Dodaj do ulubionych

moj ojciec

29.05.05, 15:20
byl dla mnie wzorem przez cale dziecinstwo
dobrze sie ubiera, jest zaradny, przystojny i lubi zwierzeta
ma pod 50tke, ale nie wyglada. w liceum moje kolezanki sie w nim podkochiwaly.
jaksi rok temu okazalo sie, ze zdradza mame, bylo full dziwacznych akcji,
pisalam o tym nawet na tym forum, nie pamietam pod jakim nikiem. teraz ponoc
jest wsjo ok.
ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzimy
sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.
przyjechalam do domu na weekend.
jest niedziela, piekna pogoda, jemy( rodzice i ja) obiad w ogrodzie.
ja spedzam wakacje poza polska, chlopak w tym czasie ma praktyki. jesli
bedzie mial w tym samym miescie, w ktorym ja studiuje- bedziemy sie widziec
dluzej o 3 tygodnie. wyjezdzam w 4(ostatnim) tygodniu jego praktyk.
pytam sie, czy moj chlopak moze przez ten tydzien mieszkac w moim mieszkaniu,
czy moim rodzicom to nie bedzie robilo problemu(mieszkaja na drugim koncu
polski).
od mamy uslyszalam
-ok, jasne
od taty:
- w porzadku. tzn my tam bedziemy przyjezdzac na weekendy.n o chyba,ze bedzie
panienki zapraszal.

wyszlam. mam tego sku..ela dosc.
faceta, ktorego uwielbialam jako dziecko. nienawidze go i marze, zeby sie tym
durnym obiadem udlawil. to nie bylo pierwszy raz. tzn to byl pierwszy taki
tekst, w stosunku do mojego chlopaka. ale non stop wali takie teksty dot.
siebie, co chwile na imprezach, przy mojej mamie mowi, ze slub jest po to,
zeby sie go bralo pare razy, po ch.. zona, na jakiejs imprezie( mama mu to
wykrzyczala przed chwila) prosil znajomego, zeby mu znalazl jakas 15latke itp
rzygam nim.
nienawidze go
mam nadzieje, ze sie teraz dlawi
i jak taka osoba moze byc mila dla zwierzat? skoro katuje psych najblizsza
rodzine?
wiem, ze to co napisalam to za malo dla was, zeby takie sady wydawac. ale
takich sytuacji jest mnostwo, setki, tysiace.
nie mam dla niego zadnego szacunku.
chcialam mu walnac jakims wazonem w glowe.
nienawidze go.
niedlugo ma imieniny, jedyne co mu moge dac to gowno mojego kota.
a najgorsze jest to, ze on mnie utrzymuje. wiec jedyne co moge, to pisac
sobie na forum, plakac mojemu mezczyznie w ramie i blagac, zeby za 20lat nie
byl taki jak moj ojciec.
facet, ktorego naprawde uwielbialam.
prosze, napiszcie cos:(
Obserwuj wątek
    • to-ja8 Re: moj ojciec 29.05.05, 15:55
      prosze, napiszcie cos...
      dodam jeszcze, ze wtedy rok temu radziliscie mi sie nie wtracac.wiec
      przestalam. ale to jzu zaczyna dotykac mnie. upokarza mija matke? kiedy nie
      jetsem przy tym- nie reaguje, traktowalam ojca tak samo jak przedtem, ale teraz
      jzu nie moge.
      chodzi w ogole o patrzenie na swiat.
      dla niego zajeciem mezczyzny ma byc je..ie, a kobiety robic obiady.
      piszcie, blagam.
      nie wiecie co, pytajcie. odpowiem.
      pomozcie mi chociaz na ta chwile:(((
      akurat tej sytuacji nie moge przytoczyc mojemu facetowi przeciez...
    • ivi10 Re: moj ojciec 29.05.05, 16:39
      tato ma problem z własnym ego ocenia innych według siebie.dowartościowuje się z
      kobietami innymi wymaga pomocy fachowca ale się do tego nie przyzna. reagujesz
      emocjonalnie bo chodzi o twoje uczucia.potraktuj jego uwagi jako osoby
      chorej.przytakujcie lekarz kazal.jestes zalezna finansowo więc do czasu zmiany
      sytuacji postaraj sięwyciszyć emocjie .twoim najszybszym celem powinna być
      proba zdobycia niezaleznisci.to rozwiązuje wiele problemow.chorym się wiele
      wybacza więc moze tez się uda. powodzenia ivi 10
    • ori77 moj ojciec 30.05.05, 17:54
      Ja tez mialam ojca s.....na, wiec doskonale wiem, jak to jest. Niestety, dopoki
      jestes na jego garnuszku, niewiele mozesz podskoczyc (taka wlasnie jest cena
      zaleznosci materialnej). Bedzie to w zasadzie sprawa tylko miedzy nim a Twoja
      matka, ktora ja widac, jest ulegla 'wycieraczka' bez charakteru i kregoslupa,
      jesli sobie pozwolila 'wychowac' taki wlasnie okaz chamskiego szowinisty.
      Jedyne, co w tej sytuacji mozesz zrobic, to dac mu do zrozumienia, ze jego
      czeste towarzystwo jest dla Ciebie ze wzgledow psychicznych szkodliwe, a wiec
      nie do przyjecia i w ten sposob ograniczyc kontakty z nim do niezbednego
      minimum, azeby zaoszczedzic sobie nerwow i krwi (ktora pewnie az sie w Twoich
      zylach gotuje, jak Ci sie przyjdzie widziec z 'tatuskiem').

      P.S. Ja bylam najszczesliwsza, jak wyjechalam z kraju i moglam w ten sposob
      sprowadzic kontakt z moim ojcem jedynie do sporadycznych rozmow telefonicznych.
      Tobie zreszta tez bym to radzila, bo jak znam zycie (i niektorych toksycznych
      rodzicow), 'tatusiek' bedzie sie w przyszlosci od Ciebie domagal dowodow
      wdziecznosci za to wszystko, co dla Ciebie uczynil, a wtedy bedziesz miala
      jeszcze wiekszy orzech do zgryzienia....
    • docent_nastawny Nastawianie wstepne 30.05.05, 20:22
      to-ja8 napisała:

      > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
      > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzimy
      > sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.

      Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno byc
      wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chloptas
      będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu aby
      zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie się
      wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.
    • docent_nastawny Nastawianie wstepne 30.05.05, 20:22
      to-ja8 napisała:

      > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
      > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzimy
      > sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.

      Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno byc
      wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chloptas
      będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu aby
      zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie się
      wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.
    • docent_nastawny Nastawianie wstepne 30.05.05, 20:22
      to-ja8 napisała:

      > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
      > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzimy
      > sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.

      Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno byc
      wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chloptas
      będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu aby
      zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie się
      wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.
      • docent_nastawny Nakładanie wstepne 30.05.05, 20:30
        docent_nastawny napisał:

        > to-ja8 napisała:
        >
        > > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
        > > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzim
        > y sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.
        >
        > Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno byc
        > wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chloptas
        > będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu aby
        > zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie się
        > wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.


        Uważam, że metoda leczenia docenta Nastawnego jest dlugotrwała i może
        doprowadzić do zapalenia odbytu.
        Zastosowałbym wstępnie nakładanie biohumusu, czyli gówna dżdżownicy
        kalifornijskiej na srom. Zalety tegoż gówna są powszechnie znane, sama wartość
        w przeliczeniu na składniki mineralne jest ok. 4-ro krotnie wyższa od obornika
        bydlęcego, nie wspominając o innych przewagach.
      • docent_nastawny Nakładanie wstepne 30.05.05, 20:30
        docent_nastawny napisał:

        > to-ja8 napisała:
        >
        > > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
        > > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzim
        > y sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.
        >
        > Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno byc
        > wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chloptas
        > będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu aby
        > zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie się
        > wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.


        Uważam, że metoda leczenia docenta Nastawnego jest dlugotrwała i może
        doprowadzić do zapalenia odbytu.
        Zastosowałbym wstępnie nakładanie biohumusu, czyli gówna dżdżownicy
        kalifornijskiej na srom. Zalety tegoż gówna są powszechnie znane, sama wartość
        w przeliczeniu na składniki mineralne jest ok. 4-ro krotnie wyższa od obornika
        bydlęcego, nie wspominając o innych przewagach.
      • docent_nastawny Nakładanie wstepne 30.05.05, 20:30
        docent_nastawny napisał:

        > to-ja8 napisała:
        >
        > > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
        > > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania, widzim
        > y sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.
        >
        > Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno byc
        > wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chloptas
        > będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu aby
        > zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie się
        > wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.


        Uważam, że metoda leczenia docenta Nastawnego jest dlugotrwała i może
        doprowadzić do zapalenia odbytu.
        Zastosowałbym wstępnie nakładanie biohumusu, czyli gówna dżdżownicy
        kalifornijskiej na srom. Zalety tegoż gówna są powszechnie znane, sama wartość
        w przeliczeniu na składniki mineralne jest ok. 4-ro krotnie wyższa od obornika
        bydlęcego, nie wspominając o innych przewagach.
        • docentowa-nastawna Menzu wyslalam ci jejmaila 30.05.05, 21:04
          docent_nastawny napisał:

          > docent_nastawny napisał:
          >
          > > to-ja8 napisała:
          > >
          > > > ja studiuje, jestem z chlopakiem od ponad roku, bardzo sie kochamy.
          >
          > > > studiujemy w roznych miastach oboje mamy w nich wlasne mieszkania,
          > widzim
          > > y sie 4dni w tygodniu- mieszkamy wtedy razem.
          > >
          > > Wymagasz specjalistycznych nastawien. Pierwszym krokiem w kuracji winno b
          > yc
          > > wystawienie podczas rzniecia du py w kierunku zachodnim. Kiedy twoj chlop
          > tas
          > > będzie rzezil nad toba i wolal och to-ja, to-ja8 poluzuj zwieracz odbytu
          > aby
          > > zachodni wiatr miał swobodny dostep do prostnicy. Niech tam hula. Zacznie
          > się
          > > wstepne oczyszczanie, doskonalenie i wywiewanie trosk.
          >
          >
          > Uważam, że metoda leczenia docenta Nastawnego jest dlugotrwała i może
          > doprowadzić do zapalenia odbytu.
          > Zastosowałbym wstępnie nakładanie biohumusu, czyli gówna dżdżownicy
          > kalifornijskiej na srom. Zalety tegoż gówna są powszechnie znane, sama
          wartość
          > w przeliczeniu na składniki mineralne jest ok. 4-ro krotnie wyższa od
          obornika
          > bydlęcego, nie wspominając o innych przewagach.
      • to-ja8 Re: Nastawianie wstepne 30.05.05, 20:34
        docent, rozumiem, ze starasz sie byc zabawny? w realu twoje zarty i 'dowalania'
        nikogo nie smiesza, wiec sie musisz tutaj wyzywac?
        sprawdz lepiej, czy twojej matki ojciec w ch..a nie robi, a ciebie twoja
        dziewczyna.

        pozostalym bardzo dziekuje za odpowiedzi. dopiero po wyslaniu postu zauwazylam
        pozostale watki o ojcach, jeden nawet pod tym samym tytulem co moj, nie
        zauwazylam;(
        najgorsze ejst to, ze naprawde byl dla mnie wzorem przez tyle czasu. jaki jest
        naprawde zaczelam dowiadywac sie dopiero rok temu..
        • docent_nakladny Re: Nastawianie wstepne 30.05.05, 20:47
          to-ja8 napisała:

          > docent, rozumiem, ze starasz sie byc zabawny? w realu twoje zarty
          i 'dowalania' nikogo nie smiesza, wiec sie musisz tutaj wyzywac?
          > sprawdz lepiej, czy twojej matki ojciec w ch..a nie robi, a ciebie twoja
          > dziewczyna.
          >
          Nastapilo jakies przeklamanie i moj przeciwnik naukowy docent Nastawny podszyl
          sie pode mnie.
          Musisz wiedziec, ze wchodzac w swiat dymania skonczyl sie niejako dla ciebie
          swiat dziecka.
          Przemysl to sobie, rznac sie "delikatnie" prawie ze na oczach starego, w jego
          chacie i byc moze w jego wyrze. Tatusie tez potrafia delikatnie minetki czynic
          i wkladac innym paniom... powiedzialbym, że delikatniej i zreczniej niz twoj
          bezczelny dupek....
          taaaa... dobrze sobie to przemyśl
        • docent_nakladny Re: Nastawianie wstepne 30.05.05, 20:47
          to-ja8 napisała:

          > docent, rozumiem, ze starasz sie byc zabawny? w realu twoje zarty
          i 'dowalania' nikogo nie smiesza, wiec sie musisz tutaj wyzywac?
          > sprawdz lepiej, czy twojej matki ojciec w ch..a nie robi, a ciebie twoja
          > dziewczyna.
          >
          Nastapilo jakies przeklamanie i moj przeciwnik naukowy docent Nastawny podszyl
          sie pode mnie.
          Musisz wiedziec, ze wchodzac w swiat dymania skonczyl sie niejako dla ciebie
          swiat dziecka.
          Przemysl to sobie, rznac sie "delikatnie" prawie ze na oczach starego, w jego
          chacie i byc moze w jego wyrze. Tatusie tez potrafia delikatnie minetki czynic
          i wkladac innym paniom... powiedzialbym, że delikatniej i zreczniej niz twoj
          bezczelny dupek....
          taaaa... dobrze sobie to przemyśl
    • jmx Re: moj ojciec 30.05.05, 23:22

      Pamiętam około roku temu podobną historię, zresztą jest tu gdzieś wątek
      dziewczyny, krórej ojciesz szukał agencji towarzyskich w internecie. Ale
      mniejsza z tym.

      Przypuszczam, że Twój ojciec po prostu odgrywa się na was (Tobie i matce), że z
      wami został (może czuł się zmuszony zostać?). Przepraszam, że tak pisze o Twoim
      ojcu-autorytecie, ale to taki tchórzliwy facet, który nie potrafi ani być z
      matką ani od niej odejść... Być może go krzywdzę ale z tego co napisałaś to tak
      mi wygląda. Aż mi się nie chce wierzyć, że dawniej, gdy byłaś dzieckiem nie
      działy się podobne historie tylko nie byłaś ich świadoma.

      W dorosłości, bardziej albo mniej gwałtownie dociera do nas informacja, że nasi
      rodzice to nie są ósme cudy świata i musimy sie nauczyć żyć z tą wiedzą. Trudno
      wydawać osądy, nie znając 'wersji' drugiej strony. To mimo wszystko Twój
      ojciec, który Cię kocha ale prawdopodobnie przez problemy z sobą samym (głównie
      jak sądzę) nie potrafi Ci jej we właściwy sposób okazać. Spróbuj (wiem, że to
      się łatwo pisze...) nabrać dystansu do całej sprawy. Co byś poradziła
      koleżance, która miałaby podobny problem?

      Wiem, że to wygląda na sprzeczność najpierw tchórz a potem zobacz w nim dobre
      strony ale.... chyba nie ma innego wyjścia...

      A Twoja matka? to jej wybór, że z nim jest więc... Możesz spróbować zmienić
      swoje relacje z ojcem natomiast na sprawy małżonków-rodziców nie masz wpływu.
    • hubkulik Re: moj ojciec 30.05.05, 23:55
      A jak mu jest z mama?

      Pozdrawiam Hubert
      • to-ja8 Re: moj ojciec 31.05.05, 00:57
        teraz nie wiem, bo jestem w domu co 3 tygodnie mniej wiecej.
        zawsze wydawalo mi sie, ze sa udana para. mama jest bardzo inteligentna
        kobieta, troche chyba sklonna do depresji. czasem w tym zwiazku zachowuje sie
        tak, ze nawet ja, jej corka, wiem ze postepuje zle i ze tak sie w zwiazku nie
        robi.
        tata zawsze rzucal jaksi taki glupawy zart, ale kiedys to jeszcze bylo na jako
        takim poziomie, teraz po prostu mamie uwlaczaja, upokarzaja ja i sama mam
        ochote dac mu w morde. nie raz ryczalam po uslyszeniu zarciku taty.
        no i standardem jest gadanie( takie ZARTY) ze mama jest stara( jakby ojciec nie
        byl od niej pare lat starszy). mama nic na te jego teksty nie mowi, jak je
        slysze to sie odzywam i wtedy ona mnie tuli i mowi, ze jestem jej jedyna
        podpora. nie rozumiem jak mozna tak dac po sobie jezdzic. czasami widze, ze
        placze.
        po tej niedzielnej rozmowie przy obiedzie po prostu sobie poszlam- i napisalam
        post na forum;) potem widzialam, ze mama placze. wiec wiem raczej jak jest
        mamie. po zeszlorocznej akcji( ten romans)to mama szalala, a tata jeszcze
        cynicznie mowil jej, ze ma udawac, ze nic sie nie stalo, ze ma byc dla tej
        kobiety mila( to znajoma) i zeby nie robila scen. zalosne.
        ale do tego nie chce sie mieszac, nie wiem jak bylo naprawde. czasami poddaje
        sie atmosferze( tata udaje, ze nic sie nie stalo) i zastanawiam sie czy mama
        sobie tego nie zmyslila. ale to raczej malo prawdopodobne,
        nie wiem. niech juz oni sobie rozwiazuja swoje sprawy jak chca. tak mi
        radizlicie, zostawic ich w spokoju i ok, zrozumialam to. ale na boga, niech sie
        ten facet odwali od mojego chlopaka!!!! wykrzyczalam mu wtedy, zeby nie mierzyl
        wszystkich swoja miara( byl w szoku, bo nie sadzil, ze wiem o tym co sie rok
        temu dzialo).. i moglam tylko ryczec i sie do niego nie odzywac.
        ale kiedys trzeba. jestem na jego garnuszku( o wlasnie -kasa jest kolejnym
        problemem, bo od jakiegos czasu mama znacznie mniej zarabia, wiec ojciec mysli,
        ze nie musi nic robic w domu i mama nie dosc ze wraca wieczorem z pracy( tata o
        15) to jeszcze robi WSZYSTKO, obiady do 1w nocy, sprzata, pierze itp)i co
        dziwne czasem mi go po prostu ZAL.
        rozpisalam sie


        hubkulik napisał:

        > A jak mu jest z mama?
        >
        > Pozdrawiam Hubert

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka