lizavieta1
07.12.05, 00:38
Nie irytują Was pytania znajomych czy rodziny? Poznałaś kogos wreszcie?
Kręcisz z kimś? Masz kogoś?
Dla mnie stan bycia wolnym elektronem jest czymś naturalnym w życiu, po nim
przychodzi stan związania, który może się przekształcić w coś permanentnego
bądź zakończyć się powrotem do stanu wolnego.
Skoro są to takie same stany, to czemu ludzie nie pytają: kiedy zerwiesz, żeby
być wolna? Mam kumpelę, która wciąz wyszukuje mi potencjalnych partnerów i
dzwoni by spytać o czym rozmaiwaliśmy, ile czasu itp Nie traktuję każdego
napotkanego faceta jako partnera, po prostu lubię poznawac nowych ludzi.
Podobno jestem atrakcyjna, więc ludzi dziwi, że jestem sama, a przecież mogę
mieć bez problemu kogoś. Moe pewnie ale po co?
Nie odczuwam presji wyszukania czy posiadania partnera.