OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!???

10.08.05, 11:26
Powyższy temat ostatnio bardzo mnie zainteresował, chociaz zawsze byłam
przeciwna tym zabiegom, będąc wierna zasadzie "najpiękniejsze jest to co
naturalne":)
Moja siostra od dłuzszego czasu poważnie zastanawia się nad korektą swojego
nosa. Faktycznie odbiega trochę od normy... jest duży i garbaty...Jest jej
najwiekszym kompleksem. Poza tym ogólnie stroni od towarzystwa, jest ciągle
niezadowolona i smutna:( Moi rodzice są bardzo zaniepokojeni jej stanem,
twierdzą, że taka operacja sprawi że stanie się bardziej smiała i otwarta na
świat. Ja jednak podchodzę do tego bardzo sceptycznie. WĄTPIĘ, BY ZMIANA W
WYGLADZIE ZEWNETRZNYM MOGŁA POCIĄGNĄĆ ZA SOBĄ ZMIANY W OSOBOWOŚCI....sądzę ze
przez operacje plastyczna nikt nie uzdrowi swoich relacji z otoczeniem i nie
pozbedzie się swoich kompleksów. Poza tym taki retusz cudów nie czyni, i nie
zmieni szarej myszki w osobę przebojową...Wydaje mi się, że operacja
plastyczna jest zabiegiem zbyt drastycznym i zastanawiam się czy nie ma
lepszych metod na poprawę jej stanu psychofizycznego. Nie myslicie że sport,
taniec czy jakakolwiek inna aktywnośc fizyczna przyniosłaby lepsze rezultaty?
Czy choćby wizyty u fryzjera, stylisty czy kosmetyczki....
Chociaz moje poglądy są jasno sprecyzowane na ten temat, to jednak chciałabym
poznać opinie innych osób. Czy może znacie przypadki osób, których taki zabieg
całkowicie odmienił życie na lepsze? Albo moze sami zdecydowaliście się na
korektę i uważacie to za słuszne posunięcie, które nadało życiu barwy:)
Byłabym wdzięczna za kilka odpowiedzi na ten temat:)
    • smutna_asia Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 10.08.05, 11:40
      a ja myśle, że jeżeli faktycznie stanowi to dla niej problem, powinna
      skorzystać z dobrodziejstw chirurgii plastycznej. czasami pozbycie sie problemu
      (który z punktu widzenia otoczenia jest błachy) może zadecydować o diametralnej
      zmianie podejścia do życia. może dla tej osoby jest to faktycznie coś, co
      utrudnia jej pewne przechodzenie przez życie.
    • j_ar Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 10.08.05, 12:00
      jezeli tylko nos jest jej problemem, to jak najbardziej moze to wiele zmienic
      • nekki Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 10.08.05, 12:48
        ona wlasnie z powodu tego nosa jest załamana,stroni od towarzystwa.
        wg mnie powinna isc na korekte nosa.czytałam,ze ci ktorzy sie temu poddaja
        inaczej sie czuja psychicznie,duuuuzo lepiej.w czym pomoze jej sport?tam trzeba
        sie spotykac z ludzmi,a ona ucieka od nich...bo ma kompleks.zamiast obrzydzac
        operacje plastyczne,powinniscie ja zachecic,i szukac dobrego lekarza
        chir.plastycznego.
    • madzia69 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 10.08.05, 20:18
      schudlam 15 kg :) zmienialm sie bardzo... z wygladu!
      nadal mam depresyjne nastroje... nadal mecza mnie ludzie... nie przepadam za
      przesiadywaniem w klubach kiedys bylam niezauwazana wiec sie nudzialm teraz
      czuje sie jak sztuka miesa...
      myslalam ze jak schudne to swiat zawojuje :) bzduuura nadal jestem tym samym
      zakompleksionym babiszonem ktory w siebie nie wierzy i mysli ze do niczego sie
      nie nadaje...
      a co najlepsze: moj chlopak tez tak mysli :)
      byl na jakims spotkaniu u siebie w biurze w czasie urlopu zabral mnie ze soba
      miaalm grzecznie czekac...
      nastepnego dnia koledzy dopadli go i pytali co za zjabista :)dupa wczoraj z nim
      przyszla... biedak nie wiedzial o co chodzi... ni jak nie mogl sobie
      przypomniec z kim on prog przekaraczal wrocil do domu i pyta mnie co za
      dziewucha z nmi wczoraj wczodzila bo on nikogo nie pamieta!!!!
      a wchodzilismy sami :(
      :))
      • larysa79 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 19.08.05, 11:47
        o Boże, dziewczyno! zmieniłąs swoje zycie, chyba najwyższy czas na zmaine
        facata! wybacz, ale Twój chłopak to b...n! jesteś super laska i tyle:))))
        Powodzenia i doceń siebie nareszcie...
    • adam.dazim Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 10.08.05, 20:23
      Oczywiscie, ze przyny sa glebsze
      faktem jesrt tez ze sugestia ma wielka moc...
      jezlei wyglad nosa to jej jedyny problem sprobowalbym tej opareacji
      z pewnoscia jednak najpierw skonsultowlabym ja z psyhcologiem...
      • hollygolightly85 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 13.08.05, 18:23
        heh,pojęcia nie masz jak wiele moze zmienić operacja plastyczna.samoakceptacja
        to podstawa budowania relacji z innymi ludźmi,a rozumiem,ze ta operacja właśnie
        samoakceptacji ma służyć.ja nie zastanawiałam sie ani chwili i choć dla
        obserwatora "wada" była prawie niezauważalna,teraz czuję się znacznie
        lepiej,pewniej,chociaż dodać należy,ze nigdy mnie nie dotyczyły problemy z
        nawiazywaniem nowych znajomości i strach oraz niechęć do obcowania z ludźmi.
        • xy2 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 13.08.05, 18:25
          znając siebie zdecydowałabym sie, starsi poparliby mój wybór:)
    • xy2 ale nic nie poradze na to, 13.08.05, 18:32
      że wysrarczy mi dobry fitness i dobre waciki;)

      ale ze mnie minimaliska
    • speer Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 13.08.05, 18:49
      malaga28 napisała:

      > Powyższy temat ostatnio bardzo mnie zainteresował, chociaz zawsze byłam
      > przeciwna tym zabiegom, będąc wierna zasadzie "najpiękniejsze jest to co
      > naturalne":)
      > Moja siostra od dłuzszego czasu poważnie zastanawia się nad korektą swojego
      > nosa. Faktycznie odbiega trochę od normy... jest duży i garbaty...Jest jej
      > najwiekszym kompleksem. Poza tym ogólnie stroni od towarzystwa, jest ciągle
      > niezadowolona i smutna:( Moi rodzice są bardzo zaniepokojeni jej stanem,
      > twierdzą, że taka operacja sprawi że stanie się bardziej smiała i otwarta na
      > świat. Ja jednak podchodzę do tego bardzo sceptycznie. WĄTPIĘ, BY ZMIANA W
      > WYGLADZIE ZEWNETRZNYM MOGŁA POCIĄGNĄĆ ZA SOBĄ ZMIANY W OSOBOWOŚCI....sądzę ze
      > przez operacje plastyczna nikt nie uzdrowi swoich relacji z otoczeniem i nie
      > pozbedzie się swoich kompleksów. Poza tym taki retusz cudów nie czyni, i nie
      > zmieni szarej myszki w osobę przebojową...Wydaje mi się, że operacja
      > plastyczna jest zabiegiem zbyt drastycznym i zastanawiam się czy nie ma
      > lepszych metod na poprawę jej stanu psychofizycznego. Nie myslicie że sport,
      > taniec czy jakakolwiek inna aktywnośc fizyczna przyniosłaby lepsze rezultaty?
      > Czy choćby wizyty u fryzjera, stylisty czy kosmetyczki....
      > Chociaz moje poglądy są jasno sprecyzowane na ten temat, to jednak chciałabym
      > poznać opinie innych osób. Czy może znacie przypadki osób, których taki zabieg
      > całkowicie odmienił życie na lepsze? Albo moze sami zdecydowaliście się na
      > korektę i uważacie to za słuszne posunięcie, które nadało życiu barwy:)
      > Byłabym wdzięczna za kilka odpowiedzi na ten temat:)



      Przykro mi to stwierdzac, ale jestes glupia jak but. Zastanow sie skad u ciebie
      taki konserwatyzm - na pewno jestes uciazliwa nie tylko dla siostry ale i dla
      innych w twoim otoczeniu. Twoja wypowiedz to stek bzdur, ktorych nawet nie bede
      komentowal. Obejrzyj sobie program "Chce byc Piekna!" to zobaczysz, czy po
      operacji plastycznej nic sie nie zmienia w zyciu pacjentki.
    • alaaa6 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 13.08.05, 18:53
      korekta np.brzydkiego nosa,czy za duzych uszu jest jak najbardziej
      wskazana...ale to nie ma wplywu na zycie...

      nieprawda ze zawsze jest najpiekniejsze to co jest naturalne..

      WĄTPIĘ, BY ZMIANA W
      > WYGLADZIE ZEWNETRZNYM MOGŁA POCIĄGNĄĆ ZA SOBĄ ZMIANY W OSOBOWOŚCI....

      i tutaj sie z Toba zgadzam..

      Czy może znacie przypadki osób, których taki zabieg
      > całkowicie odmienił życie na lepsze?
      nie znam...
    • witch-witch Re:Ależ czemu nie... 13.08.05, 19:53

      dlaczego tak bezwzględnie krytykujesz decyzję swojej siostry? napewno poprawi
      jej to samopoczucie.czyż nie warto wesprzeć ją w takiej decyzji? Kobieta
      atrakcyjna zawsze lepiej się czuje psychicznie. wygląd zewnętrzny to bardzo
      ważna sprawa, ktorej nie wolno bagatelizować. Wspieraj swoją siostre w jej
      decyzji na temat operacji noska. A ja życzę aby był malutki i śliczny jak u
      andźelinki jolie.:)))
      __________
      • hollygolightly85 Re:Ależ czemu nie... 14.08.05, 10:07
        "Czy może znacie przypadki osób, których taki zabieg
        > całkowicie odmienił życie na lepsze?"

        ech,pytanie z gruntu bez sensu.oczywiście operacja nie gwarantuje jednoczesnej
        zmiany w życiu człowieka,nie zmienia to jednak faktu, ze po operacji zapewne
        poczuje sie lepiej,zacznie nabierać pewności siebie,być może odnowi i nawiąże
        znajomości.a sugestia o obejrzeniu programu jak najbardziej słuszna.polecam/.
      • larysa79 Re:Ależ czemu nie... 19.08.05, 11:51
        Tak, popieram przedmówców! dlaczego nie? Na pewno może to podwyższyc jej
        samoocenę, a za tym może pójść chęć wyjścia do ludzi...Wspieraj siostrę, jesli
        ma brzydki nos, fitness nie pomoże...Ja tez mam okropny nochal, a fitness woją
        droga uprawiam, ale cóz z tego ,że mam bardzo ładne ciało. z tyłu liceum, z
        przodu...kapa.
    • xy2 ty wredna małpo 14.08.05, 10:31
      boisz sie tego, że jak siostra skoryguje sobie nosek przestaniesz czuć się
      lepsza?

      "Faktycznie odbiega trochę od normy... jest duży i garbaty...Jest jej
      najwiekszym kompleksem" co fajnie by było jakby nadal go miała
      • tenesee Re: ty wredna małpo 20.08.05, 18:34
        To samo pomyslałam....
        Niestety niekiedy tak bywa z rodzeństwem, wieczna rywalizacja, zazdrość, złośliwość
        Powinnaś siostrze lepiej życzyć!!!
        Medycyna może poprawić jakość jej życia, sama wiem o tym bardzo dobrze
    • joa1001 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 14.08.05, 16:39
      Ja jestem za. Sama mam nowy nos od blisko 5 lat. Nabralam pewnosci siebie,
      bardzo, cos się odblokowało, twarz po operacji nosa bardzo się zmienia,
      wyglądam po prostu dużo ładniej, bardziej dziecięco. Owszem nie rozwiązuje to
      żadnych problemow życiowych, ale jak mowię daje pewnosc siebie i chyba przez to
      jest łatwiej
      • larysa79 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 19.08.05, 11:53
        czy mogłabyś mi napisać gdzie przeprowadzono zabieg? sama zastanawiam sie nad
        takim rozwiązaniem. jak znalazłaś lekarza? Pozdrawiam:)
        • joa1001 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 20.08.05, 17:27
          Operację robiłam u pani dr Jaklik w Katowicach. Sprawdź koniecznie czy
          oferujący się lekarz ma specjalizację z chirurgii plastycznej. Ważne jak dla
          mnie czy jest wyważony, no i nie obiecuje cudów, po prostu jak Ci się z nim
          rozmawia Chociaz mi bylo latwiej bo nie jesten laikiem.I wazne zeby tak dobral
          twoj nowy nos do twarzy żeby po prostu pasował, a nie zmienil twarzy
          diametralnie. Ja mialam nos długi i wysoki, ale nie garbaty, został skrocony,
          obnizony.Jest prosty,maly, nie jakis perkaty jak u lali.
          Koszty spore, ale warto. Choc na początku p[o zdjęciu opatrunków i jak byłam
          spuchnięta jeszcze to bylam podlamana, ze to nie taki efekt. Ale potem bylo ok.
          Koncowy efekt jest po kilku miesiacach, nos musi sie ulezec.
    • aaniaa1 Re: OPERACJE PLASTYCZNE-nieee!!!??? 14.08.05, 22:32
      > Moja siostra od dłuzszego czasu poważnie zastanawia się nad korektą swojego
      > nosa. Faktycznie odbiega trochę od normy... jest duży i garbaty...Jest jej
      > najwiekszym kompleksem.
      (...)

      > lepszych metod na poprawę jej stanu psychofizycznego. Nie myslicie że sport,
      > taniec czy jakakolwiek inna aktywnośc fizyczna przyniosłaby lepsze rezultaty?

      Znasz jakies cwiczenia gimnastyczne na poprawe ksztaltu nosa?


Pełna wersja