mifaska
07.07.05, 09:48
Po przeczytaniu Waszych wspisów łza kręci sie w oku:( hm u mnie sprawa
wyglada podobnie. Przerabiam tony jedzenia, nie czuje głodu... ja po prostu
jem, jem i jem....nie zważam na ilość kalorii, zawartość tluszczu czy cukru :(
Najgorsze jest to, że niestety rozpycha się mi to wszystko po boczkach :(
Wiec z płaczem wciskam się w zaciasne spodnie i lece do sklepu po kolejna
torbe z jedzeniem.To jest wbrew logice, nie chce byc gruba, niestety robie
wszystko żeby stac się potworem :( Ostatnio jestem w całkowitej rozsypce nie
ma okresów poprawy, nie ma sie czym chwalic, nie mam sily i checi na kolejne
pranie mozgu(psychoterapia)... Hm czy komus z Was sie udalo????