Dodaj do ulubionych

Pokazywanie partnerowi innej kobiety

08.07.02, 15:45
Gdzieś ostatnio wyczytałam, ze podobno Amerykanki nie mają oporów i mówią
swoim partnerom, mężom widząc ładną kobietę:"O popatrz jaka fajna babka, ma
ładne nogi"itp. To podobno bardzo scala związki i zapobiega "oglądaniu się"
faceta za innymi kobietami. Więc ja się pytam czy Wy też mówicie tak swoim
partnerom, zwracacie ich uwagę na ładną kobietę/mężczynę , podkreślając ich
walory, albo wręcz rozmawiacie z nimi o tychże walorach: nogach, figurze,
twarzy itd.? Czy bylibyście skłonni tak zrobić? Balibyście się? Czy
rzeczywiście takie zachowanie wzmacnia związek czy wręcz odwrotnie?

Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: jeweller Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.07.02, 15:50
      kasia28 napisał(a):

      > Gdzieś ostatnio wyczytałam, ze podobno Amerykanki nie mają oporów i mówią
      > swoim partnerom, mężom widząc ładną kobietę:"O popatrz jaka fajna babka, ma
      > ładne nogi"itp. To podobno bardzo scala związki i zapobiega "oglądaniu się"
      > faceta za innymi kobietami. Więc ja się pytam czy Wy też mówicie tak swoim
      > partnerom, zwracacie ich uwagę na ładną kobietę/mężczynę , podkreślając ich
      > walory, albo wręcz rozmawiacie z nimi o tychże walorach: nogach, figurze,
      > twarzy itd.? Czy bylibyście skłonni tak zrobić? Balibyście się? Czy
      > rzeczywiście takie zachowanie wzmacnia związek czy wręcz odwrotnie?
      >
      > Kasia

      Wg mnie zależność jest podobna do wpływu wielkości populacji słoni morskich na
      ilość deszczowych dni w Południowe Polsce.

      pozdrawiam
    • Gość: Kajet Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 16:30
      to chyba świadczy o dużym zaufaniu do partnera i zarazem poczuciu własnej wartości; może
      rzeczywiście taki kredyt zaufania zwraca się - ale, na Waszym miejscu, Drogie Panie, nie
      przesadzałbym;
      PS. czy także mężczyźni w Stanach mówią do swych partnerek: "zobacz kochanie, jaki przystojny,
      dobrze zbudowany i czuły mężczyzna"?
      • kwieto Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety 08.07.02, 16:37
        Gość portalu: Kajet napisał(a):


        > PS. czy także mężczyźni w Stanach mówią do swych partnerek: "zobacz kochanie, j
        > aki przystojny,
        > dobrze zbudowany i czuły mężczyzna"?

        Zdradz mi, jak jestes w stanie widzac kogos na ulicy przez kilka minut, rozpoznac
        czy jest on czulu czy nie?
        • Gość: śmieciu Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 08.07.02, 17:32
          > PS. czy także mężczyźni w Stanach mówią do swych partnerek: "zobacz kochanie, j
          > aki przystojny,
          > dobrze zbudowany i czuły mężczyzna"?

          pewnie mówią tak ironicznie na jakąś pokrakę ciesząc się jacy są piękni i dumni z
          siebie, bo jak inaczej?
        • Gość: Kajet Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 17:47
          jeśli to okazuje, to jestem - a ty nie?
          • kwieto Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety 08.07.02, 17:53
            No dobrze. powiedzmy, ze ide na ulicy, zatrzymuje sie na przystanku, patrze sie
            na rozklad jazdy, zerkam na innych ludzi stojacych, wsiadam do nadjezdzajacego
            autobusu.

            jestem czuly czy nie jestem?
            • Gość: Kajet Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 18:02
              źle mnie zrozumiałeś - mi nie chodziło o czułość do przystanku autobusowego
              • Gość: soso Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: 195.41.66.* 08.07.02, 18:27
                Nigdy i w zadnej sytuacji nie powiem czegos milego o innej kobiecie przy tej
                wybranej. Taka mam zasade od zawsze. Moze to glupie ale nie uwazam, ze szczerosc
                w tej sytuacji cos wnosi. Lepiej czasami nic nie mowic! Milczenie jest zlotem :-)

                pzdrw

                soso
                • wirkkala Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety 08.07.02, 18:43
                  hm,to raczej chodzi o to jak byś zareagował,gdyby Twoja miła powiedziała to co ja
                  wczoraj mojemu mężowi jak byliśmy na piwku czyli - ale ta dziewczyna ma piękne
                  włosy.Przyznam się bez bicia, były podobne do moich choć jednak trochę
                  ładniejsze,takie bardziej rude i kudłate;)
              • kwieto Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety 08.07.02, 18:45
                No bo ja sie tak zastanawiam, owszem moge o kims powiedziec, ze jest ladny,
                brzydki, przystojny itd., ale jakos co do cech jego charakteru, to na pierwszy
                rzut oka balbym sie ferowac wyroki
        • Gość: muniek Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.com.pl 11.07.02, 20:08
          kwieto napisał(a):

          > Zdradz mi, jak jestes w stanie widzac kogos na ulicy przez kilka minut,
          pozpoznac
          > czy jest on czulu czy nie?

          Kwieto!
          Wiesz pewnie ze fecet moze miec ochote na babke tylko
          dlatego,ze mu sie ona podoba,
          a jej poglądy ne temat globalnego ocielplenia ani zdolnosci kulinarne nie mają
          zadnego znaczenia.
          Myslisz ze u kobiet jest inaczej?
          Tez mi sie tak kiedys wydawało ze kobiety są TAKIE uduchowione
          -teraz wien ze to wielka bzdura
          -czuły mowisz ?
          wiesz ze znaczna czesc kobiet oficjalnie tylko deklaruje zainteresowanie czułym
          facetem...
          gostek moze być zwykłym zerem albo takim skurwielem ze Tobie by oczy wyszły na
          wiezch...
          jednak kilka minut wystarczy aby babka zapomniała o całym swiecie na sam widok
          faceta ktory jej sie podoba.
          Nie wiesz o tym?
          muniek
          ps
          Zwykle to głupie pindy ale cóż...
          • proo Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety 11.07.02, 20:13
            Och! Ty! Znawco kobiet!
            Pindy moze tak reaguja .. tylko ze my nie wszystkie jestesmy pindami!
            A jesli Ty o tym nie wiesz to jestes facetem dla tych pind!

            Powodzenia w uwodzeniu pind!

            proo
    • roseanne Amerykanki? 08.07.02, 18:46
      toz ja tak robie od zarania zwiazku. Jak narazie nic sie nie stalo.
      Czasami komentujemy plusy, czasami minusy.

      Milo Cie czytac, Kasiu
    • Gość: aga Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.02, 19:30
      ja z moim mężem mówimy otwarcie o osobach płci przeciwnej, bez zazdrości czy
      jakiegoś żalu. To co jest piękne podoba się i już, po co to ukrywać. Poza tym
      jest pewna forma poznania gustu partnera. TAK SAMO SIĘ DZIEJE, GDY POZNAJEMY
      NOWYCH LUDZi. Z całą pewnością ważne jest zaufanie i każdy z partnerów muszi
      mocno stąpać po ziemi - znać swoją wartość. Wiem, że ja nie robię przykrości
      mojemu meżowi, gdybym robiła to bym się zastanawiała co znim się dzieje, bo w
      końcu to ludzka rzecz obcować wśród ludzi i z ludźmi. pozdrawiam.
      P. S. Nie polecam zazdrośnikom.
    • ta_mar_ta nie polecam :) 08.07.02, 20:36
      A czy czasem nie oczekujesz, pokazując partnerowi ładną kobietę słów: ależ
      kochanie ona w żadnym razie równać się z toba nie może, albo : może i tak
      jest jak mówisz, ale spójrz, jakie ma krzywe nogi, nie to co twoje, twoje nogi
      robią na mnie największe wrażenie :) itp.

      Czy nie jest to zakamuflowana prośba o komplement i przewrotnie próba
      potwierdzania własnej atrakcyjności ?

      Współczuje mężczyznom, że muszą brać udział w tak niezręcznych dla
      nich "turniejach". Uważasz, że Twój mężczyzna będzie kiedykolwiek w takiej
      sytuacji szczery?
      A jeśli powie z rozdziawioną buzią : o ranyyyy, boska jest ta kobitka !!!
      szczerze i niepowściągliwie, nie zakłuje cie nigdzie i nadal bedziesz w dobrym
      nastroju ?
      Nawet, gdy bedziesz miała np 50 lat a owa niekłamana piękność 22 ?

      Nie polecam.

      On sam doskonale widzi co jest ładne ( raczej co się jemu podoba) bez twojego
      pokazywania.
      Niech każdy dyskretnie sobie zerka , gdzie chce. Kto mało uważny, jego
      strata :))

      Pozdrawiam
      Ta_
    • Gość: jr Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: 203.129.132.* 09.07.02, 05:28
      podobnie jak powiedzaiala ta mar ta,
      mysle ze bolaloby mnie jesli moja zona by chodzila i rozgladala sie za facetami i
      wychwalala ich, a ja do tego musialbym przytakiwac... to samo w drugim kierunku.
      nie chodzi tak bardzo o zazdrosc itp, ale zwykla uprzejmosc! nie jestem superman
      ale nie chce slyszec jak inny sa lepsi odemnie...

      masochisci!!!
      • rzymianka Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety 09.07.02, 07:55
        Jacy tam masochiści? Tego nie robi się za każdym razem i nie jest to celem
        spacerów itp. Po prostu widzę ładną kobietą lub mężczyznę (czy w jaki inny sposób
        intertesującą osobę) to o tym mówię, ale nie chodzę i nie rozglądam się wszędzie
        i nie szukam. "Niestety"jak zauważam coś pięknego to trudno przejść obojętnie -
        taka natura ludzka. Dotyczy to wszystkiego co się wokół mnie znajduje - kobiet,
        mężczyzn, dzieci, zwierząt, psów, budynków itp. W ten spsób nie ranię nikogo
        (wiem o tym) i nikt mnie też nie rani. Obłudą jest, jeśli kobieta czyni tak w
        obecności innych kobiet a mężczyzna innych mężczyzn - to jest już nieszczere
        wobec partnera, takie oglądanie i obgadywanie. Poza tym jest telewizja, kino, i
        tego też nie zabronię nikomu oglądać, bo są tam piękni ludzie i nie tylko.
        Wszyscy zwracamy uwagę na to co się wokół nas dzieje, szkoda tylko, że wszędzie
        szukamy 'coś' gorszego, aby poczuć się lepszym. NAJWAŻNIEJSZE - nie pokazuję
        kobiet mojemu mężowi w celu porównania, poczucia się lepszym czy gorszym itp. JA
        NIE POKAZUJĘ KOBIET MĘŻOWI DLA SAMEGO POKAZYWANIA. Nie chodzę i nie mówię o patrz
        kochanie tam, a teraz tam... - to nie ma sensu.Ale dlaczego jak widzę piękno to
        mam przejść ze spuszczoną głową? Bo zaraz będę się czuła gorsza albo nakłonię
        męża do zdrady? To mi nawet przez głowę nie przeszło, także mojemu partnerowi.
        Ważna jest poczucie własnej wartości, zaufanie i otwarcie an innych ludzi, a nie
        ucieczka. Pozdrawiam. Fajnie Kasiu, żę jesteś. :-)
        • Gość: jr Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: 203.129.132.* 09.07.02, 08:50
          rzymianka napisała:
          > Jacy tam masochiści? Tego nie robi się za każdym razem i nie jest to celem
          > spacerów itp. Po prostu widzę ładną kobietą lub mężczyznę (czy w jaki inny spos
          > ób intertesującą osobę) to o tym mówię, ale nie chodzę i nie rozglądam się
          wszędzie i nie szukam.

          jesli chodzi o moj wklad w te dyskusje to referowalem tylko I wylacznie do piekna
          plci przeciwnej. oczywiscie jesli mamy 50 lat I moja zona zobaczy 20
          letniego “pakera” zachwalajac jego miesnie to by mnie to nie ruszylo, ale jesli
          np moja zona mialaby male cycki a ja bym powiedzial ze Pamela Anderson ma
          perfekcyjne cialo to mysle ze urazilbym moja zone….
          ale coz… sa ludzie I ludzie a ja musze byc z planet mars.

    • Gość: Kiwi Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.world-net.co.nz 09.07.02, 08:20
      Gdy zaczynasz o tym rozmawiac, ten "zakazany owoc" chyba traci troche na
      atrakcyjnosci....
    • Gość: trawka Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.acn.waw.pl 09.07.02, 09:32
      Ja nie widze w tym nic zlego. Trudno mi zapanowac nad komentarzem do pieknego
      widoku. To po prostu mnie cieszy, chce sie tym podzielic i sprawia mi to ogromna
      radosc, ze sa na ziemi tacy piekni ludzie. Z taka sama uwaga obserwuje piekne
      dziecko, pieknego meżczyzne i piekna kobiete. Czasami nawet potrafie sie
      obejrzec. Dlaczego mam byc obludna i nie zauwazac zeby nie pokazac "za duzo"? I
      co to wlasciwie jest za duzo. Jesli moj maz znajdzie sobie inna kobiete to z
      pewnoscia nie bedzie tylko ladna i na pewno mu nie przeszkodze w tym jesli on
      sam znajdzie na to checi. Czy naprawde macie az taki wplyw na uczucia innych?
      A poza tym Drogie Panie czy naprawde nie widzicie kiedy Wasz mezczyzna i za kim
      sie oglada ( nawet jesli bardzo dyskretnie)? Doskonale wiem kiedy tak sie dzieje
      w moim zwiazku i wiem jakiego typu kobiety podobaja sie mojemu mezowi.
      Chcialam tez zaznaczyc, ze zwracanie uwagi na piekno nawet jesli jest to kobieta
      nie ma nic w sobie z oczekiwaniem na komplement, oczekiwaniem na zaprzeczanie,
      ze "Ty jestes ladniejsza" itp
      Po prostu uwazam, ze wazne sa rowniez inne zalety oprocz urody. Mam do tego
      pewien dystans, poniewaz tak naprawde zeby dobrze wygladac nie musialam nawet
      przeczytac jednej ksiazki, nie kosztowalo mnie to zlamanego grosza, ot prezent
      od losu. Dlaczego wiec ma byc to takie istotne dla mnie i dla moich bliskich?
      To wszystko przeminie a nadal beda chodzily po ulicy piekne, mlode kobiety,
      muskularni meżczyźni i slodkie dzieci i beda cieszyly swoim widokiem:-)
      Wiem ze wyglad ma duze znaczenie, wcale nie zaprzeczam ze tak nie jest.
      Tym ktorzy nie wierza polecam " Przetrwaja najpiekniejsi" Nancy Etcoff.
      Najwazniejsze zeby nabrac do tego pewnego dystansu.
      Pozdrawiam serdecznie
      trawka
      • Gość: Malwina Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.abo.wanadoo.fr 09.07.02, 10:14
        od kiedy to mezczyznom trzeba ladne kobiety pokazywac ?
        Oni sie sami bez naszej pomocy ogladaja !!!!
    • Gość: ela Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 09.07.02, 10:46
      Kiedyś w jakiejś Przyjaciółce w tzw. poradach pewna Pani skarżyła się na swojego
      męża, który to ogląda się za każdą młodą i atrakcyjną kobietą, przy czym jest
      cały czas podekscytowany tymi widokami a nie widokiem swojej ślubnej.

      Odpowiedzią było pytanie: A co na to te kobiety? Czy też są widokiem Pani męża
      tak zafascynowane!?
    • Gość: iwek Re: Pokazywanie partnerowi innej kobiety IP: *.waw.cdp.pl 09.07.02, 16:19
      Jeżeli Amerykanki wychodzą z takiego założenia, to znaczy że są największymi
      hipokrytkami pod słońcem. Chcąc w ten sposób udowodnić sobie na siłę swój brak
      zazdrości, stosują sztuczki mające na celu utrzymać związek. Więc chyba jednak są
      zazdrosne..?
      Nie widzę żadnych powodów, dla których miałabym świadomie kierować uwagę męża na
      inne kobiety. Piękno i bez mojej pomocy przykuwa wzrok. I cokolwiek wtedy się
      powie, wypadnie to jako żałosna gra w szczerość.
      Nawet jeśli sprowokujecie faceta do takiej rozmowy, nie usłyszycie tego, co
      pwiedziałby w takich samych okolicznościach ale np. przy swoim koledze.
      Nie zaimponuje mi mężczyzna wpadający przy mnie w zachwyt nad urodą spotkanej
      kobiety. Gdzie jesteście, dżentelmeni? ( w tym wątku naliczyłam ich aż dwóch :)))

      pozdr Cię, Kasiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka