facet czytal moje listy...

18.05.05, 19:55
Moj facet czytal moje listy... Dla mnie zaufanie to tak podstawowa sprawa, ze
zostawialam komputer otwarty, bez hasla. On powiedzial, ze to przez
przypadek, ze chcial zamknac komputer i zamknac poczte i przez przypadek
otworzyl na list. I przez przypadek przeczytal az piec, bo potem
przeanalizowalam informacje, ktore "odkryl" - to bylo w wielu listach, a nie
tylko w jednym. W dodatku to ja sie musialam tlumaczyc z tego, co tam
napisalam.
    • alicja-ciekawska Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 19:58
      czarna.mucha napisała:

      > Moj facet czytal moje listy... Dla mnie zaufanie to tak podstawowa sprawa, ze
      > zostawialam komputer otwarty, bez hasla. On powiedzial, ze to przez
      > przypadek, ze chcial zamknac komputer i zamknac poczte i przez przypadek
      > otworzyl na list. I przez przypadek przeczytal az piec, bo potem
      > przeanalizowalam informacje, ktore "odkryl" - to bylo w wielu listach, a nie
      > tylko w jednym. W dodatku to ja sie musialam tlumaczyc z tego, co tam
      > napisalam.


      ups....a co bylo w tach listach?
    • po_godzinach Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 19:59
      coś musiał powiedzieć

      i co dalej?
      • czarna.mucha Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 20:05
        nic, wytlumaczylam, w listach pisze sie rozne rzeczy, to byly listy do mojego
        przyjaciolki i najlepszego kumpla, mialam problemy, rozterki zwiazane wlasnie z
        moim facetem, kazdy sobie moze chyba od czasu do czasu zadawac pytania,
        sielanka zycie nie jest. Ale to nie o to chodzi... Ja sie tlumaczylam z moich
        mysli i rozterek, jakbym cos zlego zrobila. A on nawet nie przeprosil. Tylko
        potem temat wielokrotnie wraca w rozmowach, tzn on mi wypomina to, co tam
        napisalam...

        Dalej wiec niby nic sie nie dzieje, ale ja ustawilam skomplikowane haslo na
        kompa, a ekran blokuje sie po minucie...
        • striga Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 20:13
          To przykre ze tak sie dzieje . Jezeli mówisz ze tak ważne jest zaufanie to moze mogłas mu zaufac i powiedziec o rozterkach. Dla niego pewnie tez musiało to byc przykre a ciekawość bywa bardzo kusząca niekiedy. Moze warto zrobic oczyszczająca rozmowe dwie strony...
          Zaufanie to nie jest zmieniania hasła na bardzije skomplikowan, ale jakas szczerośc w uczuciach , doznaniach i postawach.
          Spróbuj moze inaczej..

          --
          • stringi-tlustej-kingi Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 20:17
            też jest mi niezmiernie przykro, że ludzie sobie nie ufają, boleję, ale czuje
            sie bezsilna;((
          • czarna.mucha Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 21:56
            zaufanie polega tez na tym, ze nie zamartwiam go kazda zmiana mojego nastroju.
            Mieszkamy w dwoch roznych miastach, widuje go raz na miesiac, mowienie o takich
            rzeczach przez telefon nie ma sensu. Do tego mialam naprawde koszmarny okres,
            chandre non stop, wiedzialam, ze mi sie nastroj zmienia jak w kalejdoskopie, ze
            dwa dni pozniej bym pomyslala zupelnie inaczej - wolalam o tym powiedziec
            przyjaciolce, a z rozmowa z nim poczekac, az do mnie przyjedzie. I wtedy
            przekonac sie, czy to tylko wymysly chandry, czy tez prawdziwy problem, o
            ktorym trzeba porozmawiac. Niestety, dobral sie do mojej skrzynki zaraz
            pierwszego wieczora...
        • po_godzinach Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 20:13
          Rozumiem.
          Licz sie z tym, ze będzie Cię następnie śledził, podglądał w łazience, żył
          Twoim życiem, potajemnie podgladał połaczenia telefoniczne.
          A Ty bedziesz się tłumaczyć.
    • bender_rodriguez Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 22:01
      boś jest chyba głupia a on pojeb. milion razy mnie korciło ale jak nie, to
      ku.. mać nie! zjeb go jak psa i zerwij stosunki.
      • striga Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 22:08
        Jezeli tak wyglada sytuacja , to moze on panicznie sie boi ze cos jest nie tak i moze Cie stracic, to optymistyczny pobudka, ale tez tylko pozornie :/
        Albo sie angazujesz i uzdrawiasz wszystko pelna parą, poświecając to co trzeba bedzie aby osiągnac cel, albo izolujesz sie i zrywasz kontakt, to chyba takie sa ewentualności aby nie tkwic w pernamentnie niezdrowiej i anormalnej sytuacji.
        Szczerze życze trafności wyboru.
        • czarna.mucha Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 22:16
          Chyba sie boi mnie stracic. Wielokrotnie to powtarzal. Ja tez nie chce go
          stracic. Przelknelam. Uzdrowilam. I teraz nie wiem, co dalej. To dalej mi
          siedzi koscia w gardle.
          • striga Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 22:22
            Mógl to byc tylko niepokojący sygnal i moze akurat tak niekiedy należy cos traktowac, zeby wiedziec w jakim kierunku ksztaltowac cos dalej. Cała reszta to twój wybór.
            Trzymaj sie i jezeli moge poradzic to niekiedy warto najmnmeij osób wciągac w swoje problemy. Pewnie to ON chce byc dla Ciebie tym zaufanym człowiekiem któremu możesz mówic obawy.. i pewnie Ty o tym wiesz:)

            --
    • psychopata.z.borderline Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 22:10
      za duzo reality schow sie naogladaliscie
    • psychopata.z.borderline Re: facet czytal moje listy... 18.05.05, 22:28
      a ja kiedys doświadczyłam np. przeglądania komórki. Nigdy mi to nie
      przeszkadzało, bo nic innego tam nie było oprócz spisu kilkunastu tych samych
      połączeń i smsów i nie było nic do ukrycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja