Dodaj do ulubionych

mały, głupi problem

IP: 213.17.175.* 20.08.02, 19:05
żyję nie od dziś, przygód z mężczyznami było kilka, niewinna nie jestem i nie
byłam. Miałam się za osobę inteligentną i nieźle wykształconą.
Poznałam na czacie mężczyznę. Umówiłam się w ciemno. Efekt przerósł
oczekiwania.
Inteligentny, wykształcony - niemal doskonały. Zaimponował mi co się jeszcze
do tej pory nie zdarzyło.
hmm - ja chyba jemu nie.

Przeczytałam gdzieś listę jego oczekiwań w stosunku do kobiet - absolutnie
nie pasuję.

Nie chce zejść mi z mysli. Intryguje mnie. drażni. jak cierpkie wino na
podniebieniu. Jeszcze niczego i nikogo tak nie pragnęłam jak jego.

to głupie, ale...

Cholera!
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: mały, głupi problem 20.08.02, 19:19
      inteligentny, wyksztalcony i ma cos takiego jak "lista oczekiwan wobec kobiet"?
      dziwne.
      • Gość: Andrzej Re: mały, głupi problem IP: *.unl.edu 20.08.02, 20:12
        kwieto napisał:

        > inteligentny, wyksztalcony i ma cos takiego jak "lista oczekiwan wobec
        kobiet"?
        > dziwne.
        >
        >
        >
        • Gość: Andrzej Re: mały, głupi problem IP: *.unl.edu 20.08.02, 20:14
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > kwieto napisał:
          >
          > > inteligentny, wyksztalcony i ma cos takiego jak "lista oczekiwan wobec
          > kobiet"?
          > > dziwne.
          > >
          > >
          > >
      • Gość: oak Re: mały, głupi problem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 14:03
        kwieto napisał:

        > inteligentny, wyksztalcony i ma cos takiego jak "lista oczekiwan wobec
        kobiet"?
        > dziwne.
        >
        >
        >
        • masaker Re: mały, głupi problem 21.08.02, 14:17
          Ja bym akurat zgodził się z kwieto. Po prostu wydaje mi się, że inteligentny,
          wykształcony itp. (generalnie mówiąc - cudowny) facet wie, że nie warto
          sporządzać list typu "koniecznie musi" i "absolutnie nie może", bo w ten sposób
          można już na starcie skreślić kogoś super. Wiem, wiem - gdyby miała być super,
          to pasowałaby do listy. Ale, ludzie, związek to nie zakupy w hipermarkecie! A
          jak coś z listy nie będzie pasować, to co? Reklamacja? Do kogo?
          • Gość: oak Re: mały, głupi problem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 14:34
            masaker napisał:

            > Ja bym akurat zgodził się z kwieto. Po prostu wydaje mi się, że inteligentny,
            > wykształcony itp. (generalnie mówiąc - cudowny) facet wie, że nie warto
            > sporządzać list typu "koniecznie musi" i "absolutnie nie może", bo w ten
            sposób
            >
            > można już na starcie skreślić kogoś super. Wiem, wiem - gdyby miała być
            super,
            > to pasowałaby do listy. Ale, ludzie, związek to nie zakupy w hipermarkecie! A
            > jak coś z listy nie będzie pasować, to co? Reklamacja? Do kogo?

            Włąśnie to nie zakupy, .... więc co ??? absolutnie nie musi spełniać żadnych
            kryteriów, wszystko może być obojętne, byle "cena" była przystepna... i co
            należy rozumieć przez przystepność ... oczywiście można zyć wiecznie w związku,
            w którym np. w jej charakterze leży coś co nam zupelnie nieodpowiada.
            Nie wolno skreślać na starcie, bo przecież mozna znienawidzić na dłużej.
            Bierzmy jak leci, będzie więcej .... smutnych dzieci.
            • Gość: ankha Re: mały, głupi problem IP: 10.30.1.* 21.08.02, 14:46
              Nie no jasne, że można, a nawet trzeba miec jakieś kryteria, bo inaczej
              zginiemy w gąszczu. Ale żeby je tak od razu spisywać? I co może jeszcze
              odhacza, co pasuje a co nie? A jak znajdzie prawie ideał to co zadowoli się?
              Czy może będzie pertraktował z prawie ideałem, żeby zmienił się w ideał?
              "Lista wymagań w sostunku do kobiet" - toż to brzmi strasznie! A wyobraźcie
              sobie, że mielibyscie byc weryfikowani wg takiej czy podobnej listy! Brrrr!!!
              ankha
              • Gość: oak Re: mały, głupi problem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 14:57
                Szanowna Ankho
                Przeciez nie wiesz gdzie ta Koleżanka przeczytała tą przesławna "Listę..... ".
                Może to był tylko jeden z wielu podobnych do siebie wątków na ten temat i
                akurat taki nosił tytuł. "Kryteria" czy "lista", to tylko wyraz ... tu chodzi o
                to czy mądrość oznacza, .... wyrozumiałość ??? a może obojętność na
                wszystko ??? .... jak to nazwać gdy nic nie ma znaczenia ??? ... w wypadku
                Autorki wątku ... co to niby miałoby być ... litość.... kurtuazja, czy mylnie
                pojęta uprzejmość. Gdyby każdy pasował do każdego, to po cholerę się szukać i
                dobierać. Urząd gminy może to za nas zrobić na zasadzie doboru według kryteriów
                czysto biologicznych. ( odpowiedni dobór IQ, genów, daty urodzenia, byle tylko
                ludzkość przetrwała )
            • masaker Re: mały, głupi problem 21.08.02, 14:53
              Gość portalu: oak napisał(a):

              > Włąśnie to nie zakupy, .... więc co ??? absolutnie nie musi spełniać żadnych
              > kryteriów, wszystko może być obojętne, byle "cena" była przystepna... i co
              > należy rozumieć przez przystepność ... oczywiście można zyć wiecznie w
              > związku, w którym np. w jej charakterze leży coś co nam zupelnie
              > nieodpowiada.
              > Nie wolno skreślać na starcie, bo przecież mozna znienawidzić na dłużej.
              > Bierzmy jak leci, będzie więcej .... smutnych dzieci.

              Przecież ja nie twierdzę, żeby kisić się z kimś, kto nie odpowiada drugiej
              stronie. Ja bym po prostu czuł się idiotycznie, gdybym, poznawszy dziewczynę,
              zaczął na wstępie od: "Słuchaj, bo ja chcę, żebyś ty..., a nie nie życzę sobie,
              abyś..." I czego tu można oczekiwać? Podobnej listy od drugiej osoby? I co
              dalej - podkreślanie cech wspólnie akceptowanych zielonym flamastrem, a cech
              niezgodnych - czerwonym? A potem oboje podsumują punkty i stwierdzą, że się
              nienawidzą, tak? Tylko jemu dziwnym trafem będzie się podobać jej wrażliwość,
              czego nie ujął w swoim grafiku, bo mu nie przyszło do głowy, a jej - z tych
              samych przyczyn - spodoba się jego poczucie humoru. Ale nie będą mogli
              spróbować, bo przecież LISTY im zabronią. Może opracujesz, oak, jakiś fofmularz
              w tej sprawie?
              • Gość: oak Re: mały, głupi problem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 15:01
                masaker napisał:

                > Gość portalu: oak napisał(a):
                >
                > > Włąśnie to nie zakupy, .... więc co ??? absolutnie nie musi spełniać żadny
                > ch
                > > kryteriów, wszystko może być obojętne, byle "cena" była przystepna... i co
                >
                > > należy rozumieć przez przystepność ... oczywiście można zyć wiecznie w
                > > związku, w którym np. w jej charakterze leży coś co nam zupelnie
                > > nieodpowiada.
                > > Nie wolno skreślać na starcie, bo przecież mozna znienawidzić na dłużej.
                > > Bierzmy jak leci, będzie więcej .... smutnych dzieci.
                >
                > Przecież ja nie twierdzę, żeby kisić się z kimś, kto nie odpowiada drugiej
                > stronie. Ja bym po prostu czuł się idiotycznie, gdybym, poznawszy dziewczynę,
                > zaczął na wstępie od: "Słuchaj, bo ja chcę, żebyś ty..., a nie nie życzę
                sobie,
                >
                > abyś..." I czego tu można oczekiwać? Podobnej listy od drugiej osoby? I co
                > dalej - podkreślanie cech wspólnie akceptowanych zielonym flamastrem, a cech
                > niezgodnych - czerwonym? A potem oboje podsumują punkty i stwierdzą, że się
                > nienawidzą, tak? Tylko jemu dziwnym trafem będzie się podobać jej wrażliwość,
                > czego nie ujął w swoim grafiku, bo mu nie przyszło do głowy, a jej - z tych
                > samych przyczyn - spodoba się jego poczucie humoru. Ale nie będą mogli
                > spróbować, bo przecież LISTY im zabronią. Może opracujesz, oak, jakiś
                fofmularz
                >
                > w tej sprawie?

                "Przeczytałam gdzieś listę jego oczekiwań w stosunku do kobiet - absolutnie
                nie pasuję" - to cytat z Autorki wątku.

                Gdzie tu pisze że ten gość przedstawił jej jakieś warunki, listę czy wymagania,
                gdzie ?....
                Po co ci jakiś formularz, skoro masz kłopoty w czytaniu ze zrozumieniem ?
                • masaker Re: mały, głupi problem 21.08.02, 15:09
                  Gość portalu: oak napisał(a):

                  > "Przeczytałam gdzieś listę jego oczekiwań w stosunku do kobiet - absolutnie
                  > nie pasuję" - to cytat z Autorki wątku.
                  > Gdzie tu pisze że ten gość przedstawił jej jakieś warunki, listę czy
                  > wymagania, gdzie ?....
                  > Po co ci jakiś formularz, skoro masz kłopoty w czytaniu ze zrozumieniem ?

                  Co nie zmienia faktu, że lista istnieje, a ktoś, kto do niej nie pasuje - np.
                  autorka wątku, nie ma u faceta szans już na starcie. Chyba że spotykając się z
                  nim będzie udawać, że spełnia jego oczekiwania (warunki, punkty z listy itp.),
                  co sprowadza nas do punktu wyjścia. Kurwa, czy muszę pisać dwa razy to samo, bo
                  raz to za mało, żeby zrozumieć?
    • agniecha. Re: mały, głupi problem 21.08.02, 11:31
      czesc Kismeth!
      trafil swoj na swego.
      moze dlatego tak Cie pociaga, bo jest trudny do zdobycia?
      byc moze przyzwyczailas sie, ze to Ciebie zdobywano i zabiegano o Twoje wzgledy
      i prawie kazdy facet mogl byc Twoj, jesli tego chcialas a tu nagle wyskakuje
      gosc, ktory nie zwraca na Ciebie uwagi i do tego ideal?
      a problem nie jest taki glupi...
      pozdrawiam serdecznie.


    • ellen Re: mały, głupi problem 21.08.02, 13:49
      "Doświadczenie jest tym, co zdobywamy, kiedy nie zdobywamy tego, czego
      pragniemy"

      Pozdrawiam :-)
    • Gość: ida Re: mały, głupi problem IP: *.csk.pl / *.csk.pl 21.08.02, 14:29
      Gość portalu: kismeth napisał(a):

      > Przeczytałam gdzieś listę jego oczekiwań w stosunku do kobiet - absolutnie
      > nie pasuję.


      Hmmm, a można prosić o parę przykładów tych jego oczekiwań?

      On tak kazda kobietę z którą się umawia sprawdza według tych wszystkich punktów
      na liście?
      I jak cos się nie zgadza to "no, pani juz dziękujemy"...???
      • Gość: oak Re: mały, głupi problem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 14:49
        Gość portalu: ida napisał(a):

        > Gość portalu: kismeth napisał(a):
        >
        > > Przeczytałam gdzieś listę jego oczekiwań w stosunku do kobiet - absolutnie
        >
        > > nie pasuję.
        >
        >
        > Hmmm, a można prosić o parę przykładów tych jego oczekiwań?
        >
        > On tak kazda kobietę z którą się umawia sprawdza według tych wszystkich
        punktów
        >
        > na liście?
        > I jak cos się nie zgadza to "no, pani juz dziękujemy"...???

        a może być parę moich (potem mozna mnie napiętnować))))
        więc mnie akurat nie odpowiadałoby gdyby:
        - chciała ze mną chadzać na imprezy techno
        - nosiła kolczyki niczym ich troje jeden
        - czesała się na punka
        - bezprzyczynowo wybuchała kretyńskim smiechem
        - dłubała w niosie w kawiarni
        - pluła na podłogę w tramwaju
        - kazała mi jadać karpia
        - wymagała bym zapisał się do hare crishna
        - chodził na koncerty wilków
        ... to nie są żadne wady, to tylko MOJA niepełna i zupełnie nienajważniejsza
        lista, z powodu istnienia której wejście w związek z taką, może i
        Najpiekniejsza i najwartościowszą dziewczyna, prowadziłoby prosto w przepaść.
        Każdy ma swoją listę ale "mądrzy" ludzie umieją pięknie udać, że cos takiego
        nie istnieje. Faryzeusze. Grat
        • Gość: ida Re: mały, głupi problem IP: *.csk.pl / *.csk.pl 21.08.02, 15:12
          Gość portalu: oak napisał(a):

          > a może być parę moich (potem mozna mnie napiętnować))))
          > więc mnie akurat nie odpowiadałoby gdyby:
          > - chciała ze mną chadzać na imprezy techno
          > - nosiła kolczyki niczym ich troje jeden
          > - czesała się na punka
          > - bezprzyczynowo wybuchała kretyńskim smiechem
          > - dłubała w niosie w kawiarni
          > - pluła na podłogę w tramwaju
          > - kazała mi jadać karpia
          > - wymagała bym zapisał się do hare crishna
          > - chodził na koncerty wilków
          > ... to nie są żadne wady, to tylko MOJA niepełna i zupełnie nienajważniejsza
          > lista, z powodu istnienia której wejście w związek z taką, może i
          > Najpiekniejsza i najwartościowszą dziewczyna, prowadziłoby prosto w przepaść.
          > Każdy ma swoją listę ale "mądrzy" ludzie umieją pięknie udać, że cos takiego
          > nie istnieje. Faryzeusze. Grat


          Ja tak z czystej ciekawości spytam- jak długo zajmuje Ci sprawdzenie tych i
          innnych podpunktów? No bo wyłaczając te kolczyki i fryzurę, to żeby sprawdzić
          resztę to trzeba mieć troch ę czasu...np zeby sprawdzić, czy pluje na podłogę
          w tramwaju trzeba ją do tego tramwaju zabrać i trochę nim pojeździć...;-)
          A potem i tak sie może okazać, że owszem w tramwaju nie pluje na podłogę, ale
          namiętnie robi to w autobusach albo pociągach... No i co wtedy?
          • masaker Re: mały, głupi problem 21.08.02, 15:23
            Brawo, ida, ale się uśmiałem!

            Teraz, kiedy się trochę rozluźniłem, mogę wyznać, że mnie tak naprawdę bardzo
            zależy na tym, żeby dziewczyna nie miała grzybicy pochwy, ale nie wiem, jak o
            to spytać na pierwszej randce. Pomóżcie!
          • olt Re: mały, głupi problem 21.08.02, 15:57
            Gość portalu: ida napisała:

            > zeby sprawdzić, czy pluje na podłogę
            > w tramwaju trzeba ją do tego tramwaju zabrać i trochę nim pojeździć...;-)
            > A potem i tak sie może okazać, że owszem w tramwaju nie pluje na podłogę, ale
            > namiętnie robi to w autobusach albo pociągach... No i co wtedy?


            przynajmniej jedno sie rozwiazalo - juz wiadomo dlaczego niektorzy zamieszczaja
            listy oczekiwan w internecie (by oszczedzic na jezdzie tramwajem, chocby ;-) )

            a jak kto przemyslniejszy jest to sformuluje np "nie pluje ani nie parska,
            swiadomie badz nie, na podloge ani co innego w tramwaju ani tez innym srodku
            lokomocji i nie tylko lokomocji, ani teraz ani w przyszlosci"

            hmm, w sumie to nie zlozylabym pochopnie takiej obietnicy, swoja droga ;-)
    • Gość: kismeth dylemat IP: 213.17.175.* 21.08.02, 16:29
      no dobra - widzę rewolucję.
      Wyjaśniam więc dla ścisłości - umówiliśmy się z a n i m spojrzałam na "listę".
      Było miło.
      Koniec.
      Następnego razu nie było.

      a widzę że dyskus znów się na dupie kończy. zwłaszcza dla niektórych.


      • Gość: oak może tym razem się uda ??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 17:59
        rozjaśnić... spróbuję jak w maluchach bo inaczej widać się nie da.
        Jedni skupiają się na tramwajach i kolczykach inni na dupie Maryni, a chodzi
        tu nie o to czy ktoś ma kryteria bardziej lub mniej małostkowe czyimś zdanie
        tylko o to chodzi że wogóle ma.
        wg. Kwieto - oczekiwań mieć nie wolno bo to świadczy o braku inteligencji
        wg. Masakera - główna rola męska w tej bajce, po pierwsze powinna nie mieć
        żadnych oczekiwań spotykając się z kimś, nawet jeśli ma coś takiego jak
        pragnienia, marzenia i wyobrażenia, po drugie nie wolno mu się rozczarować, bo
        to świadczy jedynie o głupocie i wredności charakteru, po trzecie powinien
        natychmiast rzucić się takiej osobie na szyję, broń Boże zachowywać dystans.
        ( w tekscie autorki nie ma ani słowa o tym że odrazu przeszedł do
        artykułowania jakichś warunków, ani też że oficjalnie zgłosił niechęć do
        kontynuacji... wszystko pozostaje w sferze jej domysłów i odczuć ).. ale to
        niektórym widać wystarcza do ferowania wyroków .... czegóz więc chcesz od tego
        faceta, ty oceniasz tak samo
        Dla Idy i Olt problem sprowadza się do oceny czy wolno mieć coś przeciwko
        pluciu czy też jest to objaw ciemnogrodu i nietolerancji. Czy mądrzejszy ten
        który ceni wiedzę ogólną, od tego który przykłada wagę jedynie do urody, czy
        ten który poważa to co akurat bliskie Wam.
        I dochodzimy do targowania się czy ładniejsze brunetki czy blondynki ...
        piaskownica nieczynna do odwołania )))
        Samą zaś autorkę chciałem zapytać .. a ta jego inteligencja, wykształcenie,
        które Cię tak zauroczyło, to jest niby co... jeśli nie "lista oczekiwań" ?
        Wolisz więc być głupią (i mieć oczekiwania) czy patrzeć jedynie przez poziom
        prącia (czyli spotkaliśmy się płcie przeciwne więc dajmy sobie upust). ???

        A potem wypisujecie epopeje o wrednych samcach.
        • Gość: kismeth dziękuję... IP: 213.17.175.* 21.08.02, 18:08
          za wersję dla uproszczonych. Niezmiernie mi pomogła zorientować się w
          zawiłościach semantycznych.
          no cóż - spotkanie było miłe - na dupie oraz innych okolicach genitalnych się
          nie skupiało. wrecz przeciwnie - słowa o tych miłych duszy i sercu okresleniach
          nie było.

          Plucia na podłogę też nie było. I dłubania w nosie. I oczekiwań nie z tej
          ziemi.

          I zadnych "samczych" czy "modliszkowatych" skojarzeń też.
        • Gość: ida Re: może tym razem się uda ??? IP: *.csk.pl / *.csk.pl 21.08.02, 18:10
          Moim zdaniem tak w ogóle to nie chodzi o jakieś tam listy oczekiwań, ale o to
          że Kismeth najzwyczajniej w świecie się temu facetowi nie spodobała. A
          to "podobanie" ponoć się decyduje w kilku pierwszych sekundach kontaktu - że
          tak powiem - oko w oko. Cóż zdarza się... I nie da sie do końca wytłumaczyć
          dlaczego ktoś się komuś podoba/nie podoba...
          I tyle.
          • Gość: kismeth widzisz Ida? IP: 213.17.175.* 21.08.02, 18:15
            I madrze i na poziomie.
            To chyba tak własnie było. I już.
          • masaker Re: może tym razem się uda ??? 22.08.02, 12:57
            No właśnie, nie ma to jak parę celnych zdań i na temat. A my tu z oak pieprzymy
            trzy po trzy. Tyle że to takie przyjemne.
        • masaker dzięki, dzięki, panie grochu... 22.08.02, 13:02
          Gość portalu: oak napisał(a):

          > wg. Masakera - główna rola męska w tej bajce, po pierwsze powinna nie mieć
          > żadnych oczekiwań spotykając się z kimś, nawet jeśli ma coś takiego jak
          > pragnienia, marzenia i wyobrażenia, po drugie nie wolno mu się rozczarować,
          > bo to świadczy jedynie o głupocie i wredności charakteru, po trzecie powinien
          > natychmiast rzucić się takiej osobie na szyję, broń Boże zachowywać dystans.
          > ( w tekscie autorki nie ma ani słowa o tym że odrazu przeszedł do
          > artykułowania jakichś warunków, ani też że oficjalnie zgłosił niechęć do
          > kontynuacji... wszystko pozostaje w sferze jej domysłów i odczuć ).. ale to
          > niektórym widać wystarcza do ferowania wyroków .... czegóz więc chcesz od
          > tego faceta, ty oceniasz tak samo

          To moje poglądy? Naprawdę? Super, nawet nie wiedziałem, że jestem zdolny do tak
          długich i skomplikowanych zdań. Wydrukuję to sobie, bo istnieje ryzyko, że
          zapomnę. Oak, napisz jeszcze coś o mnie, bo gubię się w tym skomplikowanym
          świecie bez takiego drogowskazu jak ty.
    • Gość: anonim Re: mały, głupi problem IP: *.com.pl 22.08.02, 13:46
      Gość portalu: kismeth napisał(a):

      > żyję nie od dziś, przygód z mężczyznami było kilka, niewinna nie jestem i nie
      > byłam. Miałam się za osobę inteligentną i nieźle wykształconą.
      > Poznałam na czacie mężczyznę. Umówiłam się w ciemno. Efekt przerósł
      > oczekiwania.
      > Inteligentny, wykształcony - niemal doskonały. Zaimponował mi co się jeszcze
      > do tej pory nie zdarzyło.
      > hmm - ja chyba jemu nie.
      >
      > Przeczytałam gdzieś listę jego oczekiwań w stosunku do kobiet - absolutnie
      > nie pasuję.
      >
      > Nie chce zejść mi z mysli. Intryguje mnie. drażni. jak cierpkie wino na
      > podniebieniu. Jeszcze niczego i nikogo tak nie pragnęłam jak jego.
      >
      > to głupie, ale...
      >
      > Cholera!

      Aaaaaa!!!
      Trafiła kosa w kamień
      Oto ofiara szukania doskonałaśći...
      i jakie oburzenie ze facet ma jakies preferencje...
      Normalne ze kobieta ma ideał faceta opanowany w najmniejszch szczegółych
      Kismeth ma swoj ideał i tu jest wszytsko Ok
      Gdy facet ma swój - to zle

      anonim
      • Gość: kismeth AAAAAAAA! IP: 213.17.175.* 22.08.02, 14:33
        Nie chodzi o zaden jakiś ideał!
        Każdy takowy ma!
        Ja absolutnie się nie dziwię ze on jakiś ma! I jakąś tam "listę"!

        Żal mi tylko ze do tego idału nie przystaję - JA osobiście!
        • masaker Re: AAAAAAAA! 22.08.02, 14:42
          A naprawdę te cechy z jego listy są takie ważne? Tzn. - facet nie popuści ani
          milimetr? Ja to chyba też mam jakiś ideał, ale sam nie wiem, bo zawsze się
          okazuje, że o czymś ważnym i tak zapomnę, więc nawet nie chce mi się
          zastanawiać, co i w jakiej ilości powinna mieć ta druga osoba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka