Dodaj do ulubionych

Co zrobić z pierwszą miłością?

30.07.02, 12:52
znałam kiedyś chłopaka, byliśmy razem cztery lata i rozstaliśmy się głupio,
zapomniałam o nim, ale zawsze był obecny, nie potrafiłam nie myśleć o nim.
Zakochałam się po raz drugi i poznałam mojego obecnego mężą, jestesmy
małżeństwem od trzech lat i mamy rocznego syna. Teraz pojawił się tamten i
wydaje mi się, że popełniłam błąd, że to nie u boku tego mężczyzny z którym
jestem powinnam spędzać życie. Co robić...
Obserwuj wątek
    • lilpop Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 30.07.02, 13:26
      Pokłoń się swemu porzedniemu związkowi i weź z niego co najlepsze w dalszą
      drogę. Czegoś Was ten związek nauczył, czoś wniósł w Wasze życia.
      Pozbąź się balastu w postaci żalów, krzywd i udręki, wyrzadzonych lub
      doświadczonych. Wybacz, podziękuj . Napisz list, spotkaj się, zadzwoń - po
      prostu zakończ poprzedni związek i zrób w swym sercu miejsce na obecnego
      partnera.
      • Gość: zakochana Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 14:16
        Pomyśleć że ja mogłabym napisać taki list za kilka lat.
        Właśnie dwa tygodnie temu zerwałam zaręczyny, powodów było kilka, ale głównym
        to że uświadomiłam sobie nagle spotykając przypadkiem na ulicy moją pierwszą
        miłość że nie kocham narzeczonego. Niesamowite, jakbym się zbudziła z
        głębokiego snu. Spotkałam człowieka którego nie widziałam dwa lata, motyle w
        brzuchu, miękie kolana, i serce w gardle. Nie do opisania jaki marazm zrobił
        się w mojej głowie i sercu. Pewnie zakopałam tak skutecznie pierwszą miłość w
        sercu że przespała te dwa lata, ja niby się zakochałam ponownie, zaręczyłam,
        ale ... serce nie sługa.
        Jak znam życie pochodzę parę tygodni odurzona uczuciem do pierwszego, chce się
        spotkać, może odnowić kontakty, nie wiem, a później będę walczyć z tym
        uczuciem, zakopywać je, zapominać i układać sobie życie.
        Kurde wiem jedno że te pierwsze miłości to marazm nie z tej ziemi. Czy można w
        ogóle wyrzucić taką z serca?
        Tylko nie odpowiadajcie że to zauroczenie a nie miłość. Miłość, tylko trochę
        nieszczęśliwa, nie spełniona.
        A Tobie moja droga co można poradzić? Chyba tak jak moja poprzedniczka - myślę
        że jesteś jednak szczęśliwą mężatką, cieszysz się swoją rodziną i może jednak
        nie warto tego burzyć aby wracać do przeszłości. . . może


        pzdr - zakochana
        • Gość: mysiak Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.gazetaolsztynska.pl 30.07.02, 14:35
          Gość portalu: zakochana napisał(a):

          > Kurde wiem jedno że te pierwsze miłości to marazm nie z tej ziemi.


          Marazm?
          • Gość: zakochana Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 15:00
            Opieram się na doświadczeniu własnym i znajomych. Pierwsze miłości (nie
            zauroczenia, te mijają i pojawiają się nowe) są najczęściej nie spełnione, ba -
            nieszczęśliwe. Zapadają w sercach na całe życie. etc
            Od - marazm
            • Gość: mysiak Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.gazetaolsztynska.pl 31.07.02, 14:05
              Zakochana, chyba używasz złego pojęcia określając pierwsze
              miłości. Niżej Terry podał(a) definicję "marazmu". Stąd
              moje zdziwienie, że użyłaś tego terminu...
        • lily Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 31.07.02, 10:13
          Ja mam za sobą zerwane zaręczyny z pierwszą miłością. Boje się że będzie długo
          boleć, że skoro nam się nie udało to i może więcej razy mi się nie uda ...
    • Gość: wania Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.gda.ids.pl / 192.168.2.* 30.07.02, 15:15
      Masz męża, dziecko i kilkuletni - prawdopodobnie nienajgorszy - związek.
      Skoncentruj się na tym, a nie na mężczyźnie z przeszłości, który wcale nie musi
      okazać się lepszą alternatywą dla tego, co masz. Ktoś dobrze zauważył, że
      pierwszych miłości się nie zapomina, ale właśnie dlatego, że są niespełnione,
      pełne nadzieji i obietnic. Nie warto wracać do przeszłości, robić kroku w tył,
      rozpamiętywać. To, co odeszło, dobrze jest miło wspominać i pozwolić temu
      pozostać przeszłością.
    • kwieto Po drugiej stronie trawa zielensza? 30.07.02, 19:11
      Chyba tak mozna by bylo podsumowac te pierwsze milosci, do ktorych wciaz chce
      sie wrocic. Chyba mialem szczescie, albo jakas nadzwyczajna laske od Boga (w
      ktorego raczej nie wierze), ale... swojej pierwszej milosci praktycznie nie
      pamietam... To znaczy - znam osobe, pamietam co bylo, ale - nie czuje juz nic.
      Co gorsza, okazalo sie w ktoryms momencie, ze ja zaczalem sie intensywnie
      rozwijac, dojrzewac, a owa milosc zostala daleko w tyle :((( Ostatnio gdy
      widzielismy sie, nie mielismy sobie praktycznie nic do powiedzenia, dwa
      totalnie rozne swiaty. Gdybysmy spotkali sie dzis - skonczyloby sie na
      zdawkowym "czesc, czesc" i tyle.

      A swoja droga - skoro pierwsza milosc nadal budzi takie emocje, to dlaczego sie
      rozstaliscie? To pytanie chcialbym zadac do wszystkich, ktorzy tesknia za
      miloscia, ktora sie rozpadla
      • trzcina Nenufary 30.07.02, 19:36

        Bo to jest casus Toliboski... nawet jeśli nenufarów garściami nie rwał.
        Kiedyś tu zdaje się Malwina radziła - spełnić, posmakowac i oczar zdjąć, żeby
        nie dręczyło. Nie zawsze się da.
        Za to czasem sie da mrzonek nie hołubić, w rzeczywistość się zanurzyć dookolną.
        Bo inaczej, życie można przegapić i kupę dobrego. Spełniającego się obok.

        pozdrawiam i życzę dobrych dróg
        t.
        • rauser Re: Nenufary 07.08.02, 22:47
          U mnie też nenufary...Byłam zakochana nieprawdopodobnie, to była pierwsza
          miłość, sprawa zniknęła, na przestrzeni ostatniej dekady widywalismy się
          przelotnie, ale on raczej nie szukał ze mną kontaktu, natomiast ja od 10 lat
          myślę o nim. Jednocześnie mam wspaniałego męża, typ "Bogumił" jeżeli już
          sięgamy do mariodąbrowskiej metaforyki. Kochający, czuły, podobnie myślący,
          pozornie cacy. Problem: kocham męża, ale nie jestem (nie byłam) w nim
          zakochana. Tamto pierwsze uczucie ciągle siedzi we mnie, pamiętam rozmowy
          sprzed lat z detalami itp. Na dodatek zdarza mi się, będąc z mężem np. w kinie
          na przeglądzie starych filmów, spotykać Tego Pierwszego, akurat na filmie,
          podczas którego z nim się pierwszy raz całowałam. I akurat ma on miejsce tuż
          obok nas. I akurat jest z kobietą (może żoną). Ech.
    • Gość: Terry Marazam - definicja IP: 217.153.50.* 31.07.02, 11:50
      marazm (fr. marasme z p.gr. marasmós ‘gaśnięcie, zanikanie’ od gr.
      maraínein ‘gasnąć; zanikać’) 1. zastój, apatia, bezwład, całkowite...
    • lukaszl Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 02.08.02, 17:11
      zerwac kontakt z pierwsza miloscia i zostac przy rodzinie

      lukaszl
    • k1k2 Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 02.08.02, 21:22
      jezeli wydaje ci sie, ze popelnilas blad - to sprawdz. SPRAWDZ, bo musisz to
      wiedziec zeby szczesliwie zyc. powiedz mezowi jak jest, spotkaj sie z tamtym
      pare razy i zobacz, czy to jest nadal milosc twego zycia. moze tak, moze nie.

      maz na pewno nie bedzie zachwycony, ale albo ciebie straci, albo bedzie ciebie
      mial cala, a nie tak jak teraz, z watpliwosciami, na pol gwizdka. wez gleboki
      oddech i do dziela.
      • Gość: jeweller komu w drogę, tewmu nowe trampki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.08.02, 11:13
        > maz na pewno nie bedzie zachwycony, ale albo ciebie straci, albo bedzie
        ciebie
        >
        > mial cala, a nie tak jak teraz, z watpliwosciami, na pol gwizdka. wez gleboki
        > oddech i do dziela.

        więc wynocha, będziesz miała Swoją Pierwszą Miłość lub nic,
        dla mnie jesteś stracona,
        w istocie, zachwycony nie jestem

        jestem Tobą głęboko rozczarowany



        pozdrawiam
        • klaryska pierwsza milosc 05.08.02, 20:02
          jak wiatr odchodzi, zeby zrobic miejsce tej drugiej a ta druga znow znika zeby
          zrobic miejsce tej trzeciej. I nigdy dwa razy do tej samej wody!!!!
          najlepiej zachowac co bylo wspaniale, a z doswiadzcenia wiem ze czas wszystko
          goi. Ale sentyment zostaje. Tylko ze ja nie rozumiem po co wychodzic za maz
          mlodo skoro czesto te trzecie milosci sa najwspanielsze i doswidczenie tych
          dwoch poprzednich powoduje ze , docenia sie je.

          Zakochana kobieta z przeszloscia.
    • wiewior_szuka_kajzerki Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 07.08.02, 23:53
      Nie widzial ktos moze kajzerki? (z maslem)
      • maslo-w-spreju Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 08.08.02, 00:17
        Ide spac zanim zjelczeje do reszty
        • wredna2 Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 08.08.02, 04:34
          Moze lepiej wskakuj do lodowki , bo juz troche "zajezdzasz"

          wrednie...



          maslo-w-spreju napisał:

          > Ide spac zanim zjelczeje do reszty
    • wredna2 Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 08.08.02, 04:32
      Gdybym wtedy wiedziala co z nia zrobic, teraz moze nie mialabym tego dylematu;))

      zreszta, moze i dobrze sie stalo , ze nie wiedzialam...bo przynajmniej

      dowiedzialam sie , ze kazda nastepna tez moze byc pierwsza , a co zrobic z

      nimi wszystkimi?

      Zupelnie sie nie orientuje...


      wredna

      • Gość: ech Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 21:05
        Chciałabym obalić pewien mit związany z pierwszą miłością.Według mnie pierwszej
        miłości owszem nigdy się nie zapomina ale też nie kocha do końca życia.
        Moją pierwszą sympatią był chłopak, którego praktycznie nie znałam; przez
        pewien czas wydawało mi się, że go bardzo kocham.Teraz jednak podejrzewam, że
        to było jedynie zauroczenie.Niedawno związałam się z chłopakiem, którego na
        prawdę kocham i wydaje mi się, że to jest moja największa i pierwsza miłość!
    • Gość: jo-an Re: Co zrobić z pierwszą miłością? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.09.02, 02:51
      śnij, kochaj, żyj, ale nie krzywdź dziecka
    • las_vegas Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 08.09.02, 02:55
      Mysle ze ta pierwsza wcale nie musi wazniejsza, pomysl o dziecku chcesz mu
      zafundowac nowego tatusia .
    • calusna Re: Co zrobić z pierwszą miłością? 08.09.02, 09:22
      Dobrze piszesz! Tylko wydaje Ci się że popełniłaś błąd.
      Powiedz mu żeby płynął do innego portu! Twój jest już
      kompletnie pełen i nie przyjmie tej jednostki pływającej!

      calusna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka