moja córka....

03.11.05, 23:01
Dzisiaj przez przypadek odkryłam, że moja córka spotyka się z facetami za
pieniądze... ma 16 lat. Jak była mała została molestowana na religii przez
księdza... wpada w czarne dziury rozpaczy... był okres że chciała pomocy...
załatwiłam dobrego psychiatrę... w ostatniej chwili odmówiła współpracy...
jest agresywna... nie radzi sobie z emocjami... ręce pocięte sznytami...
twierdzi, że siebie nienawidzi... jestem bezradna..... jak jej
pomóc??????????????????????
    • cham.zawsze.ten.sam Re: moja córka.... 03.11.05, 23:03
      qrwa placicie jej za to czy spolecznie pisze
      juz lepiej zaplacic dobremu specjaliscie po psychologii niz kompromitoweac caly
      portal
    • solaris_38 to dużo pracy 03.11.05, 23:04
      nie przerażaj sie tym co robi
      zakaceptuj ja z tym
      jesli poczuje że ty możesz ja z tym kochać to może z czasem pokocha sie sama

      terapia jest niezbędna
      samemu jest ekstremalnie trudno

      byle tylko nie brała narkotyków
      bo po co jej pieniądze

      naprawdę spróbuj z terapią
      MOŻE to coś da

      jak nie w tym psychiatra to z innym
      do skutku

      • cham.zawsze.ten.sam Re: to dużo pracy 03.11.05, 23:06
        qrwy sa natretne bardzo a pozbyc sie to juz graniczy z absurdem
    • spiral_architect Re: moja córka.... 03.11.05, 23:07
      Psycholog, psychiatra, obserwacja, testy osobowosci (jesli to mozliwe w tym
      wieku), jakies badania poziomu meskich hormonow

      Trudno orzec, czy to poczatek jakichs niezbyt dobrze rokujacych zaburzen
      osobowosci, czy tez dosc czeste w tym wieku poszukiwanie tozsamosci przez
      tozsamosc negatywna i bunt. W kazdym badz razie z tego co piszesz nie traktowal
      bym tego jako czegos, co przeminie. Lepiej dluchac na zimne.

      Mozesz do niej dotrzec, czy zupelnie Cie odrzuca i ignoruje ? Jesli nie mozesz,
      sprobuj dotrzec do tego kto/co jest dla niej autorytetem i dzialaj przez ten
      wlasnie kanal komunikacyjny
      • cham.zawsze.ten.sam Re: moja córka.... 03.11.05, 23:07
        prostytucja nastolatki poszukiwaniem tozsamosci
        Admin czytaj
        • spiral_architect Re: moja córka.... 03.11.05, 23:13
          swiat sie smieje. psychopata z borderline, czy tez jak kto woli xy2, wypowiada
          sie w kwestiach czyichs problemow psychicznych, zamiast zabrac sie za dziesiatki
          swoich; kiedy juz sie z nimi uporasz, wtedy daj sobie prawo do pisania
          CZEGOKOLWIEK :).

          PS Sprawa znana i udowodniona w zyciu seksualnym 15-17 latkow sa zwiekszone
          kontakty seksualne, chocby ze wzgledu na tzw. testowanie potencjalnych partnerow.
    • amba4 Re: moja córka.... 03.11.05, 23:11
      Ona nie chce terapi... nie wie, że ja wiem...
      • solaris_38 moze czas już 04.11.05, 00:43
        kobieto co to za gadnai ona nie chce terapii

        ona nie chce terapii tak samo jak che sie pieprzyć z facetami czyli guzik warte
        chcenia kogoś pokieraszowanego

        ty ja pokieruj

        wreszcie
    • cham.zawsze.ten.sam Re: moja córka.... 03.11.05, 23:18
      zakladajac brak fikcji
      co z ciebie za matka skoro do tego dopuscilas
      • amba4 Re: moja córka.... 03.11.05, 23:34
        nie prosze o ocenę, bo ...
        to nie fikcja chamie to dramat i tragedia...
        • jajkonatwardo Re: moja córka.... 04.11.05, 03:47
          jasne ze siebie nienawidzi - to normalne. czuje sie jak zuzyta stara szmata
          dzieki swemu przywodcy duchowemu, ksiedzu.
          nie bedzie latwo to odkrecic ale pomoc profesjonalna jest niezbedna.
          i Twoja pomoc tez.
    • mxp4 Re: moja córka.... 04.11.05, 05:32
      Serdecznie ci wspolczuje. Musisz zadzialac zdecydowanie. Areszt domowy a za
      proby sprzeciwu w leb!
    • vvitch Re: Czy w Polsce są możliwości prywatnych odwiedzi 04.11.05, 13:20
      psychologa czy psychiatry w domu. Jezeli tak, skorzystaj z okazji,że odwiedzą
      was w waszym domu. sprawa jest bardzo poważna prostytucja i narkotyki idą w
      parze. A jeżeli wpadnie w anrkomanię....to KONIEC !!!
      • czarna.mucha do amby 04.11.05, 16:17
        wyjedz. Zmien miejsce zamieszkania, wyjedz chociazby na pol roku. Naprawde -
        wez urlop i odwiedz znajomych na drugim koncu kraju. Zalatw dobrego psychologa
        i powiedz corce, ze to Tobie jest on potrzebny. A przede wszystkim - staraj sie
        za wszelka cene wciagnac ja w swoje zycie - ugotowac razem zupe, zrobic razem
        kanapki, pojsc na zakupy, zrobic cokolwiek, byle razem. I pojdz sama do
        psychologa najpierw. Wytlumaczysz mu cala sytuacje, a on Ci najlepiej doradzi,
        jak postepowac i co robic. Ja trzymam kciuki i az mi lzy plyna na sama mysl o
        tym, przez co przechodzisz. Bede o Tobie myslala. Powodzenia. Uda sie na pewno.
        Udalo sie kiedys z moja siostra (chociaz sytuacja troche inna, ale tez
        niebezpieczna), uda sie i z Twoja corka.
        • amba4 Re: do amby 04.11.05, 21:08
          Dziękuję...
        • amba4 Re: do amby 04.11.05, 21:13
          Jestem w stałym kontakcie z dobrym, profesjonalnym psychologiem... tu potrzebna
          jest i psychiatra i psycholog... może nawet ośrodek zamknięty... mam namiary na
          dobrego psychiatrę i będę się do niej dobijać... dziękuję wszystkim za ciepło...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja