Dodaj do ulubionych

café philo

IP: proxy / *.w.club-internet.fr 02.11.02, 12:43
przypominam sobie ze gdy zaczlam wam pisac o café philo kilka osob wyrazilo
zainteresowanie. Znalazlam (niestety na stronach francuskich ! po polsku
nic !)kawiarnie filozoficzna w Krakowie !
Obserwuj wątek
    • zielka Re: café philo 02.11.02, 17:39
      Malwino, uczestniczylas kiedys w tego rodzaju historii? hm. takoz w Café des
      Phares na placu de la Bastille, jak i w brasserie Luxembourg sa to spektakle
      zalosnych staruszkow czy mlodziencow niedrukowanych, ktorzy frazesow uzywaja
      przerazajaych.
      Sokrates mowil, ze wiecej niz dwie-trzy osoby w rozmowie o filozofii implikuje
      brak uczciwosci. zlowrogie, takie rozmowy.
      • Gość: Malwina Re: café philo IP: proxy / *.w.club-internet.fr 02.11.02, 18:31
        uczestnicze regularnie od przeszlo roku w café philo i jestem zachwycona .
        Pociesza mnie to - istnieja ludzie ktorzy chca komunikowac z innymi bez
        interesu, ot tak "za darmo", dla czystej przyjemnosci poznania...siebie
        nawzajem. Gadamy na wszelkie tematy zyciowe, bez snobizmu i wielkich wykladow !
        spotkalam niesamowita ilosc interesujacych osob w kazdym mozliwym wieku.
        Wszystko odbywa sie z szacunkiem dla innej opinii i jest grzecznie i uprzejmie.
        Napewno zalezy to do café philo...
        • zielka Re: café philo 02.11.02, 23:13
          hehe. jesli tak mowisz. Tzn. po prawdzie poszlam w to miejsce jeno po to, by
          sie utwierdzic w opinii, ktora mialam niejako a priori. hm, nie chce tego
          rozwijac na publicznym forum, prawda, ale temat zabawny.
          inna sprawa, ze w filozofii ni szacunek ni grzecznosc wobec cudzych pogladow
          miec miejsca nie musi, ba! nie powinien.
          w filozofii nie ma relatywizmu. i postulaty politycznej poprawnosci, ktorej
          jestm na codzien fanem, niejako tu sie nie aplikuja.
          • malwinamalwina Re: café philo 02.11.02, 23:19
            alez oczywiscie ze sie mylisz ! :-)
            nie ma absolunie zadnego obowiazku trzaskac sie po lbach i wduszac innym wlasne
            poglady !
            natomiast szacunek dla innych pogladow jest podstawa dyskusji.
            A bez dyskusji trudno o mysl, nie mowiac juz o nowatorskiej mysli.
            Nasze mozgi pozywiaja sie myslami innych. W przeciwnym wypadku czeka nas
            glupota albo nerwica albo jedno i drugie. Wymiana mysli jest plodna.
            pzdr
            • zielka Re: café philo 03.11.02, 03:29
              brak szacunku nie oznacza trzaskania sie po lbach, jak mowisz. brak szacunku to
              uzanie, ze blizni oto reprezentuje poglad wynikajacy albo z jego glupoty
              naturalnie nieulecznalnej, albo z nieprzemyslenia sprawy. I wtedy mowisz
              blizniemu : kolego, jest tak ,ze to co mowisz, nijak sie nie ma do prawdy.
              i wtedy, jesli wiesz, jak sie ma prawda w tej sytuacji, to mowisz, jak nie, to
              mowisz, ze nie wiesz, ale , ze wiesz, ze na pewno nie tak jak kolega to
              przedstawil.

              nie jest tak, ze oto w filozofii kazdy ma prawo do pogladow na jakastam rzecz,
              bowiem czesto nie potrzebujemy 'pogladow' - wystarczy powiedziec jak jest
              naprawde.

              potem dochodzi pojecie grzecznosci w powyzszej persuazji - to po prawdzie nie
              jest moja mocna strona. ale taki charakter zly mam, trudno. nie o grzecznosc mi
              chodzi, ale to prawde. i wychodze trzaskajac drzwiami, gdy pyta ktos 'ale jaka
              prawde?'

              klaniam sie
              • Gość: Malwina Re: café philo IP: proxy / *.w.club-internet.fr 03.11.02, 09:58
                Ale kto wie jak jest NAPRAWDE ???
                (co to jest prawda ?) ;-)
                • zielka Re: café philo 03.11.02, 12:56
                  jak tu sie nie denerwowac.

                  Arystoteles, Metafizyka: gdy slowa opisuja rzeczy w sposob adekwatny mozemy
                  mowic o prawdzie. (cytat z pamieci)

                  moja babcia tez tak mowila. czyli sa duze szanse, ze Arystoteles mial racje.

                  (uzycie jest mot-clef)
                  • kamfora Re: café philo 03.11.02, 13:32
                    zielka napisała:

                    > jak tu sie nie denerwowac.
                    >
                    > Arystoteles, Metafizyka: gdy slowa opisuja rzeczy w sposob adekwatny mozemy
                    > mowic o prawdzie. (cytat z pamieci)

                    ????
                    Coś mi tu nie pasuje.
                    PRAWDA to nie jest OPISYWANIE rzeczy przez słowa.

                    I język ludzki, i metoda opisywania rzeczy - to środki
                    do owej PRAWDY wydobycia, uczynienia jej dostępną dla innych.

                    Prawda jest niezmienna - zmieniają się właśnie metody, język,
                    a także...pytania, na które chce się uzyskać odpowiedzi.
                    • Gość: Malwina Re: café philo IP: proxy / *.w.club-internet.fr 03.11.02, 13:47
                      prawdy nie ma
                      :-(((((((
                      • kamfora Re: café philo 03.11.02, 13:54
                        Gość portalu: Malwina napisał(a):

                        > prawdy nie ma
                        > :-(((((((

                        A to kwestia...wiary :-)

                        Prawda jest albo jedna, albo jej w ogóle nie ma.

                        Ale jeżeli nie ma - to dlaczego wszyscy chcą do tej prawdy-fatamorgany
                        dotrzeć? (a, nie wszyscy? przepraszam - dużo ;-)

                        Piłat pytał: cóż to jest prawda?
                        Chrystus powiedział: JA JESTEM PRAWDĄ.

                        Wiem, wiem - ale równie dobrze można to traktować, jak cytaty
                        z literatury klasycznej :-))

                        Prasowanie necesse est
                        vivere non est necesse ;-)
                        • malwinamalwina Re: café philo 03.11.02, 14:09
                          prasowanie necessere est ...etc

                          oj PRAWDA to prawda
                          ;-)
                          • kamfora PRAWDA 03.11.02, 14:33
                            Oprócz tego, że w oczy kole
                            jej istnienie poza naszym zasięgiem....

                            Zacytuję fragment większej całości:
                            "Samego sporu między poglądami na świat filozofia rozstrzygnąć
                            nie może i nigdy nie potrafi. Natomiast dostarcza ona ustawicznie
                            argumentów to zwolennikom tego, to innego poglądu. Zależnie od tego,
                            którego typu filozofowie mają w danej epoce najwybitniejszych
                            przedstawicieli. Gdy zdarzy się, że szkoła X góruje,
                            półinteligenci (to nie ja, to autor! przyp. kamfora)
                            czerpiąc ją z trzeciej ręki są zwykle przekonani, że odkryto
                            "całkiem nowoczesną" prawdę. Ci, którzy znają historię filozofii,
                            wiedzą, że nie przejdzie to pokolenie, a filozofia będzie się
                            wydawała stać po przeciwnej stronie."
                            • malwinamalwina Re: PRAWDA 03.11.02, 14:35
                              kamfora napisała:

                              > Oprócz tego, że w oczy kole
                              > jej istnienie poza naszym zasięgiem....
                              >
                              no !!! Tu sie podpisuje dwoma rencamy !
                      • winniepooh Re: café philo 03.11.02, 23:29
                        Gość portalu: Malwina napisał(a):

                        > prawdy nie ma
                        > :-(((((((

                        prawd jest wiele
                • Gość: Malwina Re: café philo IP: proxy / *.w.club-internet.fr 03.11.02, 13:18
                  aaa rozumiem, jeden filozof powiedzial (+babcia).....
                  • zielka Re: café philo 03.11.02, 14:55
                    ta. z mojej strony dyskusje uwazam za zamknieta.
                    jeszcze dodam, ze umownie, hehe, za profesjonalizm w filozofii dzis bede uwazac
                    moment, gdy panstwo decyduje sie , ze bedzie placic kolesiowi, za to, ze czyta
                    i mowi, niekoniecznie pisze.
                    hehe. akurat jestem w takim przypadku, quelle coincidence...
                    • malwinamalwina Re: café philo 03.11.02, 15:01
                      bije cie na glowe ! panstwo mi placi nie tylko za to ze czytam i mowie ale za
                      to ze JESTEM !
                      et là c'est vraiement une imposture inte...quoi ?
                      • zielka Re: café philo 03.11.02, 16:06
                        wiec jestes profesjonalista bycia;-)

                        (ja skromnie zadowalam sie pensyjka filozofa; niemarksistowsko - zaslugi
                        raczej, nie potrzeby)
              • winniepooh Re: café philo 03.11.02, 23:27
                zielka napisała:

                > nie jest tak, ze oto w filozofii kazdy ma prawo do pogladow na jakastam
                rzecz,
                > bowiem czesto nie potrzebujemy 'pogladow' - wystarczy powiedziec jak jest
                > naprawde.

                a od kiedy to w filozofii wiadomo coś na prawdę?
                z resztą o którą prawdę ci chodzi...?

                > potem dochodzi pojecie grzecznosci w powyzszej persuazji - to po prawdzie nie
                > jest moja mocna strona. ale taki charakter zly mam, trudno. nie o grzecznosc
                mi
                >
                > chodzi, ale to prawde. i wychodze trzaskajac drzwiami, gdy pyta ktos 'ale
                jaka
                > prawde?'

                to sobie teraz trzaśnij,
                może umysł ci się rozjaśni
                > klaniam sie
    • ta_mar_ta Re: café philo 03.11.02, 22:17
      Miło się Was czyta, także na philosoforum :).
      Niebiegłam niestety w tych frapujących tematach i zabierać głosu nie odważam
      się, alem jednak ciekawa - kto autorem podanego przez Ciebie cytatu Malwino?

      "madrosc polega nie tylko byciu pokornym. Byc madrym to posiadac wszystkie
      zalety ktore przypisuje sie duszy ludzkiej i ktore kazdy z nas powinien nabyc
      podczas swojego rozwoju. To byc cierpliwym, ufnym, tolerancyjnym , altruista,
      uczciwym, pacyfista etc."

      Ta_

      • Gość: Malwina Re: café philo IP: proxy / *.w.club-internet.fr 03.11.02, 23:37
        jak przystalo prawdziwej dyletantce musze odpowiedziec ci ze ...zapomnialam
        ;-)))))
    • Gość: Kontiki Re: café philo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 23:54
      Problem jest taki, czy ludzi interesują poglądy rozmówcy. Zauważyłam, że w
      dyskusjach niebardzo. Jeszcze nigdy nie byłam świadkiem, by ktoś został
      przekonany do cudzych racji.
      • Gość: Malwina Re: café philo IP: proxy / *.w.club-internet.fr 04.11.02, 00:00
        aaa, bo to jest cel dyskusji ???
        • Gość: KOntiki Re: café philo IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 15:02
          No wiesz, cel zasadniczy - na pewno nie. Ale jesli rozmawiają dwie inteligentne
          osoby, z których każda ma coś do powiedzenia, to wydaje się, że koniec rozmowy
          nie powinien być taki sam jak początek. Większość dyskusji to golone -
          strzyżone.
      • zielka Re: café philo 04.11.02, 02:42
        buddzie dziekowac, swiadkiem bylam, i jestem na codzien. oto jeszcze niedawno
        ... ha, nie dotyczy to panstwa, i takoz nie interesuje.

        kilka lat temu wlasnie, czytal dzieciak Nietzschego i tam: "nie ma prawdy, sa
        tylko interpretacje", i dzieciak wierzyl. i potem okazalo sie, dzieki prostemu
        oswieceniu, ze bladzilam; i tegoz stanu panstwu zycze.

        myslicie panswto, ze problemy filozoficzne sa nierozwiazalne? a jesli mowie
        "nie ma 'universaux'", to nie jest to prawda? Swiat idei, ? la Platon, nie
        istnieje - nie jest to prawda?
        czy jak mowie: Kartezjusz bladzil, mowiac, ze dowodem na istnienie Boga sa idee
        wrodzone, to lze?
        a gdy sugeruje, ze Kant glupoty pisze w Krytyce Czystego, to znowu jest to
        jedynie kwestia opini? a moze jest po prostu tak, ze uniwersalizacja czynow
        jako praw moralnych, wiecie o czym mowie, jest projektem poronionym? i wtedy
        prawda, to: imperatyw kategoryczny to mrzonka; nie mam racji?

        sa rzeczy o ktorych nie mozemy zdecydowac - ale czy to znaczy ze jest wiele
        prawd? hm.
        polecam rozwadze. i raz jeszcze odradzam odruchy psychoanalityczne wobec mnie,
        jakos sobie radze jeszcze, dziekuje uprzejmie.
        • winniepooh Re: café philo 04.11.02, 08:22
          zielka napisała:


          > sa rzeczy o ktorych nie mozemy zdecydowac - ale czy to znaczy ze jest wiele
          > prawd? hm.

          czy to znaczy, że sądy Kubusia Puchatka są mniej prawdziwe od sądów Prosiaczka?

          nie napawaj się tak korespondencyjną teorią prawdy Arystotelesa, konkurencja
          nie śpi, nawiasem mówiąc ma ona zasadniczą wadę - wymaga zdefiniowania co to
          takiego jest ta 'rzczywistość', z którą rzekomo korespondować mają sądy
          prawdziwe. No włśnie co to?

          czekam na trzask
          • zielka Re: café philo 04.11.02, 11:05
            rzeczywistosc - a czego jako takiej potrzebujesz?

            meaning is use - czy to prowadzi do relatywizmu?
            gdyby rzeczywistosc potrzebowala dowodow wiekszych niz to co jej na codzien
            dajemy, to bysmy nie byli w ogole w stanie o tym mowic (vide Hume, "przeciwko
            sceptykom").
            nie da sie ukryc, ze oto od dawien dawna staram sie bronic pozycji philosophy
            of ordinary language; z rozbawieniem widze jedak, ze panstwu ten nurt jest nie
            tylko obcy, ale i godzien pogardy za nieprecyzje.

            no tak. buddzie dziekowac, mimo, ze moja obrona marna sie okazuje i
            nieskuteczna, to koledzy sobie jakos sami na swiecie radza, mimo jakze
            wyrafinowanej krytyki czytelnikow tego forum.

            klaniam sie
            • Gość: soso wysokie progi IP: 195.41.66.* 05.11.02, 12:34
              Niejaka zielka napisala:
              'nie da sie ukryc, ze oto od dawien dawna staram sie bronic pozycji philosophy
              of ordinary language'

              To w takim razie prosze o cos w 'zwyklym jezyku' a nie chowanie sie za nazwiska
              i tytuly, jezyki i egzotyczna geografie. Przeciez to belkot co piszesz.
              Zrozumiale moze dla Ciebie ale daleko Ci do latwosci przekazu. Podobno swiadczy
              to o niezrozumieniu (Tatarkiewicz/Kotarbinski - mowil, ze jak cos sie wie to
              potrafi sie to powiedziec w prosty i zrozumialy sposob). Tak wiec do dziela,
              zielko. Napisz o co Ci chodzi bo poza przejechaniu sie po cafe philo jak po
              burej kobyle nic jeszcze ciekawego nie napisalas. Byc kontrowersyjnym nie
              znaczy jeszcze byc godnym uwagi. Czy poniewieranie Nitzchem czy Kartezjuszem ma
              znaczyc pozjadanie wszystkich rozumow?
              Zielko, skoro juz tak przeskoczylas wszelkie cielece wieki i zabralas sie za
              oswiecanie maluczkich, prosze, zrob to tak, bysmy w Ciebie uwierzyli. Staraj
              sie dodac cos poza inwektywami, cytatami, darciem na strzepy Kanta i podobnymi,
              efektownymi manifestacjami.

              pzdrw
              soso


              • zielka Re: wysokie progi 05.11.02, 19:18
                gwoli precyzji: ni Kanta ni Kartezjusza na strzepy drzec nie mam zamiaru,
                panowie sobie z ciezsza niz moja artyleria poradzili. to o czym pisze, to (nie
                jestem ich autorem, swoja droga) refutacje jakie NIEKTORE idee tych panow
                otrzymaly.

                Niechaj bedzie to Arystoteles, co niszczy teorie idei u Platona, niechaj to
                bedzie Gassendi kpiacy sobie z idei wrodzonych u Kartezjusza, czy Schopenhauer
                ujawniajacy bledy w etyce Kanta. Mowilam o tym w kadrze dyskusji o prawdzie w
                filozofii. Ze nie jest tak, ze Platon mial racje z ideami, a Arystoteles mial
                racje z brakiem idei (tzn. z brakiem pewnego statusu ontologicznego, niewazne).
                Jest tak, ze Arystoteles mial racje. Czy Parmenides, jak chcecie. I jesli ktos
                to obali - chwala jemu. Nie mozna jednak normalnie myslec, gdy kazda rzecz sie
                poddaje watpieniu. Tedy prawdziwa wersja (mniej wiecej) jest ta, co Parmenides
                czy Arystoteles przedstawia. tyle o "darciu na strzepy".

                Kant i Rozum Czysty to posdstawa calej wspolczesnej filozofii, a Traktat o
                duszy jest powodem do wiecznej chwaly dla Kartezjusza. Nie zmienia to faktu, ze
                tam gdzie bladzili, poprawiac mozna ich bezkarnie.

                Kotarbinski? no, jesli przeczytales cos wiecej tego pana, dorgi soso, to wiedz,
                ze jestes w jak najbizszych okolicach filozofii jezyka zwyklego.
                polecam dodatkowo encyklopedie, 'Sense & Sensibilia' J.L.Austina, ja lepiej niz
                on nie wytlumacze, nie moja to tu rola zreszta. Co do paryskich café philo, to,
                drogi soso, nie chce mi sie gadac, bo nie wiem, od czego mam zaczac. Jak mowil
                niejaki Wittgenstein : nie chce dawac panstwu do zrozumienia, ze rozumiecie
                cos, czego nie jestescie w stanie zrozumiec.

                kto jest prosiakiem w tej historii, ja czy Ludwig Wittgenstein?
                • Gość: soso Re: wysokie progi IP: 195.41.66.* 06.11.02, 10:44
                  Ciesze sie, ze nieco dalas po hamulcach, zielko.
                  Co do cafe philo to jest jakims nieporozumieniem oczekiwanie od spotkan o
                  charakterze towarzyskim filozofowania bezblednego. Reagujesz na nazwe jak byk
                  na plachte. Niepotrzebnie. Chyba wszyscy wiedza o co chodzi a Ty udajesz, ze
                  nie. I to po to tylko by dodac sobie animuszu przy projektowaniu na ekran
                  efektow wlasnych przemyslen. Jestes zawodowcem. My jestesmy z cafe philo.
                  Jezeli nie zamierzasz tego zauwazyc a tylko dowartosciowywac sie na tym forum
                  to niestety, nie dojdziemydo porozumienia i nie zaprzyjaznimy sie. A szkoda bo
                  stac Cie na zwroty w stylu 'drogi soso'.


                  pzdrw

                  soso
                  • malwinamalwina Re: wysokie progi 06.11.02, 10:51
                    chcialam tylko dodac, drogi soso, dla informacji i bez zadnych zlosliwosci, ze
                    zielka nie jest zawodowcem w materii filozoficznej i jak by tu nie przeczyla ,
                    bede twierdzic powyzsze.

                    M.
                    (wiem ze nic nie wiem ? - nie zawsze ;-)
                  • Gość: zielka Re: wysokie progi IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 06.11.02, 13:50
                    Drogi soso, po hamulcach nie dalam, bowiem powtarzam dokladnie to co wyzej
                    napisalam, w bardziej deduktywnej formie, tedy jasniejszej.

                    Jeszcze, skoro irytuja mnie kafejki filo, to mam powody. I nie jest tak, ze sie
                    dowartosciowuje tutaj, bo dowody na generalny sens tego co robie daje mi
                    uczelnia, ktora mi placi, to raz; dwa, nie znasz ni mojego nazwiska, ni miejsca
                    "pracy" (adres ze slowem "york" jest mylny, btw). korzysci przeto mam marne z
                    aktywnsci tutaj.
                    a irytuja mnie dlatego, ze, ( chocby i to) , ze powoduja wrazenie
                    usankcjonowania relatywizmu szeroko pojetego. a moim zadaniem, takoz paru
                    innych osob chocby z kraju Malwiny, jest pokazanie, ze sprawa jest o wiele
                    bardziej skomplikowana.

                    co do przyjaciol, soso, hm. nie przez poglady ich sie dobiera, nie tylko, w
                    kazdym razie. co jest uwaga marginalna.

                    Malwino, "zielka nie jest profesjonalista filozofii" (cytat z pamieci). to
                    prawda? czym jest prawda? czy jestes w stanie ja zdobyc kiedykolwiek? ha! to
                    taka mala probka relatywizmu, i tego, co chcialabym uniknac. nie bede tu
                    polemizowac. powiedzialam raz : za zawod uwazam to, za co mi placa. tym
                    sposobem na studiach bylam barmaid, jak to sie smiesznie we Fr. nazywa, teraz
                    mi placa za filo. I po prawdzie, jak skoncze to, co mam udowodnic, zmienie
                    zawod. ale jeszcze kilka krokow ku temu.

                    • Gość: Malwina Re: wysokie progi IP: *.abo.wanadoo.fr 06.11.02, 14:24
                      nie wiem czy cokolwiek poznam, pewnie nie, ale jakby nie bylo, prawdy nie ma
                      (twierdze)wiec naturalnie i logicznie (wiec filozoficznie) moge tu zaryzykowac
                      stwierdzenie ze JA te prawde znam i nikt na swiecie nie zdola mnie przekonac ze
                      tak nie jest.
                      szczegol o zawodzie barmanki tlumaczy jasno (a zadawalam sobie pytanie bo
                      sprawa jest bolesna) brzydote jezyka fr jakim sie poslugujesz (zauwaz, nie
                      mowie o poprawnosci !) i ktora przekreca mi bebechy. Tak na marginesie, bo to
                      moje bebechy.
                      Niezwykle sie ciesze ze bedziesz w przyszlosci mogla zarzucic zawodowe (jak
                      mowisz) filozofowanie, nie dlatego ze np zle to robisz, ale dlatego ze mam
                      wrazenie ze cie ta przyszla zmiana ukontentuje.
                      mam nadzieje ze nie bedziesz pracowac w departemencie energii atomicznej ....?
                      A teraz proponuje ci isc poanimowac (i reanimowac )troche Kawiarenke
                      filozoficzna bo mnie licho szlag i piorun trafia jak pomysle ze moje trudy (jak
                      by je nie oceniac) poszly na marne z powodu twoich kilku postow napisanych pod
                      wplywem oparow opium, marihuany i innych uzywek (ktorymi w dodatku nie chcesz
                      sie podzielic :-(((
                      • Gość: zielka Re: wysokie progi IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 06.11.02, 16:06
                        ech. nie pisze, nie moj watek. hm. jednak jakos zadziwia mnie Twa Malwino
                        jednoznaczna negacja pracy w czasie studiow. No, nic, nie mi oceniac.
                        • Gość: zielka pytanko. IP: *.york.ac.uk / 172.16.1.* 06.11.02, 16:21
                          hm, nie moge nie zapytac. nie pomne, bym czesto uzywala tu francuskiego, a raz
                          jeden, gdy faktycznie tak bylo, musze sie wytlumaczyc. Wiec to co ponizej: 


                            j'étais méfiante quant ? ton café philo, et l?, je crains avoir quelques
                                         justifications.

                          to mialo byc "j'etais mefiante quant a ton cafe philo, et la, je crains avoir
                          quelques justifications"

                          o dziwo, "a" z akcentem przerodzilo sie w transmiji w pytajnik, i w istocie,
                          umiarkowanie ladnie to wyglada. reszta? nie pojmuje; zupelnie powaznie, jesli
                          widzisz jakies inne bledy, bede zobowiazana za wskazanie. wszak sama
                          powiedzialas gdzie indziej, ze sluzysz radami co do francuskiego.

                          klaniam sie
                      • malwinamalwina Re: wysokie progi bis 09.11.02, 00:43
                        szczegol o zawodzie barmanki tlumaczy jasno (a zadawalam sobie pytanie bo
                        sprawa jest bolesna) brzydote jezyka fr jakim sie
                        poslugujesz (zauwaz, nie mowie o poprawnosci !) i
                        ktora przekreca mi bebechy. Tak na marginesie, bo to moje bebechy.
                    • Gość: soso zielka! IP: 195.41.66.* 06.11.02, 15:24
                      Widzisz lub nie ale jednak powtarzasz swoja melodie - york (nawiasem mowiac
                      sympatycznie sie kojarzy bo Ryszard III byl intrygujaca postacia - patrz
                      biografia pewnego Amerykanina (nazwisko wylecialo ale moze przyleciec jak
                      trzeba)), praca na uczelni za ktora Ci placa, znasz pewna prawde, ktorej
                      maluczcy z Cafe Philo nie znaja itd.
                      Czy zauwazasz, ze wiekszosc dyskutantow na przeroznych forach nie manifestuje
                      sie wymienianiem w punktach wlasnych (w swym mniemaniu) zaslug? To chyba jest
                      bardziej plaskie niz cafe philo. Tam przynajmniej jest sympatycznie - Malwina z
                      wlasnego doswiadczenia - a Ty jestes jak nadymajca sie zaba. Wyciagnij zatyczke
                      z ogonka i daj sobie na luz, mila zileko. Mam nadzieje tylko, ze powietrza nie
                      zapsujesz.

                      pzdrw

                      soso

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka