nie akceptuje siebie

24.11.05, 17:42
to jest glowny powod Naszych klotni i sprzeczek, Naszych - mnie i mojego
faceta, Kocham Go i nie chce Go stracic ale czasami normalnie klapki mam na
oczach, jak sie uspokoje jest ok, ale czasami potrafie sie o pie..
wkurzyc, noi lubie jak mnie przeprasza i sie stara, On ciagle mi powtarza ze
jestem super extra ble ble ble itd a ja ciagle wiem swoje, a mianowicie
twierdze odwrotnie i czasami podswiadomie chyba specjalnie wkurzam sie o
pierdoly zeby udowodnic ze jestem faktycznie straszna zla i okropna a pozniej
powtarzam to sobie jak mantre, jestem zla bo zle zrobilam, nie dobra bo znowu
zranilam, czarna owca, znowu zle i kolko sie zamyka... nie wiem co robic nie
wiem jak to kolko przelamac bo w chwilach gdy nie wpadne w ta swoja pulapke
jest naprawde super, a On naprawde sie stara...
    • klonn3 Re: nie akceptuje siebie 24.11.05, 17:49
      'a ja ciagle wiem swoje, a mianowicie
      > twierdze odwrotnie '

      I napewno masz rację Ty, a nie on. Przecież znasz się lepiej, prawda?
      • hawwah22 Re: nie akceptuje siebie 24.11.05, 18:21
        ja wiem ze mam racje, ale co mi da umartwianie sie - a przy okazji i Jego ??
        • klonn3 Re: nie akceptuje siebie 24.11.05, 18:25
          Nic. Zaakceptuj prawdę i powiedz mu, że nie życzysz sobie, aby Ci burzył Twój
          obraz siebie, bo to tworzy u Ciebie dysonans poznawczy, z którym nie umiesz
          sobie poradzić. Jak kocha, to zrozumie. Jak bardzo kocha, to będzie Ci co dzień
          przypominał, że faktycznie jesteś beznadziejna.
          I nie będziecie się umartwiać tylko wszyscy będą zadowoleni.
          • klonn3 Re: nie akceptuje siebie 24.11.05, 19:20
            A może spróbuj tego:
            www.gdynia.mm.pl/~tupti/solution.html
            ;)
            • hawwah22 Re: nie akceptuje siebie 24.11.05, 20:20
              lol no to sie usmialam :P
              nie chodzi mi o to zeby zaczeli mi tu mowic ze jest inaczej niz mysle
              w ogole to dzieki za odpowiedz :)
              narazie i tak dalej nie wiem jak to zmienic
Pełna wersja