fleuret
26.05.05, 08:40
Jeśli pan nie wie nic pewnego, zręczniej będzie używać określenia "Twój amant"
Nie ma bowiem żadnego powodu, aby jedynie dla własnej wygody wrabiać
obcego mężczyznę w coś, do czego on zniechęcił się już po jednym spotkaniu,
w odróżnieniu od pana, któremu potrzeba było na to aż kilku lat.