agnes05
12.07.05, 12:48
Słuchajcie mam taki problem.Facet z którym byłam zostawił mnie stwierdzając
ze "to nie to".Ale chce sie przyjażnić bo "jesteśmy bratnimi duszami".Ja mu
powiedzialam ze tak sie tylko mówi przy rozstaniach,ze zostaniemy
przyjaciółmi,ale on sie upierał przy swoim.Wyjechał teraz do pracy za
granice,a jedyny kontakt jaki z nim mam to net.Pisze,a ja z każdą wiadomością
mam nową nadzieje:((((Jak to przerwać?Czy mam mu napisać ze to koniec,ze nie
chce być jego przyjaciólką(bo nie chce,nie zniosłabym np.jakby opowiadał mi o
swoich nowych dziewczynach)Sprawa wygląda tak ze ja jestem zaangażowana,no i
bardzo cierpie bez niego...Staram sie pogodzić z tym ze to koniec,ale jego
wiadomości mi w tym nie pomagają:(Czasem chcialabym zeby zniknąl całkowicie z
mojego życia,chciałabym to przeciąć,ale jednocześnie nie chce,bo przecież
tylko tyle zostało mi z kontaktów z nim...Wydaje mi sie ze posytępuje troche
nie fair w stos.do mnie,tzn "chce mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko".Ale
może gdybym znikła zrozumiałby czy coś wogóle do mnie jeszcze czuje?Może
wartobyłoby napisać mu to?Jak sądzicie,czy to spowoduje zupełny koniec,czy
poznanie tego czego sie chce?Bo musze Wam powiedzieć ze on jest troche
niezdecydowanym facetem...Napiszcie mi prosze co ja mam w tej sytuacji
zrobić???Przygotowałam maila i czeka na moją decyzje:(((