jak dżuma...

IP: 80.51.254.* 13.09.02, 20:04
to jest jak dżuma ...aż żal patrzeć.
Ja nie twierdzę że "problem", temat traktujący o kochających się inaczej
jest nieciekawy, że dyskusja na ten temat jest nie na miejscu i musi być
niskiego lotu. Nie twierdzę tak.
Jednak z żalem patrzę jak mnożą się na tym forum niczym dżuma, kolejne wątki
na ten temat, w dodatku kążdy następny taki wątek jest płytszy i nastawiony
na coraz bardziej anatomiczne, fobistyczne i konfliktogenne poziomy.
Powiem krótko. Schodzicie na psy. Szanowni liderzy tego miejsca.
Przebudźcie się !!!! (jak mawia moja sąsiadka, która usiłuje przynosić mi
darmowe czasopisma do domu))))))
Pozdrawiam.
.... i po szklance zimnej wody dla każdego, .... dziś ja stawiam )))))
    • maly.ksiaze Re: jak dżuma... 13.09.02, 20:06
      Ktorzy to ci 'liderzy'?

      Pozdrawiam,

      mk. (w poszukiwaniu zoltej koszulki)
      • Gość: oak Re: jak dżuma... IP: 80.51.254.* 13.09.02, 20:09
        hm... no ci, wiesz....

        oak - (ja też nietutejszy))))))))
        • wredna2 a moze jak cholera...? 13.09.02, 20:21
          czyli wszedles z ulicy i od razu sie panoszych ... moze nie jak ta zaraza,

          ale jej podobne paskudztwo....na szczescie chroni "pancerny" ekran monitora


          jezeli sie nie zadomowiles, to idz skad przyszedles , wczesniej odpuszczajac

          liderom, cokolwiek by to mialo znaczyc


          wrednego




          Gość portalu: oak napisał(a):

          > hm... no ci, wiesz....
          >
          > oak - (ja też nietutejszy))))))))
          • Gość: oak wstyd mi .....jak cholera IP: 80.51.254.* 13.09.02, 20:29
            mój Boże, ale popełniłem gafę. Pani wybaczy, nieopatrznie skasowałem ostatnią
            linijkę swego głównego postu, już ten nietakt nadrabiam:

            "łubudubu, łubudubu niech nam żyją prezesi naszego klubu....."

            to pisałem ja, oak - oglądzacz II kategorii tego forum.

            Jednocześnie chciałem bardzo przeprosić, że pozwoliłem sobie na jakiś
            indywidualny, małopochwalny wątek, to się więcej nie powtórzy. A swe ponowne
            wejścia na to czcigodne miejsce, chciałem usprawiedliwić swą niepoczytalnością
            i trudnym dzieciństwem, jestem po prostu chory (lub też tak genetycznie
            zaprogramowany) więc gdybym kiedykolwiek jeszcze wstapił w te jakże gościnne
            progi. Błagam Cię wybacz mi !!!
            • wredna2 Re: wstyd mi .....jak cholera 13.09.02, 23:12
              Twoje argumenty mnie przekonuja...

              wybaczam Ci...


              oczywiscie wrednie



              Gość portalu: oak napisał(a):

              ... A swe ponowne wejścia na to czcigodne miejsce, chciałem usprawiedliwić swą
              niepoczytalnością i trudnym dzieciństwem, jestem po prostu chory (lub też tak
              genetycznie zaprogramowany) więc gdybym kiedykolwiek jeszcze wstapił w te
              jakże gościnne progi. Błagam Cię wybacz mi !!!
          • maly.ksiaze A moze jak warany? 13.09.02, 20:32
            Inwazja waranow?

            Wiesz Wredna, mnie tez te watki zastanawiaja. Bo ile mozna gadac na ten sam
            temat? To naprawde ciezka fiksacja...

            Pozdrawiam,

            mk.
            • wredna2 Re: A moze jak warany? 13.09.02, 23:20

              wiesz maly.ksiaze, tez mi sie wydawalo, ze jakos duzo tu ostatnio o tych

              dewiacjach, deprawacjach,demoralizacjach,deorientacjach ... seksualnych, ale

              dawno mnie nie bylo, wiec nie zamierzalam nikogo krzywdzic, raczej tylko

              chcialam troche naostrzyc swoje

              wredne

              pazurki:)




              maly.ksiaze napisał:

              > Wiesz Wredna, mnie tez te watki zastanawiaja. Bo ile mozna gadac na ten sam
              > temat? To naprawde ciezka fiksacja...
              >
              > Pozdrawiam,
              >
              > mk.
          • Gość: inka_sama Re: a moze jak cholera...? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.09.02, 21:22
            Oj Wredna!...
            nie bądź taka.
            Oak to dość stary nick... Ja go w każdym razie od dość dawna kojarze.
            W dodatku nie dziwię sie jego reakcji.
            Ja też teraz lawiruje między wątkami - omijając niektóre z daleka.
            :))
            • wredna2 Re: a moze jak cholera...? 13.09.02, 23:23
              no juz dobrze.. juz czuje sie przywolana do porzadku...:))))



              Gość portalu: inka_sama napisał(a):

              > Oj Wredna!...
              > nie bądź taka.
              > Oak to dość stary nick... Ja go w każdym razie od dość dawna kojarze.
          • Gość: kol5 Re: a moze jak cholera...?- do wrednej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 10:24
            wredna2 napisała:

            > czyli wszedles z ulicy i od razu sie panoszych ...

            Przepraszam, że się ośmielę.
            Jak długi staż trzeba odbyć, by za Twoim przyzwoleniem zacząć się panoszyć?
            Opowiedz, jak to z Tobą było!
            • wredna2 Re: a moze jak cholera...?- do ko15 14.09.02, 13:05
              Nie przepraszaj, masz prawo...

              otoz ze mna , drogi kol5 / notabene krajanie_wroclawiaku, co oznacza 15 ?/

              bylo tak samo jak z oak , weszlam tu i marszu zaczelam sie panoszyc,

              co zreszta, z przerwami , czynie do dzisiaj....

              ale zauwaz , ze ja jestem wredna_podwojona!!!! i taka zamierzam zostac, wiec

              nie porownujac "wagi" noszonych przez nas nick,ow bo temu wazkiemu zagadnieniu

              sluzy calkiem inny przecudny watek, uznalam, ze tak jak " szlachectwo

              zobowiazuje" tak i zobowiazuje bycie

              wredną ...

              no nie?


              ps.tylko ze ja nie mialam wtedy takich super_obroncow jak ma teraz oak...;)





              Gość portalu: kol5 napisał(a):

              > wredna2 napisała:
              >
              > > czyli wszedles z ulicy i od razu sie panoszych ...
              >
              > Przepraszam, że się ośmielę.
              > Jak długi staż trzeba odbyć, by za Twoim przyzwoleniem zacząć się panoszyć?
              > Opowiedz, jak to z Tobą było!
    • Gość: Imagine Re: jak dżuma... IP: *.unl.edu 13.09.02, 21:28
      Gość portalu: oak napisał(a):

      > to jest jak dżuma ...aż żal patrzeć.
      > Ja nie twierdzę że "problem", temat traktujący o kochających się inaczej
      > jest nieciekawy, że dyskusja na ten temat jest nie na miejscu i musi być
      > niskiego lotu. Nie twierdzę tak.
      > Jednak z żalem patrzę jak mnożą się na tym forum niczym dżuma, kolejne wątki
      > na ten temat, w dodatku kążdy następny taki wątek jest płytszy i nastawiony
      > na coraz bardziej anatomiczne, fobistyczne i konfliktogenne poziomy.
      > Powiem krótko. Schodzicie na psy. Szanowni liderzy tego miejsca.
      > Przebudźcie się !!!! (jak mawia moja sąsiadka, która usiłuje przynosić mi
      > darmowe czasopisma do domu))))))
      > Pozdrawiam.
      > .... i po szklance zimnej wody dla każdego, .... dziś ja stawiam )))))

      A to "Przebudzcie sie" to nie przypadkiem "Wake up" Swiadkow Jehowy ?
      • Gość: dodo Re: jak dżuma... IP: 209.226.65.* 13.09.02, 21:47
        a ja myslalam naiwnie, ze to bedzie jakies "a propos" camus'a... jak ja lubilam
        te lekturke, hmmm...
        swoja droga mnie tez zastanawia pojecie "liderstwa" na forum - intelektualnego?
        ilosciowego? czestotliwosciowego? dodo prosi o konkrety zanim sie zacznie
        weekend.
        • Gość: oak Re: jak dżuma... IP: 80.51.254.* 13.09.02, 22:17
          Szanowna Dodo, to nie jest czat erotyczny dla 12latków, to nie jest "forum
          towarzyskie". Tu nie chodzi o jakieś osobiste przytyki i wskazywanie palcem.
          Uważam bywalców tego forum za ludzi na tyle inteligentych, że nie trzeba im
          łopatami do łba wpychać, kogo i co się ma na myśli. Bo nie chodzi mi o to by
          komuś dowalać i drapać się pazurkami.
          Apeluję do domyślności pewnych osób, targował się, udowandniał, tłumaczył i
          szukał argumentów potwierdzających wyższość świąt bozego narodzenia nad
          wielkanocą przytaczał nie będę. Może coś to da, może nie
          ... nie zmilczałem, to wszystko co było moim zamiarem. Reszta już nie w moich
          rękach (dosłownie palcach)
          oak.
          • wredna2 Re: jak dżuma... 14.09.02, 13:09
            alez oak, mylisz sie, wiadomo ze wielkanoc....

            niech sie swięci



            Gość portalu: oak napisał(a):


            > Uważam bywalców tego forum za ludzi na tyle inteligentych, że nie trzeba im
            > łopatami do łba wpychać, kogo i co się ma na myśli. ....

            > Apeluję do domyślności pewnych osób, targował się, udowandniał, tłumaczył i
            > szukał argumentów potwierdzających wyższość świąt bozego narodzenia nad
            > wielkanocą przytaczał nie będę....


            • kasia-s Re: jak dżuma... 14.09.02, 14:09
              Ale co by nie mówić, Oak ma rację, czy się wejdzie na forum psychologia, czy
              erotyka, czy kobieta, czy mężczyzna, czy warszawa powielane są te same wątki,
              czasami nawet pod tym samym tytułem. To nie zachęca przypadkowych czytelników,
              do zaglądania na forum. Poziom forum w GW gwałtownie zjeżdża ostatnio w dół.
              • wredna2 jednak nie dzuma... 14.09.02, 14:35

                a dlaczego tak sie dzieje? bo chyba za sprawa ducha opatrznosci rosnie

                statystyczna liczba krytykantow w stosunku do liczby piszacych...

                moze wiec Ci co TYLKO krytykuja podejma sie reanimacji trupio_bladego oblicza

                forum psychologia i podrzuca na zer nowatorskie tematy z odpowiednia

                tematyczna glebia??

                co o tym sadzisz kasiu-s?


                wredna




                kasia-s napisała:

                > Ale co by nie mówić[...] Poziom forum w GW gwałtownie zjeżdża ostatnio w dół.
                • Gość: oak bla bla bla IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 14:46
                  tak absolutnie żadnej krytyki, cicho sza, to nie wypada....
                  Skoro już jesteś taka Wredna, wylicz wrednie te wątki, w których się czepiam,
                  wylicz wszystkie moje słowa krytyki w nich zawarte i wrednie obnaż moje
                  krytykanctwo i destrukcyjny wpływ na to forum.

                  A tak żeby się przymilić wrednie powiem:
                  "Jak Wredna krytykuje kokretna osobę, to jest to słuszne działanie, Jak
                  nieWredna krytukuje jakieś trendy to jest to złe i destrukcujne dla forum".....
                  przypomina Ci to coś ???
                  • wredna2 Re: bla bla bla 14.09.02, 15:07
                    Gość portalu: oak napisał(a):

                    > tak absolutnie żadnej krytyki, cicho sza, to nie wypada....
                    > Skoro już jesteś taka Wredna, wylicz wrednie te wątki, w których się czepiam,
                    > wylicz wszystkie moje słowa krytyki w nich zawarte i wrednie obnaż moje
                    > krytykanctwo i destrukcyjny wpływ na to forum.
                    >
                    > A tak żeby się przymilić wrednie powiem:
                    > "Jak Wredna krytykuje kokretna osobę, to jest to słuszne działanie, Jak
                    > nieWredna krytukuje jakieś trendy to jest to złe i destrukcujne dla
                    forum".....
                    >
                    > przypomina Ci to coś ???


                    jasne... samo zycie....

                    i to nie koniecznie

                    wredne
                • Gość: kol5 Re: jednak nie dzuma...- do wrednej IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 14:55
                  wredna2 napisała:

                  >
                  > a dlaczego tak sie dzieje? bo chyba za sprawa ducha opatrznosci rosnie
                  >
                  > statystyczna liczba krytykantow w stosunku do liczby piszacych...
                  >
                  > moze wiec Ci co TYLKO krytykuja podejma sie reanimacji trupio_bladego
                  oblicza
                  >
                  >
                  > forum psychologia i podrzuca na zer nowatorskie tematy z odpowiednia
                  >
                  > tematyczna glebia??
                  >




                  To nie do mnie, ale też napiszę.
                  Wysłałam wcześniej post, nie wiem czemu nie doszedł.
                  Każdy w sobie coś nosi: pytania, odpowiedzi - głupie, mądre /cokolwiek to
                  znaczy/. Nosi też w sobie nieuzewnętrzniony żal o to, jak kiedyś był
                  potraktowany.
                  Krytykujemy, bo kiedyś krytykowano nas.
                  Nie chcemy nikogo nowego, bo kiedyś nie chciano nas.
                  Nie kochamy, bo kiedyś nie kochano nas. itd

                  Grono ludzi, z którymi spotykamy się na codzień, nie wniesie w nasze życie
                  nic, co mogłoby nas zaskoczyć, czy dać do myślenia.
                  Tu jest to możliwe.

                  Przeczytaj też post fnolla w brzydulach i burakach o wirtualnym lustrze.

                  Bardzo dużo zrozumiałam przez te kilka dni, będąc z Wami.
                  I Tobie też tego życzę.

                  >
                  >
                  >
                  • wredna2 Re: jednak nie dzuma...- do wrednej 14.09.02, 15:20
                    Gość portalu: kol5 napisał(a):

                    > wredna2 napisała:
                    >
                    > >
                    > > a dlaczego tak sie dzieje? bo chyba za sprawa ducha opatrznosci rosnie
                    > >
                    > > statystyczna liczba krytykantow w stosunku do liczby piszacych...
                    > >
                    > > moze wiec Ci co TYLKO krytykuja podejma sie reanimacji trupio_bladego
                    > oblicza
                    > >
                    > >
                    > > forum psychologia i podrzuca na zer nowatorskie tematy z odpowiednia
                    > >
                    > > tematyczna glebia??




                    > To nie do mnie, ale też napiszę.
                    > Wysłałam wcześniej post, nie wiem czemu nie doszedł.
                    > Każdy w sobie coś nosi: pytania, odpowiedzi - głupie, mądre /cokolwiek to
                    > znaczy/. Nosi też w sobie nieuzewnętrzniony żal o to, jak kiedyś był
                    > potraktowany.
                    > Krytykujemy, bo kiedyś krytykowano nas.
                    > Nie chcemy nikogo nowego, bo kiedyś nie chciano nas.
                    > Nie kochamy, bo kiedyś nie kochano nas. itd


                    alez to moze byc takze do Ciebie...Twoj wybor!

                    jednak zbytnio upraszczasz , to co piszesz zakrawa raczej na wendette , a nie

                    taki jest zamysl wirtualnego forum...do zemsty sluzy real




                    > Grono ludzi, z którymi spotykamy się na codzień, nie wniesie w nasze życie
                    > nic, co mogłoby nas zaskoczyć, czy dać do myślenia.
                    > Tu jest to możliwe.
                    >
                    > Przeczytaj też post fnolla w brzydulach i burakach o wirtualnym lustrze.


                    przeczytalam... dzieki

                    ale ciagle sie mylisz...to wlasnie realni ludzie mnie zaskakuja wciaz i

                    wciaz...ale ja ich zreszta takze ;)




                    > Bardzo dużo zrozumiałam przez te kilka dni, będąc z Wami.
                    > I Tobie też tego życzę.



                    a to tez?

                    abstrahując od altruistyczno-periodystycznej dominanty metafizycznego pietyzmu

                    rzecz w swej konfiguracji ma sie nader prosto i przejrzyście, jak podstawowa

                    norma prawna o charakterze atrybutywnym, ktora z bezwzgledną asentrycznością

                    absolutu reponsuje w sposób neoegzystencjalistyczno-wegetatywny...


                    bo ja ani w ząb...


                    wredene

                    to zycie

                    pozdrawiam Cie i zycze troche luzu, chocby wirtualnego....;)
                • kasia-s Re: jednak nie dzuma... 14.09.02, 15:18
                  Na pewno masz rację Wredna :))))
                  • wredna2 Re: jednak nie dzuma... 14.09.02, 15:21
                    kasia-s napisała:

                    > Na pewno masz rację Wredna :))))



                    fiu fiu... jak ślepej kurze mi wpadło:))

                    wr.
                    • kasia-s Re: jednak nie dzuma... 14.09.02, 15:30
                      Nie rozumiem zjadliwości ????
                      • wredna2 Re: jednak nie dzuma... 14.09.02, 15:36
                        kasia-s napisała:

                        > Nie rozumiem zjadliwości ????


                        kasiu-s , sorry , to nie do Ciebie...to taka reakcja spontaniczna mojego
                        organizmu :)

                        po tych kublach zimnej wody , ktore polaly sie na moja wredna glowe powyzej

                        Twoja aprobata odebrala mi rozum:))

                        pozdrawiam Cie z wielka serdecznoscia:)

                        chociazem wciaż

                        wredna...
                        • kasia-s do Wrednej 14.09.02, 15:51
                          :)))))))))))))
                          Ja Cię też pozdrawiam :)
    • Gość: kol5 Re: jak dżuma...- wredna IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 17:09
      Ale mi dowaliłaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Zmień I dont understand na nowszą śpiewkę. Ta, w języku prawniczym dawno już
      przebrzmiała i nie jest
      wredna

      Nie trać swojego image, imponujesz
      niektórym

      Pozdrawiam
      • wredna2 a moze: wredna jak dżuma:) 14.09.02, 18:21
        Gość portalu: kol5 napisał(a):

        > Ale mi dowaliłaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!



        ja? Tobie? w ktorym miejscu, bo przeoczylam ten doniosły moment?



        > Zmień I dont understand na nowszą śpiewkę. Ta, w języku prawniczym dawno już
        > przebrzmiała i nie jest wredna


        ok, zmieniam opcje na I understand! teraz to dopiero jest wrednie...




        > Nie trać swojego image, imponujesz
        > niektórym


        dzieki za ostrzezenie....;)



        > Pozdrawiam

        ja takze...na prawde:)
        • Gość: kol5 Re: a moze: wredna jak dżuma:) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 18:33
          wredna2 napisała:

          > Gość portalu: kol5 napisał(a):
          >
          > > Ale mi dowaliłaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          >
          >
          >
          > ja? Tobie? w ktorym miejscu, bo przeoczylam ten doniosły moment?
          >

          Zapewne w swoim życiu przeoczyłaś niejeden doniosły moment będąc tylko wredną.

          > > Zmień I dont understand na nowszą śpiewkę. Ta, w języku prawniczym dawno j
          > uż
          > > przebrzmiała i nie jest wredna
          >
          >
          > ok, zmieniam opcje na I understand! teraz to dopiero jest wrednie...
          >
          Dla kogo?

          >
          > > Nie trać swojego image, imponujesz
          > > niektórym
          >
          >
          > dzieki za ostrzezenie....;)
          >
          To nie było ostrzeżenie a stwierdzenie faktu

          > > Pozdrawiam
          >
          > ja takze...na prawde:)

          JA TAKŻE...na prawde:)))))))))))))))))

          • wredna2 Re: a moze: wredna jak dżuma:) 14.09.02, 18:46
            Gość portalu: kol5 napisał(a):

            > > > Ale mi dowaliłaś!!!!!!!!!!!!!!!!!!


            > ja? Tobie? w ktorym miejscu, bo przeoczylam ten doniosły moment?
            > >
            >
            > Zapewne w swoim życiu przeoczyłaś niejeden doniosły moment będąc tylko wredną.


            troche to smutne, bo prawdziwe , a jeszcze smutniejsze, bo w zyciu nie

            zawsze TYLKO bylam wredną:( i mimo to...hmmm...




            > > > Zmień I dont understand na nowszą śpiewkę. Ta, w języku prawniczym da
            > wno już przebrzmiała i nie jest wredna
            > >
            > >
            > > ok, zmieniam opcje na I understand! teraz to dopiero jest wrednie...
            > >
            > Dla kogo?

            no jasne, ze wylącznie dla Ciebie:)...Are you happy about it?



            > > > Nie trać swojego image, imponujesz
            > > > niektórym
            > >
            > >
            > > dzieki za ostrzezenie....;)
            > >
            > To nie było ostrzeżenie a stwierdzenie faktu


            fakt_ycznie...?



            > > > Pozdrawiam
            > >
            > > ja takze...na prawde:)
            >
            > JA TAKŻE...na prawde:)))))))))))))))))

            ja takze...na prawde:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: Krzycho Re: jak dżuma... a przeciez sa wazniejsze sprawy! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 18:36
      Czesc!
      Ja tez nic z tego nie rozumiem. Na tym forum jest wiele "wazniejszych" kwestii
      (sam rozpaczliwie probowalem rozpoczac taka dyskusje z marnym skutkiem), ale
      umieszczenie w temacie dowolnego slowa na samo H (pewnie Heidegger by
      wystarczyl ;) gwarantuje dzika reakcje. Wiem za to jedno - dobrze czy zle byle
      po nazwisku. Dopoki sie dyskutuje, nawet gdy w dyskusji padaja najbardziej
      bzdurne wypowiedzi, istnieje chocby sladowa szansa na powodzenie. Kiedy sie
      milczy, porozumienia nigdy nie bedzie.
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja