17.10.05, 23:52
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • rybolog Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 09:54
      Ty Marusia dobrze gadasz ale nie zawsze. Czasami jak przywalisz, to jak chory
      kubel...Ale tak, prawda jest taka ze trzeba dbac o swego ptaka. Bo zeby nie wiem
      jaka wielka milosc czy przywiazanie, jak ptak kiepsko dziobie to nic ale to
      absolutnie nic, nie zatrzyma baby przed szukaniem nowego bociana...I znajdzie!
    • kowianeczka Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 10:06
      Pojdz na forum Zakopane i poczytaj.

      Nie rozumiem jak mozna tak sie stoczyc.

      kowianeczka
    • paco_lopez Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 10:10
      Ty sie diable zmiłuj
    • mathias_sammer Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 10:42
      Maruska, napisz cos jeszcze o swojej piz.dzie, bo dawno nie bylo. Napisz o
      swoich oralach i niedorznieciu.

      W koncu jestes gwiazda forumowa, autorka przyrownywana do Szymborskiej (Wisiu,
      wybacz mi, tez mi przykro- to zart- Szymborska i Marusia obok siebie, tfu!).

      Badz wreszcie kobieta, a nie substytutem wprowadzonym przez siebie na zyczenie
      do masowej produkcji. Badz , do cholery, kobieta!


      M.S.
      • marusia_ogoniok Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:40
        mathias_sammer napisał:

        > Maruska, ###
        > Badz wreszcie kobieta, a nie substytutem wprowadzonym przez siebie na
        zyczenie do masowej produkcji. Badz , do cholery, kobieta!
        >
        >
        > M.S.

        Strawestuję Ci coś leciuchno drogi Filozofie, z nadzieją, ze przyjmiesz ode
        mnie info do wiadomości, że zwierzęce kobiety doskonale się uczą i wyciągają
        wnioski....:)

        Zatem namawiasz mnie miły Mathiasie,
        Ażeby zostać kobietą "od nowa"?,
        Czemu nie? Owszem, chwilkę pobyć na Parnasie...
        Zbyt jest zaszczytną dla mnie ta namowa
        By się nie skusić zasiąść z Jaśnie Państwem
        Pomiędzy jednym a drugim h u l i g a ń s t w e m.

        Kobieta? Ach, kobieta! Ty, mistrzu mój łysy,
        Coś włosy stracił w pielgrzyma włóczędze,
        Coś nos swój wściubiał za wszystkie kulisy,
        I z wszech stron żeńską penetrował nędzę.
        Ty wiesz, że w tym jest kobiecości sztuka,
        Że męski artycha sam, kędy chce jej szuka..

        Połykać chciwie kobiecości chleb powszedni,
        Sok wszystek wyssać by z najlichszych zdarzeń,
        Krwią własną w nektar go zaczynić przedni;
        Wzmocnić zaprawą z własnych snów i marzeń
        I w kunszt zmieniwszy, dorżnąć z dupy strony
        Wołając: "Kobiet chcecie? Oto ony!...." :)

        • mathias_sammer Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 14:49
          Wpadlem, stanalem, zdebialem.

          Ty mnie Wisiu Pawelkowska- Jasnorzeska nie kus, gdy juz skonczylem w moich
          marzeniach z Toba i znalazlem nowy obiekt do wzdychan.

          Brawo!:)

          M.S.
          • mathias_sammer Marusia 19.10.05, 15:21
            Naradzasz sie z kolezankami co mi odpisac? ;D
            No wez... nie badz taka, polub mnie troszeczku. No chyba, ze tylko tego
            wymoczka Janka kochasz to nie bede wchodzil miedzy zakaske(mnam) a wymoczka..:)
            :)
            M.S.
    • malvvina Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 11:09
      a jaka proponujesz alternatywe ?
      • marusia_ogoniok Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:42
        malvvina napisała:

        > a jaka proponujesz alternatywe ?
        >>>>>>>>

        Dla Ciebie, to raczej zaproponowałabym koninkcję....:)
        • luty10 Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:45
          marusia_ogoniok napisała:


          > Dla Ciebie, to raczej zaproponowałabym koninkcję....:)

          tez czekam na jakies propozycje...:)
          • marusia_ogoniok Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:51
            luty10 napisał:

            > marusia_ogoniok napisała:
            >
            >
            > > Dla Ciebie, to raczej zaproponowałabym koninkcję....:)
            >
            > tez czekam na jakies propozycje...:)

            Będą Luty, będą..., ale muszę na razie zniknąć...:(... pozdrówka ciepłe:)
            • luty10 Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:58
              marusia_ogoniok napisała:


              >
              > > marusia_ogoniok napisała:
              > >
              > >

              > >
              > > tez czekam na jakies propozycje...:)
              >
              > Będą Luty, będą..., ale muszę na razie zniknąć...:(... pozdrówka ciepłe:)

              czekaj tatka latka, a tu jesien ledwie sie zaczela...:)
              • malvvina Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 12:09
                wybilam sobie slowo koninkcja (co za ohyda leksykalna !!!) i zdebialam !
                trzeba mi z szesc lat studiow zeby cos zrozumiec

                najbardziej spodobala mi sie koninkcja marsa z saturnem ale czy to o to chodzi ?

                PS marusiu, prosze unikaj na przyszlosc takich potworkow jezykowych. A w ogole
                to pisz najlepiej po francusku ;-)
                • luty10 Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 12:12
                  malvvina napisała:

                  > wybilam sobie slowo koninkcja (co za ohyda leksykalna !!!) i zdebialam !
                  > trzeba mi z szesc lat studiow zeby cos zrozumiec
                  >
                  > najbardziej spodobala mi sie koninkcja marsa z saturnem ale czy to o to
                  chodzi
                  > ?
                  >
                  > PS marusiu, prosze unikaj na przyszlosc takich potworkow jezykowych. A w
                  ogole
                  > to pisz najlepiej po francusku ;-)
                  >
                  >
                  nie badz egoistka Malvvina, nie znam francuskiego...:)
    • bazylia7 Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 11:41
      marusia_ogoniok napisała:
      Zaglądając od czasu do czasu do was bogowie widzę, że nic ale to kompletnie
      nic was nie interesuje poza tym, jak wepchać tego syna bożego do bożej córki.


      a co Ciebie interesuje, marusiu???
      do tej pory tylko o oralach - zdaje sie z komkiem - walilas
      wyglada na to ze probujesz dowiesc wyzszosci orala nad tradycyjnym (do'celowym')
      tylko, ze jakos tak niesmialo dowodzisz owej prawdy, No oswiec nas, kurde

      napisz w koncu cos o sobie... no co poza seksem, Cie interesuje :))???
      • marusia_ogoniok Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:45
        bazylia7 napisała:
        ###
        > wyglada na to ze probujesz dowiesc wyzszosci orala nad tradycyjnym
        (do'celowym'
        > )
        > tylko, ze jakos tak niesmialo dowodzisz owej prawdy, No oswiec nas, kurde

        Jestem przekonana, że pomożesz mi rozwiązać ostatecznie ten problem, nie
        sugerując się broń boże Lutego zdaniem Malona, gdyż lizanie czy rżnięcie
        gumowego Kena zupełnie nie daje obrazu całokształtu zagadnienia.
        Obawiam się, że posiadając tak ubogi warsztat, Malone może wyciągać zbyt daleko
        idące wnioski....

        > a co Ciebie interesuje, marusiu???

        Uwielbiam grywać w kółko i krzyżyk sama ze sobą i... oczywiście jak wszyscy....
        wygrywać:)

        • baba_ta_sama Re: Westchnienia odbytu... 19.10.05, 11:56
          Opowiedz @ tej swojej wygranej :)
    • marusia_ogoniok Re: Westchnienia odbytu... 18.10.05, 19:15
      Wzdychacie ptaszki?....... porzucone...

      Oto jest właśnie cel dla jakiego was stworzono... jakby się Imagine pytał
      ...a może którąś obgadano albo się posmarkała w pracy gdy na nią cieć spojrzał?
      Piszcie duszyczki piszcie o swoich życiowych problemach, to ważne...
      ....a najważniejsze, to się umiec qrrrrwa porządnie wysłowić...
      .... jak cię bladko jedna z drugą ktoś zerżnął to pisz jasno, a nie żeby się
      Procesorka musiała domyslać, że miałaś kosmicznego... Co to znaczy kosmiczny?
      Zapalił ci kto kopa w siedzisko i poleciałaś w kosmos?....
      Wiecie jak to poeta mawiał:
      "słowo z słowem igra, skrzy się
      Fruwa jak piłka w tenisie....
      Czasem nieznacznie dotyka,
      Misternego dwuznacznika...."

      Sądzicie, że "miałam seks" to jest misterny dwuznacznik?... i sądzicie zapewne,
      że jest to misterniejszejsze od mojego qrwa mać?
      O wy Trichinelle spiralne, Treponemy palidalne i inne patogeny..., będziecie
      świecić..., ja wam poświecę... zobaczycie wy... bogowie... w torbe ubodzy....

      ...jakby się Luty pytał co ja w tej chwili robię, to powiedzcie mu, że pomagam
      jego bogu doświadczać. Mało mu doświadczeń w waszych zgniłych genitaliach.
      Doświadcza tak od wieków, zajebie się biedak w końcu od tych postów seksualnych
      w waszym wydaniu. I odbyt mu pęknie westchnień....
      Eh, Luty, po kiego Twój Bóg dał tym duszyczkom całoroczną ruję, przy pyskach
      jak tatarskie siodło, nosach jak ch.. uj u Boruty i du pach jak rufa Patiomkina?
      Tylko westchnienia z tego wychodzą, jakie widzimy na załączonych obrazkach...:(
      Do mnie się pomódlcie, to dam wam dyspensę na weekend i każda, otrzyma po trzy
      frykcyjne.... wirtualnie oczywiście, wiertualnie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka