci radzę: zrób testy i pomyśl o leczeniu.jednym to pomaga, drugim nie ale
                              warto spróbować. Ja to zrobiłam patrząc na moją koleżankę alergiczkę, która
                              była w ciąży i nie mogła brać ani leków ani kropli do nosa czy oczu.
                              Niewyobrażalne męczarnie.
                              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 18:02
                                Już się badałam testami, mam parę wykrytych alergii... Hm, trzeba iśc do
                                alergologa i kontynuować wydawanie kasy...
                      • procesor Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 05.04.05, 21:22
                        hansii napisał:
                        > 1. Buzdura, o alergiach decyduje glownie konstrukcja organizmu (genetyka)
                        > plus zanieczyszczenie srodowiska.

                        Hmm. Ciekawe że jeszcze kilkadziesiąt lat temu genetyka tak w kość nie dawała.
                        Zanieczyszczenie.. pewnie tak.
                        A ja wierze że nadmiar czystości też.. nie ma to jak naturalne szczepionki w
                        dzieciństwie, ten piach w piaskownicy.. ech.. :P

                        > 2. Poniewaz od wielu lat jestem alergikiem oblecialem juz wielu znanych
                        > profesorow (nieskromnie dodam, ze w jednej z lepszych akademii medycznych w
                        > pewnym zachodnim Kraju...).
                        > Wszelkie kuracje odczulajace, jakich kilka przeszedlem, tez nic nie daly...

                        Oj, wiadomość o kompletnej klęsce kuracji w zestawieniu z autorytetami, czyni te
                        ostatnie problematycznymi.. byc może..

                        > 3. Najwazniejsze: na rynku. takze w Polsce jest juz sporo dobrych srodkow
                        > blokujacych rozwoj objawow alergii (blokujacych wydzielalenie histamin).
                        > Alergii one nie likwiduja, likwiduja jedynie objawy.
                        > Bierzesz te pigulke i przez 12 godzin, nie masz zadnych objawow.

                        O. Ciekawe bo juz lata temu tu w Polsce brałam 1 tabletkę leku i miałam spokój z
                        objawami na 24 godziny.. :)
                        Ale tu chodzi właśnie o to by likwidowac przyczyny a nie objawy.
                        Co prawda w braku laku.. łykam od paru dni to co objawy zwalcza i czekam na
                        deszcz. :)

                        Nie bądź taki pewny tych przyczyn - genetyki i środowiska.
                        Ostatecznie jak ktoś napisał stres powoduje zaostrzenie objawów czego sama
                        doświadczałam.
                        A że doświadczyłąm już kiedys dobrodziejstw niekonwencjonalnych metod terapii
                        wierzę że może da sie bez pigułek i zastrzyków zwalczyć przyczyny sensacji
                        pyłkowych.
                        Problem w tym że łatwiej łyknąć pigułę albo dac się pokłuć......
                        • hansii Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 06.04.05, 04:18
                          milo napisalas - dziewcze...

                          ale w tej dziedzinie autorytetem jestem ja...

                          uklad psycho-somatyczny ma tylko "biezace" znaczenie.
                          w momencie - gdy jestes zdenerwowana, alergia Cie latwiej dopada.

                          Ale nie jest to zasada generalna.
                          Twoja "ogolna" kondycja psycho-fizyczna (czym masz zycie udane, czy nie)
                          nie ma tu zadnego znaczenia.
                          • procesor Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 06.04.05, 10:20
                            hansii napisał:
                            > milo napisalas - dziewcze...

                            Och jak miło stać się znowu dziewczeciem.. hehe.. dzieki

                            > ale w tej dziedzinie autorytetem jestem ja...

                            Ale to ci niewiele pomaga na alergię co?? :P

                            > uklad psycho-somatyczny ma tylko "biezace" znaczenie.
                            > w momencie - gdy jestes zdenerwowana, alergia Cie latwiej dopada.

                            Nie mówię o zdenerwowaniu ale rzetelnym i potężnym stresie..

                            > Ale nie jest to zasada generalna.
                            > Twoja "ogolna" kondycja psycho-fizyczna (czym masz zycie udane, czy nie)
                            > nie ma tu zadnego znaczenia.

                            Ma. Ogromna. I nie jest to mój wymysł.
                            Tzw. skala stresu pomaga określić zagrożenie - uzyskanie 300 punktów w ciągu
                            roku daje realne zagrożenie zdrowia. I zapewniam cię że w zyciu tak nie
                            chorowałam jak w czasie gdy dostałam potężna dawke stresu. Gdy poprawiłam swoja
                            formę psychiczna - ciało fizyczne od razu przestało chorowac.
                            Zreszta o wierze i jej sile nie ma co dyskutowc tutaj.

                            Dobrze że deszcz spadł.
                            • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 06.04.05, 10:58
                              Procesiu, chyba jesteś z Północy - tu w Wawie nadal posucha...
                              Zgadzam się z tym, ze stres rujnuje zdrowie, przynajmniej niektórym, bo sama
                              doświadczyłam czegoś w rodzaju trzymiesięcznej grypy gdy straciłam bliską
                              osobę - to nie był li tylko nagły i zmasowany atak bakterii...
                              • procesor Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 06.04.05, 11:02
                                Warszawa duuuże miasto - jak na Bielanach pada to na Ursynowie posucha.. Poważnie.
                                :)

                                U mnie rano było mokro na chodnikach a w nocy na granicy snu rejestrowałam
                                jakies słabe bębnienie w parapet. :)
                                Od razu dodam że do końca sie nie ujawniam w której to dzilenicy padało.... :D
                                • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 06.04.05, 11:13
                                  Nie bój się, Procesiu, wsród licznych wypaczeń umysłowych nie mam manii
                                  śledzenia osób z forum! Natomiast uważam, że ten deszcz musiał być po prostu
                                  kawał burżuja, bo do nas na Pragie nie przyszedł!
                                  • procesor Re: Alergie - psychosomatyczne? - nie. 06.04.05, 11:29
                                    Bo u Was to już inna diecezja.. ;)
            • m.malone Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 21:36
              Hella:

              ...
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 21:39
                Jestem, Panie!
              • m.malone Za nerwowo... 05.04.05, 21:40
                Hella:

                >Malon dom mody /czuję, że to on jest
                > zagubionym wujem Jose Fernando/ a ja chcę hacjendę, bo jakoś ciągnie mnie na
                > wieś.

                Ojej, jaka jestes dobra. Dla mnie dom mody? Może jeszcze z modelkami:))))

                A tak poważnie to prawie trafiłaś. Niewiele brakowało, a urodziłbym sie w
                Brazylii. Ojciec chciał tam się wybrać przed wojną i kupić hacjendę. Mama się
                nie zgodziła. Byłbym agrario spod Pernambuco...
                • hellaa Re: Za nerwowo... 05.04.05, 21:50
                  Malonie, gdyby twój rodziciel zrealizował plan, byłbyś teraz pół -
                  Brazylijczykiem! Słyszałam, że upodobanie do brazylijskich modelek jest
                  genetyczne, więc nie ma innej opcji!
                  Malonie, miałbyś ponetne baczki i operowy temperament, łkałbyś przy kompie na
                  forum zamiast chichotać - o co cię stale podejrzewam, no i im bardziej niewinna
                  dziewoja, tym więcej byś mlaskał i łypał okiem w kolorze Mocca..! O le!
                  • m.malone Re: Za nerwowo... 06.04.05, 00:08
                    Eeeeeeech:) Rozmarzyłem się

                    A skąd wiesz o moim chychocie? (słychać?)
    • hsirk ja znam sposob 05.04.05, 15:46
      > Kochani, czy ktoś zna sposób na doprowadzenie do porządku zdrowia poprzez
      > ustawienie systemów mózgowych albo co?


      ksiaze gautama rozdal dobra ubogim i poszedl na pustynie oddac sie medytacji

      potem nazywali go budda



      nie jest to sposob prosty
      • imagiro Re: ja znam sposob 05.04.05, 15:49
        fanzolisz pieronie, niczego nie rozdal, tylko opuscil zamczycho ...
        • fleuret Re: ja znam sposob 05.04.05, 15:55
          z powodu alegii?
          • fleuret ps 05.04.05, 16:00
            znów zjadłm literę
            • imagiro Re: ps 05.04.05, 16:04
              i teraz znowu ... musisz byc bardzo glodna ...
            • hansii Re: ps 05.04.05, 17:32
              nie przezeraj sie.

              to szkodliwe dla zdrowja

              sam wjem.
            • hellaa Re: ps 05.04.05, 17:56
              Fleur, gdybyś od czasu do czasu nie zjadła litery, pewnie byś się nam zamieniła
              w pachnaca mgiełkę i odpłynęła... Dlatego powiadam: Jedz litery, ile chcesz!
              • fleuret Re: ps 05.04.05, 18:23
                jesteś bardzo miła
                litery jadam na podwieczorek
      • hellaa Re: ja znam sposob 05.04.05, 17:53
        Oddać się - powiadasz? Hm, może to i jest sposób!...
    • xy2 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 21:54
      ku.. mać, większosc mojego zycia jestem alergikiem:))))))))

      moze wiekszosc zycia spedzilam z niewłasciwymi ludzmi- zaleznosc
      psychosomatyczna
      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 21:55
        A może otacza cię dużo wampirów energetycznych? :)))
        • xy2 Re: Alergie - psychosomatyczne? 05.04.05, 22:00
          coraz mniej i całe szczescie
        • hsirk Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 10:10
          jak hella?
          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 10:18
            Hrisk, na razie jeszcze nie mam powodu do szczucia cie Behemotem, ale, gwoli
            porządku, chcę cię poinformować, że hella to była marybellows była buka, czyli
            osoba, z którą zawarłeś pakt o nieagresji opartej na obustronnym splendid
            isolation. Jednak jak chcesz, to tu pisz, tylko nie wulgaryzuj, nie głoś
            zasadności bicia dzieci, i w ogóle dbaj o moje słabe nerwy, ok?
            • hsirk Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:29
              upsss... piarina???!!???

              tfu, tfu przez lewe ramie... zmieniacie te piorka tak czesto, ze nie nadazam...

              >Jednak jak chcesz, to tu pisz, tylko nie wulgaryzuj, nie głoś
              > zasadności bicia dzieci, i w ogóle dbaj o moje słabe nerwy, ok?

              och laskawco, jakze sie odwdziecze za tak milosierne zezwolenie na rzeczy na
              ktore nie masz wplywu???

              chyba tylko tym ze nie bede pisal


              buuuuu...
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:37
                Hrisk, sadziłam, że mam wpływ, gdyz załozyłam, że moze i zachowałeś się parę
                razy, ale jesteś jednak człowiekiem dialogu i jesli cos deklarujesz, to nie pro
                formo. I nie pomyliłam się. :) Pa!
    • yoosh Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 10:57
      Dolegliwości alergiczne polegają na nadwrażliwości i silnej reakcji obronnej
      organizmu na okreśone materialy,które są nieszkodliwe dla innych ludzi.Alergię
      można zdefiniować jako wyolbrzymioną reakcję ciala na urojone ataki z
      zewnątrz,która jest znakiem podwyższonej agresywności i postawy obronnej
      organizmu,przewyższającej okreśoną norme.Najczęściej ta silna agresja nie jest
      rozpoznawana i dlatego nie jest rozladowywana.Nawet jeśli znajduje ona swoje
      ujście w pojedyńczych wypadkach,chodzi najczęściej o jakiś jej tlumiony
      aspekt,który nie zostal odkryty.


      Katar sienny

      jest znakiem przyjmowania ,najczęściej nieświadomie ,postawy obronnej w sferze
      życia seksualnego.Odzrucasz od siebie calą seksualnośc albo jakiś jej określony
      aspekt.


      Alergia na kurz domowy

      wskazuje na to,że okreśone sfery życia uznajesz za "nieczyste" i przez to je
      odrzucasz.Twoje wewnętrzne ambicje chcą sięgać po wysoki ideal,który jednak nie
      jest możliwy do urzeczywistnienia.



      Generalnie i dużym skrócie:


      przyczyną alergii jest nadwrażliwość,agresja,postawa obrony,przytlumiona chęć
      ataku,strach przed życiem.


      Alergie są obecnie zjawiskiem masowym.Wini się najczęściej zanieczyszczenie
      środowiska,chemię w żywności itp.,co na pewno jest czynnikiem "ulatwiającym"
      powstawanie alergicznych reakcji ale nie jedyną i najważniejszą przyczyną.

      Niestety latwiej jest przepisać i zażywac jakiś lek,który na dluższy czas nie
      jest obojętny dla zdrowia,niż sięgnąć glębiej do przyczyny zjawiska.
      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:01
        To co? Pobiegać, na basen iść? A chlor?
        • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:05
          mysle, ze u Ciebie to jednak przypadek zespolow alergii psychosomatycznych, bo
          na krisha tez masz uczulenie:)))
          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:10
            Ja Krisha nie wyganiam, tylko socjalizuję...
            • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:14
              hellaa napisała:

              > Ja Krisha nie wyganiam, tylko socjalizuję...

              socjalizuj scylle, krisha zostaw w spokoju...:)
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:17
                Ze SCYLLĄ nie miałam SCYSJI.
                Z Krishem - aż iskry z klawiatur leciały!!
                • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:20
                  hellaa napisała:

                  > Ze SCYLLĄ nie miałam SCYSJI.
                  > Z Krishem - aż iskry z klawiatur leciały!!

                  i dlatego podjelas sie zadania socjalizowania krisha...??
                  hmmm, nie wiem czy to dobry pomysl...
              • scylla Re: Alergie - psychosomatyczne? 07.04.05, 18:46
                Luty masz jakieś nowe dane na mój temat,
                może coś Ci utkneło coś w przełyku?
                Straszna papla się z Ciebie robi,
                człowiek zniknie na parę dni i proszę,
                już go chcą socjalizować.
                jednak mam nadzieję że to Ty mnie będziesz socjalizował,
                jesteś takim autorytetem:)
        • yoosh Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:30
          Aktywnośc fizyczna jak najbardziej wskazana.Nie musi być basen,jeśli nie lubisz
          chloru/kto lubi:)?

          Może joga,tai-chi,rower?
          A przede wszystkim pracować nad zmiana nastawienia do życia.Wiem,że latwiej
          lyknąć pigule i dalej myślec po staremu-twoja sprawa,co wybierzesz,zapytaj
          się,co ci barzdiej pasi-życie z alergią,czy bez.Może podświadomie jest ci ta
          dolegliwośc do czegoś potrzebna.
          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:39
            Zaraz kończę forować i idę z godzinke połazić w celach naukowych, przy okazji
            śmiało niuchnę alergenów - co nas nie zabije, to nas wzmocni, nie? :)))
            • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:52
              hellaa napisała:

              > Zaraz kończę forować i idę z godzinke połazić w celach naukowych, przy okazji
              > śmiało niuchnę alergenów - co nas nie zabije, to nas wzmocni, nie? :)))

              nie...
      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:09
        Mam niewielki katar, ale to pikuś: najgorsze jest kichanie częste i głośne jak
        wystrzał armatni!
        Czasem też dostaję pokrzywki /b. rzadko" i swędzi mnie skóra /gdy zjem orzechy/.
        Może to donośne kichanie jest wyrazem tłumionej agresji słownej: Chciałabym
        wydrzeć się na kogoś, nawymyślać, porządnie huknąć - ale się wzbraniam, więc
        pozostało mi tylko to przeraźliwe kichanie...
        Ja też uważam, że organizm owszem, ma pewne prawa oparte na chemii itp., i
        chemią mozna sie doraźnie ratować, ale praprzyczyna leży chyba głębiej..
        • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:12
          hellaa napisała:

          > Mam niewielki katar, ale to pikuś: najgorsze jest kichanie częste i głośne
          jak
          > wystrzał armatni!
          > Czasem też dostaję pokrzywki /b. rzadko" i swędzi mnie skóra /gdy zjem
          orzechy/
          > .
          > Może to donośne kichanie jest wyrazem tłumionej agresji słownej: Chciałabym
          > wydrzeć się na kogoś, nawymyślać, porządnie huknąć - ale się wzbraniam, więc
          > pozostało mi tylko to przeraźliwe kichanie...
          > Ja też uważam, że organizm owszem, ma pewne prawa oparte na chemii itp., i
          > chemią mozna sie doraźnie ratować, ale praprzyczyna leży chyba głębiej..

          nawet mysle, ze wiem jak to w Twoim przypadku leczyc...:)))
          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:15
            Co ty mi tu, Luty, imputujesz?...
            Jak leczyć i czemu akurat u mnie tak?
            • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:17
              hellaa napisała:

              > Co ty mi tu, Luty, imputujesz?...
              > Jak leczyć i czemu akurat u mnie tak?

              niczego Ci nie imputuje, patrze i widze...
              a dlaczego akurat u Ciebie tak?...pewnie prawo karmy hi hi....
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:21
                Luciaku, błagam, nie patrz, zakryj oczy! Zaraz ściagnę ten zielony dres,
                podmaluję oko, i będę dalej z tobą gadać!..
                A tak w ogóle to buddystką nie będę, bo mam książkę o Buddzie, czytałam, on źle
                mówił o kobietach, nie podoba mi się to. Sorry, że tak z grubej rury...
                • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:26
                  hellaa napisała:

                  > Luciaku, błagam, nie patrz, zakryj oczy! Zaraz ściagnę ten zielony dres,
                  > podmaluję oko, i będę dalej z tobą gadać!..
                  > A tak w ogóle to buddystką nie będę, bo mam książkę o Buddzie, czytałam, on
                  źle
                  >
                  > mówił o kobietach, nie podoba mi się to. Sorry, że tak z grubej rury...

                  tez buddysta nie jestem i nigdy nie bylem...:))
                  • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:29
                    Hinduistką też nie będę, byłam kiedyś z na spotkaniu krysznowców i uznałam, że
                    prelegent opowiada głupoty, zwłaszcza o mleku. I znowu: sorry jeśli uraziłam.
                    • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:31
                      hellaa napisała:

                      > Hinduistką też nie będę, byłam kiedyś z na spotkaniu krysznowców i uznałam,
                      że
                      > prelegent opowiada głupoty, zwłaszcza o mleku. I znowu: sorry jeśli uraziłam.

                      hinduista tez nie jestem i nigdy nie bylem:)
                      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:42
                        Luty, potrosze wymiękam!!!
                        To co jeszcze moze oznaczać twoje odwołanie do karmy?...
                        Hm.. juz wiem!:
                        Luty, psem lub kotem też nie bedę, bo mam kota i jego zachowanie mnie oburza!
                        • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:47
                          hellaa napisała:

                          > Luty, potrosze wymiękam!!!
                          > To co jeszcze moze oznaczać twoje odwołanie do karmy?...
                          > Hm.. juz wiem!:
                          > Luty, psem lub kotem też nie bedę, bo mam kota i jego zachowanie mnie oburza!

                          a ja lubie swojego kota...:)
                          nie slyszalas o karmie? komek ja wiadrami rozdaje....
                          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 15:20
                            A ja mojego KOCHAM!
        • yoosh Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:22
          Alergia może oznaczać,że:


          -nie chcesz wejść w kontakt z okreśonymi sferami skladowymi życia,unikasz
          konfrontacji"twarzą w twarz"

          -krytykujesz coś wewnetrznie i zamiast to wyrazić hamujesz to i odrzucasz

          -walczysz z czymś,co koliduje z twoimi wyobrażeniami-nie akceptujesz tego,jaki
          jestes

          -negujesz jakąs częśc swojej osobowości

          -chcesz być kims innym,lepszym,czystszym.jest to jednak subiektywna opinia,w
          dodatku nie zgodna z rzeczywistością

          - jestes zamknięty/a na w szelkie zmiany

          -nie jestes gotowy/a do przyjmowania nowości

          -stawiasz czemus opór,izolujesz się,oddzielasz pancerzem

          -twoim prawdziwym alergenem jest niewalściwe nastawienie do
          rzeczywistości,czego efektem jets nadmierna wrażliwośc organizmu na ataki,które
          tak na prawde nie istnieją,sa tylko projekcja twojego wlasnego
          strachu,urojeniem,pozorem.
          • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:26
            Wszystko się zgadza oprócz tego, że nie lubię zmian i nowości. Ale chyba wiele
            osób spełnia dużą część tych warunków, a tylko nieliczni maja alergię.. Czy aby
            się jej pozbyc powinnam teraz walic bez opamiętania wszystko, co mi leży na
            wątrobie, folgować chuciom i żyć z wielką brawurą?
            • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:28
              hellaa napisała:

              > Wszystko się zgadza oprócz tego, że nie lubię zmian i nowości. Ale chyba
              wiele
              > osób spełnia dużą część tych warunków, a tylko nieliczni maja alergię.. Czy
              aby
              >
              > się jej pozbyc powinnam teraz walic bez opamiętania wszystko, co mi leży na
              > wątrobie, folgować chuciom i żyć z wielką brawurą?

              nie, wystarczy porzucic role ofiary...:))
              • yoosh Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:31
                Zgadzam się,nie chodzi tu o zachowania agresywne,lecz o dystans do spraw.
                • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:33
                  Nie wiem, zcy to mi sie uda, chyba przejmowanie się wszystkim to kwestia
                  temperamentu, wrodzona, nie bardzo reformowalna...
                  • yoosh Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:38
                    Podnieś samoświadomośc-oberwuj swoje reakcje nie negując i odrzucając ich.Pytaj
                    się,czy dana reakcja jest dla ciebie korzystna czy nie?Akceptuj sie w calej
                    rozciąglości,zmiany "staną" się same.
              • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:32
                Taki mądry jesteś, to mi powiedz, jak to zrobić? Posza tym juz chyba nie jestem
                taka ofiara jak kiedyś. Co jeszcze mozemy dla siebie zrobić?
                • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:39
                  hellaa napisała:

                  > Taki mądry jesteś, to mi powiedz, jak to zrobić? Posza tym juz chyba nie
                  jestem
                  >
                  > taka ofiara jak kiedyś. Co jeszcze mozemy dla siebie zrobić?

                  jestes...:)
                  jednorazowo i totalnie...
                  • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:44
                    Luty, nie przypinaj mi etykiety ofiary, bo ja ci przypne etykietę buddysty!
                    Mocna jestem i twarda, świadoma, sprawcza i asertywna!!!!!
                    • zalozylam_nowe Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:47
                      hellaa napisała:

                      > Luty, nie przypinaj mi etykiety ofiary, bo ja ci przypne etykietę buddysty!
                      > Mocna jestem i twarda, świadoma, sprawcza i asertywna!!!!!

                      owszem: w przyjmowaniu roli ofiary! :D
                    • luty10 Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 11:49
                      hellaa napisała:

                      > Luty, nie przypinaj mi etykiety ofiary, bo ja ci przypne etykietę buddysty!
                      > Mocna jestem i twarda, świadoma, sprawcza i asertywna!!!!!

                      nie przypinam, grasz taka role, pytalas, to odpowiadam...
                      a Ty przypinaj co chcesz...:)) bedzie mi milo...:)
                      • hellaa Re: Alergie - psychosomatyczne? 06.04.05, 15:24
                        A jakbym przypięła ci na plecach kartkę "Szukam żony"?
                        A jakbym przypięła do ciebie łańcuchami wóz węgla albo gruzu?
                        A jakbym przypięła ci kwiatek do kożucha, który stale nosisz, gdyż dla ciebie
                        zawsze jest luty, ponieważ jesteś, a w lutym trzeba się ciepło odziewać?..
    • hottonia Re: Alergie - psychosomatyczne? 15.04.05, 22:52
      Dziś czytałam artykuł w Claudii: www.claudia.pl/bizz/claudia/a/tekst.jsp?
      place=bizz_claudia_main_a&news_cat_id=87&news_id=8869

      Może to będzie jakaś wskazówka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka