Dodaj do ulubionych

anonimowe zarloki

30.07.05, 21:08
Trafilam na strone Anonimowych Zarlokow www.przewaga.pl. Zna ktoras podobnie
atrakcyjny i rokujacy program wyzdrowienia dla ateistek? Kurcze, oczywiscie
chce sie pozbyc problemu, chociaz powalczyc o siebie, ale nie wierze, ze
zalatwi to za mnie Bog czy inna "moc".
Czy Wy chodzicie na mitingi AZ? Jak to wyglada w praktyce?
Obserwuj wątek
    • jot_ka Re: anonimowe zarloki 28.08.05, 14:23
      Ja chodze.
      Nikt za mnie niestety niczego nie zalatwil :-) Ale zeby wyjsc z bulimii ja
      potrzebowalam sily wiekszej ode mnie samej. Bo sama nie bylam w stanie sobie
      pomoc. Sila wieksza to nie musi byc Bog, czy jakas Tajemnicza Moc Kosmiczna. To
      moze byc AZ, to moze byc grupa, to moze byc ktos kto poradzil sobie z problemem.
      Dla mnie na poczatku zdrowienia taka sila wyzsza byla pani psycholog - nie
      dyskutowalam z tym, co zalecala mi robic - "zawiesilam sie" na niej. Przestalam
      liczyc na to, ze sama musze znalezc sposob i poddalam sie.
      Mityng to spotkanie ludzi z problemem jedzenia - troche podobnie jak to forum.
      "Dzielimy sie doswiadczeniem, sila i nadzieja", ale mozna sie tez wyzalic :-)
      Obowiazuja pewne zasady, np. mowimy o tylko wlasnych doswiadczeniach, nie
      przerywamy, nie oceniamy wypowiedzi innych itd. Na niektorych mityngach pracuje
      sie nad programem XII krokow.
      AZ jest rowniez dla ateistek...
      Pozdrawiam
      • xitax Re: anonimowe zarloki 28.08.05, 20:00
        Wielkie dzieki za odpowiedz!!
        Gdyby AZ spotykali sie w Lodzi, na pewno bym sprobowala i tam poszukac
        inspiracji do wyleczenia. Doswiadczenia, sily i nadziei nigdy za wiele. :)

        Ja mysle, ze musze (chce) sama sobie poradzic. Nie wierze, ze moge sie na kims
        zawiesic. Wiesz, na razie dobrze mi idzie, tfu, tfu, od 2 tygodni. Nie chodzi o
        to, ze przez te 2 tygodnie jadlam jak w zegarku. Nie. Zmieniam moj stosunek do
        jedzenia, staram sie zmienic spojrzenie na siebie. Staram sie to zrobic sama,
        bo nigdy nie uwierze, ze Tajemnicza Moc Kosmiczna mi cos pomoze. Oczywiscie
        ogromnym szacunkiem darze ludzi, ktorym to pomaga.
        Za to znalazlam wsparcie w moim Przyjacielu, kiedy juz mu powiedzialam co i
        jak. Moze wiec po prostu chodzi o to, zeby sie podzielic problemem z wlasciwa
        osoba: czy to psycholog, przyjaciel czy Bog.
        Dzieki, powodzenia, pozdrawiam.

        • jot_ka Re: anonimowe zarloki 01.09.05, 01:04
          Tajemnicza Moc Kosmiczna to byla taka ironia... :-)
          Dokladnie chodzi o to, o czym napisalas - o znalezienie oparcia. Moje zdanie
          jest takie, ze to jest dobre, co pomaga (i nie szkodzi). Dla mnie - miedzy
          innymi AZ... Dla Ciebie - Przyjaciel.
          Trzymam kciuki! Powodzenia i pozdrowienia :-)

          PS. A jesli chodzi o sekciarstwo (to nawiazujac do czyjegos posta ponizej) to
          nieufnosc jest rzecza naturalna. Nie wiem, czy to bedzie argument, ale w AZ nie
          ma autorytetow ani guru - wszyscy sa na tym samym "poziomie waznosci". I ci,
          ktorzy sa tam od lat i ci, ktorzy przychodza od paru dni. Kazdy od kazdego moze
          sie czegos nauczyc. Ale nikogo nie bede przekonywac, ze AZ jest jedyna i
          najlepsza droga.
    • zielona79 Re: anonimowe zarloki 28.08.05, 21:56
      obejrzalam sobie te stronkę przewaga.pl i prawde mówiąc zalatuje mi to trochę
      sekciarstwem... nie uważacie???
    • sinaji Re: anonimowe zarloki 01.09.05, 08:34
      Czy ktos wie czy w Toruniu sa spotkania AZ ??
    • herbatazcytryna Re: anonimowe zarloki 10.12.05, 14:30
      Czy ktoś chciałby stworzyc taką grupę w Trójmieście? Kontaktowałam sie z ludźmi
      z W-wy i podobno jest taka możliwość.
    • myszka312 Re: anonimowe zarloki 19.12.05, 13:20
      witajcie!!
      czy jest tu ktoś kto chodzi na spotkania AŻ w krakowie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka