09.12.05, 18:50
a jeżeli naprawdę istnieje reinkarnacja i kiedyś w takim zwyczajnym życiu jak
to teraz będzie trzeba przejść to wszystko, co inni przeszli dzięki nam?
jeśli powtórzą się słowa bez sensu, rozstania, pozostawienie samemu sobie?

jeśli trzeba będzie przejść przez alkoholizm najbliższej osoby - dlatego, że
dziś ktoś bliski to znosi?
jeśli trzeba będzie godzić się z drobnymi oszustwami?
jeśli ktoś nas wmanipuluje w coś, na co byśmy się nie zgodzili grając w
otwarte karty?

no i z drugiej strony - jeśli to, co dziś mamy to owoc niedostatków serca w
poprzednim życiu?

wcale tak nie musi być - ale jeśli jednak okaże się, że tak właśnie wygląda
sprawiedliwość?

tak sobie dumam...
Obserwuj wątek
    • qw5 Re: a jeżeli 09.12.05, 19:02
      Tego to się akurat nie obawiam. Mam złoty charakter.

      Gorzej będzie jeśli przyjdzie zostać zwierzakiem - tam pal licho jakiś kot
      dachowiec - nie musi być od razu pantera, no ale zostać jakąś myszą albo
      glistą, to porażka.
      • alfika Re: a jeżeli 09.12.05, 19:04
        możliwe, że skoro dochrapałaś się do doświadczania wcielenia w postaci ludzia,
        to już tak łatwo nie spadniesz - choć kto wie, może dżdżownice mają wyżej
        rozwiniętą duchowość niz my?
        hehe

        wtedy to dopiero będzie zaszczyt :)
        • qw5 Re: a jeżeli 10.12.05, 13:15
          Może dżdżownice tak, ale glisty - wątpię:)
          • alfika Re: a jeżeli 10.12.05, 13:18
            nie, nie, glisty to już całkiem inny, że tak się wyrażę, świat :)

            wszak nie można chyba bezkarnie żerować na czyichś trzewiach
            • qw5 Re: a jeżeli 10.12.05, 13:48
              no właśnie, i nawet nie masz potem szans po takiej gliździe zostać jakims
              fajnym człowiekiem, tylko jakimś bandytą za karę, za to żerowanie:))
              • alfika Re: a jeżeli 10.12.05, 13:50
                nie, nie, Qw5, to chyba jednak idzie w górę
                w stronę coraz bardziej rozwiniętej duszy
                wtedy ma to jakiś ład
                :)
                zostawmy glisty swoim własnym wyborom
                • qw5 Re: a jeżeli 10.12.05, 13:54
                  No jeśli tak, to zostaje nam już w tym momencie rozwoju Alfiko na przyszłość
                  status... ducha. Byle tylko nie łazić i gdzieś tam nie straszyć po zamkach co
                  nie?:)

                  • alfika Re: a jeżeli 10.12.05, 13:57
                    oby, oby
                    ale wiesz, może człowiekiem jest się tyle razy, aż się spłaci wszystkie długi...
      • blue_a ja złoty nie ;) 09.12.05, 21:46
        ale też raczej bez obaw...
        nauczyli mnie, że to wyjmiesz z szuflady, co do niej włożysz

        patetycznie: rób tak, jak chciałabyś, aby inni wobec Ciebie
        czasem nie wychodzi, czasem często ;)
      • b-beagle Re: a jeżeli 09.12.05, 23:44
        Zwlaszcza , że glist uzywa sie jako zywej przynety na ryby
        • rybolog Re: a jeżeli 09.12.05, 23:55
          Nie wszystkie ryby lubia glisty...sa takie co lubia np. muchy...Jednak musze
          przyznac ze czasami dobrze jest gliste zjesc:)
          • qw5 Re: a jeżeli 10.12.05, 13:19
            Ty Ryb nie masz takich problemów, poniewaz w następnym wcieleniu masz duże
            szanse zostać wreszcie człowiekiem:)

            A co do glisty - to jak najbardziej polecam, tylko nie w piątek.
    • rybolog Re: a jeżeli 09.12.05, 23:57
      Tylko dlaczego my mamy przez to wszystko znowu przechodzic? A co zlego jest w
      lezeniu w grobie? Tak na plecach, brzuchem do gory?
      • lila122 Re: a jeżeli 10.12.05, 01:40
        Ja ogladalam w telewizji program,w ktorym ludzie opowiadali,ze niby zyli juz
        kiedys.Byl mlody facet,ktory wskazal kosciol,wiedzial,ze jakas figuta stala w
        konkretnym miejscu,wiedzial ze pod schodami w kosciele jest schowek,w ktorym
        sie kryl jako dziecko.On byl w tym miescie pierwszy raz.Ponoc pamieta siebie
        jako chlopca,ktory mial wtedy 10 lat i zyl 450 lat temu.On sam stwierdzil,ze
        jest innym czlowiekiem i ze kogos dusza powrocila po 450 latach na ziemie
        i "zamieszkala"w ciele wlasnie tego czlowieka.Byc moze to byl jego bardzo
        daleki przodek?On sam nie wie co jest grane.
      • qw5 Re: a jeżeli 10.12.05, 13:51
        Zwłaszcza że jak ktoś lubi, zawsze można go położyć bokiem, jest to bardziej
        ekonomicznie dla cmentarza.
    • landrynka8 Re: a jeżeli 10.12.05, 15:12
      Poki co na reinkarnację dowodów nie ma żadnych. Osobiście w to nie wierze.

      Ja uwazam że kazda myśl, kazdy uczynek wysłany do kogos wraca podwójnie. I to
      już w tym życiu, na ziemi.
      • alfika Re: a jeżeli 10.12.05, 16:27
        mniejsza o dowody
        na świecie już tak bywa, że nie zawsze wszystko musi być udowodnione, to raz
        a dwa, każdy widzi to, co chce :)

        a trzy, Kopernika za herezje na stosie chcieli spalić, też nikt dowodów nie
        widział
        zresztą widzieli - masę dowodów na to, ze Ziemia jest płaska ;)

        a poza tym wszytkim - tu akurat gdybam, przypominam, jakby kto nie doczytał -
        na wyobraźnię proszę się powołać własną, każdy to posiada
        • boski.admin czesc Sagis:) 10.12.05, 16:31
          ide juz sobie:)
          • alfika Re: hmmm... to chyba nie do mnie? (nt) 10.12.05, 16:33

        • landrynka8 Re: a jeżeli 10.12.05, 16:59
          tak i kazdy ma własne zdanie. :))
          • alfika Re: a jeżeli 11.12.05, 10:27
            tak trzymać, tak trzymać
    • lunar1978 Re: a jeżeli 10.12.05, 20:18
      Ja tam czasami myślę o reinkarnacji, ale tym co będzie gdy będę musiał
      przeżywać to wszystko jeszcze raz jakoś specjalnie się nie przejmuję. Przecież
      dla mnie i tak będzie to nowość ... starego życia nie będę przecież pamiętał.
      Bardziej boję się życia pozagrobowego że to co jest teraz, po śmierci wcale się
      nie skończy i będzie trzeba radzić sobie z tym całą wieczność.
      • aldonkaaa Lunar - ty łowco pustych cip 10.12.05, 20:28
        lunar1978 napisał:

        ####> Bardziej boję się życia pozagrobowego że to co jest teraz, po śmierci
        wcale się nie skończy i będzie trzeba radzić sobie z tym całą wieczność.

        Nie zapomnij, że zostało ci już tylko 21 dni na bżdżenie w tej powłoce.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=19139092&a=19139092

        Jak juz cię zakopią na garnizonowym w Olsztynie, skontaktuj się koniecznie z
        Hellą i z Solaris przez komóre.
        • lunar1978 Re: Lunar - ty łowco pustych cip 10.12.05, 21:38
          Kurcze aldonka! Bardzo żadko odpisuję trollom ale co mi tam! Rozmyśliłem się
          jeśli o ten rok chodzi niejako dzięki temu forum ... jeszcze sobie chwilę
          pobżdżę ku Twojemu niezadowoleniu. Swoją drogę, widzę że nieźle znasz Olsztyn.
          Uciekłaś z tamtejszego psychiatryka?
          • alfika Re: Lunar 11.12.05, 10:33
            cieszę się z Twoich planów pobżdżenia, hehe
            wiesz, nie będziemy pamiętać niczego z tego życia, ale może będziemy mieć żal,
            że życie niesprawiedliwie traktuje
            a ktoi wie, czy to właśnie nie będzie totalna sprawiedliwość
            i w tym życiu pozagrobowym to jestem pewna, zdziwimy się, ojjj... zdziwimy...
            że to życie tak ładnie rozdało karty - znaczone - ale przez nas samych :)))
      • boski.admin Re: a jeżeli 10.12.05, 20:30
        Idz juz stad maruska bo mnie wkurzasz
        • aldonkaaa Re: a jeżeli 10.12.05, 20:39
          boski.admin napisał:

          > Idz juz stad maruska bo mnie wkurzasz

          Nieboskim Adminem jest Lunar i jemu podobni. Wytłuk zarzuca sieć na pustocipy,
          że to kończy ze sobą. Hahahahahahahahahahahahahahahahah....
          W mig porusza instynkty cipno-macierzyńskie tych dzierganych na drutach lal z
          ci..mi pajęczyną zarosłymi i za tydzień... ten cw.. połamany z życiorysem jak w
          linku, staje się głónym doradcą od dymania /u boku Malona/, który domaga się
          usunięcia Komandosa i innynych na FoF....
          Taka jest reguła na Psach....., więc uprasza się o napier... dalanie tych
          wieprzy, wolców, kapłonów i innych kastratów bez głupiego miłosierdzia...

          dobranoc
    • lunar1978 Re: a jeżeli 10.12.05, 21:39
      Kurcze aldonka! Bardzo żadko odpisuję trollom ale co mi tam! Rozmyśliłem się
      jeśli o ten rok chodzi niejako dzięki temu forum ... jeszcze sobie chwilę
      pobżdżę ku Twojemu niezadowoleniu. Swoją drogę, widzę że nieźle znasz Olsztyn.
      Uciekłaś z tamtejszego psychiatryka?
      • boski.admin Re: a jeżeli 10.12.05, 21:44
        Maruska, z Lunarem tez we mnie nie trafilas. Uswiadom sobie, ze nie masz szans.
    • aldonkaaa Lunary i pozostałe wieprze nieczyste 10.12.05, 22:13
      Ja was tylko grzecznie proszę, na przyszłość..., kiedy już ktoś zaszczyci was
      notką wirtualną, nie klepcie..., mówię: nie klepcie..., zostwcie te
      mikrofiuciki w spokoju. Obie ręce na klawiaturę.
      Klepać to sobie możecie podczas rozmów z Buką, Solaris czy z Malonem,
      potrzebują tego.
      • boski.admin Re: Lunary i pozostałe wieprze nieczyste 10.12.05, 22:20
        Maruska zrozum i zapamietaj do konca zycia nie kocham cie
        n i e k o c h a m c i e

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka