dwunasta_gwiazdka
15.10.05, 21:54
muszę się wyżalić ;((((
jest mi tak strasznie smutno i źle :(((
pisałam juz tu kiedys o mojej sytuacji, doradziliscie żeby go olać, nie
przejmowac się, zapomnieć bo nie jest tego wart
a ja nie potrafie :/ wiem minął juz ponad miesiąc, może nawet więcej, wg rad
znalazłam sobie milion zajeć, dużo sie uczę, czytam, zapisałam sie na
angielski, basen, fitness; mam pełno zajeć zeby o nim nie mysleć a jednak ...
wstając rano pierwszą myślą jest ta jak bardzo mi go brak, idac spać tesknie
za nim, nie potrafie zapomnieć, wyrzucić go z pamięci i głowy :/
cały czas walczę ze sobą żeby nie zadzwonić, nie napisać maila lub sms
najgorsze jest to, że mam wrażenie że straciłam moją wielką miłość; wiem że
tak może jest po każdym rozstaniu ale ja po tych wcześniejszych tego tak nie
odczuwałam a teraz jest jedna wielka pustka - widze przed sobą mgłę;
chodze na imprezy, poznaje ludzi, ale wszyscy faceci wydają mi sie nie tacy
jak powinni :( brakuje im tego czegoś :(( co miał on;
najgorsze ze w sumie oficjalnie nie byliśmy razem, nie było między nami
żadnej kłutni, niczego :((( a skończyło się ;(( nie potrafie tego przeboleć
:((((((((
pozdrawiam wszystkich