Gość: J.S.
IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net
04.10.02, 05:21
Czyli rzecz o istnieniu dobra i zla. Juz na samym poczatku Ksiegi Rodzaju
dowiadujemy sie o istnieniu drzewa poznania dobra i zla. Wydaje sie ze Bog
byl dosyc zazdrosny o wtajemniczenie ludzi co jak wiadomo zaowocowalo
grzechem pierworodnym.
A jak wam sie wydaje. Czy dobro musi byc pierwsze aby moglo „zaistniec” zlo,
inaczej zlo stanowi jedynie jakas negacje dobra. To by wskazywalo ze czlowiek
z natury jest dobry i trzeba pewnego wysilku polaczonego z zaslepieniem by
wiercic dziury w pierwotnym podlozu dobra.
Moze jednak prawdziwa jest inna wizja. To zlo naprawde jest, a dobro jest „z
laski zla”. Zlo dopuszcza do istnienia tyle dobra, ile konieczne aby mialo co
niszczyc. Na koncu swiata odezwie sie szyderczy smiech demona, ktory oglosi
ostateczna nicosc dobra. Na razie dobro istnieje, ale tylko po to by
umozliwic swoja katastrofe.
J.S.