Dodaj do ulubionych

jestem....

10.10.02, 22:51
....zla
:-((((((((((
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: jestem.... IP: *.unl.edu 10.10.02, 23:00
      ostryga napisała:

      > ....zla
      > :-((((((((((

      I tak Cie kochamy.
    • kwieto Re: jestem.... 10.10.02, 23:04
      Eeeetam. Nikt nie jest zly "z natury". Ja w kazdym razie takich ludzi nie znam.
      A jakie mialyby byc dowody na to, ze jestes zla? jakie przyklady, argumenty?
      • kamfora Re: jestem.... 10.10.02, 23:11
        kwieto napisał:

        > Eeeetam. Nikt nie jest zly "z natury".

        Ale chyba może być zły na kogoś? Czyli rozeźlony?

        Czy nie o takie "zło" chodzi Ostrydze?
        Z drugiej strony...kto wie?
        Ostryga...brrr (ale ja to mam spaczony smak ;-)
    • Gość: mevillian Re: jestem.... IP: *.blich.krakow.pl 11.10.02, 08:13
      ostryga napisała:

      > ....zla
      > :-((((((((((
      hmm. a dlaczego tak sadzisz?
      Mevillian
    • capa_negra Re: jestem 11.10.02, 11:10
      a ja jestem dzisiaj bardzo smutna
      dogoniły mnie wspomnienia jak harpie
      i dziobą i dziobą i dziobą
      na szczęście to przejdzie
      z czasem
      mam nadzieje
    • zlakobieta Protestuje! 11.10.02, 11:43
      To ja jestem zla (jak sama nazwa wskazuje).
    • ostryga Re: jestem.... 11.10.02, 22:10
      Czlowiek, ktory nie umie sie dzielic soba z innymi jest zly.

      Icoraz bardziej staje sie ekscentryczna.
      • Gość: Abi Re: jestem.... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.10.02, 22:14
        Co to znaczy dzielić się sobą z innymi? Trzeba podawac siebie na tacy? Jeśli
        ktoś chce niech czerpie i to garściami.
        • ostryga Re: jestem.... 12.10.02, 18:34
          Gość portalu: Abi napisał(a):

          > Co to znaczy dzielić się sobą z innymi? Trzeba podawac siebie na tacy? Jeśli
          > ktoś chce niech czerpie i to garściami.

          Ja przesadzam w ta druga stone. I mowie tu o moich bliskich. Potrafie
          byc niesamowicie podla w tym jak pozwalam im sie do mnie zblizyc i jak
          pozniej brutalnie ich odpycham.
          Jest tu taki watek zalozony przez dziewczyne, ktora stracila
          narzeczonego. z jedna roznica- ona nie starala sie go stracic.....

          dziekuje za Wasza reakcje i troske.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka