Dodaj do ulubionych

Słoik miodu.

17.09.05, 21:12
Jeżeli ktoś z was chciałby mnie spytać jaki zawód daje człowiekowi najbardziej
w kość, to mu odpowiem: zawód artysta!Latem ubiegłego roku, zakończyłam studia
w jednej z artystycznych uczelni, w kraju położonym między Odrą a Wisłą. I
podobnie jak wielu mi podobnych rozpoczęłam "siarczystą" walkę o miejsce
pracy i zatrudnienie. A tu, nic i nic. Kompletnie nic. Owszem interwju tu i
tam, przyjemna paniusia za biurkiem i na tym koniec. Długo nie trwało, kiedy
zaczęły pustki zaglądać do moich półek w kuchni, a i lodówkę trzeba było
wyłączyć, bo i po co miała prąd "zżerać". Pewnego dnia zrozumiałam co to głód
i nędza. Zaglądnęłam jeszcze raz do szafki bardziej z przyzwyczajenia, niż
abym mogła cokolwiek tam znależć. Na najwyższej półce stał samotnie ogromny
dwulitrowy słój miodu. Smieszna jest historia owego miodu. Miód owy był jedyną
rzeczą jaką dostałam i miałam po mojej świętej pamięci babuni, Tatjanie. W
sumie to nienawidziłam miodu i od samego widoku słoików z miodem robiło mi się
po prostu mdło!Jednak ten słoik był dla mnie specjalny, własnie tylko ten. No
więc zaglądnęłam i oprócz bezlitosnej pustki nie było w szafce nic.
Wygrzebałam parę groszy z kieszeni zimowego płaszcza i ruszyłam po skromne
zakupy do najbliższego supermarketu. Właściwie było mnie stać jedynie na
kapustę z grochem, albo samą kapustę już bez grochu, ruszyłam więc wzdłuż
pięknie poukładanych półek do działu warzywnego, lecz niezgrabnym ruchem
potrąciłam o wystający regał z słoikami pełnymi miodu. Słoik zachwiał się i
spadł rozstrzaskując się na podłogę. Żółto-złocista zawartość słoika
pochlapała mi moje spodnie. Próbowałam zetrzeć resztki tego "paskudztwa" z
moich spodni i niechcący posmakowałam ów nieszczęsny miód. To było piewszy raz
w moim życiu, kiedy miałam okazję smakować miodu. Był to smak cudowny,
smakował i roznosił aromat kwiatów egzotycznych.
Szybko kupiłam kapustę z groszkiem i pobiegłam do domu.Na klatce mojego
domostwa roznosił się zapach smażonego bekonu.Byłam niemiłosiernie głodna i
przeklinałam chwilę, kiedy przyjęto mnie na uczelnię artystyczną.

Przygotowując sobie to "królewskie jadło" z puszki konserwowej, pomyślałam o
wydarzeniu w sklepie i o moim dwulitrowym słoku miodu. Nie miałam ochoty go
otwierać. Przypominał mi moją babunię Tatjankę i jej ostanie słowa
wypowiedziane tuż, tuż przed śmiercią. "Agatko, daję ci ten słoik odkręć go,
gdy będziesz w wielkiej potrzebie...uciekając przed rewolucją z carskiej
rosji, wywieźliśmy z twoim dziadkiem aż 15 takich słoiczków, większość miodu
spożywaliśmy przez lata całe, ale ten ostatni przechowałam dla ciebie, moja
wnusiu..."
Jednak coś mnie kusiło, chyba ciekawośc smaku, aby otworzyć ten słoik, co w
sumie okazało się niełatwą sprawą. Poprosiłam mojego sąsiada aby mi pomógł,
przyszedł jeszcze pachniał tym swoim smażonym bekonem. Mocował się i mocował
przeklinał i przeklinał, aż uparty słoik puścił.

W końcu po obiedzie, a jakże królewskim zaglądnełam do słoika pogrzebałam,
posmakowłam miał pomimo tylu lat cudowny smak! Grzebałam dalej, gdy nagle ni
stąd ni znikąd, natrafiłam na zawiniątko, w woskowym papierze. Wyciągnęłam owe
zawiniątko. I nagle oczy wyszły mi na wierzch, dosłownie nie mogłam oczom
uwierzyć, myślałam,że marzę! W środku znajdowała się złota kolia z
prześlicznymi ogromnymi rubinami,trzy złote pierścienie z drogimi kamieniami,
złota broszka, wysadzana małymi diamencikami i złoty naszyjnik z otwieranym
puzderkiem, w którym to było zdjęcie mojej babuni!
I wtedy usłyszałam śmiech mojej babci, albo mi się tak tylko wydawało?:)))


Obserwuj wątek
    • chelseaa Re: Słoik miodu. 17.09.05, 21:27
      Fajna ta bajka ;)
      • chelseaa Re: Słoik miodu. 17.09.05, 21:31
        Zapomniałam dodać :czy to jest bajka terapeutyczna ?
    • r.richelieu Re: Słoik miodu. 18.09.05, 19:35
      ja rozumiem wątroby nie lubić, ale miodu?
    • frania26 Re: Słoik miodu. 18.09.05, 20:49
      Bardzo podoba mi się ta bajka.
      Ciekawe czy księżniczka...tfu...wszystko mi się już myli...czy bohaterka opowieści pieniążki zainwestowała czy też przejadła.
      Szanse od losu...hmmm...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka