Dodaj do ulubionych

chciałabym uciec

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 08:44
nie mam męża, dzieci, problemów, obowiązków
w przyszłym tyg. mam urlop, ale wcale mi się nie chce jechać na złote plaże
południa i wylegiwać się na słońcu, choć lubię to
najchętniej pojechałabym w jakieś obce miasto i połaziłabym,
ale co będę opowiadac po powrocie?

co mi radzicie???
Obserwuj wątek
    • petelka Re: chciałabym uciec 27.06.02, 11:50
      Jak to co? Będziesz opowiadać o tym mieście!!!
      • Gość: Una Re: chciałabym uciec IP: 62.233.135.* 27.06.02, 12:17
        A daj sobie spokój, z tymi plażami, palmami i morzem... Faktycznie wciąż do
        dobrego tonu należy pochwalić się opalenizną zimą z nart, a latem z jakiegoś
        półwyspu. Ja nart nie cierpię i jestem uważana za dziwaka, ale głównie wśród
        snobów, którzy głównie dlatego uprawiają ten sport, bo jest dość drogi. Gdybyś
        widziała tych ludzi, jak wyciągają swoje ciuszki, gogle i obwieszczają od
        niechcenia co ile kosztowało i gdzie kupione...
        Mi szczególnie podobają się letnie wieczory w pustawym mieście, są prawie
        magiczne...
    • balkan Re: chciałabym uciec 27.06.02, 12:52
      A wyjeżdżasz, żeby odpocząć i spędzić przyjemnie czas, czy żeby mieć co
      opowiadać?
    • backspace Re: chciałabym uciec 27.06.02, 13:00
      Cze!
      to uciekaj! Rób co chcesz! Wakacje mają być dla Ciebie a nie dla nikogo innego!
      Jeśli wyjedziesz na te złote plaże i będziesz się nudziła jak mops, to i tak
      nie odpoczniesz a i opowiadać nie będzie Ci się chciało:)
      życzę podjęcia najlepszej decyzji (złote plaże też są ok:)
      backspace
    • Gość: jasna Re: chciałabym uciec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.06.02, 14:55
      Gość portalu: chance napisał(a):
      > najchętniej pojechałabym w jakieś obce miasto i połaziłabym,
      > ale co będę opowiadac po powrocie?
      >

      jedz w jakies obce miasto i polaz po nim, a po powrocie opowiesz (w pracy?):
      "pojechalam w jakies obce miasto i polazilam po nim, a bylo tak goraco/zimno,
      ciekawie/nudno, ze w przyszlym roku pojade w inne obce miasto/nie pojade do
      zadnego obcego miasta"
      ;)
    • Gość: niunia Re: chciałabym uciec IP: *.inet.pl 27.06.02, 15:35
      zrob tak zeby tobie bylo dobrze.
      po powrocie opowiadaj najbardziej niestworzone historie.
      w koncu to twoj urlop, nie?
    • re_ne Re: chciałabym uciec 27.06.02, 17:22
      Gość portalu: chance napsala
      > ale co będę opowiadac po powrocie?
      >
      > co mi radzicie???


      Wiesz chance, rozsmieszylas mnie troche tym zakonczeniem! :)) Czy na urlop
      jedziesz gdzies po to, zebys miala co opowiadac znajomym??? - Czy po to, zeby
      dobrze odpoczac?

      Dla mnie te wszystkie wakacyjne przechwalki i przescigiwanie sie w tym - to po
      prostu snobizm!!! Sa ludzie ktorzy zle znosza poludniowy klimat, ale jada tam
      tylko po to, zeby zrobic sobie zdjecie pod palma, a potem lgna do cienia.

      Pojedz chance nad nasze morze, nad Baltyk - ono tez jest piekne! I bedziesz o
      wiele lepiej sie tam czula, niz w jakims obcym dla Ciebie kraju. Polecilbym Ci
      3miasto albo polwysep. W 3miescie jest bardzo duzo atrakcji, ale raczej kiepsko
      jest z noclegami. Za to na polwyspie jest w czym wybierac i jest przepieknie!

      Milego urlopu!!! :)))
      Rene

    • Gość: chance Re: chciałabym uciec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 08:51
      ale ja się boję, ze zdziwaczeję!
      jak zacznę sama łazić po obcych miastach, to boję się, ze cięzko mi będzie
      wrócić do nomalnego "kieratu"
      z plaży łatwiej, bo się tam wynudzę, ale Bałtyk nie wchodzi w grą, bo ma nie
      być pogody

      no i jak ja to opowiem?
      -gdzie byłaś?
      --a, tu i tu
      -z kim?
      --SAMA
      -co robiłaś?
      --łaziłam sobie
      50% pomyśli sobie, ze coś ze mną nie w porządku (ale przynajmniej na drugi raz
      nie będą może pytali)


      • Gość: amelka Re: chciałabym uciec IP: *.mat.com.pl / 131.107.2.* 28.06.02, 09:15
        Gość portalu: chance napisał(a):

        > ale ja się boję, ze zdziwaczeję!
        > jak zacznę sama łazić po obcych miastach, to boję się, ze cięzko mi będzie
        > wrócić do nomalnego "kieratu"
        > z plaży łatwiej, bo się tam wynudzę, ale Bałtyk nie wchodzi w grą, bo ma nie
        > być pogody
        >
        > no i jak ja to opowiem?
        > -gdzie byłaś?
        > --a, tu i tu
        > -z kim?
        > --SAMA
        > -co robiłaś?
        > --łaziłam sobie
        > 50% pomyśli sobie, ze coś ze mną nie w porządku (ale przynajmniej na drugi raz
        > nie będą może pytali)
        >
        >
        >

        Oj, teraz to ja padlam ze smiechu!
        Pojedz na ciepla plaze, wtedy bedziesz miala co opowiadac:
        -gdzie bylas przez 2 tygodnie?
        -na plazy
        -i co robilas?
        -nudzilam sie.
        To dopiero urlop! Na pewno NIKT nie pomysli, ze z Toba cos nie tak!
        • Gość: chance Re: chciałabym uciec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 09:21
          a zebyś wiedziała

          rzadko kto lubi dziwaków, za to wszyscy, dziwacy także, chcą być lubiani
          • Gość: Una Re: chciałabym uciec IP: 62.233.135.* 28.06.02, 09:29
            Spójrz na to inaczej: wakacje w tropikach spędzi 90% wszystkich wyjeżdżających -
            CO ZA NUDA I BANALNY POMYSŁ! (mi akurat marzy się tydzień takiego banału:) Kup
            sobie zwiewną sukienkę, wygodne klapki i romantyczny kapelusz, pojedź do
            Paryża, Przemyśla albo Sandomierza i baw się dobrze!
          • Gość: amelka Re: chciałabym uciec IP: *.mat.com.pl / 131.107.2.* 28.06.02, 09:42
            Domyslam sie, ze Twoi znajomi lubia tylko tych, ktorzy sa do nich podobni?
            Jezeli zalezy Ci na ich sympatii i nie widzisz innego sposobu na zdobycie jej
            to lec w cieple kraje i tam znajdz sobie dzikie miasto (zwykle poza plazami i
            hotelem cos tam jeszcze jest...), po ktorym bedziesz mogla polazic. Zrobisz to,
            na co masz ochote, a im zaimponujesz.
            Pozdrawiam - amelka
            • Gość: chance Re: chciałabym uciec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 10:14
              dzięki za wszystkie rady, także te zbyt proste (pozdrawiam amelko!)
              a rzecz właściwie w tym, że wogóle mało podróżuję - chciałabym więcej i teraz,
              gdy chwilowo może i stać by mnie było na to, mam dylemat: czy jechać tam, gdzie
              mnie ciągnie, czy tam, gdzie są sprawdzone miejsca dobrego odpoczynku

              jak już pisałam lubie morze, słońce, ciepłą wodę i piasek, i nawet tą nudę,
              która się wiąże z wylegiwaniem się na słońcu, na taki wyjazd namawia mnie mój
              kumpel, więc nie jechałabym sama, mówi, ze obiecuje "gwar i dobrą zabawę", co
              przydałoby mi się, bo mam raczej spokojną pracę
              ale wiąze się to z kupowaniem ciuchów, kostiumów, ręczników, toreb, kremów z
              filtrami itp (bo przecież trzeba jakoś na tej plaży wyglądać)-uważam, ze to
              bzdura: tyle zachodu, zeby się trochę mile ponudzić???

              z drugiej strony marzę o "włóczędze", samotnym zwiedzaniu interesujących mnie
              miast, po prostu: pojechać gdzieś i wtopić się, siedzieć na ławce i patrzeć jak
              ludzie idą do pracy - ale czy w ten sposób odpocznę? może jeszcze bardziej
              wynudze się niż na plaży, zwłaszcza, gdy będzie lało
              boję się, ze mój pomysł na urolp, to pomysł na urlop z góry nieudany, ale
              jednak będzie mi on zatruwał spokój, gdy będę leżec na tej plaży


            • backspace Re: chciałabym uciec 28.06.02, 10:15
              A mi się wydaje, że Twoim głównym problemem nie jest to gdzie wyjechać, ale
              boisz się wyjechać sama. Jeśli tak, to namów jakąś przyjaciółkę, żeby wraz z
              Tobą pojechała w jakieś zwariowane miejsce, w którym jeszcze nie byłaś... Jeśli
              nie masz takiej możliwośći to spróbuj wyjechać sama, może na miejscu poznasz
              wspaniałych ludzi, z którymi wakacje nie będą już takie straszne:) A zresztą,
              jak będzie źle, to zawsze możesz wczesniej wrócić... Ale trzeba próbować i nie
              bać się opinii znajomych, to przecież Twoje a nie ich życie... A może zaczną
              Cię podziwiać, że podróżujesz sama? To może być najwspanialsza przygoda Twojego
              życia. Nigdy nie wyjeżdżałam sama, ale znam wiele osób, które ten sposób
              wypoczynku uważają za najfajniejszy... mogą w końcu pobyć sam na sam ze sobą, z
              dala od kompromisów i rozmów o niczym... Weź ciekawą książkę, okulary z filtrem
              i tak jak radziła Una, lekką sukienkę, zabawny kapelusz i ruszaj! A... i
              czekamy na relacje z wakacji!!!
              m
              • Gość: chance Re: chciałabym uciec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 10:25
                cześc backspace
                wiesz, ja lubię być sama, może az za bardzo, uwazam wrecz, ze powinnam się
                trochę zmuszać do tego, zeby być z ludźmi
                jak wyjadę sama, to będę napewno sobie robić wyrzuty, ze znowu "uciekam od
                ludzi" (vide: tytuł posta - ha ha ha)
                przez tych kilkadziesiąt (:)) lat mojego życia przyzwyczaiłam się do ciszy,
                spokoju i wglądu w siebie - i myślę, ze teraz przydałoby się troche do tych
                ludzi wyjść, ale oni często mnie irytują , jeżeli są za blisko
                bezpieczniejsza jest taka obserwacja z boku, jak pisałam wyżej
                jeszcze jedno niebezpieczeństwo: to moje marzenie o obcym mieście może wiąze
                się z jakąś skrywaną nadzieją, że gdzieś tam daleko są inni ludzie, tacy któych
                polubię i oni mnie polubią - czy to nie jest lekko chore?
                • backspace Re: chciałabym uciec 28.06.02, 11:14
                  wcale nie jest:) Mnie też często irytują ludzie jeśli przekroczą jakąś barierę
                  mojej intymności (dla różnych ludzi jest ona oczywiście inna) czasem irytują
                  mnie nawet siadając obok mnie w autobusie:))) Ale wiesz, chyba w wielkich
                  miastach trudniej jest poznać ludzi niż w cichych i spokojnych miejscach... W
                  wielkich miastach wszyscy za czymś biegną, czegoś szukają, trudno im się na
                  chwilę zatrzymać i pomyśleć "O! drugi człowiek!" Jeśli szukasz kontaktu,
                  znajomości, to raczej radziłabym spokojniejsze (ale nie za spokojne:)))
                  miejsca. Hmm.. ale jakie...
                  • Gość: chance Re: chciałabym uciec IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 11:56
                    wiesz, ja to widzę tak: w miejscowości "kurortowej" raczej nie będzi cicho i
                    spokojnie, z jednej strony zmęczę się i wynudzę, a z drugiej opalę i
                    trochę "zsocjalizuję" się, pobędę między ludźmi. może też kogoś poznam

                    na samotnym wypadzie będę sobie mogła oglądać i robić co będę chciała, nie będę
                    musiała się troszczyć o dobrą zabawę innych
                    prawdopodobieństwo zadzierzgnięcia jakiejś sympatycznej znajomości nie jest
                    chyba większe
                    a ryzyko, ze urlop się nie uda - większe (w Grecji "satysfakcja z urlopu
                    gwarantowana")

    • Gość: blanka4 Re: chciałabym uciec IP: *.skb.pl / 192.168.1.* 28.06.02, 10:06
      Nie rozumiem, co jest takiego wstydliwego w chodzenieu po obcym mieście bez
      towarzystwa? Muszę się zbuntowac, bo właśnie w sobotę jadę na taki urlop... Od
      kilku lat łażę po obcych miastach i wcale mi sie nie nudzi, wręcz przeciwnie -
      zabytki, kawiarnie, miejscowe gazety, ludzie, obyczaje... ble ble ble...
      Poza tym w mieście nikt nie zauważy, że jesteś sama i nie stąd - a kiedy
      zostaniesz rozszyfrowana, tym lepiej dla ciebie, bo masz szanse poznac nowych
      ludzi, dla których będziesz niesamowitą atrakcją /nietubylec!!!/ - dopiero jest
      co opowiadać koleżankom w pracy po powrocie!
      Miłego urlopu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka