fix_me
21.06.05, 13:13
Sporo postów: chcę odejść etc.
I sporo odpowiedzi: nie rób tego, przeczekaj, złe minie, żyj dla siebie.
I ja czekam. Czołgam się od dnia do dnia. Próbuję przetrwać. Czy to ma być
moim sensem?! Bardzo trudno to znieść.
Ludzie! Jeśli ktoś dzisiaj nie widzi sensu, to jutro też go nie znajdzie!
Nie mnie ktoś przeprogramuje albo naprawi.
Albo łeb urwie.