Dodaj do ulubionych

szanowć wszystkich ludzi?

15.09.05, 08:36
przeczytałam przed chwilą, w którymś z postów , takie zdanie:
"na szacunek trzeba zapracowć"
i tu przyszła mi na myśl wypowiedź umieszczona na innym forum,
z której wynika, że szanować należy wszystkich, nie pomimo
różnic, ale na podstawie prawa zróżnicowania

oto fragment:

"Różnice powodują nasz wstyd, budzą zazdrość, prowokują zniecierpliwienie
i czasami bardzo infantylne obrażanie się. Różnice bowiem objawiają się w nas
i innych bardziej jako brak niż bogactwo, które może stać się
udziałem moim i innych.
……………………………..
Ale to prawo zróżnicowania jest genialne, bo nie tylko mówi,
że nie mogę za kogoś chcieć, mówić, mało tego — nie mogę za kogoś żyć,
nie mogę kogoś zawłaszczać i pożerać, traktować jak przedmiot —
ale ten drugi ma i powinien istnieć. Nie można powiedzieć:
„wystarczy, że istnieję ja”. Dopóki człowiek nie przyjmie prawa
rozdzielenia, nie będzie z powagą traktował tego drugiego, nie odczuje go jako
braku i obietnicy, która wpisana jest w każdą ludzką obecność."
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

jak więc jest z tym szacunkiem?
Obserwuj wątek
    • wichrowe_wzgorza Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 08:51
      Ciekawy temat. Swego czasu sporo nad tym myślałam, bo zaobserwowałam, ze
      niestety, jest tak, iż na ogół szanuje się ludzi "za coś", choć szacunek"
      powinien byc 'pomimo'... Tylko, ze to jest bardzo trudne.
    • buena.vista.sc Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 09:02
      Czy to nie jest tak,ze nasz stosunek do innych ludzi pokazuje w jaki sposob
      traktujemy siebie samych,jakiimi uczuciami obdarzamy sie sami?
      Jesli lubisz/kochasz siebie samego,czy mozesz zywic nienawisc do innych?

      Jesli szanujesz siebie,szanujesz innych,niezaleznie od ich postaw i zachowan.
      Jesli jestes tolerancyjny wobec siebie,jestes takze wybaczajacy i tolerancyjny
      wobec innych.
      Jesli nie szanujemy siebie i innych,nie mozemy wzbudzac szacunku u innych.

      A to wypracowanie rozumiem jako prace nad soba.Zmienisz siebie-zmieni sie
      postawa innych wobec ciebie.
      • fleuret Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 12:35
        Czy to nie jest tak,ze nasz stosunek do innych ludzi pokazuje w jaki sposob
        traktujemy siebie samych,jakiimi uczuciami obdarzamy sie sami?
        Jesli lubisz/kochasz siebie samego,czy mozesz zywic nienawisc do innych?


        myślę, że jest właśnie tak, jak napisałaś
    • hsirk Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 09:53
      > jak więc jest z tym szacunkiem?

      szacunek to kolejne pojecie, ktore nalezy zachowywac dla siebie

      bo bardzo latwo klamie sie mowiac ze sie kogos szanuje

      nawet nieswiadomie

      znowu ulomna psychika ludzka jest lasa na piekne slowa


      "ja wszystkich szanuje, taki dobry (lepszy od was) jestem..."

      itp, itd..

      • maya2006 Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 09:55
        przeczytawszy ten post, zadalam sobie pytanie: co to jest szacunek? szczegolnie
        jesli chodzi o rodzicow? bo mozna miec szacunek, a nie zgadzac sie z nimi. wtedy
        jest problem, bo roznica zdan jest interpretowana jako brak szacunku. i co z tym
        fantem zrobic?
        • yoosh Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 10:01
          A nie mozna powiedziec: szanuje wasze poglady,ale pozwolcie,ze JA widze to
          inaczej.Wazne sa przy tym pozawerbalne srodki wyrazu:mimika,gesty itp

          INterpretacja nalezy do rodzicow,to ich problem.Wydaje sie,ze powinni
          popracowac nad tolerancja.Od dzieci mozna sie wiele nauczyc.
      • fleuret Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 12:37
        myślę,że szacunek nie objawia się w słowach...
    • procesor Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 10:40
      szacunek dla każdego..
      nawet dla menela
      dla kryminalisty?

      hm?
      dla człowieka w nich - tak
      dla ich działań - niekoniecznie..
      • mathias_sammer Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 10:43
        szacunek dla każdego..
        nawet dla menela
        dla kryminalisty?

        hm?
        dla człowieka w nich - tak
        dla ich działań - niekoniecznie..

        100% racji procesor, ale zmien sygnaturke...

        M.S.
        • procesor Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 10:50
          czemu?
          • mathias_sammer Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 10:54
            pomysl
            • mathias_sammer Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 11:15
              Szanuje ludzi, ktorzy szanuja swoje emocje, szanuja wlasna przeszlosc, z jaka
              musieli sie zmierzyc, ktorzy potrafia wytyczyc wlasne granice i powiedziec:
              - To jest moje miejsce, miejsce, ktore kocham lub kochalem, to sa ludzie,
              ktorych kochalem (rodzina, rodzice). Nikt nie ma prawa dla zabawy wykorzystywac
              i przekraczac moich granic".

              Procesor, bardzo chce szanowac ludzi, nawet jesli mamy inne poglady. Ale nie o
              moj mizerny szacunek idzie, chodzi wylacznie o zdolnosc szanowania samego
              siebie, tego co doswiadczylismy i kogo kochalismy- bo caly nakreslony tu okrag
              zdarzen i emocji przyjal rowniez nas samych i my stalismy sie jego udzialem i
              wypelnieniem.

              M.S.
              • fleuret Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 12:56
                MS napisał:
                chodzi wylacznie o zdolnosc szanowania samego
                siebie, tego co doswiadczylismy i kogo kochalismy- bo caly nakreslony tu okrag
                zdarzen i emocji przyjal rowniez nas samych i my stalismy sie jego udzialem i
                wypelnieniem.


                Tak, nie sposób tego kręgu sztucznie powiększyć

              • procesor Re: szanowć wszystkich ludzi? 16.09.05, 22:26
                ech, sygnaturka to sygnaturka

                czasem na tym forum mam ochote odpowiedziec jak Krish :)

                może jeszcze za kazdym razem kazdy powinien dopasowywac tresc sygnaturki do
                tematu watku, treswci postu, nicka rozmówcy itpd.
                ech

                a wiesz ze netykieta coś mówi o niekomentowaniu sygnaturek?

                dziekuję że przypominasz mi powody dla których tu coraz mniej piszę :)
                utwierdzasz mnie w przekonaniu że dobrze robie :)
    • katarzyna_kkk Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 11:16
      szacunek i tolerancja to dwa różne pojęcia
    • blue_as_can_be strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 11:18
      ... te cytaty, ktore przytoczylas, Fleur. nijak nie widze jak "prawo
      zroznicowania" ma sie do szacunku.

      jak dla mnie szacunek w zadnym razie nie jest nikomu nalezny z gory i z
      zalozenia. jesli darzysz kogos szacunkiem, to znaczy ze go wyrozniasz,
      podziwiasz, lubisz. szacunek to duze slowo. szacunek NIE JEST tozsamy z
      tolerancja, choc czesto uzywa sie tego slowa w tym kontekscie, np "szanuje jego
      prawo do odmiennych pogladow".
      • nabij_faje Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 13:22
        blue_as_can_be napisała:

        > ... te cytaty, ktore przytoczylas, Fleur. nijak nie widze jak "prawo
        > zroznicowania" ma sie do szacunku.
        >
        > jak dla mnie szacunek w zadnym razie nie jest nikomu nalezny z gory i z
        > zalozenia. jesli darzysz kogos szacunkiem, to znaczy ze go wyrozniasz,
        > podziwiasz, lubisz. szacunek to duze slowo. szacunek NIE JEST tozsamy z
        > tolerancja, choc czesto uzywa sie tego slowa w tym kontekscie, np "szanuje
        jego
        >
        > prawo do odmiennych pogladow".


        nie zgadzam się, myślę, że Szacunek należny jest wszystkim istotom.
        warunki, które wymieniasz Ty, to raczej chęc docenienia albo i cos jeszcze...
        • blue_as_can_be Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 14:01
          nabij_faje napisała:

          > nie zgadzam się, myślę, że Szacunek należny jest wszystkim istotom.

          z jakiego powodu? jak to: nalezny???

          > warunki, które wymieniasz Ty, to raczej chęc docenienia albo i cos jeszcze...

          owszem, uwazam, ze szacunek jest jednym z wymiarow oceny. jesli kogos wysoko
          oceniam jako osobe, zazwyczaj oznacza to miedzy innymi ze szanuje tego kogos.

          • nabij_faje Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 14:09
            blue_as_can_be napisała:

            > nabij_faje napisała:
            >
            > > nie zgadzam się, myślę, że Szacunek należny jest wszystkim istotom.
            >
            > z jakiego powodu? jak to: nalezny???

            Z POWODU SZACUNKU NALEŻNEGO WSZYSTKIM, KTÓRZY SĄ. POWODEM MOZE BYĆ SAM FAKT
            ISTNIENIA... A ISTNIENIE Z JAKIEGO POWODU? POWIESZ, ŻE NIEKTÓRYM SIĘ NIE
            NALEŻY??
            >
            > > warunki, które wymieniasz Ty, to raczej chęc docenienia albo i cos jeszcz
            > e...
            >
            > owszem, uwazam, ze szacunek jest jednym z wymiarow oceny. jesli kogos wysoko
            > oceniam jako osobe, zazwyczaj oznacza to miedzy innymi ze szanuje tego kogos.
            >

            TY ROZUMIESZ- SZANOWAĆ KOGOŚ KTO STOI "WYSOKO", JA TO WIDZĘ INACZEJ.
            • fleuret Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 15:04
              też sądzę, że szacunek nie może być
              nagrodą za dobre sprawowanie...
              • blue_as_can_be Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 15:50
                podazajac tym tropem, mozna tez powiedziec, ze:
                wszystkim NALEZY sie milosc
                wszystkim NALEZY sie pomoc
                wszystkim NALEZY sie wdziecznosc
                itd, itp.

                wszystkie te rzeczy, podobnie jak szacunek, wymagaja pewnej aktywnosci
                emocjonalnej. sprobujcie sobie wyobrazic, ze przejawiacie aktywna i pozytywna
                postawe wobec kazdej spotkanej osoby. naprawde uwazacie, ze to jest mozliwe?

                dla mnie nie tylko niemozliwe, ale sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem.
                postulujecie pielegnowanie tej samej postawy wzgledem np madrych, dobrych i
                lojalnych oraz wobec okrutnych, zawistnych, zdrajcow?

                wiara, ze mozna / powinno sie zywic szacunek lub inne pozytywne uczucia do
                wszystkich bez wyjatku istnien to albo samooklamywanie sie (tylko po co???)
                albo niezrozumienie pojec.
                • byk_kowalski Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 15:52
                  blue_as_can_be napisała:

                  ###> postulujecie pielegnowanie tej samej postawy wzgledem np madrych, dobrych
                  i lojalnych oraz wobec okrutnych, zawistnych, zdrajcow?
                  >
                  > wiara, ze mozna / powinno sie zywic szacunek lub inne pozytywne uczucia do
                  > wszystkich bez wyjatku istnien to albo samooklamywanie sie (tylko po co???)
                  > albo niezrozumienie pojec.

                  Szanujesz mnie?
                  • blue_as_can_be Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 15:56
                    byk_kowalski napisał:

                    > Szanujesz mnie?

                    nie znam Cie, nic o Tobie nie wiem - wiec nie mam powodu.
                    • byk_kowalski Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 16:00
                      blue_as_can_be napisała:

                      > byk_kowalski napisał:
                      >
                      > > Szanujesz mnie?
                      >
                      > nie znam Cie, nic o Tobie nie wiem - wiec nie mam powodu.

                      Wiesz wystarczająco. Mam nieśmiertelną duszę, prącie, komputer i potrafię się
                      nim posługiwać. Więc szanujesz czy nie?
                      • blue_as_can_be Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 16:02
                        byk_kowalski napisał:

                        >> Wiesz wystarczająco. Mam nieśmiertelną duszę, prącie, komputer i potrafię
                        się nim posługiwać.

                        zadna z wymienionych rzeczy nie jest powodem do tego, zeby Cie szanowac.

                        > Więc szanujesz czy nie?

                        juz napisam. podtrzymuje.


                        • byk_kowalski Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 16:07
                          blue_as_can_be napisała:

                          > byk_kowalski napisał:
                          >
                          > >> Wiesz wystarczająco. Mam nieśmiertelną duszę, prącie, komputer i potrafię
                          > się nim posługiwać.
                          >
                          > zadna z wymienionych rzeczy nie jest powodem do tego, zeby Cie szanowac.
                          >
                          > > Więc szanujesz czy nie?
                          >
                          > juz napisam. podtrzymuje.
                          >
                          >
                          Czyż nie jest to ponad stan zerowy?
                          Dorzucę więc, że jeśli już tego prącia użyję, nikt przenigdy sie o tym nie
                          dowie. Chyba że na życzenie zainteresowanej. Nazywa się to chyba w terminologii
                          psychologicznej: trzymanie prącia za zębami.
                          Tfuuuu trzymanie języka
                          Jak teraz z tym szacunkiem? Pójdziemy rozuścić piątkę?
                          • blue_as_can_be Re: strasznie to zagmatwane... 15.09.05, 16:19
                            byk_kowalski napisał:


                            > Jak teraz z tym szacunkiem?

                            TERAZ to juz z szacunkiem zdecydowanie do tylu. EOT.
                • blue_as_can_be ps. 15.09.05, 15:55
                  zeby nie bylo - nie chodzi mi tu o propagowanie nienawisci albo lekcewazenia do
                  innych. chodzi mi o tolerancje / neutralnosc jako postawe wysciowa, poziom
                  zero. wszystko, co powyzej zera jest (i powinno byc) w zaleznosci od tego, z
                  kim mamy do czynienia.
                  • byk_kowalski Re: ps. 15.09.05, 15:57
                    blue_as_can_be napisała:

                    ####chodzi mi o tolerancje / neutralnosc jako postawe wysciowa, poziom
                    > zero. wszystko, co powyzej zera jest (i powinno byc) w zaleznosci od tego, z
                    > kim mamy do czynienia.

                    Co jest powyżej zera? Mam piątaka, pójdziemy?
    • kobieta_po_30tce a czy okazywanie szacunku innym 15.09.05, 13:03
      to przypadkiem nie jest zależne od naszej kultury???
      ...obycie...
      poczucie wartosci...
      wlasnej...
      ......
    • rybolog Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 13:21
      No przeciez sie nie da...
      • yoosh Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 13:28
        godosz... kogo nie szanujesz ? :)
        • rybolog Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 13:49
          Maaatko, mom Ci liste zrobic?:) Nie chce mi sie, leb mnie boli.
    • zonk.you Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 13:47
      a gdyby tak odbić tytuł wątku w lustrze wyszłoby coś co jest zupełnie niezgodne
      z tym co pisze się zazwyczaj a co nie razi tym, że jest czegos odbiciem, a więc
      odpowiedź brzmi- nie
      • alaaa6 Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 13:50
        ludzie szanuja tylko tych ktorych sie boja...

        i wlasciewie nie wiadomo ,co to jest ten szacunek.

        Ja szanuje wszystkich....



        tzn...nie szanuje nikogo;)
        • kobieta_po_30tce :) 15.09.05, 13:58
          • zonk.you Re: :) 15.09.05, 14:01
            kobieta_po_30_stce napisała:

            Jestes kobieta!
            • kobieta_po_30tce po czym poznales??? 15.09.05, 14:10
              :DDDD
              • zonk.you po tym, że nie odzywasz się, a jedynie... 15.09.05, 15:13
                usta pokrywasz usmiechem:)
                • kobieta_po_30tce o... to Ty zapewne mezczyzna jestes... 15.09.05, 15:32
                  bo zauwazasz tylko moj usmiech
                  wiec prosze jeszcze :)
                  na nic ma wszelaka mowa... ;))
                  • zonk.you Re: o... to Ty zapewne mezczyzna jestes... 15.09.05, 15:38
                    nie wiem, to tylko moj nick:), nie moja nick, wiec nie bede sie sprzeczac:)
                    z doswiadczenia usmiech znam. czasem warto doswiadczyc.
                    • kobieta_po_30tce :) 15.09.05, 15:39
                      doswiadczac to i ja lubie przyjemnosci..
                      W kazdej ilosci :)
                      • zonk.you Re: :) 15.09.05, 20:27
                        mow za siebie:)
                        • kobieta_po_30tce no mowie... 16.09.05, 08:30
                          i jeszcze sie usmiecham :)
        • zonk.you Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 14:01
          dziekuje, kochaniutka, widze ze masz wile wspolnego z rybem:)
          post byl do niego, oczywiscie:)
    • jmx Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 15:14

      Szacunek dla kazdego - tak i nie ;). Rozumiany jako nalezny kazdej istocie
      zyjacej. Ale szacunek rozumiany jako podziw, autorytet, itp. - na ten
      rzeczywiscie trzeba sobie zapracowac wlasnym postepowaniem.
      • blue_as_can_be Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 17:13
        problem tkwi w jezyku chyba. jesli mowisz, ze kogos nie szanujesz, to oznacza
        mniej wiecej, ze go lekcewazysz, pogardzasz nim, czy cos kolo tego. a logicznie
        przeciez tak nie jest - w rzeczywistosci istnieje stan neutralny wzgledem tego
        pojecia: "ani szanuje ani nie szanuje". podobnie ze slowem "lubie". jesli
        powiem, ze kogos nie lubie, zostanie to zrozumiane jako wyraz moich negatywnych
        uczuc do tej osoby, a nie obojetnosci. jesli ktos zapyta: "lubisz
        go?" "szanujesz ja?" to jak ma odpowiedziec osoba neutralna?

        gdy mowimy o szacunku do wszystkich istot, wpadamy w te sama pulapke
        nielogicznosci jezykowej. w gruncie rzeczy, jak sadze, chodzi o to, ze "nie
        nalezy nie szanowac innych" czyli "nie nalezy nikim gardzic", a nie o to, ze
        trzeba szanowac. uff.

        a najlepsze, ze konstrukcja jezyka wyznacza czesto swiatopoglad poslugujacych
        sie nim ludzi - do tego stopnia, ze rzeczywiscie sa sklonni pozytywnie (a nie
        neutralnie) rozumiany, wszechogarniajacy szacunek uwazac za obowiazek wobec
        bliznich.
        • jmx Re: szanowć wszystkich ludzi? 16.09.05, 19:05

          cossa napisała dokładnie to o co mnie chodziło ale o wiele ładniej :)
    • cossa Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 15:18
      bo przeciez mowiac
      "na szacunek trzeba sobie zapracowac"
      mowimy o innym "szacunku"
      niz ten, ktorym "powinnismy" obdarzac istote zywa

      (mowi sie tez o szacunku jako o dbalosci,
      odnoszeniu sie z szacunkiem np. do rzeczy)

      zapracowany szacunek
      zaufanie, podziw
      przyczynkiem moze byc faktyczne Czlowieczenstwo
      ale czasem zwykly strach

      szacunek dla istoty zywej
      nalezy sie jej z faktu istnienia
      tak jak nam sie on nalezy
      mi, Tobie i kazdemu z osobna :)

      czyz nie? ;)

      pozdr.cossa
    • psychopata.z.borderline nie każdy jest człowiekiem, wiec ludzi 15.09.05, 15:33
      jak najbardziej
      • byk_kowalski Re: nie każdy jest człowiekiem, wiec ludzi 15.09.05, 15:46
        psychopata.z.borderline napisała:

        > jak najbardziej
        >
        Szanujesz mnie?
    • triss_merigold6 Nie wszystkich 15.09.05, 19:38
      Wszystkim to przysługują prawa wynikające z konstytucji, ustaw, etc.
      Szacunek jest subiektywny.
      Różnice mogę przyjmować do wiadomości ale niekoniecznie tolerować czy szanować.
      Wobec wszystkich można starać się zachowywać poprawnie, kulturalnie, uprzejmie
      etc.
      Zdecydowanej większości ludzi szacunkiem nie darzę, mimo, że dobre wychowanie
      nakazuje nieeksponowanie tego odczucia.
      IMO szanuje się za coś.
      • komandos57 sadze ze mieszcze sie w kryteriach. 15.09.05, 23:16
        triss_merigold6 napisała:

        > Zdecydowanej większości ludzi szacunkiem nie darzę,
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        narazasz sie na atak jakiegos pustego bzdetapusty bzdet zawsze gledzi pod
        publike.buzka
    • jula09 Re: szanowć wszystkich ludzi? 15.09.05, 21:11
      Szanować wszystkich ludzi oprócz tych którzy na szcunek mie zasługują.
    • rybolog A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 21:54
      chca byc szanowani? Czy moze dlatego ze czuja sie lepszymi?
      • jula09 Re: A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 22:03
        Może nie chcą być odrzuceni przez społeczeństwo poza margines?
        • rybolog Re: A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 22:05
          Ale marginesow jest wiele...o ktorym mowisz? Tym ostatnim?
          • jula09 Re: A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 22:20
            Ludzie nie chcą przyjaźnić się osobami które nie zasługują na szcunek ze
            wzgledy na swoją postawę zyciową.
            • rybolog Re: A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 22:23
              A skad ci udzie moga wiedziec jaka ta postawa zyciowa owych ludzi jest? Pominmy
              "proste" przypadki...
              • jula09 Re: A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 22:40
                Jeśli ktoś jest złodziejem, mordercą czy żyje w taki sposób że nie jest
                szanowany ma jedynie znajomych którzy widzą korzyści jakie moga mieć z tej
                znajomości. Osoba noieszanowana jesli znajdzie "przyjaciół" to tylko podobnych
                sobie.
                Ale przeważnie ludzie nie sznowani nie są zdolni do prawdziwej przyjaźni.
                Maja coś za co nie mozna ich szanować.
                • rybolog Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 22:45
                  Kazdy normalny czlowiek przy zapoznaniu drugiej osoby nie ma odruchow
                  wymiotnych, oczywiscie poza tymi osobami, przy ktorych odruch wymiotny jest jak
                  najbardziej wskazany (czyli takimi jak ja)...czyli, na brak szacunku mozna tylko
                  sobie zapracowac...i to pewnym czasie, jako ze wiekszosc ludzi jest tak naiwna,
                  ze da druga a moze i trzecia szanse...oczywiscie pozniej beda tego zalowali:)
                  • jula09 Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 22:58
                    Trudno zrozumieć o czym piszesz.
                    Sugerujesz że nie mozna Ciebie szanować.
                    Piszesz z więzienia?
                    • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:11
                      :))) nie staraj sie wszystkiego tak dokladnie zrozumiec...jako i ze ja nie za
                      bardzo rozumiem:)))
                      • jula09 Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:21
                        Za Twoje teksy szanuję Cię, myślę że inni Forumowicze również.
                        Dobranoc.
                        • psychopata.z.borderline Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:28
                          a ja mówiłam Rybowi, że nie zobaczy mnie skomlacej z ... i ... i spokojnie moge
                          sie z Rybem napic (nawet nie będę w niego rzucać popiołą), co prawda nie
                          chivaska bo nie pije mocnego alkoholu;)
                          • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:30
                            Oj uwazaj, bo wkrotce wybieram sie do Polandu...
                            • psychopata.z.borderline Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:31
                              no to sympatycznie:)
                              • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:35
                                A wiesz ze moim pierwszym azymutem bedzie Krakow? :)))
                                • psychopata.z.borderline Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:39
                                  fajne miasto i kulturalnie ciekawe, chociaz wiele mu brakuje i nie wiem, czy
                                  też kiedyś nie będzie dla mnie gościnnie ciekawsze:)

                                  ostatnio w nim cieżko na waciki zarobić, wiec chyba pójde w Twoje ślady
                                  • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:44
                                    A wiesz ze ja zawsze znajomym daje szanse na zarobek...Stowa za noc w Bristolku
                                    (oczywiscie w GBP) albo u was...taka sama cena...no co, gorzej bedzie? Trudno,
                                    przezyje. Tylko ze tym razem nie bede jechal sam...
                                    • psychopata.z.borderline Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:46
                                      może inni bardziej potrzebują:)
                                      • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:50
                                        Potrzebuja, zabawy i kasy...lubia to:)
                                        • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:53
                                          Bristolek za 7 nocy pomiedzy 20 a 27 pazdz. chce tylko 860 funtow wlacznie z
                                          przelotem...tanio. Ostatnio mnie 1230 policzyli...ja im to wypomne:)
                                        • psychopata.z.borderline Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:54
                                          bez kasy nie zabawisz sie dobrze. ja uwielbiam bawić sie w kameralnym gronie
                                          przy dobrym jedzeniu, lubie zapalic tez trawke i to nie z lufy, lubie martini
                                          różowe, passoa i pina colada, marcepany, żelki i inne;)
                                          • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:56
                                            No wlasnie, co im taki ryb przez kilka dni bedzie wadzil...oni nawet nie beda
                                            wiedzieli gdzie sa. A ja bede wiedzial:)
                                            • psychopata.z.borderline Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:59
                                              ja tez nie rusze i pozwalam sobie na wieksza ilosc alkoholu, który lubie w
                                              towarzystwie zaufanym:)
                                              • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 16.09.05, 00:03
                                                Dobra, podaj jakis namiar na hotel w Krakowie...min. 4 gwiazdki najlepiej 5.
                                                Max.200 dolcow za noc...wiecej nie place bo to zdzierstwo...Mozesz cos znalezc?
                                                • psychopata.z.borderline a musze dzisiaj? 16.09.05, 00:06
                                                  jestem tak padnięta, że moge podac cos niewłasciwego. poza tym nie znam hoteli
                                                  krakowskich, nie bywam w nich
                                                  • rybolog Re: a musze dzisiaj? 16.09.05, 00:09
                                                    Nie musisz, nic nie musisz...kurde, nie przemeczaj sie...gdyby co, sam sobie
                                                    poradze. Jednak to co pisza na internecie czasami bardzo odbiega od tzw.
                                                    tubylcow..:))) Nie przejmuj sie, poradze sobie:)))
                                                  • psychopata.z.borderline OK, mogłabym dotrzeć do kogoś z branży 16.09.05, 00:10

                                                  • jmx Cracov dla ryba ;) 17.09.05, 00:24

                                                    www.krakow.pl//turystyka/hotele/
                                                    a to myśle, idealne miejsce dla gościa z zachodu ;)

                                                    www.sheraton.com.pl/krakow/pl/hotel.php
                                                    (niestety nigdzie nie znalazłam cennika )
                                                  • rybolog Re: Cracov dla ryba ;) 17.09.05, 08:52
                                                    Dzieki:))) dobrze to wyglada:)
                        • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:29
                          Ty musisz byc dobrym czlowiekiem...Za co Cie rowniez szanuje i pozdrawiam:)
                          Dobranoc:)
                          • nabij_faje Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:34
                            rybolog napisał:

                            > Ty musisz byc dobrym czlowiekiem...Za co Cie rowniez szanuje i pozdrawiam:)
                            > Dobranoc:)


                            no to jeszcze buzi, buzi
                            • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:37
                              cmok, cmok, cmok:))) nie jak z forum, tylko sczerze...z reala:)))
                              • jula09 Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:39
                                Buzi , buzi Rybologu.
                                • rybolog Re: Bo to jest taka...wedlug ryba:) 15.09.05, 23:54
                                  Buzka:)))
            • nabij_faje Re: A powiedz mi dlaczego ludzie... 15.09.05, 23:47
              jula09 napisała:

              > Ludzie nie chcą przyjaźnić się osobami które nie zasługują na szcunek ze
              > wzgledy na swoją postawę zyciową.


              a co kogo obchodzi czyjaś postawa moralna??
    • solaris_38 płec szacunku 15.09.05, 23:59
      szacunek nalezy się wszystkimale dla mnie także szacunek ma płeć

      ale oprócz TEGO szacunku niejako matczynego kótra chce akceptować i szanowac
      cokolwiek istieje tylko po to aby stworzyc "MU" jaknajbardziej karmiącą i
      optymalną formę istnienia

      istniej tez szacunek męski który wprowadza hierarchię aby wspomagać pewne
      zachowania i osoby proporcjonalnie do ich wkładu i wartości
      • psychopata.z.borderline Re: płec szacunku 16.09.05, 00:00
        dupa dupa dupa
        • solaris_38 Re: płec szacunku 17.09.05, 02:13
          mądrze powiedziane .. . i na temat ... nawet na trzy tematy :)
      • solaris_38 Re: płec szacunku 16.09.05, 00:00
        i chce powiedziec że bardzo cenię twoje pytania ponieważ głęboko mnie inspirują
    • witch-witch Re: A czy to jest w ogóle możliwe? 16.09.05, 10:01

      Aby szanować wszystkich. Szacunek to zdobycz, która istnieje na gruntach i w
      wyniku braku szacunku.Tam gdzie panuje chaos, znajdzie się potrzeba ujarzmienia
      owego chaosu. Podobnie jest z szacunkiem zawsze znajdzie się ktoś kogo nie
      będziemy szanować.
      __________
      • nabij_faje Re: to smutne będzie 16.09.05, 17:18
        jeśli któregoś dnia stwierdzę, że kogoś nie szanuję
        rozczarowanie []
    • fleuret znalazłam właśnie 16.09.05, 14:49
      definicję, która podoba mi się:

      Szacunek, to uznanie godności osoby ludzkiej - kogoś drugiego i swojej własnej.
      Zasadą jest tu wzajemność, gdyż każda osoba ma prawo do uszanowania (...) Aby
      szanować innych, trzeba jednak najpierw nauczyć się szanować siebie samego."
      Brigitte Beil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka