Dodaj do ulubionych

Kulturalne myślenie, czyli trochę abstrakcji

06.09.02, 10:09


Zastanawia mnie taki przypadek, jest on w pewnym stopniu absurdalny i trudno
mi sobie wyobrazić prawdziwa reakcje osób, których ów przypadek by dotknął.
Przechodzę do rzeczy.
Przeważnie przejawem kultury/grzeczności jest pytanie kogoś o pozwolenie
na „wykorzystanie” go. Tyle, ze mi chodzi o wykorzystanie kogoś w myślach,
przykładowo mam ochotę wyobrazić sobie dana osobę w zabawnej scence, bo mnie
to bawi, tyle tylko ze ta osoba jest w niej przedmiotem żartu( i w realu
niekoniecznie byłaby zadowolona z tego co w mych myslach robi), mogą to być
tez naturalnie myśli o charakterze erotycznym.

I pytanie teraz, czy powinniśmy wpierw podejść do danej osoby i zapytać ja o
zgodę na myślenie o niej, typu „ czy mogę Cię pocałować”, „albo nago pogonić
po ulicy”.
Ciekawym odpowiedzi tejże pytanej osoby, zgodzi się czy nie. I czy takie
pytanie to bardziej przejaw perwersji, czy może jednak przesadnej kultury ?

Pastwa
Obserwuj wątek
    • proo Re: Kulturalne myślenie, czyli trochę abstrakcji 06.09.02, 10:59
      Ależ , drogi Pastwo ... :-) ani to przejaw przesadnej kultury ani perwersji ..
      Choć perwersji jest bliżej .. taka perwersyjka niewinna! :-)
      Możemy pytać ale i nie musimy o pozwolenie na fantazje z udziałem tej
      upatrzonej osoby. Jeśli do pełni przeżyć potrzebna nam zgoda - pytajmy! :-)
      To tylko projekcja naszych marzeń z kimś w roli głównej.
      Ot abstarkcyjne , miłe /dla Ciebie/ obrazki. Takie myśli pozwalają ubarwiać
      nasze , szare chwilami , życie. Fantazjujemy .. i dobrze jeśli zdolność
      ową posiadamy! Ubożsi ci którzy jej nie mają.

      Omówmy konkretny przykład.
      Jeśli o mnie chodzi ... ach! Pogoń mnie nago po ulicy a potem całuj .. ile
      chcesz aż stracę oddech i omdleję na chodniku! A Ty mnie cuć , cuć , cuć ...;-))


      Pozdrawiam
      proo :-)

      PS.
      Czy Ty będziesz gonił nago??? ;-)))))))))))
    • Gość: OLT Re: Kulturalne myślenie, czyli trochę abstrakcji IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 11:08
      pastwa napisał:


      > Zastanawia mnie taki przypadek, jest on w pewnym stopniu absurdalny

      absurd, mniaaam! ;-)))

      > I pytanie teraz, czy powinniśmy wpierw podejść do danej osoby i zapytać ja o
      > zgodę na myślenie o niej, typu „ czy mogę Cię pocałować”, „al
      > bo nago pogonić
      > po ulicy”.
      > Ciekawym odpowiedzi tejże pytanej osoby, zgodzi się czy nie. I czy takie
      > pytanie to bardziej przejaw perwersji, czy może jednak przesadnej kultury ?

      ha, niezle. tak sobie mysle, nieprzytomnie i chaotycznie zarazem ze...no
      wlasnie. cos mi sie widzi, ze ani kultura ani perwersja nie
      istnieja "obiektywnie". sa dopiero wytwarzane na uzytek danej spolecznosci,
      przez czlonkow tejze.
      a tutaj wkraczamy w obszar nieuzywany, a wiec niezagospodarowany w sposob
      wyrazny ani przez kulture ani przez perwersje.
      wiec poniekad - wszystko przed nami. jesli wylansujemy to jako standard
      kulturalny - takim sie zapewne stanie ;-)


      a tak na marginesie, zalozmy ze pytasz napotkana na ulicy kobiete: "czy
      wyrazilaby pani zgode na to, bym pogonil pania w myslach jedynie lecz za to
      nago trasa autobusu 122 ze szczegolnym uwzglednieniem placu Wilsona?"
      jej odpowiedz jest negatywna. ty ja mimo wszystko gonisz (ze szczegolnym
      uwzglednieniem pl Wilsona). i jak to sie wtedy ma do kultury i perwersji? czy
      moze jej nie gonisz? jakie znaczenie ma jej zdanie? ;-)


      • pastwa Re: Kulturalne myślenie, czyli trochę abstrakcji 06.09.02, 11:19
        OLT napisała:

        > a tak na marginesie, zalozmy ze pytasz napotkana na ulicy kobiete: "czy
        > wyrazilaby pani zgode na to, bym pogonil pania w myslach jedynie lecz za to
        > nago trasa autobusu 122 ze szczegolnym uwzglednieniem placu Wilsona?"
        > jej odpowiedz jest negatywna. ty ja mimo wszystko gonisz (ze szczegolnym
        > uwzglednieniem pl Wilsona). i jak to sie wtedy ma do kultury i perwersji? czy
        > moze jej nie gonisz? jakie znaczenie ma jej zdanie? ;-)


        Własnie do tego zmierzam, bo nie pytajac i nie otrzymujac zakazu, niejako
        mozemy czuc sie "ok" wobec osoby wplatanej w nasze mysli,a tutaj juz świadomie
        robimy cos wbrew komus. Jak jest z tą uczciwoscia(?) i kultura zatem, czy nie
        uszanowanie woli danej osoby zawsze musi oznaczac brak kultury ?

        I tu kolejne pytanie, jak duze znaczenia ma dla nas to, co ktos o nas mysli ( i
        dlaczego)nawet gdy ta osoba jest nam kompletnie nie znana ?
      • Gość: ela Re: Problem "z uszami" IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 06.09.02, 11:59
        "a tak na marginesie, zalozmy ze pytasz napotkana na ulicy kobiete: "czy
        wyrazilaby pani zgode na to, bym pogonil pania w myslach jedynie lecz za to
        nago trasa autobusu 122 ze szczegolnym uwzglednieniem placu Wilsona?"
        jej odpowiedz jest negatywna. ty ja mimo wszystko gonisz (ze szczegolnym
        uwzglednieniem pl Wilsona). i jak to sie wtedy ma do kultury i perwersji? czy
        moze jej nie gonisz? jakie znaczenie ma jej zdanie? ;-)"

        Zauważyłam tu problem "z uszami" . Jeżeli kobieta powiedziała nie, to dlaczego
        masz jeszcze jakieś dylematy. Nie to nie. Nie rozbierasz jej, nie gonisz jej i
        nie coś tam jeszcze... w myślach, uczynkach i zaniedbaniach.

        A tak w ogóle zaproponować kobiecie trasę autobusu 122 jako tło jej nagich
        wdzięków i docelowo plac Wilsona. Przecież wiadomo, że każda odmówi.

        Wszędzie ta męska chęć wyczynu zamiast odrobiny romantyzmu.
        • Gość: OLT Re: Problem 'z uszami' IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 12:12
          Gość portalu: ela napisał(a):



          > Zauważyłam tu problem "z uszami" . Jeżeli kobieta powiedziała nie, to
          dlaczego
          > masz jeszcze jakieś dylematy. Nie to nie. Nie rozbierasz jej, nie gonisz jej
          i
          > nie coś tam jeszcze... w myślach, uczynkach i zaniedbaniach.

          eee. i ty w to wierzysz? ;-)))

          ja (zyciowo) dopuszczam rozne mozliwosci. to ma wieksza wartosc poznawcza niz
          zakladanie ze wszyscy sa cacy ;-)
          stad mnogosc pytan.


          >
          > A tak w ogóle zaproponować kobiecie trasę autobusu 122 jako tło jej nagich
          > wdzięków i docelowo plac Wilsona. Przecież wiadomo, że każda odmówi.

          ojejku, specjalnie sie przeciez nabijalam...! ;-)


          > Wszędzie ta męska chęć wyczynu zamiast odrobiny romantyzmu.

          wszedzie - znaczy - gdzie???
          bo to 122 bardzo wolno jezdzi i calkiem ladna trasa, obiektywnie rzecz biorac ;-
          )))
          • pastwa Problem 'z uszami' tak tak problem, to jest to ! 06.09.02, 12:22
            Najfajniejsze jest chyba to, ze nawet jak jakas osoba odmówi( jeszcze lepiej)
            zbulwersowana tym co chcemy z nia zrobic w wyobraźni, Ty jej odpowiadasz, "a ja
            i tak zrobie z Toba co zechce, a teraz wysiadaj, bo juz Wilsona i goń pieszo z
            powrotem, bedzie jeszcze jeden kurs 122, ale to tylko na poczatek ..." hihi
            • lekarz_mimo_woli Re: Problem 'z uszami' tak tak problem, to jest 06.09.02, 14:37
              Najfajniejsze bedzie jak ta osoba , zanim sie jeszcze zorientujesz, wymierzy Ci
              taki siarczysty policzek w nie_wirtualny " pysk" ze sie nogami nakryjesz i
              nawet nie trzeba Cie bedzie prosic o zgode na to by sie z Ciebie posmiac...


              U nas to moga leczyc





              astwa napisał:

              > Najfajniejsze jest chyba to, ze nawet jak jakas osoba odmówi( jeszcze lepiej)
              > zbulwersowana tym co chcemy z nia zrobic w wyobraźni, Ty jej odpowiadasz, "a
              ja
              >
              > i tak zrobie z Toba co zechce, a teraz wysiadaj, bo juz Wilsona i goń pieszo
              z
              > powrotem, bedzie jeszcze jeden kurs 122, ale to tylko na poczatek ..." hihi
              • Gość: ela Re: Pytanie do lekarza! IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 06.09.02, 15:05
                Już od dawna mnie to intryguje. Lekarzem jesteś mimo czyjej woli?
                • lekarz_mimo_woli Odpowiedz lekarza! 06.09.02, 15:46
                  Oj, nie tak dawno,najwyzej od dwoch dni, a mimo woli moich pacjentow,
                  oczywiscie...


                  Bo ONI nie lubia sie u NAS leczyc





                  Gość portalu: ela napisał(a):

                  > Już od dawna mnie to intryguje. Lekarzem jesteś mimo czyjej woli?
                • Gość: OLT Re: Pytanie do lekarza! IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 16:04
                  Gość portalu: ela napisała:

                  > Lekarzem jesteś mimo czyjej woli?

                  chyba lekarka, zreszta? ;-)
                  • lekarz_mimo_woli I znow odpowiedz lekarza! 06.09.02, 16:31
                    Czyzby to podchwytliwe pytanie zawieralo w sobie pierwiastek dyskryminacji
                    mezczyzny .../znow bez znaku /


                    bialy_kitel_zreszta





                    Gość portalu: OLT napisał(a):

                    > Gość portalu: ela napisała:
                    >
                    > > Lekarzem jesteś mimo czyjej woli?
                    >
                    > chyba lekarka, zreszta? ;-)
                    • Gość: OLT Re: I znow odpowiedz lekarza! IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 16:53
                      lekarz_mimo_woli napisała:

                      > Czyzby to podchwytliwe pytanie zawieralo w sobie pierwiastek dyskryminacji
                      > mezczyzny .../znow bez znaku /

                      hmmm. kazdy wybor jest dyskryminacja innych mozliwosci.
                      o, molierowska postaci, to ty sama sugerujesz zes kobieta.
                      czy to ma kojaco wplywac na rzesze pacjentow? ;-)
                      • lekarz_mimo_woli Re: I znow odpowiedz lekarza! 06.09.02, 17:17
                        Ja nic nie sugeruje...tylko odpowiadam


                        lekarz_jednostka_aplciowa
          • Gość: ida Re: Problem 'z uszami' IP: *.csk.pl / *.csk.pl 06.09.02, 12:25
            Jakby każdy podpisał coś w stylu
            "wyrażam zgodę na przetwarzanie wizerunku mojej osoby w celach niezbędnych do
            realizacji...(zgodnie z ustawa...)" mielibysmy dylemat z głowy bo wszystko
            odbywałoby się zgodnie z prawem.
            Pytanie tylko co zrobić z tymi co sie uprą, że nie podpisza czegoś takiego...
          • proo Re: Problem 'z uszami' 06.09.02, 12:27
            OLT , ela !
            Nie znam trasy autobusu linii 122 ale wcale mi nie przeszkadza to jaka jest!
            To świetnie OLT że taką wymyśliłaś! Im bardziej szare tło tym jaśniej widzimy
            to co na planie pierwszym! :-)
            I nie odmówię na pewno , elu , niech sobie pogania mnie ile mu tam trzeba ..;-))
            Wszak jeśli zapyta i uzyska moją zgodę - to już zupełnie bez dylematów i
            skrupułów niech tę gonitwę uprawia!

            Pozdrawiam Was weekendowo :-)
            proo

            PS.
            Szkoda że Pastwa nie odpowiedział mi czy też w odzieniu będzie czy nie!
            Łatwiej podjąć tę decyzję , wiedząc jakie przymioty ma goniący! ;-)))))))))
            • Gość: ela Re: do proo IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 06.09.02, 13:01
              oj oj oj proo a Ja chciałam dla Ciebie jak najlepiej, tzn. żeby doceniona była
              Twoja ewentualna asertywność "w tych sprawach", albo załatwić Ci bardziej
              romantyczne tło dla Twojego ewentualnego przyzwolenia.

              Np. Ty biegnąca/uciekająca z lśniąco połyskującymi, świeżo umytymi szamponem
              Twojej ulubionej firmy włosami, zielonym wiosennym lasem. No i oczywiście
              biegnący za Tobą nagi Pastwa. Mam nadzieję, że ma Ci coś do zaproponowania w
              sprawach wspomnianych przymiotów.
              Pozdr.
              • proo Re: do proo 06.09.02, 16:59
                Gość portalu: ela napisał(a:
                > Np. Ty biegnąca/uciekająca z lśniąco połyskującymi, świeżo umytymi szamponem
                > Twojej ulubionej firmy włosami, zielonym wiosennym lasem. No i oczywiście
                > biegnący za Tobą nagi Pastwa. Mam nadzieję, że ma Ci coś do zaproponowania w
                > sprawach wspomnianych przymiotów.
                > Pozdr.

                Twa propozycja , droga elu , bardzo mi się podoba! Byle szampon był
                jednym z bogatej oferty "Shamtu". No i jeszcze żeby Pastwa gonił mnie
                w pełnym negliżu! ;-))
                proo

                PS.
                Spuszczę trochę z tonu ... niechby był ubrany byleby w ogóle pogonił
                a co najważniejsze .. żeby dogonił! ;-)))

                • opty13 do proo 06.09.02, 17:10
                  Oj oby dogonil, bo 122 ma dluuuuuga trase i zapowiada sie niezla przebiezka.
                  :)))))))
        • xkropka Re: Problem 'z uszami' 06.09.02, 12:17
          Problemy, jak widze, mnoza sie nam jak kroliki (to a propos uszu:), poniewaz
          OLT tak sie wczula w sytuacje i dylematy trawiace Pastwe, ze nawet mimo jej
          niewatpliwej kobiecosci, wyobrazila sobie goniona nago pania. Swoja droga -
          ganianie kogokolwiek trasa autobusu 122 jest postepowaniem wysoce
          niehumanitarnym: z Bemowa na Mokotow przez Stare Miasto??? OLT, wstydz sie!
          • Gość: OLT Re: Problem 'z uszami' IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 12:30
            xkropka napisała:

            > Problemy, jak widze, mnoza sie nam jak kroliki (to a propos uszu:), poniewaz
            > OLT tak sie wczula w sytuacje i dylematy trawiace Pastwe, ze nawet mimo jej
            > niewatpliwej kobiecosci, wyobrazila sobie goniona nago pania.


            to po prostu uklony dla pastwy - zalozyciela watku. niech ma. ;-)
            no i rozwiniecie jego sugestii. przeanalizujmy wiec wpierw lepiej porzadnie
            jeden konkretny przyklad miast mnozyc je chaotycznie. ;-)

            Swoja droga -
            > ganianie kogokolwiek trasa autobusu 122 jest postepowaniem wysoce
            > niehumanitarnym: z Bemowa na Mokotow przez Stare Miasto??? OLT, wstydz sie!

            no i co - brzydka ta trasa? ;-)))
            nie mowilam, ze cala wchodzi w gre ;-)

            hmmm, no dobra. sami chcieliscie: zaproponujcie lepsza, jak ta sie wam tak
            strasznie nie podoba.
            ;-)))

            hihi. a ja zmykam do roboty, juz. ;-)
    • fnoll to jest sposob na podryw! i nie tylko 06.09.02, 13:18
      podejsc do kobiety, by zapytac czy nie mialaby nic przeciwko temu, by pytajacy
      wyobrazil sobie jak to by bylo calowac sie z nia czy biegac z nia nago po
      lesie, i uzyskac na to wspanialomyslna zgode - toz to doskonaly wstep do
      flirtu!

      ale takze inne zyczenia mozna tak niby nie wprost wyrazic - np. mozna zagadnac
      swego szefa, czy pozwoliby swemu podwladnemu wyobrazac sobie, ze jest topiony
      w szambie niczym pewien oficer z "c.k. dezerterow", no i co ma na to szef
      odpowiedziec???

      pastwa, to jest piekne :)))

      czy pozwolilbys abym wyobrazil sobie, ze smieje sie z tej idei wraz z toba
      przy piwie po czym beztrosko wylewam ci pelny kufel na glowe?
      • pastwa Re: to jest sposob na podryw! i nie tylko 06.09.02, 13:33
        fnoll napisał:

        > czy pozwolilbys abym wyobrazil sobie, ze smieje sie z tej idei wraz z toba
        > przy piwie po czym beztrosko wylewam ci pelny kufel na glowe?


        Masz przyzwolenie moje pelne, zawsze sobie moge powiedziec ze wszystko
        kontroluje, nawet czyjes mysli hi hi.

        Ps. Powiem Ci, ze fajnie byłoby spotkac sie w realu i przełozyc to wyobrazenie
        na praktyke, ubralbym sie elegancko, a Ty dodatkowo byś mnie jeszcze opluł, ale
        by sie ludzie dziwili, ze gadamy z pełna powagą (smiejac sie w duchu) dalej,
        jak gdyby nigdy nic. A ja bym tylko poprosił o mozliwosc krzykliwego
        pomalowania Ci ust szminka ( choc do tego najchetniej zaprosilbym rowniez
        Andrzeja, temu to bym nawet kazal sobie rzesy pomalowac tuszem dodatkowo).
        • Gość: OLT Pastwo, nie zapominaj o... IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 13:42
          brokacie.
          bardzo dobrze sie sprawdza, efektowny jest. ;-)
        • fnoll kufle, szminki i rzesy 06.09.02, 19:22
          genialne tym bardziej, ze do momentu rozpoczecia umowionego performance'u nie
          widzielibysmy sie na oczy! bo co innego umalowac czy piwem oblac starego
          znajomego, a co innego kogos, kogo sie wlasnie pierwszy raz spotkalo realnie

          bylby to zamach nie tylko na skrypty zachowan otoczenia ale i na swoje wlasne,
          co za gest! co za swoboda!

          gdyby sie okazalo, ze wirtualny umowiony znajomy jest leciwym staruszkiem o
          lasce, obsmarkanym nastolatkiem, corka prezydenta, czy kims rownie
          niespodziewanym - kims kto kompletnie nie pasuje do powzietego planu - i...?

          chetnie sprobuje :)
          • opty13 Re: kufle, szminki i rzesy 06.09.02, 19:35
            No risk, no fun.

            Bez ryzyka nie ma zabawy.


            Pozdrowienia
    • kamfora Re: Kulturalne myślenie, czyli trochę abstrakcji 08.09.02, 13:53


      Kiedys czytalam o podobnym "problemie" ;-) ale odwroconym.
      Pan prosil swoja wybranke (albo w ogole jakas panne)
      o wybaczenie, ze smial SNIC o niej ubieglej w nocy.
      (w zaleznosci od smialosci sennych marzen opowiedzianych badz
      nie przez delikwenta - otrzymywal "rozgrzeszenie" badz... w pysk ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka