Dodaj do ulubionych

Pociaga mnie kolega męża

13.07.05, 16:17
Wyobrażam sobie nas w intymnych sytuacjach i naprawdę mam na niego ochotę.
Myslę, że on czuje to samo. Kocham mojego męża, ale fizycznie już nie czuje
przy nim takiego dreszczu. Bronic sie czy poddac chwili?
Obserwuj wątek
    • krtysia Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:29
      katetoja napisała:

      > Wyobrażam sobie nas w intymnych sytuacjach i naprawdę mam na niego ochotę.
      > Myslę, że on czuje to samo. Kocham mojego męża, ale fizycznie już nie czuje
      > przy nim takiego dreszczu. Bronic sie czy poddac chwili?

      ojej!
      u kolegow meza nie masz szans...mezczyzni sa solidarni;))
      • yoosh Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:31
        ja bym dzisiaj ulegla,pod warunkiem,ze pod prysznicem :))
        • hsirk Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:37
          nonono... gdzie mieszkasz o piekna...???
          • yoosh Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:40
            komentarz czy propozycja?


            z upalu ciezkie mam myslenie: mow wolno i duzymi literami.
            • hsirk Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:45
              N O

              G D Z I E Z B Y M S M I A L C O S P R O P O N O W A C

              I T O P U B L I C Z N I E


              a u Ciebie to byla...


              bajka czy deklaracja??? :)
              • yoosh Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:48
                taka tam potrzeba chwili :)
                we dwoje zawsze razniej:)
                • hsirk Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:49
                  no to pytalem, gdzie mieszkasz o piekna.... ???
                  • yoosh Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:52
                    NO GDZIEZBYM SMIALA TAK PUBLICZNIE<WSTYDU PANIE NIE MACIE O TO PYTAC SKROMNE
                    DZIEWCZE?
                    • hsirk Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:55
                      a przepraszam, nie wiedzialem ze skromne...


                      od skromnych to ja z daleka...
                      • krtysia ona nie jest skromna... 13.07.05, 16:57
                        hsirk napisał:

                        > a przepraszam, nie wiedzialem ze skromne...
                        >
                        >
                        > od skromnych to ja z daleka...


                        napisz na priva do niej...
                        • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 16:58
                          Krtysia,olaboga,oczom swym nie dowierzam.To bananowe piwo ci jednak nie
                          sluzy:)))))))))
                          • krtysia Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:06
                            yoosh napisała:

                            > Krtysia,olaboga,oczom swym nie dowierzam.To bananowe piwo ci jednak nie
                            > sluzy:)))))))))

                            a !
                            chcialam was zapoznac ze soba...
                            dzisiaj nie pilam pifka....
                            ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            bo ja chce K. ozenic;)))
                            tylko nikomu nie mow;))
                            • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:08
                              ok,dobra duszyczko,milcze jak grob,pssssst....
                              a powiedz mi na ucho: przystojny on? :))))))))))))))
                              • krtysia Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:10
                                yoosh napisała:

                                > ok,dobra duszyczko,milcze jak grob,pssssst....
                                > a powiedz mi na ucho: przystojny on? :))))))))))))))

                                bardzo!przystojny...
                                ma we lbie rowno poukladane:))
                                • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:11
                                  we lbie-to widac,reszty niestety nie.. :)))))
                                  chyba zeby sie nieco przyblizyl do kamerki :)
                              • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:11
                                ja Ci odpowiem na ucho:


                                no naaadzwyczaj...

                                uchhh...
                                • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:13
                                  aj,laskoczesz mnie w ucho,odsun sie zdziebko !
                                  Gorac taki,a ty sapiesz mi do ucha :))))))
                                  • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:15
                                    sapie, pluje, obslinil

                                    i jescze te spocone lapy pod bluzke wciska

                                    a fe
                                    • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:17
                                      pomyliles,to nie byla bluzeczka,bo siedze BEZ.
                                      I wzrok jak widac juz nie ten...:))))))))))))))))
                                      • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:21
                                        zaczynasz mi sie podobac, o skromne dziewcze...

                                        jakos sobie daje rade z widzeniem... a co wlaczylas kamerke?

                                        no to link, link
                                        • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:26
                                          .. i tu spuscila niewinne oczeta,oblewajac sie rumiencem az po skron:)




                                          i bez kamerki widze lepiej niz wielu innych,bo jestem
                                          czarrrrrrrrrownicą,wystarczy mi moja krysztalowa kula.



                                          a nastepnym razem jak wyciagasz spocone lapska,to nie pomyl bluzeczki z
                                          majteczkami:))
                                          • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:30
                                            majtek nie myle. mniej ważą
                                            • paco_lopez Re: ona nie jest skromna... 14.07.05, 14:28
                                              Ja widzę to krish. Ty jesteś moja dziewczyna.
                                      • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:22
                                        to nie bluzeczka... ja slabo widze ja po dotyku... wiec mozna miec az taki
                                        celulitis???
                                        • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:28
                                          i zmysl dotyku tez u ciebie szwankuje biedaku,ciesz sie,ze choc w glowie masz
                                          poukladane,jak wiesc gmina niesie... :)
                                          • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:31
                                            znaczy nie masz celulitisu ? nawet poczatkow ? no, no...
                                            • yoosh Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:35
                                              czarrrrrrrrrownice nie maja celulitisu a garba i krzywego nosa tez nie mam i
                                              nie wbijesz mnie w zadne kompleksy,bo ich nie posiadam.


                                              koncze pogawedke,mozesz podac mi chlodnego melona z lodowki? ::::))))))))
                                              • hsirk Re: ona nie jest skromna... 13.07.05, 17:36
                                                ok. nie ma sprawy


                                                choc melony wole gorace
                      • yoosh Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:57
                        i tak 3maj-dobry wybor
                        buzka:)
    • nafta_lina Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:32
      katetoja napisała:
      >... Bronic sie czy poddac chwili?

      Ależ broń Boże się bronić!!!
      Nadstaw mu d...y i ciesz się chwilą!!! Jesteś usprawiedliwiona - masz taki
      ku...ski charakter i wszyscy to wiedzą. Może tylko mąż nie wie:)))
      • katetoja Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:39
        wystarczy, że ty to wiesz. Powiedziałam, że mnie pociąga, a ty wyzywasz.
        Popatrz no w lustro i siegnij głębiej w pamięć, o święta, zanim zaczniesz
        rzucać tymi kamieniami
    • hsirk pociaga cie ? 13.07.05, 16:33
      pociagnij i ty mu

      ot co
      • katetoja Re: pociaga cie ? 13.07.05, 16:41
        Strasznie wam sie wyostrzył dowcip od spędzania na tym forum całych dni i
        miesięcy.
        • yoosh Re: pociaga cie ? 13.07.05, 16:41
          to efekt uboczny:)
    • witch-witch Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:41

      Słodkie są takie chwile, ale pomyśl jak nudno i szaro będziesz się czuła po
      skonsumowaniu tej platonicznej "miłosci". Bądź szczodra, podaruj sobie tę
      zachciewajkę, a może i on uwieży,że gdzieś jeszcze są prawdziwe kobiety, kto wie
      co on będzie myślał:))))
      • katetoja Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:43
        masz rację. Trzeba pofantazjowac i na tym skonczyć. Skórka jest nie warta
        wyprawki:) Dzieki:)
        • witch-witch Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:49
          katetoja napisała:

          > masz rację. Trzeba pofantazjowac i na tym skonczyć. Skórka jest nie warta
          > wyprawki:) Dzieki:)
          • yoosh Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:49
            gratulacje! Expresowa terapia,no no... :))
    • oczko5 Re: Pociaga mnie kolega męża 13.07.05, 16:48
      A czemużby nie zaszaleć???
      Szalej ile możesz, a potem wróć do męża i powiedz mu że ma fajnego kolegę.
      Myślę, że i Ty i mąż i kolega męża będziecie śmiać się za dwa latka z tej
      sytuacji przy browarku.
      A tak serio.
      Skąd wiesz co będzie po? Kochasz męża to z nim poszalej.
    • cicha_1 Re: Pociaga mnie kolega męża 14.07.05, 22:03
      Poddaj się chwili, jesli dopuszczasz opcję zakończenia dobrych układów z
      mężem... Takie rzeczy na ogół wychodzą na jaw w ten czy inny sposób. A nawet
      jeśli sie nie wyda, możesz mieć potem wielgachny wyrzut na sumieniu. Ale jeśli
      jestes pewna, że żadne z powyższych nie nastąpi, to cóż... Decyzja i tak należy
      wyłącznie do Ciebie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka