Dodaj do ulubionych

trudny charakter

09.01.06, 22:10
co to jest dla was "trudny charakter"? bo dowiedziałam się, że taki właśnie
mam.
Obserwuj wątek
    • beata825 Re: trudny charakter 09.01.06, 22:30
      dla mnie człowiek o trudnym charakterze to człowiek uparty, ktory chce miec
      zawsze racje i postawic na swoim,
      cięzko mu zdobyc sie na kompromis,
      moze to byc takze ktos bardzo szczery w złym tego słowa znaczeniu
      • asiula_26 Re: trudny charakter 09.01.06, 22:32
        Ja tez mam trudny charakter czasem ciezko mi sie dogadac ze wszystkimi ale
        ogolnie jestm lubiana.moze po prostu masz swoje zdanie i mowisz je glosno a to
        nie zawsze sie podoba.
    • equus3 Re: trudny charakter 09.01.06, 22:43
      Ja niedawno poznałem osobę, której charakter określam jako trudny. Cechy tej osoby:
      - brak szacunku dla innych ludzi (w zasadzie świadomy)
      - nieposkromiona potrzeba imponowania innym
      - całkowita samowystarczalność (w złym tego słowa znaczeniu), ufanie jedynie
      sobie, całkowita nieufność wobec otoczenia
      - ciągłe zmienianie zdania i opinii zależnie od warunków
      • ala-a Re: trudny charakter 10.01.06, 14:11
        nie ma trudnych charakterow,sa tylko za leniwi ludzie.. zeby drugiego chciec
        zrozumiec;)
        • equus3 Re: trudny charakter 10.01.06, 15:18
          Wypraszam sobie. :P
          Ja tą osobę bardzo próbowałem zrozumieć i w sumie nawet ją rozumiem - tylko, że
          uważam, że powinno się ponosić odpowiedzialność za własne czyny, a nie wiecznie
          zrzucać winę za swój ciężki charakter na ciężką przeszłość.
    • solaris_38 lub 09.01.06, 23:43
      nie-przewidywalny
      lub egoistyczny
      lub narcystyczny
      lub nie poddający się manipulacji
      lub aspołeczny
      lub nie zrozumiały
      lub godzący w czyjąś wugodę lub inne cele

      za dużo lubów
      nie chce mi sie wszystkiego wymieniac
    • gappa1 Re: trudny charakter 10.01.06, 12:09
      dzięki wszystkim. większość cech się zgadza. tzn taka własnie jestem w stosunku
      do osoby, która mnie tak nazwala. generalnie UTRUDNIAJĄCA kontakt. ale dlaczego
      mój chłopak zgodził się z tym stwierdzeniem? tego nie rozumiem.
    • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 12:25
      To znaczy ze ktos nie jest komunikatywny, jest przewrazliwiony, niezdolny do
      kompromisow wymagajacych od niego oczywiscie kompromisu...
    • agniecha606 Re: trudny charakter 10.01.06, 13:18
      ja też to ostatnio usłyszałam że mam "ciężki charakter"
      • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 13:56
        posiadam wiekszośc wymienionych powyzej cech charakteru-przy czym nie uwazam
        ich za negatywne.mam trudny charakter,udane małzeństwo,znajomych,przyjaciół i
        bardzo dobrze sie z moim charakterem czuję
        • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 13:59
          trudny charakter to pojecie wzgledne, w jednym srodowisku okreslony typ
          osobowosci bedzie akceptowany, w innym nie:)
          • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 14:04
            być moze masz racje aczkolwiek nie spotkałam sie z tym.zresztą-przed ludzmi
            mającymi trudny charakter i pewnymi siebie (nawet jak są-jak ja-nieduzymi
            blondynkami)ludzie czują pewnien dystans i wiedzą ze nie na kazde zachowanie
            mogą sobie pozwolić
            • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:07
              No tak, ale to sie tyczy ludzi ktorzy poprostu nie czuja sie zbyt pewnie, a inni
              ludzi z trudnym charakterem poprostu staraja sie ignorowac bo stres nikomu
              dobrze nie robi...
              • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:09
                stres jest najczesciej od nas niezalezny, mozna go kontrolowac, lecz
                wyeliminowac sie nie da
                • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:11
                  No jak by sie czlowiek przejmowal wszystkim na okolo to by stresu mial znacznie
                  wiecej tak wiec stara sie ignorowac osoby o ciezkim charakterze by poprostu nie
                  dzialac sobie na nerwa;)....
                  • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:13
                    czasem takie osoby nie daja sie ignorowac
            • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:08
              Jest zasadnicza roznica pomiedzy trudnym charakterem a pewnoscia siebie. nie
              nalezy tego utozsamiac, chociaz ludzie z glebokimi kompleksami tak wlasnie
              robia. ich "latwosc" charakteru polega na tym, ze sa glosni i wszechobecni, co
              przez podobne osobowosci odbierane jest jako wlasnie pewnosc siebie.
              • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:13
                no ja obieram kogos glosnego i wszech obecnego jako wlasnie osobe tz.
                upierdliwa... a wiec i z ciezkim charakterem... oczywiscie mowie tutaj o
                zachowaniu glupawym...
              • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 14:15
                miałam na myśli sytuacje kiedy osoba z trudnym charakterem (czyli ja)jest tak
                pewna swoich racji ze dązy do postawienia na swoim,bez skrępowania wygłasza
                nawet najbardziej kontrowersyjne i niepopularne poglądy,nie płynie z prądem,na
                konkretne pogłądy,nie obawia sie być ,,przeciw",ma zaufanie przede wszystkim do
                siebie,walczy o swoje prawa,krytykuje,zwraca uwagę,stawia ludzi ,,do pionu",ma
                sztywno okreslone priorytety i własną skalę wartości i broni jej jak lew.plus
                odrobina samouwielbienia i narcyzmu, duża szczypta bezczelnosci i tupetu.
                • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:17
                  zgadza sie, jest to bardzo dobra cecha, jednak spoleczenstwo polskie w
                  wiekszosci woli tych falszywie skronmuch,czytaj zakompleksionych
                  • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 14:19
                    a niech sobie woli hipokrytów i fałszywców:)wolna wola i demokracja;)
                    • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:23
                      prawda:)
                • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:18
                  A wlasciwie to jaki masz cel w takim zachowaniu?
                  • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 14:20
                    cel? poprostu taka jestem i jest mi z tym bardzo dobrze;)moj mąz tez nie
                    narzeka a sam łatwego charakteru nie ma;)
                    • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:25
                      Hmmm no tak jak ty to opisujesz to ja to widze tak: Wchodzisz gdzies stajesz na
                      srodku pomieszczenia i zaczynasz walic z grubej rury tz. malopopularnymi
                      haslami, totalnie nie liczac sie przy tym z tym ze mozesz kogos urazic swoja
                      opinia, Bo ty wlasnie tak uwazasz i kazdy niech sie o tym dowie...
                      Ale po co? Czy kogos to naprawde interesuje?
                      Czy to dla ciebie tak bardzo istotne by kazdy zauwazyl ze nie jestes tak
                      pospolita jak oni? Boisz sie przecietnosci? Ze zostaniesz niezauwazona?
                      Pominięta w jakis sposob? A moze jest jakis lepszy sposob na to by nie byc
                      nijaką....?
                      • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:28
                        ale wychodzi z ciebie niskie poczucie wartosaci lollo2
                        • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:31
                          To ciekawe.... Biorac pod uwage ze jest totalnie na odwrot;) Jak widzisz tez
                          glosze malopopulistyczne poglady, malo populistyczne w tych kręgach.... hmmm
                          ciekawe.... nieuwazasz?
                          • zeussss Re: trudny charakter 10.01.06, 14:33
                            malo populistyczne powiadasz?
                        • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 14:33
                          taki mam styl bycia i jak sie to komuś nie podoba (tzn.wpędza go w
                          kompleksy,stresuje,oniesmiela,drażni itd)to juz nie mój problem.a zachowuję sie
                          adekwatnie do sytuacji nie przepraszam ze zyje,nie przepraszam za to jak
                          zyję,co robię i co mówię.taki mam styl.a co do ,,niezuwazalności"-natura oprócz
                          trudnego charakteru dała mi jakże zmyłkową urodę aniołka:)
                          • lolla2 Re: trudny charakter 10.01.06, 14:38
                            I wlasnie moze przez swoj wyglad starasz sie za wszelka cene nadrobic
                            charakterem, ale wiesz czasem zycie staje sie latwiejsze jak sie troszke spusci
                            z tony i zaakceptuje niektore rzeczy, taka walka o przetrwanie naprawde na dobre
                            nie wychodzi...
                            Zgodnego wspolzycia w grupie naprawde mozna sie nauczyc, moze nie jest to latwe
                            ale napewno przydatne i warto sprobowac, wiele mozna zdzialac przez kurs NLP,
                            naprawde polecam...
                            • arletta.wagner Re: trudny charakter 10.01.06, 14:40
                              akceptuje to co muszę.resztę staram sie zmienić tak abym byłą zadowolona;)a do
                              do współzycia w grupie - nie mam z tym najmniejszych problemów;)
                              • jolie słówko do arletty 10.01.06, 22:51
                                Moim zdaniem do listy cech Twojego "trudnego charakteru" powinnaś dodać 3 ważne
                                (i autentycznie trudne): monotematyczność, zerowy dystans do siebie i skłonność
                                do przynudzania. Czytając Twoje posty mam wrażenie, że jestem na wiecu
                                partyjnym... <ziew>
                                • arletta.wagner Re: słówko do arletty 11.01.06, 08:26
                                  a po co mi dystans do siebie,bo nie rozumiem? a co do wiecu-nigdy nie byłam;)
                                  ale moze to znak ze nalezałoby zając sie polityką.ale to takie nudne..
                                  • jolie Re: słówko do arletty 11.01.06, 10:39
                                    arletta.wagner napisała:

                                    > a po co mi dystans do siebie,bo nie rozumiem?

                                    A chociażby po to, żeby, odpisując różnym ludziom, pisać na temat, a nie
                                    produkować w każdym wątku postów pt. "kto jest najwspanialszy i dlaczego
                                    arletta.wagner?"
                                    ...co jest niestrawne i schematyczne do bólu...
                                    • arletta.wagner Re: słówko do arletty 11.01.06, 12:42
                                      przemawia przez Ciebie niska samoocena czy niechęc do ludzi zadowolonych z
                                      siebie i swojego zycia?
                                      • jolie Re: słówko do arletty 11.01.06, 13:02
                                        arletta.wagner napisała:

                                        > przemawia przez Ciebie niska samoocena

                                        <rotf>

                                        >czy niechęc do ludzi zadowolonych z siebie i swojego zycia?

                                        Niechęć do przynudzających egocentryków. Zwłaszcza tych, którzy przynudzają bez
                                        polotu i uroku.
                                        • jolie Re: słówko do arletty 11.01.06, 13:05
                                          <rotfL> miało być
                                          • arletta.wagner Re: słówko do arletty 11.01.06, 13:14
                                            coż,nikt sie nie zachwyca tymi co mówią szczerze to co myślą i jawnie krytyjują.
                                            niewiele mnie to obchodzi.a egocentrycy mają łatwiej w zyciu;)))
                                            • jolie Re: słówko do arletty 11.01.06, 13:22
                                              Tiaaaa....Urzekła mnie Twoja historia:). Naprawdę.

                                              A między mówieniem tego, co się myśli, szczerością a byciem nudziarą, jak dla
                                              mnie, jest gigantyczna różnica.

                                              Bez odbioru.
                                              • arletta.wagner Re: słówko do arletty 11.01.06, 13:28
                                                jak to miło skłonić kogoś do odwrotu:)))
    • twitch Re:Wszyscy tutaj obecni, mamy 10.01.06, 14:11
      trudne charaktery! A dlaczego ktoś ci to powiedział? To co trudne dla jednego
      moze być marzeniem dla drugiego..... Znałam kiedys taką panią, zarozumialską,
      bezczelną, chamską...ktora możliwe, że miała trudny charakter....ale za fasadą
      trudnego charakteru, chowa się trudne dzieciństwo...brak miłosci rodziców,ich
      egoizm. Ktoś tych ludzi takimi zrobil.
      • zeussss Re:Wszyscy tutaj obecni, mamy 10.01.06, 14:18
        mnie najbardziej draznia kobiety, ktore na brak argumentow odpowiadaja jestes
        psychiczny, impotent czy pewnie masz malego
      • gappa1 Re:Wszyscy tutaj obecni, mamy 10.01.06, 19:34
        powiedzial mi to mój tata (który notabene też ma trudny charakter i o tym wie,
        tzn przyznaje się do tego). mysle ze odbiera mnie tak, bo nie spelniam jego
        oczekiwan. jestem w stosunku do niego asertywna, nieułatwiająca kontakt miedzy
        nami i nie dbam o ten kontakt.
    • fantasme Re: trudny charakter 10.01.06, 14:46
      wydaje mi sie, ze charakter drugiej osoby uwazamy za "trudny", jesli konfrontuje
      on nas z naszymi wlasnymi kompleksami, lęk
      • fantasme Re: trudny charakter 10.01.06, 14:51
        wydaje mi sie, ze charakter drugiej osoby uwazamy za "trudny", jesli konfrontuje
        on nas z naszymi wlasnymi kompleksami, lękami czy zahamowaniami. Troche dystansu
        do samych siebie i do swiata!
    • second_time Re: trudny charakter 10.01.06, 16:27
      masz wlasne zdanie, nie jestes podatna na wplyw innych osob, nie dajesz sie
      robic w balona, jestes stanowcza, konsekwentna, umiesz bronic swoich racji,
      jestes asertywna
    • wichrowe_wzgorza Re: trudny charakter 10.01.06, 16:44
      gappa1 napisała:

      > co to jest dla was "trudny charakter"? bo dowiedziałam się, że taki właśnie
      > mam.

      gappo, nie jestes ukladna?:) Nie martw się, każdy ma coś trudnego ( w sobie) do
      przyjęcia dla innych... Gdyby nie to to walsnie, bylibysmy tacy sami kubek w
      kubek, a tak jestesmy tylko tacy sami z nazwy:)
      pozdrawiam
      PS. Gorzej byc skrzyzowaniem latwego z trudnym:))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka