Wekslowanie na boczny tor

13.04.05, 10:50
Znowu, bo mnie to meczy.

Tematy merytoryczne najczesciej gina bardzo szybko, ugodzone w samo serce
towarzyskim swiergotem, flirtowaniem i pieprzeniem od rzeczy. Moze to
przeniesc na priw, gg, icq - musi byc publicznie?

Tematy 'pomoz mi' zabijane sa sarkazem.
Ja za nimi nie przepadam, ale jak kto sie tu otwiera, a ktos nie ma nic do
powiedzenia, to sie moze nie odzywac?

Pomijajac dzialalnosc debilnych trolli, ktore powinny skonac w wirtualnych
meczarniach,
    • wrazliwa Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 10:57
      to prawda co piszesz. wiekszosc jak zobaczy tekst w typie pomóż mi traktuje to
      jak bzdure i prowokację. ale admin jest sam sobie winny

      ludzie mają w naturze lekcewazenie problemów innych, szczególnie dzieci i mówią
      że to bzdura a nie problem. nikomu nie chce sie porozmawiac bo zaraz zwyzywają
      od pie..ietych
    • procesor Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 11:12
      ziemiomorze napisała:
      > Tematy merytoryczne najczesciej gina bardzo szybko, ugodzone w samo serce
      > towarzyskim swiergotem, flirtowaniem i pieprzeniem od rzeczy. Moze to
      > przeniesc na priw, gg, icq - musi byc publicznie?

      Taaak zaraz cie policjantem nazwą. Skąd ja znam te postulaty.

      > Tematy 'pomoz mi' zabijane sa sarkazem.
      > Ja za nimi nie przepadam, ale jak kto sie tu otwiera, a ktos nie ma nic do
      > powiedzenia, to sie moze nie odzywac?

      Kiedy mogę pomagam.
      Ostatni coraz częściej w język się gryze. Choc może częściej powinnam.


      > Pomijajac dzialalnosc debilnych trolli, ktore powinny skonac w wirtualnych
      > meczarniach,

      A to jest ciekawe. Bo czesto im głupszy watek tym dłuższy żywot.
      Chyba nic na to się nigdy nie zaradzi. Bo inaczej ktos musiałby to byc
      supercenzorem. A jaki w tym sens?
      • ziemiomorze Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 12:23
        procesor napisała:
        > Taaak zaraz cie policjantem nazwą. Skąd ja znam te postulaty.

        Kiedy mnie to wali. I pisalam raczej do nowych, bo starzy sa za starzy na
        jakiekolwiek reformy. Wiek, procesor - rozumiesz.

        > Kiedy mogę pomagam.
        > Ostatni coraz częściej w język się gryze. Choc może częściej powinnam.

        No bo jestes harcerka!
        Nenene.

        > A to jest ciekawe. Bo czesto im głupszy watek tym dłuższy żywot.
        > Chyba nic na to się nigdy nie zaradzi. Bo inaczej ktos musiałby to byc
        > supercenzorem. A jaki w tym sens?

        Trolle sa cwane.
        Np moga sie przypochlebiac, i niektorzy sie na to lapia.
        Moga byc fajne i - mimo tego, ze pieprza od rzeczy - sprawiac wrazenie
        sympatycznych.
        Mimo tego trolle nalezy glodzic, bo rozwalaja forum, sa agentami entropii.
        Czyli nie rozmawiac z nimi, plonkowac bez litosci. Chyba nie chodzi o bycie
        cenzorem, ale o zwykly rozsadek ogrodnika. Chwasty sa fajne, ale jesli sie im
        pozwoli plenic, to zaglusza kazda roze i kazdy krzak agrestu.
        • luty10 Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 12:29
          ziemiomorze napisała:

          Chyba nie chodzi o bycie
          > cenzorem, ale o zwykly rozsadek ogrodnika. Chwasty sa fajne, ale jesli sie im
          > pozwoli plenic, to zaglusza kazda roze i kazdy krzak agrestu.

          ale Ty ziemiomorze, jestes najladniejszym kwiatuszkiem w tym ogrodzie...:))
          >
          >
          >
        • procesor Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 12:44
          ziemiomorze napisała:
          > Kiedy mnie to wali. I pisalam raczej do nowych, bo starzy sa za starzy na
          > jakiekolwiek reformy. Wiek, procesor - rozumiesz.

          Hmm, ale czasem staruszkowie sa bardziej postępowi niż młodzi ideowcy, którzy
          widza tylko swoja świetlana przyszłość (tak im sie zdaje) - a staruszkowie
          wiedzą że cień w skwarny dzień to balsam.. :)

          > No bo jestes harcerka!
          > Nenene.

          Ale to nie z dobrego serca tylko z lenistwa.. hehe.

          > Trolle sa cwane.
          > Np moga sie przypochlebiac, i niektorzy sie na to lapia.
          > Moga byc fajne i - mimo tego, ze pieprza od rzeczy - sprawiac wrazenie
          > sympatycznych.
          > Mimo tego trolle nalezy glodzic, bo rozwalaja forum, sa agentami entropii.
          > Czyli nie rozmawiac z nimi, plonkowac bez litosci. Chyba nie chodzi o bycie
          > cenzorem, ale o zwykly rozsadek ogrodnika. Chwasty sa fajne, ale jesli sie im
          > pozwoli plenic, to zaglusza kazda roze i kazdy krzak agrestu.

          Fakt.
          Bez przyklaskującej publiki niektórzy przestali tu budzić zainteresowanie.
          Zabawne.
          Kiedyś niektórym wystarczyło samo "nonono, głupiś" i juz burza oklasków dla
          wyższej inteligencji.. ;) a dla potepionego oplucie..
          • ziemiomorze Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 13:21
            procesor napisała:
            > Hmm, ale czasem staruszkowie sa bardziej postępowi niż młodzi ideowcy, którzy
            > widza tylko swoja świetlana przyszłość (tak im sie zdaje) - a staruszkowie
            > wiedzą że cień w skwarny dzień to balsam.. :)

            Tak!
            Tylko raczej nie tutaj ;-)
            Tutaj 'staruszek' woli teatralny gest odejscia.

            > Bez przyklaskującej publiki niektórzy przestali tu budzić zainteresowanie.
            > Zabawne.

            Przeciez o to chodzi trollowi.
            Nic trolla bardziej nie uraza, niz danie mu ignora - to jak zamkniecie
            obzartuchowi lodowki przed nosem. Na klodke.

            > Kiedyś niektórym wystarczyło samo "nonono, głupiś" i juz burza oklasków dla
            > wyższej inteligencji.. ;) a dla potepionego oplucie..

            Jak widac z wpisow wielonickowego tchorza ponizej, nadal niekorzy probuja grac
            w to samo - ja to nazywam metoda 'na ratlera',
        • zom.bi Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 15:51
          ziemiomorze napisała:
          > Mimo tego trolle nalezy glodzic, bo rozwalaja forum, sa agentami entropii.
          > Czyli nie rozmawiac z nimi, plonkowac bez litosci.

          Popieram Twoj postulat bezwzglednego glodzenia troli - to idea sluszna i
          chwalebna (warto wyznaczac kierunki), ale nie ma ona szans na realizacje, bo
          choc trole to paskudne szkodniki, to i one w ekosystemie swoje miejsce maja.

          Plenia sie tym bardziej, im wiecej karmiacych badziewiarzy, proste. A
          karmiacych nie ubedzie nigdy, bo stanac prosto wobec ciemnej, zimnej ciszy jest
          zbyt trudno i straszno - niech wiec juz bedzie ktorakolwiek, jakikolwiek, byle
          tylko ta koldra nie byla tak okropinie zimna, a ten ekran tak beznadziejnie
          pusty.
          • ziemiomorze Re: Wekslowanie na boczny tor 13.04.05, 16:00
            zom.bi napisał:
            > Popieram Twoj postulat bezwzglednego glodzenia troli - to idea sluszna i
            > chwalebna (warto wyznaczac kierunki), ale nie ma ona szans na realizacje, bo
            > choc trole to paskudne szkodniki, to i one w ekosystemie swoje miejsce maja.

            A Ty to masz zadziwiajaca umiejetnosc pisania tak, ze nie wiadomo - smiertelnie
            powazny czy jaja robi?

            > Plenia sie tym bardziej, im wiecej karmiacych badziewiarzy, proste. A
            > karmiacych nie ubedzie nigdy, bo stanac prosto wobec ciemnej, zimnej ciszy
            > jest
            > zbyt trudno i straszno - niech wiec juz bedzie ktorakolwiek, jakikolwiek,
            > byle tylko ta koldra nie byla tak okropinie zimna, a ten ekran tak
            > beznadziejnie pusty.

            Widzisz - mozna robic tak, ze sie przykrawa mozliwosci do rzeczywistosci ('to
            sie nie uda', 'to jest bez sensu', etc).
            Mi natomiast blizszy jest, lekko tylko donkiszoteryjny, trend odwrotny -
            przykrawania rzeczywistosci do mozliwosci. Predzej umre, przestane uzywac
            pestycydy,
          • krtysia Re: Wekslowanie na boczny tor 26.05.05, 18:13
            zom.bi napisał:

            > ziemiomorze napisała:
            > > Mimo tego trolle nalezy glodzic, bo rozwalaja forum, sa agentami entropii
            > .
            > > Czyli nie rozmawiac z nimi, plonkowac bez litosci.
            >
            > Popieram Twoj postulat bezwzglednego glodzenia troli - to idea sluszna i
            > chwalebna (warto wyznaczac kierunki), ale nie ma ona szans na realizacje, bo
            > choc trole to paskudne szkodniki, to i one w ekosystemie swoje miejsce maja.
            >
            > Plenia sie tym bardziej, im wiecej karmiacych badziewiarzy, proste. A
            > karmiacych nie ubedzie nigdy, bo stanac prosto wobec ciemnej, zimnej ciszy
            jest
            >
            > zbyt trudno i straszno - niech wiec juz bedzie ktorakolwiek, jakikolwiek,
            byle
            > tylko ta koldra nie byla tak okropinie zimna, a ten ekran tak beznadziejnie
            > pusty.

            ********************************************************************************
            * I wy nazywacie sie inteligentnymi ludzmi?
            -a slyszeliscie o -umijetnosci przekazywania madrosci?
            -po tym pozanaje sie inteligentnego i madrego czlowieka.
            -mam jasniej napisac ,czy wystarczy?
    • zalozylam_nowe wylacznie nudziarze i pseudointelektualni 13.04.05, 12:50
      narzekacze, typu ziemiomorze, powinni skonac w wirtualnych meczarniach :)

      Amen.

      p.s. w zasadzie to i w realnym swiecie bym tego swiatu zyczyla...
      • dupa.nie.komandos Re: wylacznie nudziarze i pseudointelektualni 13.04.05, 12:53
        jakby ludzie z problemami mieli czytać naukowe wywody to byłoby z nimi jeszcze
        gorzej
        • zalozylam_nowe Re: wylacznie nudziarze i pseudointelektualni 13.04.05, 12:54
          dupa.nie.komandos napisała:

          > jakby ludzie z problemami mieli czytać naukowe wywody to byłoby z nimi
          jeszcze
          > gorzej

          a gdyby chcieli, kupiliby sobie ksiazke :)
          • dupa.nie.komandos Re: wylacznie nudziarze i pseudointelektualni 13.04.05, 12:55
            tak i poszliby do specjalisty:)
    • alicja-ciekawska znowu intelygencja 13.04.05, 12:58
      ziemiomorze napisała:

      > Znowu, bo mnie to meczy.
      >
      > Tematy merytoryczne najczesciej gina bardzo szybko, ugodzone w samo serce
      > towarzyskim swiergotem, flirtowaniem i pieprzeniem od rzeczy. Moze to
      > przeniesc na priw, gg, icq - musi byc publicznie?
      >
      > Tematy 'pomoz mi' zabijane sa sarkazem.
      > Ja za nimi nie przepadam, ale jak kto sie tu otwiera, a ktos nie ma nic do
      > powiedzenia, to sie moze nie odzywac?
      >
      > Pomijajac dzialalnosc debilnych trolli, ktore powinny skonac w wirtualnych
      > meczarniach,



      czuje sie niedoceniona.
      Spoleczenstwo/czyli #my # nie ufamy intelygentom. Nudni jestescie.
      • dupa.nie.komandos Re: znowu intelygencja 13.04.05, 13:01
        bo intEligencja z samej definicji to zdolność do myślenia abstrakcyjnego
        nie jest problemem cytowanie "autorytetów"
        jak to zinterpretujesz twoja sprawa
    • ivek Re: Wekslowanie??? 13.04.05, 16:24
      ziemiomorze,

      nie wiedzialem, ze uzywasz slow, ktorych nie rozumiesz.

      aj.
      • ziemiomorze Re: Wekslowanie??? 13.04.05, 16:51
        Aaaaj?
        www.slownik-online.pl/kopalinski/1A4B6E098D5BC65AC12565B3000813FA.php
        • ivek :-] 14.04.05, 08:26

          Dobra, dobra sam sobie wymyślę karę oka?

          aj.
          • ziemiomorze Re: :-] 14.04.05, 09:03
            Nie, dlaczego, mi sie zdarza uzywac wyrazow, ktorych znaczenia nie rozumiem,
            zdarza mi sie popelniac bledy ortograficzne i stylistyczne, zdarza sie jechac
            autobusem bez waznego biletu, zdarza sie rownierz zapominac o urodzinach
            bliskich oraz pare innych rzeczy mi sie zdarza. Dlaczego mialbys sie za to
            karac?
            Ja karac siebie nie mam zamiaru,
            • ivek Re: :-] 14.04.05, 10:23
              >Dlaczego mialbys sie za to
              > karac?

              eee tak konkretniej, to byla proba w miare pogodnego wyjscia z nie do konca
              przyjemnej dla mnie sytuacji.

              aj
      • habitus Re: Wekslowanie??? 13.04.05, 17:53
        No taa... Sam nie rozumie, to innym dokucza...
        ;)
      • jmx ajvuś :)) 13.04.05, 23:47

        Chmielewskiej nie czytałeś... bo wiedziałbyś co znaczy np. "zwekslować (się) na kanapę" :)))
        • ivek dżemuś 14.04.05, 10:26
          jmx napisała:

          > Chmielewskiej nie czytałeś...

          o ładny komplement
          :)))

          z Twórców przez duże TFU pasjami opisujących kryminalne historie wybrałem, tego
          jak mu tam sie później okazało minipornografa, Nienackiego :)))
          aj.
          • iwan_w Re: dżemuś 14.04.05, 10:35
            ivek napisał:

            > z Twórców przez duże TFU pasjami opisujących kryminalne historie wybrałem,
            tego
            > jak mu tam sie później okazało minipornografa, Nienackiego :)))
            > aj.

            oraz, co było wiadome od początku, ale nie do końca uśwaidomione - ormowca i
            prawego urzędnika-obywatela PRL:))


            do której księgi najczęściej wracałeś (z góry zakładam, że musiały być takie,
            które czytałeś więcej niż raz)?;)
            • ivek Re: dżemuś 14.04.05, 10:50
              Witaj Iwan



              > ale nie do końca uśwaidomione - ormowca i
              > prawego urzędnika-obywatela PRL:))

              Fakt, a pamiętasz w której książce się chwalił, że zatrzymał kierowcę VW Passata
              legitymacją ORMOwca?

              > do której księgi najczęściej wracałeś (z góry zakładam, że musiały być takie,
              > które czytałeś więcej niż raz)?;)

              Kurczaki myślałem, że to tylko ja marnowałem swój cenny czas dzieciństwa
              czytając je po kilka razy. :))
              Moje ulubione to Fantomas, Templariusze (nie żebym był jakimś frankofilem, o
              nie) i Kapitan Nemo. Nawet do dziś mam ochotę do Iławy i nad Jeziorak pojechać.
              Bo zamki nad Loarą i Mazury i tak chcę zjeździć.
              aj.
              • iwan_w Re: dżemuś 14.04.05, 12:04
                no witam:)

                > Fakt, a pamiętasz w której książce się chwalił, że zatrzymał kierowcę VW
                Passat
                > a
                > legitymacją ORMOwca?

                a robił to tylko w jednej?! haha, nie, nie pamiętam... może Księga Strachów?


                > Kurczaki myślałem, że to tylko ja marnowałem swój cenny czas dzieciństwa
                > czytając je po kilka razy. :))

                doskonale wiesz, że to żadna strata nie była:) ech, to poczucie satysfakcji,
                kiedy ku zdumieniu wszystkich uwięziony w karoserii wyklepanej młotkiem
                zapoznanego wynalazcy wuja Strumiłło silnik Ferrari 410 z warkotem pozwalał
                wyprzedzić najszybsze samochody zepsutego zachodu albo wypłynąć na szeroką toń
                jeziora... eeeech;( [ze łzą w oku]

                > Moje ulubione to Fantomas, Templariusze (nie żebym był jakimś frankofilem, o
                > nie) i Kapitan Nemo. Nawet do dziś mam ochotę do Iławy i nad Jeziorak
                pojechać.
                > Bo zamki nad Loarą i Mazury i tak chcę zjeździć.

                Kapitan Nemo jest akurat chyba jedyną, której nie czytałem. wolałem te z
                Tajemnicą w roli głównej - do Templariuszy i Fantomasa dorzuciłbym koniecznie
                Niesamowity Dwór, no i jeszcze Księgę strachów, Zagadki Fromborka i tajemnicę
                tajemnic. Loara i Mazury wiadomo, ale jeszcze koniecznie grób rabina Loewego w
                Pradze;)
                • iwan_w Re: dżemuś 14.04.05, 12:12

                  wiesz co, właśnie się zorientowałem, że wekslujemy, jak nic, na boczny tor.
                  • ivek Re: dżemuś 14.04.05, 17:41
                    iwan_w napisał:

                    > wiesz co, właśnie się zorientowałem, że wekslujemy, jak nic, na boczny tor.

                    Hmmmm. Fuct.

                    To cóż, ze szkodą dla fanów literatury wysoce popularnej, a odnajdujących w
                    sobie "żyłkę" psychlogiczną, przejdziemy na priva (czy jak?)
                    ;D
                    talk to you later buddy.
                    Aj.
    • jmx Re: Wekslowanie na boczny tor 14.04.05, 00:42

      Ten post byl napisany wczoraj...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=22667614&a=22667800
      ;)

      Ale widzę ożywczy powiew wiosny i listki nieśmiało się wychylające z forumowych gałązek. Nie jest źle :). Choć żal tych, których nie ma...
      • habitus Re: Wekslowanie na boczny tor 14.04.05, 00:50

        Przyjazny obszar

        Radny Paweł Zorski też jest zwolennikiem utworzenia na łąkach (nowohuckich -
        przyp. red.) użytku ekologicznego: - To, że gromadzą się tam osoby zwane
        lumpami, świadczy o tym, że to obszar przyjazny ludziom. Trzeba go udostępnić
        szerszym kręgom - stwierdził.

        "Dziennik Polski", 4.05.2003

        Przypominam - bo wiosna...
Pełna wersja