Dodaj do ulubionych

psychologia alternatywna

IP: *.gabo.pl 02.11.02, 00:13
no własnie, co sądzicice o studiowaniu takiego kierunku?
czy znalazlabym miejsce jako psychotronik(parapsycholog)?
Obserwuj wątek
    • Gość: inka_sama Re: psychologia alternatywna IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 00:30
      Gość portalu: kuleczka napisał(a):
      > no własnie, co sądzicice o studiowaniu takiego kierunku?
      > czy znalazlabym miejsce jako psychotronik(parapsycholog)?

      Miejsce w czym? Albo tez gdzie???
      Kuleczko - często osoby mające problemy ze SOBĄ chcą studiowac psychologie -
      żeby sobie pomoc... A potem mamy hmmm, różnych "psychologów"...
      Zdawało mi się ze parapsychologia - to jednak coś mocno odmiennego niz
      psychologia?
      i_s
      • Gość: kuleczka Re: psychologia alternatywna IP: *.gabo.pl 02.11.02, 00:49
        > Miejsce w czym? Albo tez gdzie???

        ::. no w świecie,czy znajdę pracę czy w ogole opłaca sie studiowac taki
        kierunek na ktorą specjalnosc jest mniejsze zapotrzebowanie niz np.
        ekonomia,prawo

        > Kuleczko - często osoby mające problemy ze SOBĄ chcą studiowac psychologie -
        > żeby sobie pomoc... A potem mamy hmmm, różnych "psychologów"...

        ::.Dzis to samo usłyszałam od swojego chlopaka:)

        > Zdawało mi się ze parapsychologia - to jednak coś mocno odmiennego niz
        > psychologia?

        ::. parapsychologia,nie umiem dokladnie wytlumaczyc, chodzi tu o zjawiska
        nadprzyrodzone
        . Psychotronicy badają i praktycznie wykorzystują takie mało poznane zjawiska,
        jak: telepatia, telekineza, bioenergoterapia,

        zawsze mnie to interesowalo, "jakim cudem" zyjemy, życie po życiu itp

        chcialam sie spytac czy ktos z was moze to studiuje albo juz jest
        psychotronikiem
        kulka
        > i_s
        • Gość: inka_sama Re: psychologia alternatywna IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 01:13
          > ::. no w świecie,czy znajdę pracę czy w ogole opłaca sie studiowac taki
          > kierunek na ktorą specjalnosc jest mniejsze zapotrzebowanie niz np.
          > ekonomia,prawo
          *****************
          Kuleczko - ty najpierw patrz czy ciebie to INTERESUJE! A nie czy znajdziesz
          zatrudnienie... Jak będziesz w tym DOBRA i będzie to twoja pasja - to sama
          sobie znajdziesz lub stworzysz miejsce pracy.
          Ekonomia, prawo? Dyc tam tłumy! Chcesz byc kolejnym kiepskim parwnikiem? Lepiej
          bądxź... dobra wróżką! hihi!


          "Kuleczko - często osoby mające problemy ze SOBĄ chcą studiowac psychologie
          żeby sobie pomoc... A potem mamy hmmm, różnych "psychologów"..."
          > ::.Dzis to samo usłyszałam od swojego chlopaka:)
          ********************
          No i słusznie. Znam paru takich co sie wybierali. I na szczęście nie dostali...


          > parapsychologia,nie umiem dokladnie wytlumaczyc, chodzi tu o zjawiska
          > nadprzyrodzone
          > Psychotronicy badają i praktycznie wykorzystują takie mało poznane zjawiska,
          > jak: telepatia, telekineza, bioenergoterapia,
          > zawsze mnie to interesowalo, "jakim cudem" zyjemy, życie po życiu itp
          > chcialam sie spytac czy ktos z was moze to studiuje albo juz jest
          > psychotronikiem
          *******************
          Czym się zajmuje parapsychologia to ja wiem...
          Może zostaw to sobie jako hobby - a na razie przygotuj do matury? I najpierw
          uporządkuj trochę swoje uczucia. Poczytaj książki - DOBRE i mądre książki. Może
          najpierw z zakresu psychologii a dopiero potem -para?
          I zadaj to pytanie na forum wróżka - tam ci może lepiej odpowiedza???
          • Gość: kuleczka Re: psychologia alternatywna IP: *.gabo.pl 02.11.02, 11:09
            >
            >
            >
            > > Może zostaw to sobie jako hobby - a na razie przygotuj do matury? I
            najpierw
            > uporządkuj trochę swoje uczucia. Poczytaj książki - DOBRE i mądre książki.
            Może
            >

            ::. no własnie tyle jak byłam w bibliotece, to bibliotekarz nie umiał mi
            polecic zadnej ciekawej ksiązki,moze znacie jakies?
            > najpierw z zakresu psychologii a dopiero potem -para?

            tak chyba bedzie najlepiej
            > I zadaj to pytanie na forum wróżka - tam ci może lepiej odpowiedza???
            nawet nie wiedzialam ze takie forum jest:)
            pozdrawiam
    • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 07:20
      Wrozka to fajny zawod...
      Ale zeby zajac sie badaniem bioenergoterapii to raczej nalezaloby zostac biologiem,
      a telekinezy - fizykiem.

      Juz mniej romantycznie, za to bardziej wiarygodnie.
      • Gość: .... Re: psychologia alternatywna IP: 144.138.125.* 02.11.02, 08:13
        kwieto napisał:

        > Wrozka to fajny zawod...
        > Ale zeby zajac sie badaniem bioenergoterapii to raczej nalezaloby zostac
        biolog
        > iem,
        > a telekinezy - fizykiem.
        >
        > Juz mniej romantycznie, za to bardziej wiarygodnie.


        To ciekawe, co mowisz...
        Tylko jak do diabla badac zjawiska niedajace sie opisac przy pomocy nauk, ktore
        nie posiadaja metod by badac nawet zjawiska opisywalne???

        Fizyka nigdy zjawisk telekinezy nie opisze, no chyba ze kwantowa...

        Co do reszty

        jak mozesz opisac proces komunikacji miedzyludzkiej stosujac jako srodek
        badawczy powiedzmy akustyke...
        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 08:22
          Sek w tym, ze parapsychologia jako taka nie posluguje sie niczym, co dawaloby jej
          jako taka wiarygodnosc. Wole fizykow radzieckich (sic!) sprawdzajacych
          wiarygodnosc telepatii poprzez rozne eksperymenty (np. odsuwanie "mediow" na
          rozne odleglosci i badanie powtarzalnosci wynikow), niz parapsychologow, ktorzy
          bardzo czesto mowia o swojej "intuicji", czy innych "wrazeniach astralnych",
          zarazem nie klopoczac sie wiarygodnoscia czy powtarzalnoscia badan.

          Nie twierdze, ze telepatia nie jest mozliwa (choc bardzo w to watpie), ale zanim ja
          zaczniemy opisywac, moze najpierw zajmiemy sie rzetelnym dowodem na jej
          istnienie?
          Tu lepiej sie wg mnie nadaje fizyk niz parapsycholog.
          Na tym etapie stanu wiedzy na jakim jestesmy (brak JAKICHKOLWIEK dowodow na
          istnienie telekinezy, telepatii i innych takich), tworzenie "nauki" zwanej
          parapsychologia wydaje mi sie czyms znacznie na wyrost. Bo najpierw trzeba miec
          CO badac, potem mozemy tworzyc galaz nauki.
          • Gość: ida Re: psychologia alternatywna IP: *.csk.pl / *.csk.pl 02.11.02, 09:03
            kwieto napisał:

            Bo najpierw trzeba miec
            >
            > CO badac, potem mozemy tworzyc galaz nauki.

            No, ale właśnie jest CO badać ("istnienie telekinezy, telepatii i innych
            takich"), tyle że nie da sie tego zbadać żadnymi znanymi i dostępnymi
            metodami... A że czegoś sie nie da zbadać nie oznacza, że to cos nie istnieje.
            I chyba taka jest kolej rzeczy w fizyce, że najpierw jest etap obserwacji
            jakiegos zjawiska, a dopiero potem konstruuje sie jakis miernik, licznik czy
            cos takiego, i ma się wszystko rozpracowane, porównane, i na papierze.
            Chyba zjawiska typu telekinezy, telepatii miały olbrzymiego pecha, bo zostały
            na tym etapie obserwacji podciągniete pod psychologię (wprawdzie "para" ale
            jednak pschologię) a nie pod fizykę. Który fizyk traktuje poważnie cos takiego
            jak "psychologia"?
            Takie tam bzdety... Nie da sie tego ani zmierzyc, ani zważyć... Eeeee...
            • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 10:22
              Sek w tym, ze o ile mi wiadomo, nie ma nawet JEDNEGO wiarygodnego
              (potwierdzonego, zapewniajacego powtarzalnosc wynikow itd.) przypadku telepatii
              czy telekinezy.
              Wszystkie okazywaly sie jedynie trickiem, sztuczka.
              • olek13 Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 10:28
                O ile mi wiadomo jeszcze długo takiego przypadku nie będzie, bowiem ignorowane są istotne dla całości eksperymentu warunki, takie jak np. intencje badaczy.

                Pozdrawiam serdecznie
                • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 11:15
                  Eksperyment, zeby byl rzetelny, musi miec intencje rowne ZERO.
                  Jakiekolwiek "intencje badaczy" zafalszowuja interpretacje wynikow w jakas strone.
                  Zatem - jesli intencje badaczy maja byc istotne dla eksperymentu, to znaczy to, ze
                  eksperyment jest tylko szarlataneria.
                  • Gość: inka_sama do Kwieta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 12:49
                    Kwieto - a czy w jakiś sposób jest dla ciebie przekonujące że zjawiskami
                    parapsychologicznymi całkiem serio zajęli się wojskowi? I to obydwu mocarstw?
                    Można sie z nich podśmiewać lub nie. Ale sporo kasy w to ładowali. Czytałam
                    coś na ten temat - ale dla mnie ta akurat strona zagadnien nie jest ciekawa.
                    Jednak zacxiekawiło mnie że zajęli się tym ludzi w Rosji gdzie negowano
                    istnienie duszy Boga itd. Natomiast badania były bardzo serio - z zachowaniem
                    wymogów badań naukowych (?? pewnie się skrzywiłeś...).

                    Amerykanie tez nie gardza alternatywnymi potencjalnymi broniami. Ale nawet
                    gdyby mieli realne dowody na istnienie tych zjawisk - myslisz że zdradza
                    tajemnice wojskowe? Korzyści z "atakowania" wroga za pomocą choćby
                    telepatycznego podważania morale lub opóźniania reakcji są warte badań....
                    A co my biedne żuczki wiemy o wojskowych laboratoriach??? To co nam
                    wmawiaja....
                    • kwieto Re: do Kwieta 02.11.02, 15:06
                      Taaa, ale pono wojskowi zajeli sie tez na powaznie badaniami nad UFO... (slynne
                      Roskilde, gdzie pono jest tajna baza wojskowa zbierajaca wszelkie relikwie - statki
                      kosmiczne, kosmitow, i inne takie.

                      Ja jestem jak niewierny Tomasz, poki nie dostane "kawe na lawe" to nie uwierze.
                      • Gość: inka_sama Re: do Kwieta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.11.02, 23:06
                        kwieto napisał:
                        > Taaa, ale pono wojskowi zajeli sie tez na powaznie badaniami nad UFO... slynne
                        > Roskilde, gdzie pono jest tajna baza wojskowa zbierajaca wszelkie relikwie -
                        > statki kosmiczne, kosmitow, i inne takie.

                        Kwietuszku!
                        Roskilde to chyba Dania?
                        Jeśli chodzi o Roswell - informacje i fantazje i dezinformacje nie ułatwiaja
                        sensownego myślenia o UFO. O ile UFO jest rzeczywiste...
                        Hmmm. W duchy juz wierzę. Może i w UFO zacznę? Jak mnie coś przekona.

                        Wojskowi to w ogóle specyficzny gatunek ludzi. Tak jak politycy.
                        • kwieto Re: do Kwieta 03.11.02, 06:28
                          A przepraszam, mi sie te nazwy wiecznie myla :(((

                          Choc co do UFO, to ze wzgledu na odleglosci taka wyprawa czyniona na zasadzie
                          inwigilacji jest malo prawdopodobna (komu by sie chcialo leciec tysiace lat
                          swietlnych, zeby potem z "bracmi w rozumie" nie pogadac nawet?). Ergo - byliby
                          kosmici, bylby kontakt. No chyba, ze istnieje jakis superszybki, nieznany nam sposob
                          poruszania sie po kosmosie. Troche takich teorii serwowal Hawking, ale zdaje sie
                          (opieram sie tu na plotkach bo ksiazki nie czytalem) ze to tez nie dzialalo w
                          dowolnym momencie i z dowolnego do dowolnego miejsca.

                          Natomiast boje sie troche wizji kosmitow jaka kreuje Lem - ze nawet jesli sa, to
                          kontakt jest bez sensu, bo mozemy byc tak roznie uksztaltowani, ze sie po prostu nie
                          bedziemy w stanie dogadac - wizyta bedzie przypominala odwiedziny kormoranow
                          u delfinow... (patrz "fiasko")
                  • olek13 Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 15:55
                    kwieto napisał:

                    > Eksperyment, zeby byl rzetelny, musi miec intencje rowne ZERO.
                    > Jakiekolwiek "intencje badaczy" zafalszowuja interpretacje wynikow w jakas strone.
                    > Zatem - jesli intencje badaczy maja byc istotne dla eksperymentu, to znaczy to,
                    > ze
                    > eksperyment jest tylko szarlataneria.
                    >

                    Drogi Kwieto,

                    Malutki problemik polega na tym, że ludzie zawsze mają jakieś intencje, choćby ich nawet nie do końca byli świadomi. I o to mi chodziło.

                    Pozdrawiam serdecznie
                    • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 16:35
                      Ale sa tacy, ktorzy biora je w karby i dbaja o rzetelnosc wynikow, a sa tacy, ktorzy o
                      to nie dbaja. I z tego co wiem, ci drudzy stanowia spora czesc wielbicieli
                      parapsychologii
                      • olek13 Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 20:46
                        Widzisz, drogi Kwieto, ja też wielokrotnie sądziłem, że znam wszystkie swoje intencje, do czasu kiedy nauczyłem się "dokopywać się" do swoich podświadomych pragnień i wtedy byłem baaardzo zdziwiony, uświadamiając sobie ich skutki. A wiem, że niewiele osób ma ochotę to robić. Naukowcy nie są w tym miejscu wyjątkiem. I tyle.

                        Pozdrawiam serdecznie
                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 21:11
                          Tyle ze pewnym faktom nie da sie zaprzeczyc. Np. jesli dwoje telepatow bedzie w
                          stanie sie ze soba porozumiewac przekazujac sobie w myslach jakies informacje,
                          powiedzmy ze beda oddzieleni sciana, zarazem umieszczeni beda w
                          pomieszczeniach uszczelnionych pod katem dzwieku, zapachu, itd., to wtedy nawet
                          najbardziej sceptyczny naukowiec, najbardziej ulegajacy intencjom, bedzie musial
                          uznac, ze telepatia jest mozliwa. Zmusza go do tego zwykla rzetelnosc naukowa.

                          Sek w tym, ze nie wiadomo mi o jakichkolwiek pozytywnych wynikach takich
                          badan. I co do tego maja intencje?
                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 21:12
                          Tyle ze pewnym faktom nie da sie zaprzeczyc. Np. jesli dwoje telepatow bedzie w
                          stanie sie ze soba porozumiewac przekazujac sobie w myslach jakies informacje,
                          powiedzmy ze beda oddzieleni sciana, zarazem umieszczeni beda w
                          pomieszczeniach uszczelnionych pod katem dzwieku, zapachu, itd., to wtedy nawet
                          najbardziej sceptyczny naukowiec, najbardziej ulegajacy intencjom, bedzie musial
                          uznac, ze telepatia jest mozliwa. Zmusza go do tego zwykla rzetelnosc naukowa.

                          Sek w tym, ze nie wiadomo mi o jakichkolwiek pozytywnych wynikach takich
                          badan. I co do tego maja intencje?
                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 21:15
                          Tyle ze pewnym faktom nie da sie zaprzeczyc. Np. jesli dwoje telepatow bedzie w
                          stanie sie ze soba porozumiewac przekazujac sobie w myslach jakies informacje,
                          powiedzmy ze beda oddzieleni sciana, zarazem umieszczeni beda w
                          pomieszczeniach uszczelnionych pod katem dzwieku, zapachu, itd., to wtedy nawet
                          najbardziej sceptyczny naukowiec, najbardziej ulegajacy intencjom, bedzie musial
                          uznac, ze telepatia jest mozliwa. Zmusza go do tego zwykla rzetelnosc naukowa.

                          Sek w tym, ze nie wiadomo mi o jakichkolwiek pozytywnych wynikach takich
                          badan. I co do tego maja intencje?
                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 21:16
                          Tyle ze pewnym faktom nie da sie zaprzeczyc. Np. jesli dwoje telepatow bedzie w
                          stanie sie ze soba porozumiewac przekazujac sobie w myslach jakies informacje,
                          powiedzmy ze beda oddzieleni sciana, zarazem umieszczeni beda w
                          pomieszczeniach uszczelnionych pod katem dzwieku, zapachu, itd., to wtedy nawet
                          najbardziej sceptyczny naukowiec, najbardziej ulegajacy intencjom, bedzie musial
                          uznac, ze telepatia jest mozliwa. Zmusza go do tego zwykla rzetelnosc naukowa.

                          Sek w tym, ze nie wiadomo mi o jakichkolwiek pozytywnych wynikach takich
                          badan. I co do tego maja intencje?
                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 21:18
                          Tyle ze pewnym faktom nie da sie zaprzeczyc. Np. jesli dwoje telepatow bedzie w
                          stanie sie ze soba porozumiewac przekazujac sobie w myslach jakies informacje,
                          powiedzmy ze beda oddzieleni sciana, zarazem umieszczeni beda w
                          pomieszczeniach uszczelnionych pod katem dzwieku, zapachu, itd., to wtedy nawet
                          najbardziej sceptyczny naukowiec, najbardziej ulegajacy intencjom, bedzie musial
                          uznac, ze telepatia jest mozliwa. Zmusza go do tego zwykla rzetelnosc naukowa.

                          Sek w tym, ze nie wiadomo mi o jakichkolwiek pozytywnych wynikach takich
                          badan. I co do tego maja intencje?
                          • olek13 Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 22:54
                            kwieto napisał:

                            > Tyle ze pewnym faktom nie da sie zaprzeczyc. Np. jesli dwoje telepatow bedzie w
                            >
                            > stanie sie ze soba porozumiewac przekazujac sobie w myslach jakies informacje,
                            > powiedzmy ze beda oddzieleni sciana, zarazem umieszczeni beda w
                            > pomieszczeniach uszczelnionych pod katem dzwieku, zapachu, itd., to wtedy nawet
                            >
                            > najbardziej sceptyczny naukowiec, najbardziej ulegajacy intencjom, bedzie musia
                            > l
                            > uznac, ze telepatia jest mozliwa. Zmusza go do tego zwykla rzetelnosc naukowa.
                            >
                            > Sek w tym, ze nie wiadomo mi o jakichkolwiek pozytywnych wynikach takich
                            > badan. I co do tego maja intencje?
                            >

                            Wyniki były, tylko niejednoznaczne. Natura tych zjawisk jest do tego stopnia obca nauce, że nie jest w stanie określić istotnych dla przebiegu eksperymentu warunków.
                            A ja sobie myślę, że nie warto niczego udowadniać - lepiej tego używać :-).

                            Pozdrawiam serdecznie
                            • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 06:31
                              Eeee, stwierdzeniem "Wyniki były, tylko niejednoznaczne. Natura tych zjawisk jest do
                              tego stopnia obca nauce, że nie jest w stanie określić istotnych
                              dla przebiegu eksperymentu warunków" mozna sie zaslonic i udowodnic praktycznie
                              wszystko. Nawet to, ze slonce jest czarne.

                              Tylko jak to sie ma do rzeczywistej wiedzy?
                              Milego uzywania telepatii, prosze o wiadomosc od Ciebie :")
                            • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 06:33
                              Eeee, stwierdzeniem "Wyniki były, tylko niejednoznaczne. Natura tych zjawisk jest do
                              tego stopnia obca nauce, że nie jest w stanie określić istotnych
                              dla przebiegu eksperymentu warunków" mozna sie zaslonic i udowodnic praktycznie
                              wszystko. Nawet to, ze slonce jest czarne.

                              Tylko jak to sie ma do rzeczywistej wiedzy?
                              Milego uzywania telepatii, prosze o wiadomosc od Ciebie :")
                              • olek13 Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 10:11
                                Z kolei stwierdzeniem, że coś się nie poddaje naukowej weryfikacji można zanegować wszystko. Kiedyś nie było wirusów, bo ich nie widziano. I telepatii też nie ma, bo nie udowodniono, że jest.

                                Pozdrówka
                                • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 13:31
                                  Ale wiedziano ze COS jest, co powoduje chorobe. Tak samo jak spor dotyczacy
                                  natury swiatla bral sie stad, ze OBSERWOWANO, ze zachowuje sie falowo lub
                                  korpuskularnie. (w koncu wyszlo na to, ze swiatlo jest tzw. fala
                                  prawdopodobienstwa)

                                  Natomiast nie ma zaobserwowanego przekazywania informacji myslami.
                                  Czujesz ta subtelna roznice?
                                  • olek13 Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 14:17
                                    kwieto napisał:

                                    > Natomiast nie ma zaobserwowanego przekazywania informacji myslami.

                                    Naprawdę? Dasz słowo? Hmmm... Bo ja doświadczam czegoś innego.
                                    Może jestem nienormalny...

                                    A przy okazji: jeśli czegoś nie zaobserwowano, to znaczy, że tego nie ma?
                                    Wiesz, dla mnie szacunek dla rzeczywistości polega też na tym, aby nie wydawać kategorycznych sądów. Rozumiem kryteria, jakimi posługuje się nauka. Rozumiem i akceptuję. Ale nauka nie tworzy kompletnego opisu rzeczywistości i długo jeszcze nie będzie (o ile wogóle). Bardzo fajnie jest, jeśli coś da się opisać językiem nauki. Ale jeśli nie, to co: obrazić się na zjawisko? Czy o to Ci chodzi?

                                    Pozdrawiam serdecznie
                                    • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 18:24
                                      Alez ja nigdzie nie twierdze, ze telepatii nie ma! Tylko mowie, ze nie ma
                                      zaobserwowanych przypadkow. Jesli "odczuwasz cos innego", to zachecam Cie do
                                      przeslania mi swoich mysli na odleglosc. Moze byc cos prostego - wizja jakiegos
                                      rysunku, fragment ksiazki, cokolwiek. Jesli odbiore taki sygnal - stane sie piewca
                                      telepatii i bede zebral o pieniadze na badania.

                                      Ale wpierw - udowodnij mi, ze cos takiego istnieje. Podkreslam, jestem otwarty na
                                      propozycje, ale samo stwierdzenie "ja odczuwam cos innego" to troche zbyt malo
                                      • olek13 Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 20:54
                                        kwieto napisał:

                                        > Alez ja nigdzie nie twierdze, ze telepatii nie ma! Tylko mowie, ze nie ma
                                        > zaobserwowanych przypadkow. Jesli "odczuwasz cos innego", to zachecam Cie do
                                        > przeslania mi swoich mysli na odleglosc. Moze byc cos prostego - wizja jakiego
                                        > s
                                        > rysunku, fragment ksiazki, cokolwiek. Jesli odbiore taki sygnal - stane sie pie
                                        > wca
                                        > telepatii i bede zebral o pieniadze na badania.
                                        >
                                        > Ale wpierw - udowodnij mi, ze cos takiego istnieje. Podkreslam, jestem otwarty
                                        > na
                                        > propozycje, ale samo stwierdzenie "ja odczuwam cos innego" to troche zbyt malo
                                        >

                                        Kwieto,
                                        Przyznaję, nie potrafię się z Tobą porozumieć. Od jakiegoś czasu, gdy po raz pierwszy pojęliśmy jakąś polemikę na tym forum, wielokrotnie pisałem, że pewne działania (parapsychiczne) zalezą od nastawienia, tj. nieświadomych intencji, schowanych w podświadomości. Sukces wszelkich prób zależy wyłącznie od tego. Jeśli Twoje nastawienie jest takie, że odrzucasz (cały czas nieświadomie) takie możliwości nic z tego nie wyjdzie. A to z bardzo prostej przyczyny: cała parapsychologia jest funkcją działań podświadomych.
                                        Ty żądasz ode mnie "dowodu". Pytam: jak mam Ci go dać? Nie potrafię (i nawet nie chcę). I nikt Ci takiego dowodu nie da, dopóki nie zechcesz go zaakceptować. Nawet gdybym teraz zmaterializował się przed Tobą w pełnej krasie, to skutkiem tego dałbyś się zamknąć w psychiatryku z powodu silnych omamów.
                                        Acha, i coś jeszcze - tak z dziesięć lat temu myślałem podobnie, jak Ty (co oczywiście niczego nie dowodzi).
                                        A w kwestii podświadomych przekonań, to bardzo proszę, nie upieraj się, że je przejrzałeś na wskroś, bo w tej materii mam duże doświadczenie i wiem, że to na pewno niemożliwe (co najwyżej tak w 5%).

                                        Pozdrawiam serdecznie
                                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 21:10
                                          Drogi Olku. Ja moge to samo powiedziec: "jakies 10 lat temu myslalem dokladnie tak
                                          jak Ty". I zeby bylo smiesznie, jest to najszczersza prawda. Sek w tym, ze mowienie
                                          kto kiedy jak myslal, zupelnie niczego nie dowodzi. Ludzie z wiekiem albo staja sie
                                          madrzejsi, albo glupsi, nie ma reguly.

                                          Co do mojego nastawienia - juz po raz n-ty gdy jestes przypierany do muru (czy
                                          przeze mnie czy przez Pastwe naprzyklad), zaslaniasz sie wlasnie "zlym
                                          nastawieniem" swojego interlokutora tudziez jego "niechecia do przyjmowania
                                          Twoich argumentow".
                                          Sek w tym, ze aby przyjac argumenty, trzeba miec minimum rzetelnego poparcia
                                          tychze argumentow. Ty czegos takiego nie oferujesz.

                                          -
                                          Na psychozy mam narkozy
                                          na wzrok krotki - niezabudki
                                          na bol glowy - sok zolwiowy
                                          na zatrucie - dziury w bucie
                                          niezawodnie oryginalna
                                          medycyna niebanalna
                                          • olek13 Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 21:32
                                            kwieto napisał:

                                            > Co do mojego nastawienia - juz po raz n-ty gdy jestes przypierany do muru (czy
                                            > przeze mnie czy przez Pastwe naprzyklad), zaslaniasz sie wlasnie "zlym
                                            > nastawieniem" swojego interlokutora tudziez jego "niechecia do przyjmowania
                                            > Twoich argumentow".
                                            > Sek w tym, ze aby przyjac argumenty, trzeba miec minimum rzetelnego poparcia
                                            > tychze argumentow. Ty czegos takiego nie oferujesz.

                                            Uwierz mi, naprawdę nie zależy mi na przekonaniu Ciebie, ani kogokolwiek innego. A to dlatego, że jak pisałem wyżej, wiem, że to daremny trud. Kto się chce dać przekonać, znajdzie argumenty bez mojego udziału.
                                            Zapytasz pewnie zatem, po co to wszystko piszę. Ano dla siebie. Po to, aby obserwować swoje reakcje i intencje, aby też zobaczyć, jak odbierają mnie inni. Są to dla mnie cenne informacje, pozwalają mi zidentyfikować moje emocje, wzorce i uwolnić się od obciążeń. Przy tym oczywiście nie robię sobie żadnych jaj - piszę dokładnie to, co myślę. Jeśli się to komuś przyda, to na zdrowie. I nie pretenduję do miana tego, który na pewno staje się mądrzejszy. Mam nadzieję, że tak, ale dopuszczam możliwość, że jestem w błędzie (pisząc tutaj też to sprawdzam). Tak się bawię. I tyle.

                                            Tobie również życzę miłej zabawy :-).
                                            • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 22:37
                                              Wiesz, to ja Ci posluze porada. Otoz zdaje sie, ze masz w sobie nieuswiadomiona
                                              intencje "bycia kopanym". Otoz, ilekroc czytam Twoje posty, mam sie ochote do
                                              nich "przyczepic". Nie denerwuja mnie, nie zmieniaja mojego nastroju - po protu
                                              mam ochote wytknac wszystkie bledy Twojej argumentacji tudziez zadziwiajacej
                                              niekonsekwencji lub roznego rodzaju unikow i naginania argumentow (ktorych
                                              zreszta zwykle troche znajde).
                                              Nie wiem czemu, sprawia mi to przyjemnosc. Czyzbys chcial aby wisial nad Toba
                                              kat?
                                              • olek13 Re: psychologia alternatywna 04.11.02, 07:07
                                                kwieto napisał:

                                                > Wiesz, to ja Ci posluze porada. Otoz zdaje sie, ze masz w sobie nieuswiadomiona
                                                >
                                                > intencje "bycia kopanym". Otoz, ilekroc czytam Twoje posty, mam sie ochote do
                                                > nich "przyczepic". Nie denerwuja mnie, nie zmieniaja mojego nastroju - po protu
                                                >
                                                > mam ochote wytknac wszystkie bledy Twojej argumentacji tudziez zadziwiajacej
                                                > niekonsekwencji lub roznego rodzaju unikow i naginania argumentow (ktorych
                                                > zreszta zwykle troche znajde).
                                                > Nie wiem czemu, sprawia mi to przyjemnosc. Czyzbys chcial aby wisial nad Toba
                                                > kat?

                                                Nie planowałem o tym pisać, ale do pewnego stopnia mam podobne odczucia: napięcie pomieszane ze zniechęceniem. I to mi pachnie też rywalizacją. Gdybyś zajmował się regresingiem, poprosiłbym Cię o sesję. A tak poradzę sobie inaczej ;-).

                                                Pozdrawiam serdecznie
                                                • kwieto Re: psychologia alternatywna 04.11.02, 07:21
                                                  Kiedy ja Cie nie traktuje jak konkurenta - ja po prostu to lubie :")
                                                  • olek13 Re: psychologia alternatywna 04.11.02, 08:01
                                                    Miałem na myśli swoje odczucia. Mam ich wiele w związku z forum; niektóre nawet sprzeczne. Zasadza się to na moich odczuciach względem ludzi, które w niektórych miejscach są mocno porąbane. Ale uporczywie czyszczę to i czyszczę i mam już efekty.
                                  • Gość: ida Re: psychologia alternatywna IP: *.csk.pl / *.csk.pl 03.11.02, 15:15
                                    kwieto napisał:

                                    > Natomiast nie ma zaobserwowanego przekazywania informacji myslami.

                                    Ej, gdyby nikt nigdy nie zaobserwował przekazywania informacji myslami, pojęcie
                                    telepatii w ogóle by nie powstało... Nie ma potrzeby nazywania czegos, czego
                                    istnienia nikt sobie nawet nie uzmysławia.
                                    Fakt, jakos cicho jeśli chodzi o naukowe dowody, ale tak szczerze mówiąc,
                                    gdybys odkrył (rozwinął) w sobie umiejętnośc porozumiewania sie z kimś na
                                    odległość, naprawdę chciałbyś sie tym pochwalic całemu światu i z miejsca
                                    pognał poddać gruntownym badaniom przez jakiśtam naukowców?
                                    Bo ja bym wolała miec święty spokój a nie jakiś naukowców i Bog wie kogo tam
                                    jeszcze na karku... Myslę, z ludzie którzy naprawdę maja takie zdolności nie
                                    afiszują się tym. Tyle na temat dowodów, a raczej przyczyn na ich brak...

                                    Poza tym, przekazywanie informacji ma 3 głowne ogniwa
                                    1/ nadajnik
                                    2/ coś "po środku" w postaci jakiegoś namacalnego kabelka czy tez raczej
                                    jakiejś trudno namacalnej fali (w przypadku telepatii raczej to drugie)
                                    3/ odbiornik
                                    I mi sie wydaje, że problem lezy własnie w odbiornikach. W każdym bądź razie
                                    odbiornik imieniem Kwieto jest non-stop wyłaczony (uszkodzony?) i wszelkie
                                    próby przekazania mu wiadomości kończą sie fiaskiem...;-)
                                    I żadne naukowe dowody nie pomogą jeśli ktos nie bedzie potrafił wysyłanych do
                                    niego informacji odebrać/odczytać. To przynajmniej po cżęści tak jak niewidomi
                                    nie są w stanie odzczytać sygnałów wzrokowych, głusi- słuchowych, ludzie
                                    pozbawieni receptorów w skórze- nie odbieraja dotyku, czy tez nie czują
                                    temperatury...
                                    • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 18:29
                                      Ej, lewitacji tez nikt nigdy nie zaobserwowal a pelno informacji o niej w roznego
                                      rodzaju gazetach czy ksiazkach. A lewitacja staje sie mozliwa dopiero dzis i to w
                                      bardzo specyficznych warunkach fizycznych (a zajmuje sie nia fizyka a nie
                                      parapsychologia).
                                      Podobnie teleportacja - jest w co drugiej ksiazce fantastycznej, a jakos nigdy nikt nie
                                      mial z nia do czynienia.

                                      Pragnienia ludzkie (ktozby nie chcial czytac w myslach innych!) tudziez sztuczki
                                      magikow (czytanie w myslach to jedna z ulubionych sztuczek) bardzo rozpala
                                      wyobraznie.
                                      A wiara czyni cuda - patrz "skutecznosc" lekow homeopatycznych na przyklad.
                                      • Gość: ida Re: psychologia alternatywna IP: *.csk.pl / *.csk.pl 03.11.02, 20:05
                                        kwieto napisał:

                                        > Ej, lewitacji tez nikt nigdy nie zaobserwowal a pelno informacji o niej w
                                        rozne
                                        > go
                                        > rodzaju gazetach czy ksiazkach. A lewitacja staje sie mozliwa dopiero dzis i
                                        to
                                        > w
                                        > bardzo specyficznych warunkach fizycznych (a zajmuje sie nia fizyka a nie
                                        > parapsychologia).

                                        A no właśnie. Ileśtam stuleci czy tysiącleci po pierwszych "doniesieniach" że
                                        cos takiego jest mozliwe, odczekalismy się lewitacji w pełni
                                        kontrolowanej, "obmierzonej", powtarzalnej... (choć zapewne w
                                        poczatkowych "założeniach" chodziło o lewitację bardziej "naturalną", ale może
                                        jeszcze do tego dojdziemy;-)

                                        Podobnie moze być i z teleportacją i telepatią. Puszczając wodze wyobraźni, za
                                        jakis czasem może sie nawet okazać, że parapsychologia ma sie do fizyki, tak
                                        jak fizyka kwatowa do mechaniki. W mechanice wszystko widac, a fizyka kwantowa
                                        wymaga nieco wiecej wyrafinowania...


                                        > Pragnienia ludzkie (ktozby nie chcial czytac w myslach innych!) tudziez
                                        sztuczk
                                        > i
                                        > magikow (czytanie w myslach to jedna z ulubionych sztuczek) bardzo rozpala
                                        > wyobraznie.

                                        Taaa... Mówisz, że to są tylko pragnienia? I nic więcej?
                                        To jak to się dzieje, że jednak istnieja ludzie, którzy potrafią czytać w moich
                                        myslach? Nie jestem w stanie zweryfikować, czy jeden człowiek czyta w myslach
                                        innego człowieka bo tak de facto nie wiem, co mysli ten pierwszy... Ale to, że
                                        ktos odebrał to co pomyslałam ja, mogę zweryfikowac jak najbardziej...

                                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 20:19
                                          No toz ja tez tylko tego pragne! Chetnie poddam sie eksperymentowi i pozwole
                                          sobie czytac w moich myslach. Jesli ktos bedzie w stanie odczytac moje mysli - tak
                                          jak odpisalem Olkowi, stane sie piewca telepatii.
                                          Tylko prosze, niech to nie bedzie ktos kto bedzie "czytal mysli" na zasadzie "jestes
                                          nieufny, czujesz cos tam" ale powie mi, czy mam np. w myslach obraz czerwonego
                                          kolka, czy dajmy na to zielonego kwadratu.

                                          Co do wszystkich teorii - nie wszystkie marzenia ludzkie sie spelniaja. Np. podroz w
                                          czasie nie jest mozliwa. A w kazdym razie nie w taki sposob w jaki wyobrazaja to
                                          sobie ludzie (wersji kilka, najpopularniejsze to: A) wsiadam do maszyny czasu i
                                          przenosze sie wstecz lub do przodu, B) wsiadam do maszyny, i biologicznie sie
                                          odmladzam, C) podroz mozliwa tylko w jedna strone, itd.)
                                          O tym traktuje m.in. "fizyka podrozy miedzygwiezdnych" Hawkinga.

                                          Jak jest z telepatia - nie wiadomo. Ale poki nie ma dowodow, wole byc sceptyczny,
                                          niz wierzyc ze wszystko co mi sie podaje jest prawda.
                                          Caly czas chetnie spotkam sie z kims, kto odczyta moje mysli.

                                          P.S.
                                          Zaden ze stawianych przez wrozki moich horoskopow sie nie sprawdzil.
                                          • Gość: ida Re: psychologia alternatywna IP: *.csk.pl / *.csk.pl 03.11.02, 21:12
                                            A jak sobie radzisz z kobietami?
                                            W skali od 1 do 10?

                                            (Rozwiązanie:Wynik od 5 do 10 jest niemożliwy do osiągniecia bez co najmniej
                                            podstawowej umiejetności czytania w myslach. I jeśli taki wynik osiągnąłeś, to
                                            wątpisz istnienie czegoś co sam potrafisz;-)
                                            • kwieto Re: psychologia alternatywna 03.11.02, 22:39
                                              Z kobietami radze sobie niezle (jestem troche silniejszy - ale tylko troche, jak
                                              pokrzykuje niewiasta za mymi plecami) :")))
                                              Czy o to chodzilo?
                                              • Gość: ida Re: psychologia alternatywna IP: *.csk.pl / *.csk.pl 04.11.02, 08:15
                                                kwieto napisał:

                                                > Z kobietami radze sobie niezle (jestem troche silniejszy - ale tylko troche,
                                                ja
                                                > k
                                                > pokrzykuje niewiasta za mymi plecami) :")))
                                                > Czy o to chodzilo?

                                                Hmm, brak umiejętności telepatycznych kompensujesz sobie uzyciem siły...?

                                                Umiejętność przesyłania sobie obrazów zielonych kwadratów to taka sztuka dla
                                                sztuki W sumie można, tylko po co? Jeśli sie potrafi rzeczy duuużo bardziej
                                                skomplikowane...;-)
                                          • Gość: inka_sama KWIETO- O TYM MYŚLAŁEŚ??????????????????? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 23:41
                                            kwieto napisał:
                                            > No toz ja tez tylko tego pragne! Chetnie poddam sie eksperymentowi i pozwole
                                            > sobie czytac w moich myslach. Jesli ktos bedzie w stanie odczytac moje mysli -
                                            > tak jak odpisalem Olkowi, stane sie piewca telepatii.
                                            > Tylko prosze, niech to nie bedzie ktos kto bedzie "czytal mysli" na
                                            > zasadzie "jestes nieufny, czujesz cos tam" ale powie mi, czy mam np. w
                                            > myslach obraz czerwonego kolka, czy dajmy na to zielonego kwadratu.

                                            To była czarno biała fotografia!
                                            Jakis krajobraz górski - niestyety nie widziąłam zbyt wyraźnie...

                                            Dobrze odczytałam????
                                            :)))
                                            i_s
                                            • kwieto Re: KWIETO- O TYM MYŚLAŁEŚ??????????????????? 04.11.02, 06:32
                                              Niestety - moge zareczyc, ze w przeciagu ostatniej doby nie myslalem o zadnej
                                              czarnobialej fogografii. Ani o gorskim krajobrazie :(
                                              • Gość: inka_sama Re: KWIETO- O TYM MYŚLAŁEŚ??????????????????? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.11.02, 10:47
                                                Choroba, znowu mi się kabelki poluzowały i odbiór szwankuje!.....
                                                ;))

                                                Tak serio - to u mnie takie eksperymenty wychodzą z osobami najblizszymi.
                                                I- tak w ogóle - nie chciałąbym być jasnowidzem ani telepata. To wcale nie
                                                takie fajne.
                                                i_s
                                      • Gość: inka_sama Re: psychologia alternatywna IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.11.02, 23:37
                                        Chodzi ci kwieto o to że lewitacji nikt z naukowców nie obserwował jak
                                        rozumiem? Bo co do obserwacji takich zjawisk wypowiadaja sie np. księża-
                                        egzorcyści! :)) I to mówią że sami by nie uwierzyli gdyby nie widzieli...
                                        Za to co do teleportacji - naukowcy z tego co czytałam juz juz są blisko!
                                        Kwieto - nie pamiętam dokładnie ale chyba w GW była notatka o doświadczeniach z
                                        laserem, niestety dokłądnie ale uzyskane wyniki wskazywały ponoć że
                                        nastąpiła ...teleportacja! Tyle że na razie na bardzo małą odległość. No chyba
                                        że to bład w pomiarach - naukowcy nie są nieomylni.

                                        Wiara czyni większe cuda niż skuteczność leków homeopatycznych.
                                        A z telepatia tez nie dam głwoy czy nie mam miarodajnych badań! Nie lubie
                                        tego "szkiełka i oka" więc nie pamiętam tytułu książki w której opisywano
                                        eksperymenty rosyjskie amerykańskie i japońskie - jęlsi chcesz poszukam. Wyniki
                                        jak najbardziej potweirdzały istnienie telepatii. Bo nie było możliwości takiej
                                        przypadkowej zbieżności jaka wystąpiła. Dodam że nie dotyczyło to sfery słów
                                        ale właśnie obrazów! Amerykanie robili eksperymanty z "widzeniem" przez
                                        telepatów tego co w danej chwili obserwowali w naturze wysłannicy badaczy. Np.
                                        lotnisko czy most.
                                        Wyniki były zaskakujące! Telepaci szkicowali lub opisywali słownie właśnie
                                        obserwowane obiekty.
                                        Zreszta takie eksperymenty przeprowadzali poważne autorytety naukowe jeszcze
                                        przed wojna np. ze słynnym jasnowidzem Ossowieckim. A ojciec Klimuszko? Jego
                                        zdolności tez są potwierdzone w wielu bardzo przypadkach!

                                        A ze o tym nic nie wiesz? W naszych czasach - o czym w mediach nie trąbią -
                                        nie istnieje...
                                        Kwieto - istniejesz????
                                        A prawda! Widziałąm twoje zdjęcie w czasopiśmie!!! Istniejesz! Ufff!
                                        :)))))))
                                        • kwieto Re: psychologia alternatywna 04.11.02, 06:40
                                          Inko, sa dosc znane przypadki, gdy naukowiec skadinad ulegal np. takim sztuczkom,
                                          jak to ze "mednium" nagle wstawalo i wychodzilo za kotare, z za ktorej chwile
                                          pozniej wyplywal "duch" - dziwnie podobny rysami twarzy do "medium". I
                                          sceptyczni skadinad ludzie w takie bajki wierzyli...

                                          "Czytanie w myslach" opisal niejaki R. Smullyan (logik matematyczny, zajmujacy sie
                                          rowniez wystepami magicznymi) i choc nie chcial zdradzas sposobu jak to zrobic,
                                          twierdzil ze calosc jest banalnie prosta - wystarczy troche skupienia lub "pracy" nad
                                          odczytywana osoba.

                                          I dlatego trudno uwierzyc w telepatie - zbyt wiele jest prob zrobienia kasy za
                                          pomoca sztuczek. A rzetelnych wynikow (poza owa ksiazka, ktora chetnie
                                          przeczytam) brak.
                                          Co do teleportacji - to nie do konca tak, na razie udalo sie tak "przeslac" raptem
                                          jeden foton (czastka pozbawiona masy, bedaca diabliwiedza czym, czyli "fala
                                          prawdopodobienstwa")
                                          • Gość: inka_sama Re: psychologia alternatywna IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.11.02, 10:56
                                            Nie mylmy jasnowidzów z mediami. Taki Ossowiecki czy Klimuszko nie chowali sie
                                            za kotarami itd, nie wywoływali duchów. Z reguły pracowali z przedmiotami - np.
                                            fotografia lub przedmiot należacy do poszukiwanej osoby. Ossowiecki odczytywał
                                            np. teksty ukryte w kopertach , specjalnie złożone i osłonięte żeby nie dało
                                            się "prześwietlić".
                                            Oszuści? Tak na pewn takich jest wielu - moż enawet większość? Ale... są
                                            potwierdzone wypadki rozmaitych niesamowitych zdarzeń - i co z tym robić? Same
                                            cuda oficjalnie potwierdzone przez Kościół (a ostrożni z tym sa bardzo!) juz są
                                            niezłą zagadką?
                                            No ale do tego wora wiele można wrzucić.
                                            Co do lasera - to tylko jeden mały foton dla zespołu naukowego - a wielki krok
                                            dla ludzkości, hihihi!

                                            Oszuści byli są i będą . Ale nie nastawiajmy sie z góry na oszustwa.
                                            "wiara i czucie silniej mówią do mnie niz mędrca szkiełko i oko..."
                                            ech, pan poeta!
                                            :))
                                            i_s
                                          • Gość: Alla Re: psychologia alternatywna IP: *.a2000.nl 04.11.02, 17:28
                                            kwieto tu pozuje na obronce "swiatopogladu naukowego", a w bibliotece nie byl,
                                            ksiazek nie czytal oprocz telefonicznej, no i przypadkiem okladke tego, no jak
                                            mu tam, Hawkinsa widzial, jak na dworcu kanapke wcinal czekajac na pociag do
                                            Pimkowa Gornego i akurat na wystawie wystawili.
                                            I dlatego teraz pisze, ze na telepatie zadnych nie ma eksperymentow i nikt nic
                                            o tym nie wie i w ogole zjawisk parapsychologicznych nikt nie badal i nic na
                                            ten temat nie wiadomo, a medium to za kotara cos kombinuje i pod stolem
                                            talerzykami kreci potrzasajac noga.

                                            Na temat zjawisk parapsychologicznych napisano morze literatury, mniej lub
                                            bardziej naukowej, zjawiskami telekinezy zajmowali sie mniej i bardziej powazni
                                            naukowcy, tylko kwieto nic o tym nie wie.

                                            • kwieto Re: psychologia alternatywna 05.11.02, 00:52
                                              Kwieto uprzejmie informuje, ze proba obrazenia go nie jest dobrym sposobem
                                              dyskusji. Bo o czym mamy dyskutowac? O tym kto co czytal a kto czego nie? To
                                              chyba nie jest licytacja "bo moj tato ma lepsze auto" czy cos w tym stylu?

                                              A co do "morza literatury" - jedna z takich ksiazek mam - nawet z osobista dedykacja
                                              autorki. Co nie zmienia mojego pogladu na zawartosc owej ksiazeczki.
                            • Gość: gb Re: psychologia alternatywna IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.11.02, 12:14
                              Chyba masz rację Olek, bo i tak trudno w to uwierzyć samemu, gdy się tego
                              doświadcza więc jak można zrozumienia żądać od innych.
    • Gość: Wenus Re: psychologia alternatywna IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.11.02, 12:13
      Gość portalu: kuleczka napisał(a):

      > no własnie, co sądzicice o studiowaniu takiego kierunku?
      > czy znalazlabym miejsce jako psychotronik(parapsycholog)?

      Jesli bedziesz naprawde dobra w dziedzinie, ktora Cie intetresuje - szanse masz
      jak w kazdym zawodzie, ale nie wiem czy Polska to jest wlasciwy kraj do
      krzewienia "takich rzeczy". Mysle, ze tak jak ktos tu powiedzial moze niech to
      moze pozostanie w sferze twojego hobby bardziej, bo "bezpieczenstwo finansowe"
      w tym zawodzie, zwlaszcza teraz w kraju, jest bardzo niskie. Decyzje oczywiscie
      podejmiesz sama..... jak ktos bardzo czegos pragnie, przeszkod dla niego nie ma.

      O jakiej szkole myslalas konkretnie? O Chironie z Łodzi? Kiedys byla to calkiem
      niezla szkola, moja kolezanka ja konczyla - w jej czasach wykladalo tam wielu
      fachowcow jak chocby Weres, Emfazy Stefanski, Chalubinska, przyjezdzali nawet
      ludzie z zagranicy. Potem renoma szkoly toche poszla w dol........ slyszalam
      tez pare rzeczy niepochlebnych, ale to chyba jest norma, ze zawsze sa i dobre
      opinie i zle..... zalezy czego ktos oczekuje.

      Sama mialam kiedys ochote isc do tej szkoly. Zrezygnowalam jednak. Astrologii
      ucze sie sama. To moja pasja, hobby (jest jeszcze pare innych rzeczy z tej
      tematyki, ktore mnie "pochlonely"). Sprawdzam ja wciaz na swoj uzytek i im
      bardziej ja poznaje tym bardziej mnie fascynuje....... Zawsze fascynowal mnie
      czlowiek, jego istota, podobienstwa a jednoczesnie niepowtarzalnosc.
      W astrologii wszystko to znajduje. Majac przed soba obraz mapy nieba w chwili
      narodzin danego czlowieka, widze jego wnetrze "jak na dloni"...... sprawdzalam
      to wiele razy na osobach mi znanych i mniej znanych, pozytywny odzew byl
      oszalamiajacy...... Wiem tez, ze to nie przypadek, ze mnie akurat wciagnela
      astrologia....... i wiem tez ze pozostanie to tylko moim hobby! Chyba, ze
      przeniose sie kiedys do Stanow - tam mozna ja studiowac, zglebiac na
      Uniwersytecie, tam sie nikt niczemu nie dziwi (tu uznaja Cie zaraz za czubka!).
      W Polsce duzo jest nietolerancji i ignorancji w stosunku do tych dziedzin, co
      tez pewnie odczujesz wielokrotnie jesli ktoras z dziedzin niekonwencjonalnych
      sie zajmiesz! No i niestety bedzie sie to przekladac na finanse. Polska jest
      astrologicznym bykiem, jako narod jestesmy raczej sklonni doceniac wartosci
      namacalne, materialne, a nie duchowe, stad akurat przyszlosc dziedzin
      ezoterycznych, samej "parapsychologii" jest wg. mnie raczej niepewna w Polsce -
      od lat rodzi sie to w bolach. I sadze, ze dlugo jeszcze w naszym kraju
      dziedziny "duchowe" uwazania miec NIE BEDA!!!! A szkoda, bo oprocz swiata
      widzialnego jest wiele rzeczy nieuchwytnych, ktore razem z tymi pierwszymi
      tworza CALOSC! Oddzielanie tego nie ma sensu..... malo ludzi jednak to
      rozumie...... Na szczescie i to powoli sie zmienia.......

      Mozesz powiedziec co Cie konkretnie interesuje? Sa jakies konkretne dziedziny?

      pozdrawiam Cie serdecznie



      • Gość: kuleczka Re: psychologia alternatywna IP: *.gabo.pl 02.11.02, 14:13
        >
        > O jakiej szkole myslalas konkretnie? O Chironie z Łodzi?


        myślalam o instytucie p.alternatywnej w Gdansku, mieszkam w elblągu wiec gdansk
        mi najlepiej odpowiada


        > Sama mialam kiedys ochote isc do tej szkoly. Zrezygnowalam jednak. Astrologii
        > ucze sie sama. To moja pasja, hobby (jest jeszcze pare innych rzeczy z tej
        > tematyki, ktore mnie "pochlonely"). Sprawdzam ja wciaz na swoj uzytek i im
        > bardziej ja poznaje tym bardziej mnie fascynuje....... Zawsze fascynowal mnie
        > czlowiek, jego istota, podobienstwa a jednoczesnie niepowtarzalnosc.
        > W astrologii wszystko to znajduje

        W jaki sposob "się uczysz"? masz jakies materiały?jak się samemu do tego
        zabrać.?

        >
        > W Polsce duzo jest nietolerancji i ignorancji w stosunku do tych dziedzin, co
        > tez pewnie odczujesz wielokrotnie jesli ktoras z dziedzin niekonwencjonalnych
        > sie zajmiesz! No i niestety bedzie sie to przekladac na finanse. Polska jest
        > astrologicznym bykiem, jako narod jestesmy raczej sklonni doceniac wartosci
        > namacalne, materialne, a nie duchowe, stad akurat przyszlosc dziedzin
        > ezoterycznych, samej "parapsychologii" jest wg. mnie raczej niepewna w
        Polsce -
        >
        no własnie, juz kilka razy slyszalam ironiczne stwierdzenia ze "dobra wrozka"
        ze mnie :0



        > Mozesz powiedziec co Cie konkretnie interesuje? Sa jakies konkretne dziedziny?
        >

        no wiec tak, zawsze ciekawila mnie smierc kliniczna,(sama nawet chcialabym ją
        przezyc) poprzednie wcielenia, a takze..nie wiem jak to nazwac .stworzył nas
        Pan Bóg,tak? i to ludzie byli pierwszymi istotami na ziemi,tak?ale tez przed
        ludzmi były dinozaury tak? wiec kto w koncu byl pierwszy?, w jaki sposob
        powstal świat, no i ogolnie denerwuje mnnie np to ze rodzimy się a potem
        umieramy i idziemy "do piachu",a potem rodzina sie modliprzed grobem pól zycia.
        nie wiem czy to wszystko mozna podepchac pod parapsychologie, zreszta zawsze
        mnie ciekawily podroze w czasie,oglądalam ostatnio program na discovery o tym
        by cofnąc się w czasie trzeba by stworzyc jakis tunel czasoprzestrzenny,
        zreszta czasme mam takie momenty ze przeczuwam ze cos sie stanie,czasami
        przewiduje wypowiedz drugiego czlowieka z ktorym rozmawiam.

        Dziekuje za odpowiedzi takze pozdrawiam

        Kulka o
        >
        >
        • kwieto Re: psychologia alternatywna 02.11.02, 15:20
          Podroze w czasie to pan Hawking i fizyka kwantowa.
          Poczytaj "fizyke podrozy miedzygwiezdnych" tego autora.
        • Gość: Wenus Re: psychologia alternatywna IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.11.02, 12:54
          Gość portalu: kuleczka napisał(a):

          > >
          > myślalam o instytucie p.alternatywnej w Gdansku, mieszkam w elblągu wiec
          > gdansk mi najlepiej odpowiada

          Rozumiem. Niestety nic na temat tej szkoly nie slyszalam. Swego czasu tych
          szkol nie bylo tak wiele. Nawet jesli byly rozrzucone po calym kraju, bylo ich
          zaledwie kilka i "wiesci" co to za szkoly rozchodzily sie dosc szybko pocztą
          pantoflową. Dzis wybor takich szkol jest dosc duzy, wiec nie latwo jest
          odroznic ktora z nich faktycznie stawia na rozwoj swoich "studentow", a ktora
          tylko na pieniadze. Chyba najlepiej w twojej sytuacji (jak zwykle zreszta)
          bedzie sprobowac dotrzec do osob, ktore szkole konczyly lub sie w niej obecnie
          ucza. Dowiesz sie wtedy wystarczajaco duzo, zeby podjac decyzje co dalej......

          > W jaki sposob "się uczysz"? masz jakies materiały?jak się samemu do tego
          > zabrać.?

          Materialy? Oczywiscie ze mam - kupuje ksiazki, ale te wlasciwe! :-))))) A ktore
          sa wlasciwe? Sama poczujesz! Jak zaczynalam sie tym na powaznie interesowac,
          kupowalam te, ktore byly dla mnie istotne, z ktorych wiedzialam, ze sie czegos
          naucze. Po jakims czasie jak poznalam "podstawy", ksiazki kupowane na poczatku
          odeszly do lamusa a zastapily je typowo profesjonalne z zargonem astrologicznym.
          Najpierw wykreslalam sama kosmogramy uczac sie tego z ksiazek, teraz mam
          program astrologiczny, ktory wykresla kosmogram w pare sekund. Interpretacja
          jednak to zdecydowanie domena CZLOWIEKA! Zaden komputer tego nie zrobi.
          Owszem czuje potrzebe odbycia jakiegos kursu, ktory pomoglby mi uporzadkowac
          moja wiedze, ale nic takiego w mojej okolicy nie ma, a na szkoly szkoda mi
          czasu..... czesto konczy sie to tylko wyciaganiem pieniedzy. Poza tym
          niebezpieczenstwo innego kalibru w takich szkolach wiaze sie z manipulowaniem i
          i kodowaniem ludzi na podswiadomym poziomie. Wiele na ten temat slyszalam. A ja
          nie chce, zeby mnie ktos "zapapral", bo potem roznie sie to konczy.......
          Niestety musisz sobie zdac z tego sprawe, ze tutaj w tych dziedzinach ludzie sa
          tacy jak wszedzie - nie sa wolni od zawisci, podlosci....... choc zdarzja sie i
          perly. Tu jest o tyle niebezpiecznie tylko, ze dziedziny te w duzej mierze
          bazuja na pracy z podswiadomoscia (szczegolnie sztuki mantyczne: wrozbiarstwo
          m, astrologia, a takze hipnoza, NLP, metoda Silvy). Dlatego zanim gdzies
          czlowiek skieruje swe kroki warto sie duzo dowiedziec najlpeiej od ludzi,
          ktorzy konczyli takie kusry, szkoly, bo to jest chyba najbardziej wiarygodne by
          zdecydowac sie na cos lub nie.

          > no własnie, juz kilka razy slyszalam ironiczne stwierdzenia ze "dobra wrozka"
          > ze mnie :0

          I jeszcze nie raz uslyszysz :-))))))))))))))

          > > Mozesz powiedziec co Cie konkretnie interesuje? Sa jakies konkretne dziedz
          > iny?

          > no wiec tak, zawsze ciekawila mnie smierc kliniczna,(sama nawet chcialabym

          > przezyc) poprzednie wcielenia, a takze..nie wiem jak to nazwac .stworzył nas
          > Pan Bóg,tak? i to ludzie byli pierwszymi istotami na ziemi,tak?ale tez przed
          > ludzmi były dinozaury tak? wiec kto w koncu byl pierwszy?, w jaki sposob
          > powstal świat, no i ogolnie denerwuje mnnie np to ze rodzimy się a potem
          > umieramy i idziemy "do piachu",a potem rodzina sie modliprzed grobem pól
          zycia.
          > nie wiem czy to wszystko mozna podepchac pod parapsychologie, zreszta zawsze
          > mnie ciekawily podroze w czasie,oglądalam ostatnio program na discovery o tym
          > by cofnąc się w czasie trzeba by stworzyc jakis tunel czasoprzestrzenny,
          > zreszta czasme mam takie momenty ze przeczuwam ze cos sie stanie,czasami
          > przewiduje wypowiedz drugiego czlowieka z ktorym rozmawiam.

          Wiesz, wydaje mi sie, ze szkola niewiele Ci pomoze w rozstrzygnieciu twoich
          rozterek. Takie dylematy ma wiekszosc z nas - kiedy i jak powstalo zycie? Co
          bylo pierwsze jajko czy kura? Czy zyjemy tylko raz czy wiele razy a jesli wiele
          razy to co sie z nami dzieje w "miedzyczasie"? Zeby zaspokoic swoja ciekawosc
          dociekaj sama, czytaj literaure, ktora takie kwestie porusza (polecam ksiazki
          Danikena). Szkola moze byc pomocna jesli masz bardziej sprecyzowane
          zainteresowania, ktore mozesz wykorzystac pozniej zawodowo: radiesteta, wrozka,
          spcjalista feng-shui itp. Jesli interesuje Cie psychologia to radzilabym Ci
          raczej studia uniwersyteckie, bo "parapsychologia" nie jest ogolnie uznawana i
          szanowana w Polsce, w wielu krajach na swiecie rowniez - bo nie zostala do tej
          pory uznana za NAUKE! Wiec, jesli myslisz o powaznym podejsciu do tematu a
          potem pracy w Polsce: studiuj psychologie, dwuletnia szkole psychologii
          alternatywnej mozesz sobie zawsze kiedys skonczyc w ramach "specjalizacji"
          dodatkowej. To oczywiscie tylko moja sugestia. Jesli jestes zdeterminowana i
          masz okreslona wizje swej przyszlosci - podążaj za nią, podążaj za "swoją
          Legendą"........


          pozdrawiam Cie i zycze trafnych wyborow! :-)

    • Gość: adka Re: psychologia alternatywna IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.11.02, 11:06
      Jestem psychologiem i oprócz tego studiuję psychologię alternatywną.Jest to dla
      mnie przede wszystkim rozszerzenie mocno ograniczonej psychologii
      akademickiej.Polecam i pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka