Gość: Martyna
IP: *.proxy.aol.com
22.07.02, 21:49
Ostatnio ogladalam w telewizji amerykanski program o dwoch atrakcyjnych
babeczkach okolo 40 (obie samotne szczuple blondynki, inteligentne i
wygladaly na bardzo mile). Obie kobiety byly w zaawansowanych ciazach ,
zaplodnienie z udzialem dawcow spermy.
kOBIETY mimo poszukiwan, randek nie znalazly milosci w swoim zyciu a ,ze
zegar biologiczny tykal a one marzyly i pragnely dziecka zdecydowaly sie na
takie zaplodnienie.
Po obejrzeniu programu zrobilo sie smutno bo ja w swojej niepoprawnej
dzieciecej naiwnosci wierzylam, ze kazdemu dane jest znalezc milosc ( czyli
to co jest najwazniejsze dla mnie zyciu), ze kazdy dostanie od Boga swoja
szanse i ze kazdy ma przeznaczonego mezczyzne zycia a tu taka porazka.
Wiem, ze dzieci bede wychowywane bez ojca i caly ten proceder jest bardzo
kontrowersyjny ale czesc mnie podziwia te kobiety za to, pewna zyciowa
uczciwosc .
A Wy co o tym myslicie, czy nie martwi Was to, ze ludzie sa tak przerazliwie
samotni, ze musza uciekac sie do takich sposobow aby miec (niepelna co
prawda )ale rodzine?