........Powiedzieć?

06.01.06, 19:04
Mam mały problem, moja bardzo dobra kumpela ostatnio zakumplowała się z
pewnym facetem, otóż ten facet zakochał się w niej powiedział mi to z
zapytaniem czy powinien ją poprosić o chodzenie i czy ona się zgodzi, wiem,
że ona go traktuje tylko jak kumpla i powiedziałam mu to, on oczywiście chce,
żeby ta rozmowa została między nami, zgodziłam się na to,ale nie wiem czy
dobrze, czy powinnam powiedzieć kumpeli że on o niej myśli poważnie? ona
chyba tego nie zauważa....
    • zlotoslanos Re: ........Powiedzieć? 06.01.06, 19:10
      Co? Pytałaś kogoś czy powiedzieć mu co sądzi o nim Twoja koleżanka? Teraz
      pytasz czy powiedzieć jej.Mimo,że obiecałaś mu nic nie mówić .Masz problem
      krótkiego języka.Za dużo mówisz w sprawach,które Cię nie dotyczą.Przenosisz.
      • lindaa Re: ........Powiedzieć? 06.01.06, 19:27
        skoro się on zapytał powiedziałam mu swoje zdanie na ten temat, jak dotad nikt
        o niczym nie wie jakgdyby zadnej rozmowy nie było
        • zlotoslanos Re: ........Powiedzieć? 06.01.06, 19:32
          Nie powiedziałaś mu swojego zdania tylko zdanie koleżanki.
          • lindaa Re: ........Powiedzieć? 06.01.06, 19:39
            powiedziałam, że myślę, że koleżanka tak myśli to chyba jest różnica albo ja
            juz się sama wtym wszystkim zagmatwałam
            • zlotoslanos Re: ........Powiedzieć? 06.01.06, 19:43
              Napisałaś ' wiem,
              że ona go traktuje tylko jak kumpla i powiedziałam mu to ' A jak zrobiłaś?
              Życie uczy ,że najgorzej wychodzi na takim pośrednictwie osoba trzecia.Zawsze
              ewentualną winę za niepowodzenie zwalają na negocjatora,że przeinaczył,że
              dodał,że wtrącił się.Zdrowa zasada wysłuchaj obu stron ale powstrzym się od
              komentarzy.Mów ogólnie " ułoży się,zobaczy się,jakoś to będzie"
              • lindaa Re: ........Powiedzieć? 06.01.06, 19:46
                teraz już za póżno zwłaszcza że jedna strona czyli moja kumpela nic o tym nie
                wie, no cóż chciałam być szczera i to chyba żle, może teraz po prostu z tym
                facetem jeszcze raz pogadać?
    • scylla powiedzieć nt. 06.01.06, 19:49
    • don.experto No wlasnie 06.01.06, 19:52
      Do tego sluzylo to forum. Kolega kolegi powiedzial, ze ... no i jak subtelnie
      doniesc lub mniej subtelnie:)
      • scylla Re: No wlasnie 06.01.06, 19:55
        sugerujesz żeby nie mówić?
        • don.experto Re: No wlasnie 06.01.06, 19:57
          "nie zawsze mow co wiesz, ale zawsze wiedz, co mowisz" cytat wychowawczyni z
          nagrody I klasy podstawowki "tytus Romek i Atomek":)
          • scylla Re: No wlasnie 06.01.06, 20:01
            cholera, ale może jednak lepiej żeby powiedziała?
            albo lepiej nie mówiła?
            no ale przecież to może być miłość życia,
            a może ten facet niewarty,
            przecież koleżanka może zmienić zdanie jak ją się namówi i
            wtedy napewno będzie szczęśliwa.
            MOże jednak niech powie?
            • don.experto Re: No wlasnie 06.01.06, 20:02
              Wybacz, ze mna o tym nie porozmawiasz
              • scylla Re: No wlasnie 06.01.06, 20:07
                nie przesadzaj, w końcu żeś ekspert i to jeszcze don.
                Wracaj tu i rozmawiajmy, temat wart poświęcenia czasu.
            • lindaa Re: No wlasnie 06.01.06, 20:06
              no własnie to jest problem najlepiej chyba teraz całą winę zwalić na niego :D
              bo gdyby nic mi nie mówił to dalej żyłabym sobie spokojnie, ale jak sam się
              przyznał to on najpierw robi a potem myśli, tylko nadal pozostaje pytanie co z
              tym zrobić, żeby to jakoś wygladąło
              • scylla Re: No wlasnie 06.01.06, 20:10
                pisze Ci właśnie,
                załatwiaj takie sprawy za innych,
                normalnie powiedz, albo czekaj nie powiedz.
                Co Ty mi zrobiłaś tym tematem,
                teraz sam nie wiem i będę myślał i myślał i myślał.
                Musze założyć wątek jakiś chyba, może ktoś mi podpowie
                co mam wybrać:)
              • zlotoslanos Re: No wlasnie 07.01.06, 11:06
                Zostaw ich samych sobie.Jeśli facetowi zależy uderzy w konkury do
                koleżanki ,jeśli zrobi to w sposób skuteczny koleżanka się przekona i
                wybierze...Twoje dywagacje są bez sensu.
                Podoba mi się ten cytat :-) "nie zawsze mow co wiesz, ale zawsze wiedz, co
                mowisz" cytat wychowawczyni z
                nagrody I klasy podstawowki "tytus Romek i Atomek":)
    • jan_stereo Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 00:55
      lindaa napisała:

      > Mam mały problem....

      Mozesz wyjasnic dlaczego Ty masz ten problem, a nie osoby zainteresowane ?

    • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:11
      ten facet to jakas oferma
      zamiast sie pytac twojej kolezanki zapytal sie ciebie
      takich spraw nie zalatwia sie przez posrednika
      • nabij_faje Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:24
        facet, najzwyczajniej, zwierzył się ze swoich uczuć nieodpowiedniej osobie.
        trafił na taką, która chętnie wzięłaby sprawę w swoje ręce.
        to, że przyszedł z pytaniem nie znaczyło, że potrzebował tego, co otrzymał ale
        zwykłej rozmowy, wygadania się. jeśli jest nieśmiały, wsparciem dla niego jast
        zachęta do działań, sprawdzenie i samoodokreślenie.
        • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:29
          Jestes prosta jak konstrukcja maczugi, wyglada na to jakbys miala doswiadczenie
          w tym jak doradzac panom korzystajacym z uslug prostytutek, ktorzy wychodza po
          takich radach jak zablocki na mydle.
          • nabij_faje Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:32
            twoje nicki zmieniają się jak w kalejdoskopie, obsesja pozostała ta sama.
            • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:33
              nie jest tak? kazda prostytutka doradzi tak, zeby namieszac w zwiazku a nie
              odwrotnie, bo z czego by one zyly? ewentualnie po to, zeby facet ja przygarnal
              • nabij_faje Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:55
                prostytutka może i tak, ale w takim razie zły adres.
                i daruj sobie odpowiedź.
                • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 11:57
                  moderatorka tego forum jest prostytutka, wiec w takim razie nie powinna tu
                  pracowac w charakterze doradcy
              • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:01
                zeussss napisał:

                > nie jest tak? kazda prostytutka doradzi tak, zeby namieszac w zwiazku a nie
                > odwrotnie, bo z czego by one zyly? ewentualnie po to, zeby facet ja przygarnal

                a myslisz ze niby faceci sa pod tym wzgledem lepsi?
                bo ja czym dluzej zyje tym mniej juz mam watpliwosci tego typu
                • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:04
                  Dlatego jedna podstawowa rada i najbardziej skuteczna, nie udzielac rad i nie
                  wpie..c sie w cudze zycie.
                  • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:05
                    i nie korzystac z tego rodzaju posrednictwa
                    • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:08
                      Dokladnie tak, relacje damsko-meskie sa jedna z najdelokatniejszych spraw,
                      bardzo osobistych i nikt trzeci nie rozwiaze ewentualnych problemow i nie
                      doradzi
                      • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:12
                        nooooo doradzic to doradzi ale ta "rada" bynajmniej nie rozwiaze zadnego
                        problemu a tylko jeszcze namiesza ;)
                        • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:13
                          przeciez o to chodzi, jak ktos moze miec lepiej niz ona
                          • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:16
                            zawisc?
                            tez tak czasami niestety bywa
                            to jest chore
                            • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:17
                              dlatego nic nie nalezy mowic i robic swoje, a innym nic do tego
                              • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:19
                                zgadzam sie :)
                                • zeussss Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 12:20
                                  jak milo:)
              • lindaa Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 14:42
                zeussss napisał:

                > nie jest tak? kazda prostytutka doradzi tak, zeby namieszac w zwiazku a nie
                > odwrotnie, bo z czego by one zyly? ewentualnie po to, zeby facet ja przygarnal

                z tego co piszesz mogę powiedzieć jedno, nie jestem prostytutką kiepskie
                stwierdzenie, nie zamierzam im nawiązać w związku bo to nie jest żaden związek
                tylko przyjażn nic więcej, on boi się powiedzieć jej o swoich uczuciach bo nie
                chce zepsuć przyjażni, tego co sobie zbudowali, dlatego zapytał się mnie czy ma
                jakieś szanse najlepiej oceniłaby to moja kumplea ale on jej nie zapytał tylko
                mnie, bo jeśli by jej powiedział wszystko mogłoby się popsuć
        • lindaa Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 14:37
          > facet, najzwyczajniej, zwierzył się ze swoich uczuć nieodpowiedniej osobie.


          hmmm chyba raczej odpowiedniej wg niego skoro się zapytał, to jest moja
          najbliższa kumpela

          > trafił na taką, która chętnie wzięłaby sprawę w swoje ręce.

          ja nie chcę nic za nich załatwiać

          >jeśli jest nieśmiały

          z całą pewnością jest śmiały :D i to czasem aż za bardzo może jedynie w tej
          sprawie jest inaczej

          • nabij_faje Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 14:50
            > hmmm chyba raczej odpowiedniej wg niego skoro się zapytał, to jest moja
            > najbliższa kumpela

            * odpowiedniość, w tym przypadku, rozumiem inaczej niż Ty.

            > ja nie chcę nic za nich załatwiać

            * pozornie. wkraczanie w czyjeś kompetencje: wydawanie ocen, przypisywanie
            sobie roli wiążącej w sprawie i wreszcie... zaangażowanie.
            • lutyl0 Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 14:53
              nabij_faje napisała:

              > * pozornie. wkraczanie w czyjeś kompetencje: wydawanie ocen, przypisywanie
              > sobie roli wiążącej w sprawie i wreszcie... zaangażowanie.

              Smieszna jestes, naprawde ...:) Moze nie tyle smieszna, co zalosna ...:)

              luty
              • lindaa Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 14:57
                heh dzięki za szczerość widzę że właściiwe nie uzyskałam odpowiedzi na moje
                pytanie tylko dostałam op****** za mieszanie się w sprawy innych extra, tylko
                to nie wynikło z mojej inicjatywy ale z inicjatywy tego faceta, chyba temat
                można uznać za skończony, czasami tak jest że człowiek najpierw zrobi z potem
                pomyśli....
                • lutyl0 Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 14:58
                  lindaa napisała:

                  > heh dzięki za szczerość widzę że właściiwe nie uzyskałam odpowiedzi na moje
                  > pytanie tylko dostałam op****** za mieszanie się w sprawy innych extra, tylko
                  > to nie wynikło z mojej inicjatywy ale z inicjatywy tego faceta, chyba temat
                  > można uznać za skończony, czasami tak jest że człowiek najpierw zrobi z potem
                  > pomyśli....

                  Nie wpie..j sie w cudze zycie ...:)

                  luty
                  • lindaa Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 15:02
                    > Nie wpie..j sie w cudze zycie ...:)

                    nie mam zamiaru :)
                    • lutyl0 Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 15:04
                      lindaa napisała:

                      > nie mam zamiaru :)

                      To bardzo dobrze...:)

                      luty
          • second_time Re: ........Powiedzieć? 07.01.06, 18:29
            lindaa napisała:

            > > facet, najzwyczajniej, zwierzył się ze swoich uczuć nieodpowiedniej osobi
            > e.
            >
            > hmmm chyba raczej odpowiedniej wg niego skoro się zapytał, to jest moja
            > najbliższa kumpela

            mozesz sobie byc najblizsza kumpela ale niestety nie jestes tamta osoba dlatego
            nie wszystko o niej wiesz i nie wszystko jestes w stanie przewidziec
            ty wiesz o swojej kolezance tylko tyle ile ona sama ci powiedziala oraz tyle
            ile sama sobie o niej dopowiedzialas/wywnioskowalas
            to jest tak jak z patrzeniem na swiat przez rozowe okulary - cos widzisz ale to
            cos co do ciebie dociera nie jest prawdziwe tylko lekko znieksztalcone
            podsumowujac wydaje mi sie ze raczej powinnas zachecic tamtego faceta do
            konfrontacji z twoja kolezanka a nie odpowiadac na jego pytanie za nia
            ty w koncu nic tak naprawde nie wiesz o jej uczuciach (sama napisalas ze
            przekazalas mu tylko SWOJE zdanie na ten temat)
            • lindaa Re: ........Powiedzieć? 11.01.06, 14:35
              Są razem, są szczęśliwi i ja też jestem szczęsliwa :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja