12.08.05, 15:56
Czy znalazłeś tu forum o jodze? Bo kurczę szukam, szukam, ale nie bardzo mi
to idzie...

Praktykujesz na macie?

Ktoś mi powiedział, że jeśli ma się praktykować, to będzie się to robić i na
drzewie, ale u Iyegnara przeczytałam, że podłoże ma być równe (i raczej nie
drzewiaste :), dlatego uważam, że mata to ważne wyposażenie...

Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Imagine? 12.08.05, 15:59
      praktykuje na dywanie. mate mam ale nie uzywam ... oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19168
      • kvinna O, dzięki 12.08.05, 16:03
        Dywan wystarcza?
        • yoosh Re: O, dzięki 12.08.05, 16:05
          owszem,latający..:))))))))))))
        • imagiro Re: O, dzięki 12.08.05, 16:06
          wystarcza ... na kursy jogi kaza przynosic reczniki, ktore sa ciensze niz
          dywany ... cokolwiek jest dobre, aby nie gniotlo od podlogi ...
          Buzka.
          • kvinna Buźka 12.08.05, 16:11
            Przejrzałam to forum...

            Kurde :) Wolę ćwiczyć jogę, zamiast o niej pisać :)

            Miłych rozciągnięć.
            A z matą to się na razie wstrzymam.

            p.s. Uczyłeś się sam czy jesteś w jakiejś grupie?
            • imagiro Re: Buźka 12.08.05, 16:17
              dawno temu, jeszcze w Polsce bralem dwutygodniowy, intensywny kurs prowadzony
              przez uczennice najwiekszej polskiej joginki (nie pamietam juz nazwiska). To
              bylo wspaniale przezycie. profesjonalizm na najwyzszym poziomie. potem juz
              tylko na tym bazowalem i inne kursiki zaczynalem i nie konczylem, gdyz nie byly
              w stanie juz niczego dodac do mojej wiedzy na temat Hatha Jogi. praktykuje sam
              i ostanio moja zona (podpatrujac mnie latami) zdecydowala sie na wstawanie rano
              i cwiczenie. stwierdzila, ze ja sie starzeje znacznie wolniej niz ona
              (zazdrosnica).
              Imagine.
              • kvinna Super :) 12.08.05, 16:26
                Że ćwiczycie razem. To wolniejsze starzenie się to kwestia oddychania (też
                wolniejszego; Ameryki tu nie odkrywam :)
                To jeszcze powiedz, jakie podręczniki do jogi masz na stanie. Ja wygrzebałam z
                własnego ksiegozbioru ksiązkę, któą dostałam 15 lat temu na Gwiazdkę. B.dobra.
                Joga Iyegnara. Niezła jest też Joga dla początkujących i znawców

                www.eogrodnik.pl/pozycja.php?id=562
                ale przyznaję, że praktyki oczyszczania organizmu w niej zawarte cokolwiek mnie
                przeraziły.
                • imagiro Re: Super :) 12.08.05, 16:31
                  jade na Iyengarze. caly czas odkad pamietam ... uwielbiam jego oddanie sprawie
                  jogi. to prawdziwy guru i mistrz. co mi sie podoba to jego przekonanie, ze
                  wlasnie hatha joga i jej asany sa OBIEKTEM MEDYTACJI ... ja lubie sprawne
                  podejscie do rzeczy. po co mam cwiczyc asany, potem oddychanie a jeszcze potem
                  medytacje jak mozna to wszystko zrobic upakowane w asanie, jednej czy drugiej.
                  tego nauczyl mnie Iyengar wlasnie.
                  Imagine.
                  • kvinna Śmieszne pytania 16.08.05, 10:17
                    ale mnie to ciekawi:

                    * kiedy zacząłeś robić asany, o których myślałeś, że poza Twoim zasięgiem?
                    szpagat np.? stanie na głowie? wiem, że każdy jest inny i nie wszystko dla
                    wszystkich, ale.
                    • imagiro Re: Śmieszne pytania 16.08.05, 15:17
                      chyba cie rozczaruje ... wedlug mnie joga to nie szpagaty, lotusy czy stania na
                      glowie ... sa asany mniej agresywne dla ciala, stawow, ktore znakomicie
                      dostaczaja korzysci owych cyrkowych poz. nigdy nie scigalem sie ani z
                      prezenterami jogi ani z samym soba ... w jodze liczy sie KIERUNEK wygiecia
                      ciala a nie ZASIEG ... innymi slowy, ktos kompletnie sztywny potrafiacy zmusic
                      swe cialo do wygiecia chocby kilka centymetrow, bedzie mial te same korzysci
                      dla ciala jak magik wygiety w precel w tym samym kierunku ... ja uprawiam
                      delikatna joge, nigdy nie myslac o wygieciu sie jeszcze wiecej ... pozwalam
                      samemu cialu dochodzic do tego ... i koncentruje sie na samej asanie
                      wyobrazajac sobie plynace energie wzdluz wygietego ciala ... ja tak
                      interpretuje Hatha Joge ... duzy wplyw na taki stosunek do jogi mialo czytanie
                      Iyengara ale tez cwiczenia Qigong i Taichi, gdzie zaden wysilek fizyczny nie
                      jest potrzebny a raczej plynne poruszanie ciala i koncentracja na oddechu i
                      rytmie ...
                      Imagine.
                      • kvinna Uspokoiłeś :) 16.08.05, 15:46
                        No bo np.taki szpagat to trudny jest...

                        Adept potrzebuje właśnie takich drobiazgów.

                        (Jednak nie wierzę, że obserwując równolatków nie przyszło Ci nigdy do głowy -
                        jestem sprawniejszy niż oni...)
                        • imagiro Re: Uspokoiłeś :) 16.08.05, 15:58
                          przyszlo mi do glowy, ze jestem sprawniejszy (jest to tym bardziej aktualne
                          teraz)ale nie mialem nigdy ochoty dorownywac komukolwiek. to nie kompetycja.
                          widzisz, z biegiem czasu, ci co byli bardziej elastyczni, wysportowani, dzisiaj
                          maja bebny, reumatyzmy, zawaly, nadwagi, nadcisnienia itp ... a ja, pomalutku,
                          pozbywalem sie wszelkich nalogow, wyginalem sie na tyle, na ile pozwalalo mi
                          cialo i dzisiaj ciesze sie z tego sytemu ... joga to nie pogotowie ratunkowe,
                          to powolna ale skuteczna droga do zdrowia i dobrego samopoczucia ...
                          Imagine.
                          • yoosh Re: Uspokoiłeś :) 16.08.05, 16:03
                            W tej kwestii zgadzam sie z szanownym przedmowca.:)))


                            Gdy nabywa sie sprawnosc systematycznie i powoli-przynosi to trwale i
                            dobroczynne skutki.Co nagle to po diable.
                            :-)))))))))))
                          • kvinna Ano wiem 16.08.05, 16:04
                            ..i nie powoduje żadnych zakwasów, bo głęboki oddech w czasie praktyki
                            zapobiega odkładaniu się kwasu mlekowego.

                            Pytanie prywatne: jakie asany ćwiczysz albo jak wygląda Twój zwykły zestaw?
                            Ćwiczysz codziennie? Rano? Wieczorem? Ja rano nie mam siiły ;) Jeszcze śpię.
                            • imagiro Re: Ano wiem 16.08.05, 16:21
                              hahahahahaha, to sie obudz .... cwicze rano 30-40 minut. Mala rozgrzewka, 2-3
                              minuty.
                              Nie robie rano asan stojacych. Wszystkie na siedzaco i lezaco. Robie podstawowe
                              asany, klasyczne jak kobra, paszczimotasana (nie wiem jak to po polsku brzmi),
                              pozycja psa w dol i w gore wygietego, krowy, kolyska i uwienczeniem jest swieca
                              i zejscie do pozycji pluga (halasany) ... na koniec oczywiscie savasana ...
                              wieczorem cwicze viparitakarani (nogi na scianie) i czasami stojace pozycje,
                              jak drzewo (trikonasana) itp.
                              To wszystko.
                              pamietaj, ze 2-3 pozycje codziennie sa badziej korzystne niz po 2 godzimy
                              2 razy w tygodniu ... systematycznosc jest kluczem do sukcesu.
                              Imagine.
                              • kvinna Aha... 16.08.05, 16:25
                                Nie jest z Tobą tak źle - robisz świecę. Posprawdzam dziś w podręczniku, co Ty
                                właściwie robisz :)

                                Jestem bardzo porządną adeptką i ćwiczę niemal codziennie po 20 minut
                                (...dłużej to mi się .. nudzi, ale poczatkującemu można wybaczyć)

                                A co Ty właściwie jadasz?
                                Mnie rzuciło w stronę makrobiotyki, ale też jakoś nie "na kolanach". Próbuję.
                                • imagiro Re: Aha... 16.08.05, 16:35
                                  mieso, paskudne bo amerykanskie, jadam tylko dlatego, ze sa w domu dzieci,
                                  ktorym nie chce urzadzac festynow wegetarianskich ... nie pije mleka, tylko
                                  sojowe i napoj ryzowy, duzo wody i wiadrami zielona herbate ... staram sie jesc
                                  dobre gatunki chleba z ziarnami ktore moge widziec ...
                                  moja dieta jednak jest jak nastepuje:
                                  1. jesc mniej
                                  2. jesc mnie tlusto
                                  3. jesc mnie slodko
                                  Imagine.
                                  • yoosh Re: Aha... 16.08.05, 16:44
                                    ten napoj ryzowy.... sake sie zowie.:)))))))))
                                    • imagiro Re: Aha... 16.08.05, 16:53
                                      hahahahahaha, nie, tym razem nie zgadlas ... sake zostawilem juz wiele lat za
                                      soba ... to mlekopodobny napoj ...
                                      Imagine.
                                      • yoosh Re: Aha... 16.08.05, 17:05
                                        zartowalam:)

                                        a tego mlekopodobnego chetnie sprobowalabym.Daj lyka...
                                        • imagiro Re: Aha... 16.08.05, 17:11
                                          rozchylaj te slodkie maliny ... nalewam
                                          • yoosh Re: Aha... 16.08.05, 17:57
                                            Dzieki.
                                            Wreszcie jakas rekompensata za moje owocki,czekoladki i lizaczki.
                                            Dawaj a bedzie ci dodane.:)))))))))))
    • alpha01 Re: Imagine? 16.08.05, 17:12
      kvinna napisała:
      >
      > Praktykujesz na macie?

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      z toba na podlodze......orczykiem
      • imagiro Re: Imagine? 16.08.05, 17:15
        hej mistrzu patelni ... jak zycie traktuje naszego ... zielonego bereta ..?
        • alpha01 Re: Imagine? 16.08.05, 17:18
          imagiro napisał:

          > hej mistrzu patelni ... jak zycie traktuje naszego ... zielonego bereta ..?

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          jakos tam.....ciagle w pospiechu.......i ciagle nie moge odeprac bialej,lnianej
          koszulki ktora mi mucha w Polsce obsrala.
          poza tym........juz za 2 tyg.zacznie sie znow to zezowate szczescie.....
          pierwszy dzien tu.....bez parowki.....powietrze fajnawe.
          Szkoda ze cuchnie az taka zgnilizna na forumie.
          Heja Tobie
          • baba2005 Re: Imagine? 16.08.05, 17:21
            Czesc, Komandos :)
            A oprocz tej muchy masz jakies mile wspomnienia ?:))))
            Milo Cie widziec :)
            • alpha01 Re: Imagine? 16.08.05, 17:28
              baba2005 napisała:

              > Czesc, Komandos :)
              > A oprocz tej muchy masz jakies mile wspomnienia ?:))))
              > Milo Cie widziec :)
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              Milo Baba.
              @ miesiace tam bylem.....nawet fajnie bylo.3-miasto,Wawka,Wroclaw,Poznan.
              Ale zakopiec bije wszystko..........Fajnie tam.Nie mowie o tandecie
              tamtejszej.Ale polazic po gorach mozna,co zreszta robilismy.
              I bylem w UK.....w tym drugim podmuchu.Ale w koncu jestem komandos,wiec bomb
              sie nie boje.Teraz walcze z roznica czasowa.
              Pozdrowki Babo.
    • alpha01 Bylbym zapomnial. 16.08.05, 17:33
      poznalem sliczna goralke.sni mi sie po nocach.i mam z nia kontakt.taki
      prozaiczny......ale moze cos sie zmieni.
      zdobyla moje serduch pieknym glosem,gra na skrzypcach,piekna buzia i cudowna
      figura.i co najwazniejsze............jako czlowiek.....bardzo fajna.
      • alpha01 kwincia,sorki ze w twoim gownie sie babram 16.08.05, 17:35
        ale mnie wykasuja,a twoje pustoslowie pozostanie.
        buzka kwincia
      • baba2005 Re: Bylbym zapomnial. 16.08.05, 17:36
        Goralki to charakterne dziewczyny ;)
        Warto utrzymac taki kontakt :)
        • alpha01 Re: Bylbym zapomnial. 16.08.05, 17:40
          baba2005 napisała:

          > Goralki to charakterne dziewczyny ;)
          > Warto utrzymac taki kontakt :)

          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          cudowne...ta(nie mylic z ta z foruma),jest kapitalna.i spotykalismy tez fajnych
          ludzi tam.....lubie gorali.zreszta.....dziadek i babacia tez sa goralami.a
          jedzonko maja przpyszne....i wino grzane.....z przyprawami,i piwo....z
          gozdzikami..i oscypki....z tym ze jak jadlem oscypki,myslalem o forumie i wielu
          z jego bywalcow....maja podobna won.
          • baba2005 Re: Bylbym zapomnial. 16.08.05, 17:45
            Wiem cos na temat gorali, bo moja mama z tamtejszych okolic tez... :)
            I ja tez laduje akumulatory w gorach, ale bardziej w okolicach Babiej Gory -
            nomen omen ;))))))
            • alpha01 Re: Bylbym zapomnial. 16.08.05, 17:51
              baba2005 napisała:

              > Wiem cos na temat gorali, bo moja mama z tamtejszych okolic tez... :)
              > I ja tez laduje akumulatory w gorach, ale bardziej w okolicach Babiej Gory -
              > nomen omen ;))))))
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              nowe miejsca mnie intryguja....zakopane to nie nowe miejsce...z tym ze zawsze
              przezywam je,jakbym tam byl pierwszy raz.bardzo,ale to bardzo lubie siedziec
              wieczorkiem przed karczma,jesc kolacje i obserwowac tysiace ludzi.ta mozaika....
              I czyms fascynujacym jest fakt ze po tygodniu pobytu tam,znalismy
              ludzi.....tamtejszych.A brat owej slicznej goralki nauczyl jazdy konnej mojego
              kompana tamtej wycieczki.
              Zmykam zaraz.Pozdrowki
    • baba2005 Re: Imagine? 16.08.05, 17:35
      Fajnie :)))
      Jakis czas temu napisalam do Ciebie na stary adres nie wiedzac, ze Ci go
      zablokowali. Nie wiem, czy zdazyles przeczytac ?
      • alpha01 Re: Imagine? 16.08.05, 17:36
        baba2005 napisała:

        > Fajnie :)))
        > Jakis czas temu napisalam do Ciebie na stary adres nie wiedzac, ze Ci go
        > zablokowali. Nie wiem, czy zdazyles przeczytac ?
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        Bety zlikwidowala wszystko.wiec na poczte nie moge wejsc.ale TY masz moj adres
        na yahoo,nieprawdaz?
        • baba2005 Re: Imagine? 16.08.05, 17:38
          Chyba mam, choc on tez byl w mojej starej skrzynce. Wyslij mi jeszcze raz,
          dobrze?
          • alpha01 Re: Imagine? 16.08.05, 17:43
            baba2005 napisała:

            > Chyba mam, choc on tez byl w mojej starej skrzynce. Wyslij mi jeszcze raz,
            > dobrze?
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            poszlo.
            • baba2005 Re: Imagine? 16.08.05, 17:50
              Dzieki :)
              Pa, odsypiaj :)
    • yoosh Re: Aha... 16.08.05, 17:59
      eeeetam,kazdy moze sie mylic.Nie ma sprawy :)))))))))
      • alaaa6 Re: Aha... 16.08.05, 19:30
        yoosh napisała:

        > eeeetam,kazdy moze sie mylic.Nie ma sprawy :)))))))))
        tyklko gorzej jak to bylby saper;))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka