18.10.05, 12:49
Nie nawidzę u ludzi tego zjawiska. U takich co kompletnie mnie nie interesują
to mam to gdzieś oczywiście. Dwa dzionki mi zajęło by metodą dyskusji wyczaić
co jest przyczyną rzeczywistą focha, który mam na myśli.
Rozumiem tę przyczynę.
Nie rozumiem natomiast tego, że znowu zostałem uznany winnym, a na prawdę nie
moge czuć się winny gdy dziecko dostaje bólu brzucha, a mnie akurat nie ma w
tym momencie pod ręką.
Od początku roku nazbierało by sie sporo tego co dostałem na plecy. Do
jakiegoś momentu potrafiłem być bardzo sympatyczny i tolerancyjny.
Piętrzy mi się dysonans. Społeczeństwo mnie znosi i mówi radosne hello w moim
kierunku, chociaż gołym okiem widać, że wypadam poza jego ramy wyznaczone
takimi konkurencjami jak gadułowatośc o pogodzie, popisy
głebokowdupowłaźnicze, oraz inna wszelaka idealność czystościowo, fryzurowo,
ubiorowo, porządkowo, bezbłędnieniowo, pazerna.
Nie chce mi sie ścigać w zawodach na prawdziwego meżczyznę, ojca, męża węża.
Nie podoba mi sie skakanie na punkty. Nie rozumiem dlaczego mam kombinować co
komu i gdzie uaksamitnić skoro widzę, ze jest ok i na niczym nie zbywa.
Chcesz czegoś ode mnie, to poproś. Jak ja czegoś chcę a nie poproszę to nigdy
nie powiem żeś nic nie wart, bos sie nie domyślił. A dobra, wysyłam


Obserwuj wątek
    • arletta.wagner Re: Foch 18.10.05, 12:56
      a widzisz:) mój mąz wie ze musi spełniać określone wymagania a porzeczka stale
      idzie w góre:) znosi moje kaprysy,moje humorki.tyle ze ja nie mam pretensji,nie
      robie awantur ale i nie mówię co bym chciała. ja wychodzę z załozenia popartego
      doświadczeniem pt,,jesli mnie kochasz to wiesz co zrobić zebym była
      szczęsliwa". jak mam o coś prosić to juz tego nie chcę.
      a w kwestii zawodów - kto sie nie ściga ten oddaje konkurencje walkowerem.
      • procesor Re: Foch 18.10.05, 13:22
        a jak nie da rady już z tą poprzeczką
        i zadyszki dostanie

        to niech zmiata?

        współczuje
        mężowi..
        • arletta.wagner Re: Foch 18.10.05, 13:35
          nie wspólczuj:) wiedział co go czeka,zresztą on jest z gatunku tych facetów
          którzy ciągle muszą udowadniac sobie i innym ze są najlepsi:)
          • procesor Re: Foch 18.10.05, 13:39
            arletta.wagner napisała:
            > nie wspólczuj:) wiedział co go czeka,zresztą on jest z gatunku tych facetów
            > którzy ciągle muszą udowadniac sobie i innym ze są najlepsi:)

            no to nie współczuję

            niedowartościowany..
            ciekawe jak długo tak pociągnie :)

            temat wyczerpany
    • zoskato Re: Foch 18.10.05, 12:57
      fajnyś kolo ;)
      • jonaszkowalski Re: Foch 18.10.05, 13:01
        pako , jak to przewalić do bazy danych o stresie psychospołecznym w innym
        wątku ? :D
        • paco_lopez Re: Foch 18.10.05, 13:46
          Piłka stary nie komputery i internet.
        • m.malone Re: Foch 18.10.05, 14:02
          Otwórz wszystkie posty, zaznacz (ctrl+A), potem skopiej (ctrl+C) i tam gdzie chcesz wklej (ctrl+V). Powodzenia:)
          • jonaszkowalski Re: Foch 18.10.05, 16:38
            spotyka się w sklepie . w nowym jorku , pako , malone i jonasz .
            pako coś tam przypadkowo , zwala z pólki .
            o kur..a - tak mu się wyrywa po polsku , niechcący .
            bladziutki pako . malone sie odwraca i mówi
            nie , pękaj rodaku , oni mają to wliczone w koszty :)
            pako nabiera , rumieńcuf .
            panowie , to się nazywa spotkanie - jonasz - proponuje
            piwo , dzbaneczek .
            tak , jest - malone - koniecznie dzbaneczek , tuż za rogiem ...
            no , nie wiem - pako - ale dobra , dzbaneczek jeszcze nikomu nie zaszkodził .
            po kwadransie w barze
            malone - musze lecieć , żelazko chyba zostawiłem włączone
            jonasz - na mnie też czas , lecę bo mecz i ...
            pako - no , co wy - chłopaki
            po kwadransie w innym barze , innego dnia
            pako - chłopaki , co za spotkanie
            malone - o , o
            jonasz - o , eeee , tego
            wchodzą dziewczyny
            malone - eee tego , pako . musimy lecieć , bo tego kino
            jonasz - no , no tak
            dziewczyny - dobra chłopaki , czas na nas
            pako się podnosi
            dziewczyny - a ty , gdzie :D

            ps. pozdro malone , nie ma jak piłka i komputery

    • 6latpozniej . 19.10.05, 15:49
      > Chcesz czegoś ode mnie, to poproś. Jak ja czegoś chcę a nie poproszę to nigdy
      > nie powiem żeś nic nie wart, bos sie nie domyślił. A dobra, wysyłam
      >
      >

      ot to
      • jonaszkowalski Re: 12 lat później 19.10.05, 16:15
        pako , ma już żonę i dziecko
        gra w tenisa , odbija piłkę o ścianę z wymalowaną linią
        • jonaszkowalski Re: 18 lat później 19.10.05, 16:17
          żona się wyprowadziła . syn wyjechał za granicę .
          pako dalej gra w tenisa . kolejne sety , coraz ciekawsza gra
          • stary_babsztyl Re: 18 lat później 19.10.05, 16:45
            jonaszkowalski napisał:

            > żona się wyprowadziła . syn wyjechał za granicę .
            > pako dalej gra w tenisa . kolejne sety , coraz ciekawsza gra

            Było nie było, facet ma kondychę :)
            Ciekawe, jak długo wytrzyma?
            Taki Forest Gump tenisa...
    • cham.ten.sam.jak.zawsze Re: Foch 19.10.05, 16:47
      taka wiecznie bedzie wzbudzac poczucie winy bo z tego zyje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka