Niska samoocena i brak wiary w siebie

17.11.05, 20:58
Witam wszystkich,
chciałabym podyskutować na temat niskiej samooceny - a właściwie dowiedzieć się czegoś...
Niedawno doszłam do wniosku że wszystkie (a przynajmniej większość) moich problemów właśnie
stąd się bierze. Każde, nawet najmniejsze niepowodzenie potrafi doprowadzić mnie do łez, besztania
siebie i wymyślania sobie od beznadziejnych.
Jestem od 4 lat w szczęśliwym (zdawałoby się) związku. Zdawałoby się - bo najdrobniejsza kłótnia
powoduje u mnie czarnowidztwo, na pewno zaraz mnie zostawi, skoro powiedział to i to to znaczy
że JA jestem do kitu, nic nie warta.
Ciągle popełniam te same błędy, nic nie potrafię naprawić, (w jego opinii) zachowuję się czasem
irracjonalnie i dziecinnie...
Dużo można na ten temat mówić.... Raczej nie chodzi o zmianę partnera- w poprzednim, jeszcze
dłuższym niż obecny, związku równie źle się działo, szczególnie pod koniec.
Ja już nic nie wiem :(
w tym momencie naprawdę czuję się nic nie wiedzącą i nic nie wartą małą dziewczynką, nie
potrafiącą stworzyć dobrego związku (bo głównie ta sfera u mnie kuleje - choć rzutuje na inne
także).
Nie nie mam myśli samobójczych i to raczej nie jest depresja - po prostu jestem smutna i źle mi z
sobą jaka jestem :(
    • spiral_architect Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 17.11.05, 21:04
      to jedna z najtrudniejszych do zmiany kwestia w psychologii. nie za bardzo wiem,
      co moge ci poradzic, ale sprobuje cos zasugerowac.

      Po pierwsze przypomnij sobie jak wygladaly Twoje relacje z rodzicami. czy mialas
      w nich pomoc i oparcie?

      metoda malych krokow. rob cos, rzeczy blahe, male, ale utwierdzaj siebie w
      przekonaniu, ze zrobilas je dobrze i dla ciebie sa wielkie.
      • intarsja Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 17.11.05, 21:37
        Dzieki :) za zainteresowanie

        To taki publiczny rachunek sumienia może ;)
        W domu rodzinnym raczej mi niczego nie brakowało, relacje z Rodzicami może nie gorące ale
        poprawne i ciepłe, mogłam i mogę liczyc na ucho i pomoc w kłopotach; jedyne zgrzyty jakie sobie
        przypominam to
        momenty wywiadówek czy wyników sprawdzianów i sugestie "mogło byc lepiej" - choć może to
        wyolbrzymiałam - teraz jestem bardziej obiektywna i uważam że było bardzo dobrze,
        oraz fakt że rodzice nigdy nie zaszczepili we mnie żadnej prawdziwej pasji, pewni dlatego że sami ich
        nie mieli (warunki finansowe głównie) - nawet jak już będąc prawie dorosła chciałam ćwiczyc karate: "a
        po co ci to" itp, wyjazdy w góry (zresztą szybko mi przeszło) - "szkoda pieniędzy" - po prostu chyba
        nie uznają tego za ważną dziedzinę życia (ja natomiast przeciwnie i wściekam się że niczego nie robię
        dobrze z tych moich zainteresowań :( )

        Jeśli o małe kroczki chodzi to owszem, stosuję, tylko... że to działa na krótką metę - u mnie - kilka
        tygodni jest ok, a potem jedno większe niepowodzenie i znów to samo :/
      • burakiprlu po prostu jestes prymitywna i glupia 28.11.05, 06:00
        wbrew powszechnej opinii ludzie nie odbieraja nas tak jak nas widza tylko jak
        "czuja", a co to znaczy? otoz jesli idziesz ulica ale myslisz sobie tak; jak ten
        luj mnie zaczepi to tak mu przypie.. ze wyladuje w szpitalu, to na 99%procent
        ten luj cie nie zaczepi, jesli w tej samej sytuacji bedziesz myslec, o boze co
        to bedzie jak ten luj mnie zaczepi, w 99% procentach ten luj zlapie cie za
        klapy. dlaczego, czyzby czytal twoje mysli? nie, nikt tego nie potrafi, ale nasz
        mozg podswiadomie odbiera sygnaly z ktorych nie zdajemy sobie sprawy, jakie to
        sygnaly? otorz nasze myslenie ma bezposredni wplyw na nasz wyglad, tak wyglad,
        drobne zmiany w wyrazie naszej twarzy, postawy, ruchach, rzeczy minimalne,
        niezauwazalne dla swiadomego obserwatora, jednak nasza podswiadomosc wychwytuje
        te niuanse bezblednie. stad prosta lekcja, zamiast pacierza i roznca, nalezy
        sobie powtarzac samostymulujaca mantre, np; jesli ktokolwiek z czymkolwiek sie
        do mnie przypieprzy to tak przypie.. mu w ryj ze sie znajdzie w szpitalu.
        powtarzac sobie ta mantre albo podobna tyle razy ile potrzeba, tzn, czujesz ze
        sytuacja staje sie jakas pokrecona ktos zaczyna miec do ciebie pretensje itp.
        zacznijrecytowac swoja mantre w myslach i rob to zdecydowanie, zauwazysz zmiane
        srodowiska natychmiast. ludzie podswiadomie beda czuli respekt do ciebie, sami
        nie wiedzac dlaczego. te metody sa dosc proste i naprawde dzialaja magicznie
        choc z magia nie maja nic wspolnego. pamietaj jeszce raz nasze mysli maja
        bezposredni wplyw na to jak inni nas odbieraja, czujes sie przegranie, bedziesz
        widziana jako przegrana, bedziesz sie czula jak zrobiona ze stali ze nikt ci nie
        podskoczy bo go rozgnieciesz na pyl, i tak bedziesz postrzegana. sproboj to
        naprawde dziala. aktorzy cos o tym wiedza, ale to juz inna para kaloszy.
    • jan_stereo Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 17.11.05, 21:07
      Skoro jestes nic nie warta,to wniosek ze Twoj facet lubi byc z
      małowartosciowymi osobami ?
      Jak tak Cie czytam to wiekszosc wytykanych Ci problemów wcale nie wynika z
      niskiej samooceny,nie ma wrecz ona zbyt wiele wspolnego z tym co Ci zarzuca
      Twoj facet,badz Ty sama.
      Bo w ktorym miejscu ?


      • intarsja Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 17.11.05, 21:39
        jan_stereo napisał:

        > Jak tak Cie czytam to wiekszosc wytykanych Ci problemów wcale nie wynika z
        > niskiej samooceny,nie ma wrecz ona zbyt wiele wspolnego z tym co Ci zarzuca
        > Twoj facet,badz Ty sama.
        > Bo w ktorym miejscu ?

        Nie wiem, u żadnego "fachowca" z tym nie byłam - to wszystko tylko moje podejrzenia... masz jakieś
        inne sugestie, wnioski?
        • jan_stereo Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 17.11.05, 21:46
          Predzej uwazam,ze nie potrafisz sie skupic na tym co robisz,stad
          pewnie "zawsze" popełniasz ten sam błąd.
          Jestes wrecz ambitna bo nie godzisz sie ze swoimi "błedami" złosci Cie to,moze
          lepiej energie te przeznacz na cos innego niz gniew.
          Sprawdz ile razy Twoje irracjonalne spostrzezenia sie sprawdziły, a poznasz ich
          wartosc, itp. itd.
    • solaris_38 N. Branden 6 filarów poczucia własnej wartości 18.11.05, 01:10
      niezmiennie polecam i niezmiennie DZIAŁA !!!
      poczytaj poćwicz
      sama zobaczysz co się bęzie działo
      • intarsja Re: N. Branden 6 filarów poczucia własnej wartośc 18.11.05, 13:50
        dzieki solaris, zakupie najszybciej jak sie da :) pomoze czy nie, zawsze to kolejna ksiazka do
        przeczytania, ach :)
        pozdrawiam wszystkich
        • solaris_38 pomoże . ona po prostu pomaga 19.11.05, 03:45
          :)
    • paco_lopez Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 18.11.05, 12:18
      A co ci przeszkadza niska samoocena za własne błędy i brak wiary w siebie od
      czasu do czasu? Jak nie wierzysz że wykopiesz duży dół to zamiast mysleć o tym,
      kopnij skibkę.
      • spiral_architect Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 18.11.05, 12:57
        Są dwie możliwości:

        pierwsza taka, że system samooceny jest czymś bardzo zależym od eurologii i
        niepodatnym na zmiany (mniejszych lub trochę większych da się dokonać w
        zalezności od osoby)

        druga jest taka, że jest konstuktem znacznie bardziej psychicznym niż
        neurologicznym - choć wlasciwie nie da sie ich od siebie oddzielic. bardziej mam
        tu na mysli to, ze znacznie latwiej sobie z tym poradzic ingerujac w system
        poznawczy i system przekonan i to on determinuje neurolgie.

        Z dwojga zlego lepiej by bylo,gdyby prawda bylo to drugie.

        Kurcze, nie znam niestety odpowiedniej literatury, ktora moge Ci polecic. Takie
        naiwne gdybanie, jakie tu teraz uprawiamy, cos tam zmienia, ale chyba niewiele.
    • vei Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 18.11.05, 13:06
      a nie jestes przypadkiem doroslym dzieckiem alkoholika?
      • intarsja Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 18.11.05, 13:49
        vei napisała:

        > a nie jestes przypadkiem doroslym dzieckiem alkoholika?

        Nie...
    • marysia992 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 18.11.05, 20:43
      niska samoocena to dla mnie nic innego jak kompleksy, mam tak samo poniewaz od
      dziecka byłam karcona, niczego nie robiłam dobrze, nic nie zadowalało moich
      rodziców a szczególnie mamy,nie umiałam sie nigdy dobrze ubrać, nie umieałam
      dobrze sprzątać, gotować, męża tez źle wybrałam a o wychowaniu dzieci nie wiem
      nic, "lata pracy" mojej mamy zrobiły swoje, małe kroczki pomagają i są bardzo
      budujące ale przychodzi moment że robie jeden duży krok w tył i znowu dół...
      musisz więc nauczyć sie tych małych kroczków, a przede wszystkim pogadaj
      szczerze ze swoim facetem, jesli to jest dobry związek powinien cię wysłuchać,
      zrozumieć i pomóc, jeżeli powie że marudzisz to olej go i rób swoje małe
      kroczki ale to ciężka sprawa najtrudniej udowodnić sobie,że jestes wartościowym
      człowiekiem, powodzenia
    • beetaxa Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 25.11.05, 14:04
      Wiesz walczę od jakiegoś czasu z tym samym co Ty... tyle że u mnie chyba wiem skad to wszystko sie wzięło... jestem dorosym dzieckiem alkocholika :( dobra ale nie bede Ci pisała skad i dlaczego, napiszę Ci jak staram sie z tym walczyć. Po pierwsze facet mi w tym wcale nie pomaga, jest dobry dla wszyskich ludzi, ale nade wszystko jest chyba najlepszy dla wszelakich niewiast, po prostu nie potrafi im odmawiać, jest na ich każde zawołanie , kiedy mają problemy ze swoimi facetami albo same ze soba, czasem trudno jest mi to znosić, ale cóż sama tego nie zmienię... Kiedy zidentyfikowałam swoj problem zaczęłam sie zastanawiać na fachową pomocą....tylko niestety masa kredytów wisi nade mna i na razie nie stać mnie na nią.... Zaczęłam szukać wśrod swojego otoczenia takich osób , które niegdy mnie nie zawiodły i które nie są ze mną tylko jak mam super humor, ale także wtedy kiedy mi źle, całe szczęście znalazły sie dwie takie osobki, przyjaciółka taka z podstawówki, z którą bawiłam sie jeszcze dawno temu lalkami Barbie i przyjaciel taki z lat liceum. Powiedziałam im o swoim problemie, na początku byli zszokowani że coś takiego siedzi mi w głowie, no coż umiałam stwarzac niezłe pozory... dalsza rozmowa z nimi dała mi naprawdę dużo wysłuchali mnie, konstruktywnie skrytykowali moje postępowanie, a w szczególności moj słomiany zapał. Doszłam do wniosku że człowiek jeśli nie ma zajęcia to takie bzdury przychodzą mu do głowy...więc zapełnij sobie czas po brzegi i nie bedziesz miała chwili na żadne dołujące introspekcje. Znajdź takich właśnie ludzi w swoim otoczeniu, znajdź dla nich czas , nawet jak pracujesz po 12 godzin dziennie (tak jak ja ) nie wykręcaj sie brakiem czasu, znajdź w swoim życiu to w czym jesteś najlepsza i zrób mocne postanowienie rozwinięcia sie w tym kierunku, pojdź na taką albo sama zrób babską imprezę, dowiesz sie że nie jesteś sama w swoim nieszcześciu, czasem zestawienie takiego swojego nieszcześcia z nieszczęściem innych, które jest o wiele gorsze, pomaga spojrzeć na własne życie trochę z innej perspektywy i dostrzeć w nim to co dobre, możer to wszystko pomoże na chwile bo znów porozmawiasz ze swoim facetem, który bedzie wytykał Ci błedy, ale spróbuj warto, a z lektur to odradzam psychologiczny współczesny bełkot, "Wiedza Radosna" Nietzschego poprawia mi nastrój, jest tam dużo myśli moze nie bezpośrednio ale pośrednio pozwiązanych z tym jak walczyć ze smutkiem, powodzenia:)
      • magdaleiros Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 17:29
        Witaj, ja tez jestem DDA i tez znam takich mezczyzn, o ktorych piszesz.
        rzeczywiscie nie pomagaja. Powodzenia i pozdrawiam
    • plutotseule Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 25.11.05, 18:59
      Ja mam to samo permanentnie od kiedy posiadam świadomość samej siebie. Nie miałam styczności z alkoholizmem, ani z żadną psychologią, natomiast miałam i mam chłodne relacje ze swoim tatą, który jest osobą bardzo zamkniętą w sobie i najczęściej odzywa się po to, by coś skrytykować. I myślę, że tęsknota za normalnymi kontaktami pozostanie mi na zawsze. Zresztą może to nie był jedyny powód, ale tylko w ten sposób umiem sobie wytłumaczyć swoją samoocenę. Jestem w miarę szczęsliwą mężatką, ale małżeństwo w żadnym razie nie było formą dowartościowania, to, co dotychczas mnie dowartościowywało to sukcesy zawodowe, które niestety zakończyły się ponad pół roku temu i czarne myśli o sobie samej powróciły ze zdwojoną siłą.
      Ogólny pogląd mam taki, że nic nie potrafię dobrze zrobić, że do niczego się nie nadaję i wszelkie wezwania mnie przerastają. Ciągle porównuję się z innymi i ciągle jestem gorsza, głupsza, grubsza i mniej warta od innych. Winię za to tylko i wyłącznie siebie, swój słaby charakter i wszelkie niedociągnięcia. Dotychczas jakoś sobie w miarę radziłam z życiem, teraz wszystko mnie przeraża, każda nowa sytuacja, kontakty z ludźmi (nie mam przyjaciół), z czasem paradoksalnie robię się podobna do mojego taty.
      Najbardziej boję się zostania mamą. Otoczenie zaczyna ode mnie tego oczekiwać i nikt nie jest w stanie zrozumieć, że nie czuję się na siłach wychować małego człowieka i przekaza mu wiarę w świat i w samego siebie, skoro sama tego nie mam. Nie chcę, żeby ono było podobne do mnie. Dla wszystkich to jest naturalne, że dzieci się ma i tyle, że to jest naturalna potrzeba, nikt nie rozumie tych moich lęków.
      W przeszłości gdy miałam chwile zwątpienia w samą siebie, szczelnie to zamykałam w sobie, teraz zaczęłam o tym więcej mówić i całe otoczenie jest zadziwione, że niby ja, taka osoba z sukcesami, tak nie wierzy w siebie. Oni po prostu myślą, że ja sobie takie opowiastki snuję, a ja tak myślę i tak uważam.
      Doszłam do etapu pogodzenia się z moim obecnym życiem, siedzę teraz w domu i tu czuję się najbezpieczniej.
      • hawwah22 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 15:21
        Plutotseule jakbym siebie czytala...
        zawsze sie porownuje i odkad pamietam zawsze marzylam by byc kims innym [bo ja
        jestem zla, nic nie umiem zrobic, jestem raz za gruba, teraz za chuda, itd,
        ogolnie czarna owca w rodzinie, wszystko robie nie tk jak trzeba co zlego to
        ja] tylko ze ja zadnych sukcesow nie odnosilam nigdy i nie odnosze, ciezko mi
        samej ze soba nie chce myslec co reszta ma ze mna :(
    • ppmaj4 sprawdzony sposób 25.11.05, 21:13
      Kwestia psychologiczna sprowadza się do tego że za dużo myślisz o sobie analizuyjesz swoje postępowania oceniasz się krytycznie. Miałem ten sam problem ale zmieniły mnie.... Studia :]. PRawdziwy wycisk umysłowy i praca robią cuda Po miesiącu na wydziale fizyki nie pamiętasz jak się nazwyasz nie mówiąc już o tym że zapominasz jak sięnazywasz :>. Do tego ta satysfakcja z sanmego siebie że potrafi się coś więcej niż 95 % społeczeństwa.
    • fantasme Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 25.11.05, 21:35
      czesc, rozumiem Twoj problem, bo sama, odkad pamietam, bylam ofiara obsesyjnych
      mysli o wlasnej niedoskonalosci. Niestety, rozmowy z przyjaciolmi czy facetami
      nie pomagaly mi na dlugo. W koncu tak mialam siebie dosc, ze zdecydowalam sie na
      psychoterapie, a scislej mowiac psychoanalize i czuje, ze po dwoch latach
      tropienia swoich fiksacji i zahamowan wychodze na prosta. To jest sporo pracy,
      pieniedzy tez, ale pomaga zrewidowac wszystkie bledne znaczenia, jakie nadalo
      sie sytuacjom przerastajacym dziecieca wiedze o swiecie. Wracajac do tych
      bolesnych spraw, spogladamy na nie z pozycji doroslego czlowieka, bogatszego w
      wiedze i potrafiacego na nie spojrzec obiektywnie, z dystansem. I w ten sposob
      mozemy konstruowac sie na nowo, uwolnic sie od niedojrzalych lęków. Nie jestem
      pewna, czy dasz sobie sama rade. Zycze Ci, abys znalazla rzetelna pomoc i mogla
      zyc po prostu lepiej:)
    • hubkulik Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 25.11.05, 22:02

      Tak jest kiedy inni wmawiali, ze jestesmy niewartosciowi lub nie tacy, jacy
      powinnismy byc. Szczegolnie jak mowily to osoby wazne, czyli np. rodzice. A
      tymczasem faktem jest ze jestes osoba wartosciowa, cenna i wyjatkowa taka jaka
      jestes i nie musisz nic robic aby taka byc. Zacznij sie wiec na tym
      koncentrowac i to wzmacniac. Po jakims czasie odczujesz zmiane. Sama pokochaj
      siebie. Inni zawiedli, nie pokochali Cie taka jaka jestes, ale nie mozesz
      nikogo do tego zmusic. Mimo to moze byc Ci dobrze samej z soba. Wowczas inne
      osoby tez lubia przebywac w Twojej obecnosci.
      Nie trzeba nic robic, by byc wartosciowym. Poniewaz juz jestesmy wartosciowi
      poprzez sam fakt, ze istniejemy, poprzez same nasze wyjatkwoe, bezcenne
      istnienie. Dlatego wlasnie warto wybaczyc wszystkim, ktorzy starali sie zabic
      ten skarb w nas, ktorzy wywierali na nas presje, ze bedziemy wartosciowi
      dopiero wtedy, gdy bedziemy robic, to czy owo.

      Pozdrawiam Hubert
    • ronin37 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 25.11.05, 23:13

      I tak nie masz zle. Przeciez udaje Ci sie tworzyc dlugotrwale zwiazki, w
      sumie jak piszesz calkiem dobre. Ja cierpie na niska samoocene i do tego jestem
      samotny, co mnie jeszcze bardziej nakreca. ostatnio wydaje mi sie, ze po prostu
      nie nadaje sie dla zadnej kobiety. A Ty po prostu postaraj sie wykorzystac to,
      co masz i nie martwic sie na zapas. Pozdrawiam.
    • marysia992 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 10:15
      KIedy już wiesz skąd się biorą twoje problemy musisz też zastanowić się skąd
      wzięła sie twoja niska samoocena, bo jak wcześniej ci napisałam ja wiem skąd
      wzięła się moja. A to duży krok do przodu bo to pozwoliło mi powoli nabierać
      wiary w siebie.Najgorsze jeszcze jest to że ludzie z takim problemem ciągle
      stawiają przed sobą nowe wyzwania i muszą je realizować jak najlepiej
      najmniejsze potknięcie znowu wpędza nas w kompleksy.Myślę że powinnaś ćwiczyć
      chwalenie siebie za wykonanie jakichś zadań i nie zwracać uwagi na to że nie
      jesteś chwalona przez innych. Ludzie są bardzo powciągliwi w wyrażaniu uznania
      bo też nie chcą byc gorsi od ciebie i dlatego to ty masz mieć najwięcej uznania
      dla siebie.Ty jesteś mądra ,piękna, inteligentna a to że inni tego nie
      dostrzegają to ich sprawa. Ja mam kompleksy i niską samoocenę na jakiekolwiek
      komplementy odpowiadam eeee tam nie prawda ale już mój syn został wychowany
      inaczej, on na uznanie odpowiada "WIEM" że jestem mądry, przystojny,
      inteligentny itd. Drugi syn ma mniej pewności siebie ale pracujemy nad tym.
      Głowa do góry i do przodu!
      • zlosliwa.mruweczka do marysia992 26.11.05, 11:30
        Jestes chora albo przyglupiasta blondynka.Wybor nalezy do ciebie.
        • marysia992 Re: do marysia992 27.11.05, 19:35
          Mimo niskiej samooceny wcale aż tak źle o sobie nie myślę. Mam taki zwyczaj że
          nie znając człowieka nie oceniam go a tym bardziej nie obrażam...
    • jula09 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 11:42
      Soro juz dwóch meżczyzn było niezadowolonych z Ciebie
      to niewiele potrafisz zmienisz w sobie i swoim życiu.
    • mmax20 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 15:22
      hi,
      widzę tylko jedną szansę: uwierzyć w siebie

      kim jesteś obecnie?
      ta która błądzi i robi wszystko źle i naopak

      teraz spróbuj odrzucić to kim jesteś (nie zapomnij o najukochańszych, dla
      których wydaje Cie się, że tutaj jesteś)

      zostanie ci chwila, w której o tym myślisz, uciekająca w przeszłość tak szybko,
      że nie jesteś w stanie jej złapać, jesteś tym, co pozostaje...

      masz teraz do wyboru, możesz nawet uwierzyć, że tym naprawdę jesteś -
      wstań i zacznij robić to, co zawsze robisz, nie zapominając o tym, KIM JESTES

      pozdrawiam


    • drzewko76 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 17:23
      Jakże łatwo można radzić...
      Jestem niedowartościowana, nie potrafię tworzyć i utrzymywać kontaktów itd
      Przez tyle lat obwiniałam siebie za taką sytuację. Jakiś rok temu zrozumiałam
      skąd to się wzięło, skąd te moje wszystkie frustracje, dlaczego jestem jaka
      jestem. Porażająca większość to zasługa moich rodziców - ich podejścia do mnie,
      ich zachowania i niedziałania. Polepszyło mi się, uwierzyłam w siebie. Tylko,
      że teraz mam ogromne pretensje do nich o to co zrobili i nie zrobili, o
      podcinanie mi skrzydeł, o nierealne wymagania i totalny brak zainteresowania. I
      co z tego? Nic. Kiedy próbuję z nimi rozmawiać, to albo nie widzą problemów
      albo mówią, że TAK WYSZŁO. Mam rodzeństwo, które widzi co się działo i nadal
      dzieje, a ich tak nigdy nie traktowali. I tak są nauczeni, żeby się nie
      odzywać, bo po co mają sobie psuć układy z rodzicami. I co teraz? Wiem skąd to
      wszystko się wzięło, ale co teraz mam zrobić? Pracuję nad sobą i uwierzcie -
      trzeba lat, żeby się zmienić. Znaleźć problem, znaleźć rozwiązanie, i
      zrealizować to. A w dodatku samemu siebie uleczyć. Samemu, bez pomocy i
      wsparcia jest to baardzo trudne.

      PS. Nie stać mnie na dobrego lekarza, zresztą nie wiem czy dałoby to jakiś
      skutek
    • magdaleiros Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 17:23
      Witaj,

      Rozumiem Cie doskonale, bo sama przezywam podobne rzeczy. Wydaje mi sie, ze po
      latach walki z sama soba nie mam innego wyjscia, tylko zaakceptowac siebie. No
      i przeciez skoro mamy facetow, to znaczy, ze oni nas za cos kochaja, prawda?
      poza tym, jesli On jest dobry , troskliwy, kochany i akceptuje Cie, to z czasem
      powinnas sie troche uspokoic. jesli nie, to po prostu trzeba sie zaakceptowac.
      taka jestem, i juz!Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • adnawa Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 26.11.05, 19:55
      Piszesz , odczuwasz na wysokim poziomie. Analizujesz siebie calkiem trafnie.
      Tak trafnie , że nic dodac , nic ujac. Coz mozna tu poradziC. Na razie nic.
      Przeczekaj ten zly okres.zobaczysz , przyjdzie czas , ze spojrzysz na siebie
      łaskawiej. Ale , i tak ci coś poradze. - pij soki z buraka. Z normalnego
      burakowego buraka. One dodadza ci energii. Bo moze o to chodzi.
      Moze byc burak plus inne warzywa. Codziennie. Pozycz sokowirówkę , jak nie masz
      jej.
      Czy nie mam racji?
    • wojtek_1974 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 01:04
      Rób to na co rzeczywiscie masz ochotę , czy to sie innym podoba czy nie. Innej
      drogi nie ma. :) Jak sama zauważasz to "niska samoocena" co nie jest tożsame z
      niską wartością. Jak ktoś już tu wspomniał inni nie są skorzy do pochwał i to w
      większosci przypadków wynika nie z braku powodów do nich. RÓB CO CHCESZ. Bądź
      egoistką. Problem polega na tym, że przez cały czas starasz się zadowolić kogoś
      a nie siebie. Wstań jutro i zastanow sie czego naprawdę chcesz ale bez
      jakichkolwiek "filtrów", nie mysl co o tym pomysli Twój mąż, Twoi rodzice. RÓB
      CO CHCESZ...nawet jesli to czego chcesz wydaje Ci sie powszechnie
      nieakceptowalne. Tak naprawdę, jesli ktoś sie od Ciebie odwróci nie tracisz
      zupełnie NIC. Jesteś wielka nie rezygnuj z SIEBIE bo przesiedzisz życie
      zwinięta w kłebek. To naprawdę działa pozdrawiam
      • jakub_wroclawski Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 10:44
        Hej,
        tak naprawde, zeby dotrzec do tych pokladow podswiadomosci, ktore decyduja o
        Twoim braku pewnosci siebie, potrzeba metod niekonwencjonalnych. Proponuje
        hipnoterapię. Mnie pomogła uporac sie z dwiema sprawami: nerwicą (permamentnie
        byłem w ogormnym stresie, przejmowałem się najmniejszymi sprawami, pociły mi się
        dłonie, nie mogłem nic zjeść przed jakimś ważnym wydarzeniem,mialem napady
        złości itp)i niską samooceną właśnie, brakiem pewności siebie. Paraliżowała mnie
        np. myśl, że - po pierwsze - jestem na świecie już sam (moim najbliżsi w których
        miałem oparcie nie żyją) i po drugie - pozostali nie są w stanie mi pomóc "w
        razie jakby co", więc jestem zdany tylko na siebie. Jeśli chcesz namiarów na
        hipnoterapeutę (jeden z najlepszych w Europie, pracuje z elitą sportu i biznesu
        z Polski i Europy) napisz na mejla.
        • karolin155 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 04.12.05, 18:27
          Witam! cieszę się że Tobie ta metoda pomogła. Jest to dość ryzykowna metoda ale
          niekiedy inne nie pomagają. Mam przyjaciółkę która ma straszne problemy z sobą.
          Myślę że ma nerwice i potrzebóje pomocy. Proszę prześlij mi kontakt do osoby
          która
          Tobie pomogła. Chciałam jeszcze zapytać o cenę takiej wizyty. Zgóry dziękuję za
          odpowiedź.
      • drzewko76 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 11:24
        "RÓB CO CHCESZ. Bądź egoistką. Problem polega na tym, że przez cały czas
        starasz się zadowolić kogoś a nie siebie. Wstań jutro i zastanow sie czego
        naprawdę chcesz ale bez jakichkolwiek "filtrów", nie mysl co o tym pomysli Twój
        mąż, Twoi rodzice. RÓB CO CHCESZ...nawet jesli to czego chcesz wydaje Ci sie
        powszechnie nieakceptowalne."

        Mądrze i trafnie powiedziane. Dzięki.
        • fantasme Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 12:03
          no tak, to juz zalecal Rabelais w XVI wieku: "kochaj i rob co chcesz". Ale
          trzeba dorosnac, aby posluchac tej rady.
    • barwaldi Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 12:49
      Autor: Nathaniel Branden " 6 filarów poczucia własnej wartośći", czyli wezwanie
      do walki przełożone na język psychologii. Wydawnictwo Ravi. www.ravi.com.pl
      Poczytaj, może Ci pomoże. Mnie pomogło w trudnych chwilach. Pozdrawiam i życzę
      powodzenia.
      • noga333 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 16:07
        do barwaldi co yrobicjak nie chce sie cytac.wiem kupie nowzlaptop.Albo mnie
        sylag trafi.
    • anula_a Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 27.11.05, 22:38
      polecam książeczkę Piotra Fijewskiego "Jak rozwinąć skrzydła" - mała książeczka
      z ćwczeniami,
      a poza tym nie dopuszczać do sytuacji, kiedy nie mamy nic do roboty - to wtedy
      najczęsciej przychodzą te złe myśli...
      • intarsja Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 28.11.05, 16:54
        Witam ponownie,
        dziękuję wszystkim za rady, nabyłam "Sześć filarów poczucia własnej wartości:, jestem w połowie :)
        niezła lektura, faktycznie coś w tej książce jest, wiadomo, że nie od razu zmiana o 180st., ale jednak...
        ;)
        Zgadzam się co do organizowania/zajmowania sobie czasu - zwykle jestem zabiegana cały dzionek,
        natomiast zdecydowaną większość wieczorów mam wolnych (książki, spotkania ze znajomymi, internet)
        więc może tu tkwi część problemu, tylko... że po całym dniu najczęściej nie mam ochoty już nigdzie
        wychodzić, gorąca kąpiel, aromatyczna herbatka czy szklanka grzanego wina - ot małe przyjemności ;)
        muszą wystarczyć.
    • coolick81 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 28.11.05, 19:13
      Powiedz mi czy masz taki problem: stoisz na przystanku lub jestes gdzieś w
      zaludnionym miejscu i masz wrażenie ze wszyscy się na Ciebie patrzą?? Może za
      bardzo przejmujesz się otoczeniem tzn. opinia innych, ocena itp...
      pozdr
    • haemo Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 29.11.05, 15:28
      nawet nie wiesz jak cie rozumiem, tylko, że u mnie to przejawia się w nieco
      inny sposób, bo mam inne problemy. Istota jednak ta sama.... :(((
    • karolin155 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 04.12.05, 18:35
      Witam! Ja też kiedyś miałam problem z niską somooceną ale pomogły mi w tym różne
      książki na które natrafiłam w biblitece. Naczytałam się trochę i zrobiłam
      pożądek z sobą. Dziś jest już okej choć niekiedy miewam gorsze dnia ale nie
      częściej niż każdy z nas. Myślę że problemem jest brak akceptacji siebie w Twoim
      przypadku. Spróbuj uczyć się być z siebie zadowolona, nagradzaj się za każdą
      dobrą myśl na swój temat. Pamiętaj, że jeśli w własnym towarzystwie nie będzie
      ci dobrze to nawet towarzystwo Bratta Pitta nie pomoże na Twój smutek.
      • isabelle7 Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 04.12.05, 18:58
        to prawda. ALe kochamy siebie jak nas kochają. To znaczy lek to miłoś i sam
        fakt, że jesteśmy unikatowi. Bo tak jest:):):)
        • papryczkowy Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 04.12.05, 20:41
          Tylko jak ten lek znaleźć jak niska samoocena nie pozwala nam nawet podejść do
          osoby, która nam się podoba?
      • papryczkowy Re: Niska samoocena i brak wiary w siebie 04.12.05, 20:42
        Pamiętasz może jakieś tytuły?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja