pastwa
06.09.02, 10:09
Zastanawia mnie taki przypadek, jest on w pewnym stopniu absurdalny i trudno
mi sobie wyobrazić prawdziwa reakcje osób, których ów przypadek by dotknął.
Przechodzę do rzeczy.
Przeważnie przejawem kultury/grzeczności jest pytanie kogoś o pozwolenie
na „wykorzystanie” go. Tyle, ze mi chodzi o wykorzystanie kogoś w myślach,
przykładowo mam ochotę wyobrazić sobie dana osobę w zabawnej scence, bo mnie
to bawi, tyle tylko ze ta osoba jest w niej przedmiotem żartu( i w realu
niekoniecznie byłaby zadowolona z tego co w mych myslach robi), mogą to być
tez naturalnie myśli o charakterze erotycznym.
I pytanie teraz, czy powinniśmy wpierw podejść do danej osoby i zapytać ja o
zgodę na myślenie o niej, typu „ czy mogę Cię pocałować”, „albo nago pogonić
po ulicy”.
Ciekawym odpowiedzi tejże pytanej osoby, zgodzi się czy nie. I czy takie
pytanie to bardziej przejaw perwersji, czy może jednak przesadnej kultury ?
Pastwa