rybolog
15.06.05, 22:47
Nie jest latwo na emigracji, ba, jest bardzo trudno. Juz po wyladowaniu wielu
ludzi zdaje sobie sprawe, ze trafilo w inne zycie, inny jezyk, innych ludzi,
inna mode, kase, kulture itd...czyli wszystko. Te glupawe rozmowy przed
wyjazdem byly tylko...podbudowaniem siebie. A tak naprawde prawdziwe
budowanie siebie, dopiero sie zaczelo, od zera...Wystarczjaco jestes silny
zeby podjac te wyzwanie? Czy Ci po prostu odwali...po pewnym czasie i dalej
bedziesz brnal w swoim wlasnym urojonym swiecie..., swiecie emigranta.