laura.palmer30
19.10.05, 18:23
Przez długi czas myślałam, że odejść kochając kogoś nie można. Ale jak to
bywa, życie zweryfikowało to przekonanie.
Historia w skrócie:
zakochałam się bez pamięci, miłością, która zatarła wszystkie dotychczasowe
doświadczenia. On jest żonaty. Kochaliśmy się wzajemnie. Wiedziałam, że muszę
odejść i w końcu odeszłam choć walczył, choć próbował mnie zatrzymać. Cierpię
teraz na myśl, że mógłby zrozumieć to jako brak miłości z mojej strony, a jest
przecież przeciwnie. To dlatego, że go kocham odeszłam, bo doszłam do wniosku,
że trwanie w pozamałżeńskim związku i dla niego nie jest dobre.