10.04.05, 17:13
zastanawiam sie dlaczego my ludzie przed soba gramy - udajemy kogos innego,
kogos twardego, bez uczuc, zamykamy sie przed innymi, nie mowimy o tym co sie
wewnatrz nas dzieje, stwarzamy pozory szczesliwego zycia...
Obserwuj wątek
    • baba2005 Re: gra 10.04.05, 17:59
      Boimy sie ? :)
    • co_dzienna Re: gra 10.04.05, 18:53
      boimy się zostać zranieni.
      Nie wiedząc, że nawet cierpienie jest radością, bo dzięki niemu czujemy, że
      żyjemy.
      • kornelia54 Re: gra 10.04.05, 19:10
        Poniewaz ludzie w stosunku do siebie nie są dobrzy, albo żadko są dobrzy. Poza
        tym nie chcemy być naiwni, nie chcemy być zranieni, wyśmiani i wyszydzeni. A
        inni często to robią. Dlatego po analizie wolimy sie raczej zamknąć w sobie i
        twierdzimy, że nasze uczucia mogą być łatwo zranione.
    • wichrowe_wzgorza Re: gra 10.04.05, 19:25
      Może lubimy? A może po prostu brak nam dystansu do samych siebie i
      umiejętności, najcenniejszej "śmiania się" z samych siebie. Nie wyśmiewania,
      śmiania się właśnie...
    • ziemiomorze Re: gra 10.04.05, 20:53
      Jesli Cie to drazni, czy tez nie podoba sie - sprobuj nie udawac, nosic uczucia
      na wierzchu, dzielic sie kazda kleska. Mysle, ze dosc szybko dowiesz sie,
      dlaczego ludzie robia tak, a nie inaczej.

      Z grubsza z tych samych powodow, dla ktorych zakladamy ubrania,
      • wichrowe_wzgorza Re: gra 10.04.05, 20:59
        Ziemiomorze, naprawde uważasz, że przyznanie się do błędu, to wstyd? Uważam, że
        odczłowieczamy się ukrywając niepowodzenia, stwarzając pozory. W ten sposób
        dajemy przyzwolenie na życie w zakłamamniu. Dajemy też fałszywy obraz siebie, a
        potem "cierpimy", że nikt nas nie widzi? Jak ma widziec? Przez pryzmat
        powodzeń, doskonałości, której nie ma, która zdarza się wyjątkowo, do której
        mamy dążyć. Własnie przez potykanie się i błądzenie można się do niej zbliżyć.
        • ziemiomorze Re: gra 10.04.05, 22:09
          wichrowe_wzgorza napisała:

          > Ziemiomorze, naprawde uważasz, że przyznanie się do błędu, to wstyd?

          Naprawde cos takiego napisalam? Gdzie i kiedy - bo jestem ciekawa

          > Uważam, że
          > odczłowieczamy się ukrywając niepowodzenia, stwarzając pozory. W ten sposób
          > dajemy przyzwolenie na życie w zakłamamniu.

          Idealny swiat pelen bylby milosci, uwagi i szacunku.
          Mysle, ze zyjemy w innym swiecie - popraw, jesli sie myle. Ludzie sa - znowu,
          jesli sie myle, chetnie dam sie przekonac o tym - niedoskonali, nieswiadomi,
          czesto zwyczajnie glupi (w roznych znaczeniach tego slowa). To, rzecz jasna,
          funkcjonuje rownoczesnie z ludzka wspanialoscia, madroscia i checia
          doskonalenia sie. Ale jest i dziala.
          Ja sie nie mam za osobe specjalnie mocna, i miedzy innymi dlatego nie mam
          zamiaru otwierac sie przed byle kim. Ani publicznie.

          Dajemy też fałszywy obraz siebie,
          > a
          > potem "cierpimy", że nikt nas nie widzi?

          Nie rozumiem, skad u Ciebie takie albo-albo.
          Mam grupe bliskich, przy ktorych nie mam oporow nie udawac, sama swiadomosc ich
          istnienia mnie milo grzeje. Dlaczego jednak - i w imie czego - mialabym
          wchodzic bezbronna miedzy tlum, w ktorym oprocz owiec i suslow sa hieny, i
          swinie?

          > Jak ma widziec? Przez pryzmat
          > powodzeń, doskonałości, której nie ma, która zdarza się wyjątkowo, do której
          > mamy dążyć. Własnie przez potykanie się i błądzenie można się do niej
          zbliżyć.

          Mam w nosie doskonalosc,
      • kkamyczek Re: gra 11.04.05, 09:26
        sprobowalam :)
        wszyscy sa zachwyceni :))
        to smieszne jak bardzo ludzie tego potrzebuja a jednoczesnie tego nie daja

        ale odpowiedzi dlaczego tak robimy, nie znalazlam...
        • ziemiomorze Re: gra 11.04.05, 09:33
          W pracy tez sie Toba zachwycaja?
          Pozazdroscic,
    • bender_rodriguez regra 10.04.05, 22:16
      zdecydowanie uważam, że należy wejść na kotka małego. wtedy wszystkie inne
      problemy przestają być nimi a stają sie czymś innym, takim malutkim zostawionym
      wieczorem na nocnej szafce, a potem gdzieś je połozyłaś i gdzie to teraz jest?
      takie małe z kręcącym się dzwoneczkiem i małą czerwoną wstążeczką. potem gdzieś
      podobno ktoś je widział ale to było w zeszłą środę i od tej pory w każdą środę
      organizujemy doroczny konkurs, który rozstrzygamy tuż przed czwartą - tak, żeby
      na obiad jeszcze zdążyć. a po obiedzie - relaks w gronie uroczych rozruszników
      stukonnych, stukonnych... nnych...
      • ziemiomorze Re: regra 10.04.05, 22:18
        Kici korci?

        Sprobuj, madralo,
        • bender_rodriguez Re: regra 10.04.05, 22:22
          nie
    • fleuret Re: gra 11.04.05, 09:07
      wyrobienie dramatyczne jest bardzo potrzebne
      gdyby nie ono, na świecie słyszelibyśmy tylko
      szloch i zgrzytanie zębów
      -------------------------------------------------------------------------
      "Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować.
      Będziesz dla mnie jedyny na świecie.
      I ja będę dla ciebie jedyny na świecie."
      • kkamyczek Re: gra 11.04.05, 09:29
        nei jest az tak zle.. to od nas zalezy jak sie czujemy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka