Gość: Marta
IP: *.acn.pl / 10.135.130.*
26.08.02, 23:27
Masaker (w wątku To jeszcze raz: 'Proszę o opinię dyskutantów’) podsumował
także i mój niepokój:
"Cholera, okazuje się, że najwięcej mamy problemów z tym zdrowym rozsądkiem.
Ja jednak przyłączę się od osób, które owemu tak bardzo przez niektórych
gloryfikowanemu zdrowemu rozsądkowi nie bardzo ufają."
Jak wobec tego oceniać bieżące sytuacje, jakie co chwila wymagają naszej
reakcji - myślę o zwykłych sprawach dnia codziennego. Zwykłych, ale jakoś
zaskakujących. Czym się kierujecie?
Napiszcie.