Dodaj do ulubionych

pierwsza wizyta

14.01.06, 17:54
czuję że mam problemy których sam nie rozwiążę.w zasadzie jestem zdecydowany
na wizytę u psychologa(w ramach służby zdrowia bo nie jestem bogaty).
jak przebiega taka wizyta?
jak się do niej przygotować?
czym różni się psycholog od psychiatry?
Obserwuj wątek
    • zlotoslanos Re: pierwsza wizyta 14.01.06, 18:06
      Nie idź do psychologa, tylko od razu do psychiatry w przychodni, to
      orzecznicy,lekarze, stały darmowy kontakt,recepty. Zwyczajnie siądziesz i jak o
      bolesnych migdałkach powiesz to najważniejsze co cię niepokoi. Potem będziesz
      tylko odpowiadał na pytania. Nie bój się.Może to będzie pierwsza i ostatnia
      wizyta. Dusza choruje częściej niż psują się zęby.
      • aasb Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 08:03
        sądząc po Twojej wypowiedzi to nigdy nie byłeś ani u psychologa, ani psychiatry
        tylko nasłuchałeś się opowieści dziwnej treści
        • zlotoslanos Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 19:55
          aasb napisała:

          > sądząc po Twojej wypowiedzi to nigdy nie byłeś ani u psychologa, ani
          psychiatry
          >
          > tylko nasłuchałeś się opowieści dziwnej treści


          To psycholog tak sie zwraca do ludzi? Spokojnie,rzeczowo naprowadza na temat?
          Nie chciałbym być u Ciebie na terapii. Każda pliszka swój ogonek chwali
          widzę,że wszystko oddasz by udowodnić wyższość psychologa nad dobrym
          psychiatrą.
          A przecież jak nie dasz rady i tak odeślesz do niego. Nieprawdaż? Więc po
          cóż ,przechodzić ten tor przeszkód. Przeczytaj siebie jeszcze raz i jego.Ma
          problem i wie ,że sam sobie nie poradzi.

          "
          Po 1 psycholog to doradca, on pomaga w rozmowie i ewentualnie jeśli zauważy, że
          są Ci potrzebne jakieś farmakologiczne "wspomagacze" i badania odeśle Cię do
          psychiatry.
          Psychiatra to lekarz, a więc moze wypisywać leki, kierować na badania, jednak
          on zajmuję się już w wiekszości przypadków zaburzeniami itp.
          Także podsumowując proponuję zacząć od psychologa, a on będzie wiedział co
          dalej."
          • 20052006s Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 10:01
            zlotoslanos napisała:


            > Po 1 psycholog to doradca, on pomaga w rozmowie i ewentualnie jeśli zauważy,
            że
            >
            > są Ci potrzebne jakieś farmakologiczne "wspomagacze" i badania odeśle Cię do
            > psychiatry.
            > Psychiatra to lekarz, a więc moze wypisywać leki, kierować na badania, jednak
            > on zajmuję się już w wiekszości przypadków zaburzeniami itp.
            > Także podsumowując proponuję zacząć od psychologa, a on będzie wiedział co
            > dalej."
            >
            Zgadzam się!! Idź najpierw do psychologa, psychiatra ma cięższe przypadki i
            dotyczące innych zaburzeń. A nie wszystkie problemy trzeba faszerować lekami.
            Czasem wystarczy rozmowa z psychologiem i praca własna, lub psychoterapia.
            Powodzenia
            >
            >
            >
      • bbombel_reaktywacja Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 20:04
        Psychika to jeszcze nie dusza.
        Problemów duchowych tabletką nie da się wyleczyć :-)
    • zapytaj.agnieszke Re: pierwsza wizyta 14.01.06, 18:06
      jak w nicku...
    • blue_a Przygotować? 15.01.06, 01:23
      Nie musisz.

      Będą pytania, Ty będziesz na nie odpowiadał, psycholog będzie chciał się dowiedzieć rzeczy, które są istotne, aby pomóc Tobie.

      Powodzenia.
      • blue_a Czym się różnią? 15.01.06, 01:25
        Psycholog nie wypisze Ci recepty.
        Jeśli będzie potrzebne wsparcie lekami, skieruje Cię do psychiatry.

        Psychiatra zainteresuje się w większym stopniu fizjologią Twoich problemów, będzie np. pytał, jak śpisz.

        Sensowniej byłoby iść najpierw do psychologa.
    • solaris_38 Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 03:16
      idąc do psychologa nastaw się że SAM rozwiążesz
      psycholog tylko ci stwarza niezbędne minimum pzrestzrzeni czasu i uwagi
      które pozwoli z ciebie samego wygenerowac to co dla ciebie ejst wazne i
      jakiemi drogami to osiągac
      także kikbicuje zmiany

      ale żadn rady

      ty sam masz pracowac nad soaba :) bo to jest najwartościowsze

      resztę sam zobaczysz
      • igawrycka Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 11:43
        Ha! Ja wspominam swoją wizytę u psychologa następująco: ledwie zdążyłam
        powiedziećm jaki mam problem i pani spycholożka zasypała mnie radami w
        stylu "Pani domu" czy "Olivii"... Jeśli to się nazywa "dawaniem przestzeni na
        samodzielne rozwiązanie problemu", to ja dziękuję.
      • tut_ets Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 12:04
        Tak, solaris_38 ma racje.
        Spotkania z psychologiem dokladnie tak wygladaja...
        Do Ciebie i tylko Ciebie nalezy cala praca. Psycholog moze podsunac ci pomysly,
        narzedzia, jak rozwiazac sytuacje, bedzie kibicowal wszelkim Twoim osiagnieciom,
        ale cala praca nalezy do Ciebie.
    • sierra_madre Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 20:11
      Jeśli masz poważne problemy psychiczne, np. boisz się wychodzić z domu, masz
      omamy, to udaj się do psychiatry. Jeśli "życie Cię boli", to psycholog będzie
      bardziej pomocny.
      Na pierwszym spotkaniu psycholog będzie chciał się dowiedzieć, z jakim
      problemem do niego przychodzisz. Pozwoli Ci mówić swobodnie, potem pewnie zada
      kilka pytań (o związki, o rodzinę, sytuację zawodową etc.). Po takiej rozmowie
      powinien być w stanie zalecić Ci rodzaj terapii: czy będzie krótko czy
      długoterminowa; indywidualna czy w grupie. Na pewno nie powinien wypisywać
      recepty na poprawienie nastroju :-) No a potem, to i tak cała robota w Twoich
      rękach. Psycholog będzie tylko towarzyszył Twoim zmaganiom, niczego nie
      rozwiąże za Ciebie.
      Powodzenia!
    • gniru Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 20:52
      psychiatra jest lekarzem medycyny o specjalności psychiatryczej własnie, oznacza to, że prawdopodobnie będzie zorientowany medycznie - a więc będą go interesowały stany Twojego organizmu bardziej niż dusz, zaproponuje jakieś leki.
      Może się tak zdarzyć, że nie będzie rozmawiał.
      Psycholog natomiast, choć ma wiedzę medyczną dotyczącą stanów na przykład depresyjnych, będzie próbował pomóc bez leków, wychodząc z założenie, że leczenie farmakoliogiczne jest najczęsciej leczeniem objawów a nie przyczyn (chyba że sytuacja jest powazna - wtedy bedzie współpracował z lekarzem).

      Wizyta powinna byc umówiona na konkretną godzine, dobry psycholog ma przewaznie około 50 min na kazdego klienta, więc tyle może potrwac rozmowa. Bedzie pytał o to, po co Pan przyszedł, czego Pan oczekuje od niego. Będzie zapewne pytał o rózne obszary Pańskiego życia, aby poznać szerszą perspektywę problemu. Powinien zaproponowac rozwiązania - być może wizyte u lekarza, być może jeszcze jedną wizytę "rozpoznawczą" u siebie. Mozliwe, że skieruje Pana na terapię, u siebie lub u innej osoby.

      Nie musi się Pan przygotowywać. To będzie naturalna rozmowa.

      Acha, jest jakiś % kiepskich psychologów, jeśli ktoś każe Panu czekać w kolejce przed gabinetem lub będzie siedział za biurkiem i robił notatki do karty, to prosze znaleźć innego.
    • maciek389 Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 20:56
      słuchaj stary nie miej obaw przed wizytą ja miałem ogromne - zupełnie niepotrzebnie,tylko musze zaznaczyć jedno-z psychologiem jest tak jak ze znalezieniem dobrego lekarza,korepetytora,prostytutki itp musisz po prostu dobrze trafić,ja chodze obecnie prywatnie,niestety wielu psychologów nie nadaje się do niczego mimo setek dyplomów,uprawnień itd Ale rzycze szczęścia,jeśli masz problemy na pewno psych.Ci pomoże.Ale musisz przede wszystkim sam sobie powiedzieć że wyjdziesz z dołka,musisz uwierzyć w pewną "wewnętrzną wyższą inteligencję" którą każdy człowiek ma w sobie,niektórzy nie potafią jej tylko wykorzystać.jeszcze jedno - terapia powinna być wspomagana dużą liczbą książek na wybrany temat,powinieneś dużo czytać o podobnych problemach innych ludzi,omawiać je z psychologiem i samemu wyciągać wnioski.Jescze jedna dobra rada-jeśli terapeuta nic nie notuje podczas waszych wizyt,tylko słucha ,mało mówi tzn że nie warto raczej do niego chodzic.Bo jeśli koleś ma setki pacjentów i nic nie notuje to nie licz na to że wszystko co mówisz zapamięta,a w terapii każdy szczególik jest ważny.Terapeuta powinien zapisywac wszystkie postępy które czynisz itd.
      No dobra,życze powodzenia zarówno sobie bo moja terapia trwa ,jak i Tobie,życie jest sprzymierzeńcem a nie wrogiem,jak to oboje zrozumiemy będziemy szczęśliwi.
      • gniru Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 21:50
        maciek389 mylisz sie co do notatek

        po drugie widze, ze wypada powiedziec wyraźnie, że psycholog i psychoterapeuta to NIE TO SAMO

        psycholog to osoba z dyplomem uczelni wyższej, magister psychologii -
        zaś terapeuta to osoba legitymująca sie wyższym wykształceniem, ale NIEKONIECZNIE psychologicznym - może to być pedagog, lekarz, specjalista terapii uzależnień - niekoniecznie psycholog, choć najczęsciej tak jest. Terapeuta powinien legitymowac się jednak PODYPLOMOWYM SZKOLENIEM z zakresu psychoterapii, najczęsciej trwającym lata. Psychoterapeuta to cos więcej niż psycholog.
        Do głownych zadań psychologa należą diagnoza, porady psychologiczne, pomoc psychologiczna - zadaniem psychoterapeuty jest TERAPIA PSYCHOLOGICZNA której nikt na studiach "psychologia" nie uczy.

        Nie znam szkoły psychoterapii, która zaleca pacjentom czy klientom czytanie.
        Nie znam też żadnej szanującej się szkoły psychoterapii, która w swoim kodeksie etycznym pozwala na robienie notatek w czasie rozmowy czy terapii! Notatki z sesji terapeutycznych zawsze tworzy się PO sesji, nigdy w trakcie.

        Warto spytać TERAPEUTĘ jesli już się do niego trafia, w jakiej szkole psychoterapii się szkolił oraz czy się superwizuje, czyli czy ma stały nadzór nad swoją praca.
        • enefer Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 22:10
          co do notatek, to niekoniecznie - np. w terapii systemowej rysuje się genogram, często z resztą razem z pacjentem. Zdecydowanie warto spytać, jakie kwalifikacje ma osoba, do ktorej się zgłosisz. Sama psychologia to nie wszystko - zawód psychoterapeuty to trochę inna bajka. Problem w tym, że trudno się zorientować, jakie wykształcenie psychoterapeutyczne jest dobre - w Polsce panuje "wolny rynek" na którym jest sporo szarlatanerii...
          • nijaki20 Re: pierwsza wizyta 15.01.06, 23:32
            ".Warto spytać TERAPEUTE w jakiej szkole psychoterapii się szkolił oraz czy
            się superwizuje,
            czyli czy ma stały nadzór nad swoją praca ..."


            Co to znaczy???
            • maxwell38 Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 00:19
              Ja chodzę do kliniki Inzpiro w Warszawie na najgorszy rodzaj psychoterapii jaki
              chyba można, tzn, najtrudniejszy: psychoterapia psychoanalityczna. Ani
              jednej "rady" od psychoterapeuty, do wszystkiego trzeba dojść samemu. Bardzo
              dużo daje mi to siły. Nie żałuję, chodzę już półtora roku, choć na początku (a
              jeszcze i dziś) strasznie mnie wkurzało, że on nie daje żadnego koła
              ratunkowego. Niemniej, gdybym nie chodził, to sam nie znalazłbym w sobie siły
              ani czasu ani klimatu do analizy własnych zachowań.
              • zyrafa-bez-szyi Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 15:10
                witam!
                a czy zna ktos moze adresy jakichs strony www, na ktorych mozna sprawdzic
                kwalifikacje psychologow, psychoterapeutow, psychiatrow?.....podobno cos
                takiego istnieje i teoretycznie jest mniejsza szansa na "naciecie sie" na
                konowala..:)
            • pit_79 Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 11:14
              superwizuje to znaczy jak dla mnie "konsultuje przypadek" ale nie chce
              twierdzic ze to dobra interpretacja polega to na tym ze opisuje sie przypadek
              na grupie superwizyjnej i pozostali oraz superwizor "opowiadaja" o tym co i ew
              jak oni to widza. Ale jak wspomnialem to tylko moja interpretacja i wyobrazenia
              a co do szkol to znam jedna w krakowie Krakowskie Centrum Psychodynamiczne
              Kurs na psychoterapeute trwa chyba 5 lat potem superwizje kcp.krakow.pl potem
              slyszalem o szkole warszawskiej w krakowie jest jeszcze Aleksandrowicz(ma swoja
              szkole) potem szkola Eriksonowska(ale jak to sie pisze?) i pewnie sie duzo
              jeszcze znajdzie
              pozdrawiam
              • don.experto Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 12:06
                Ty to masz komleksy kobieto. Siedzisz i studiujesz slownik jezyka polskiego i
                jako dowod swojej "inteligencji" przytaczasz definicje. Nie powiem, ciekawe
                hobby:)
      • ninetti Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 20:11
        maciek389 napisał:

        > terapia powinna być wspomagana dużą liczbą książek na wybrany temat

        co czytałeś?
        • maciek389 Re: pierwsza wizyta 18.01.06, 08:37
          książki o samooakceptacji,wpływie rodziców na to jacy jesteśmy,o wewnętrznym dziecku,"wewnętrzny krytyk","jak pokochać siebie","toksyczny wstyd" i wiele innych-przeważnie pisarzy amerykańskich.
    • wroclawianka9 Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 01:19
      Gratuluję Olivierorowi4 odwagi. Pierwsza wizyta u psychologa, to z pewnością
      niemały stres do pokonania. Wynika on, być może częściowo, z konieczności
      zmierzenia się, z obiegowymi opiniami, o tym co cię czeka...
      Do tego, co zostało powiedziane mogę dorzucić, że:
      -jeśli rozpoczniesz terapię (a to wielka satysfakcja, rozumieć, kim jesteśmy i
      w jaki sposób działamy:), to powinieneś się dobrze rozumieć z terapeutą. Innymi
      słowy, powinien to być człowiek, który ci odpowiada, bowiem powodzenie terapii,
      zależy w jakiejś mierze, od osobowości terapeuty.
      Dlatego możesz go zmienić, jeśli w trakcie pierwszej wizyty czymś cię zrazi.
      Obowiązuje tu taka sama zasada, jak np.z lekarzami: jak nie będziesz miał
      zaufania, to nie sensu chodzić.

      -jeśli rozpoczniesz terapię, to zawierasz z terapeutą rodzaj umowy:
      on godzi się pracować z tobą, nad dokładnie określonym problemem, w ustalonym
      przez was czasie (np. miesiąc, rok, dwa, lub bez ustalania terminu), ty
      zobowiązujesz się do uczestniczenia w spotkaniach i pracy nad sobą.

      -jest kilka szkół psychoterapii. Jeśli nie orientujesz się jakie, to nie musisz
      się w to wgłębiać. Wykorzystują one po prostu różne techniki, które mają
      prowadzić generalnie do tego samego celu. Jedne są bardziej "dynamiczne", inne
      bardziej "statyczne", zależy co kto lubi.

      -jeśli terapeuta ma licencję i traktuje poważnie swoją profesję, to znaczy, że
      nieustannie się doskonali :
      Dźwiga dużą odpowiedzialność za ciebie i mogą być dla niego obciążające
      problemy, którymi dzielą się ludzie. Dlatego wymyślono tzw. superwizje, tzn.
      spotkania terapeuty z rodzajem "opiekuna" który pomaga mu kontrolować, czy nie
      stracił z oczu celu w pracy, czy nie dał się ponieść własnym emocjom, to pomaga
      mu oczyścić się z obciążeń, nie popaść w rutynę itp. Dobrze to świadczy, o
      terapeucie.
    • aasb Niczego się nie bój 16.01.06, 08:01
      Witaj, nie obawiaj się wizyty u psychologa, on nie gryzie. Nie musisz się jakoś
      szczególnie przygotowywać, robić rachunku sumienia, czy coś w tym stylu.
      Jeśli trafisz na dobrego psychologa sam pokieruje rozmową i sprawi, że
      poczujesz się komfortowo i powiesz o co Ci chodzi.
      Może nie od razu i nie wszystko ale w miarę upływu czasu na pewno tak się
      stanie.
      Psychiatra od psychologa bardzo się różni.
      Po 1 psycholog to doradca, on pomaga w rozmowie i ewentualnie jeśli zauważy, że
      są Ci potrzebne jakieś farmakologiczne "wspomagacze" i badania odeśle Cię do
      psychiatry.
      Psychiatra to lekarz, a więc moze wypisywać leki, kierować na badania, jednak
      on zajmuję się już w wiekszości przypadków zaburzeniami itp.
      Także podsumowując proponuję zacząć od psychologa, a on będzie wiedział co
      dalej.

      Powodzenia i pamiętaj to nic strasznego.

      Psycholog
    • marmar1906 Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 11:21
      Niedawno bylam na pierwszej wizycie u psychiatry. W przychodni (kontrakt z NFZ)
      pracuje zarowno psycholog jak i psychiatra, ale zarejestrowano mnie do
      psychiatry - powiedziano ze taka procedura (poniewaz to psychiatra jest
      lekarzem). Wizyta przebiegala w formie rozmowy - najpierw zapytano mnie co mi
      dolega, ale poniewaz trudno mi bylo sie wypowiedziec, psychiatra sam zadawal
      pytania. Moglam wejsc z osoba towarzyszaca. W rezultacie psychiatra zlecil
      wizyte w poradni psychologicznej, gdzie mialabym przejsc testy, na podstawie
      ktorych bedzie mozna wywnioskowac o zaawansowaniu moich problemow. Byc moze
      bede nastepnie skierowana na psychoterapie (to juz przez psychologa), a oprocz
      tego psychiatra podejmie decyzje o leczeniu farmakologicznym (psychoterapia
      wymaga czasu, a potrzebne mi jest leczenie objawow).
      Ogolnie z wizyty u psychiatry jestem zadowolona. Ciesze sie ze sie
      zdecydowalam. Psychiatra przedstawil mi mozliwosci terapii, a nie zaczal od
      wypisania recept na leki. O psychologu nie moge sie na razie wypowiedziec.
    • don.experto Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 11:46
      Nie myl z ginekologiem:)
    • roolez Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 17:34
      Mnie jeszcze żaden psycholog/psychiatra nie pomógł a zaliczyłem ich już wielu! Mało tego: nauczyłem sie tak nimi manipulowac, że odniosłem wrażenie, że to oni - przynakmniej niektórzy - potrzebują psychologa. Strata czasu. Sam musisz sobie pomóc
      • dreamweaver79 Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 19:13
        ty sie nauczyles nimi manipulowac? LOL, oni sie ciesza ze sianko leci, a jakis
        koles nimi manipuluje, zamiast korzystac z ich pomocy
    • glanka15 Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 21:12
      właśnie dziś byłam u psychologa i przynajmniej w moim przypadku wizyta
      wyglądała tak:
      1.rozmowa
      2.Pani kazała mi sie położyć na podłodze, włączyła jakś muzyke,
      3.Potem miałam narysować jeziorko :P
      • rogatek_bambi Re: pierwsza wizyta 16.01.06, 22:58
        najpierw do psychologa bo psychiatra zapewno odrazu zapoda Ci jakies leki, a jak
        psycholog stwierdzi ze to nie jego robota to napewno odesle Ci do psychiatry
    • elwin73 Re: pierwsza wizyta 17.01.06, 08:34
      ja dawno temu bylem u psychiatry i wspominam to traumatycznie. Namowila mnie
      moja eks, i umowila do znajomej swojej siostry (ktora tez jest psychiatra).
      Pani psychiatra z Instytut Psychiatrii i Neurologii w Wawie na sile doszukiwala
      sie u mnie problemow, po pol godzinie proponowala terapie dlugoterminowa
      (przyszedlem do niej w zasadzie pogadac) po wszystkim okazalo sie ze moja eks
      dowiedziala sie o przebiegu calej rozmowy przez swoja siostre.
      KOSZMAR i totalny brak etyki lekarskiej.
      Najlepsza terapia na moje problemy okazalo sie rozstanie z eks :)

      • ninetti Re: pierwsza wizyta 17.01.06, 17:09
        a niejaki vampirek444 zapewnial mnie, ze cos takiego jak tajemnica lekarska
        istnieje na mur - jak widac niektorzy maja to gdzies, a powinien przeciez
        dotyczyc takze sredniego personelu medycznego
    • natalka85 moje porady 17.01.06, 13:44
      > jak przebiega taka wizyta?

      zupełnie normalnie. psycholog zapyta jakie masz problemy, czego oczekujesz i
      tamie tam. w miarę jak będziesz opowiadał to on przedstawi ci kilka możliwych
      rozwiązań, ew. umówi się na dalsze spotkania, zada jakieś ćwiczenia do
      wykonania.

      > jak się do niej przygotować?
      jakoś specjalnie nie musisz. moze pomyśl co chcesz mu powiedzieć. to chyba
      wystarczy.

      > czym różni się psycholog od psychiatry?

      z moich doświadczeń zauważyłam, że psychiatra chyba z góry zakłada, że jest z
      toba bardzo źle, bo np mi od razu coś przepisywali. u psychologa musisz więcej
      mówić, u psychiatry wystarcy jedno zdanie a on zacznie opowiadać co ci może
      dolegać i coś zapisze (jakiś psychotrop pewnie).

      pozdrawiam

      • spiral_architect Re: moje porady 17.01.06, 16:40
        Nie wiem jak sie ustosunkowac do rad zawartych tutaj na forum, czesc z nich jest
        z pewnoscia ok, ale w ostatecznym rozrachunku opadaja mi rece :).


        czym rózni sie psycholog od psychiatry ? Jesli ktos zada jednoznacznej
        odpowiedzi na to pytanie, to w ogole nie warto odpowiadac. Są wspaniali
        psychiatrzy i nedznie psychologowie. Sa fantastyczni psychologowie i fatalni
        psychiatrzy. Czy wyksztalcenie decyduje o tym kim jestesmy ? Tylko po czesci. Na
        pewno nie aż. To tak jak w Twoim zawodzie: sa lepsi i gorsi malarze pokojowi,
        malarze artysci, graficy, fizycy, telemarketerzy, nauczyciele, slowem wszyscy.

        O czym mowisz, o pierwszej wizycie u psychologa ? Nie kazdy psycholog jest
        psychoterapeuta. To tak samo jak z lekarzami: sa ogolni i specjalisci. Jesli
        podejmiesz terapie to spotkasz sie z klasycznymi psychoanalitykami (podobno jest
        ok. 350 roznych szkol psychoanalizy mieniacych sie odrebnymi), psychoterapeutami
        psychodynamicznymi, gestaltystami, terapeutami prowokatywnymi, hellingerowskimi,
        NLPowskimi, behawioralnymi, behawioralno-poznawczymi, poznawczymi, dzialajacymi
        "po Maslovowsku", Franklowsku, Lowenowsku, Ellisowsku itp. itd. Niestety w
        Polsce dominuje wciaz chyba psychoanaliza. dosc mocny jest tez Gestalt.

        A wiec jesli trafilbys do Gestaltysty, Twoja wizyta bedzie zupelnie inna niz
        kiedy trafisz do zatwardzialego psychoanalityka. By dac bardzij obrazowe
        porownanie: to tak jakbys skonfrontowal wycieczke na Costa Brava z wyprawa w
        Norweskie fiordy.

        Jak sie przygotowac ? A czy idac do lekarza, czy na zakupy przygotowujesz sie
        jakos? Takie pytanie rodzi u mnie podejrzenia o opór przed ta wizyta :)
    • borisa Re: pierwsza wizyta 18.01.06, 14:08
      miałam super stres, musiałam pójść do lekarza bo zwyczajni ludzie z otoczenia
      nie umieli mi pomóc; było mi wszystko jedno czy psycholog czy psychiatra, ważne
      że PSYCHE, bo to miałam chore... trafiłam do znajomego od mojego znajomego, był
      psychiatra; wygadałam sie, wypłakałam, pomyslałam przy okazji;troche pytał,
      trochę potwierdzał to co mówiłam, troche doradził, ale wyszłam z gabinetu
      mocniejsza charakterem, przestałam sie bać. z tego co napisałam TO MI POMÓGŁ,
      czego i tobie życzę. Ci od psyche uczyli się w tej dziedzinie tak, jak ja się
      uczyłam w zawodzie inzyniera. Ja wiem, że w swoim zawodzie jestem dobra. Więc
      życze ci, abys trafił na dobrego PSYCH...
      • antidotumm Re: pierwsza wizyta 18.01.06, 14:50
        Bywalam w zyciu u dwoch psychologow:
        -jedna pani miala powazne zaburzenia psychiczne, nie potrafila praktycznie
        powiedziec zdania,
        -druga pani dawala mi rady naprawde glupie, i nie osadzam jej pochopnie!

        Kolezanki chodzily na psychoterapie: jednej pomoglo jak przyslowiowemu umarlemu
        kadzidlo, u jednej - jak stwierdzili potem psychiatrzy w klinice - nieumiejetnie
        (choc przez psychoterapeute z uprawnieniami) przeprowadzona psychoterapia byla
        katalizatorem przyspieszajacym pojawienie sie powaznej choroby psychicznej.
        Za to psychiatrzy znanym mi osobom z reguly (a praktycznie zawsze) pomogli.
        • amorpo Re: pierwsza wizyta 18.01.06, 21:23
          Ja własnie jutro ide do psychologa,i jutro bede mogla coś o tej wizycie
          powiedzieć.Narazie biorę leki,czytam książki psychologiczne,próbuję poznać
          siebie i wiem jedno-psycholog może mi pomóc, ale powodzenie terapii zależy
          przede wszystkim ode mnie samej.To ja musze znaleźć w sobie siłę,aby się
          zmienić.Moje problemy wynikają z mojej postawy wobec świata.Od psychologa
          oczekuję wsparcia aby te zmiany urzeczywistnić.Jutro napiszę jak było.Trzymajcie
          kciuki!!!!!!!!
        • falbanka63 Re: pierwsza wizyta 18.01.06, 22:25
          ja bywałam u tego, którego aresztowali ha, ha. Psychoterapia to
          kasa,kasa,kasa , a im głośniejsze nazwisko tym gorsza praca psychoterapeuty.Ale
          życzę powodzenia. Pytają o wszystko, co dotyczy problemu a dotyczyć może
          wszystko. trochę głupio na początku, bo człowiek odkrywa się , oczywiście ,
          jeśli chce . Nie licz na dobre rady , bo zmiany możesz dokonać tylko ty, nie ma
          innej recepty.
    • marzenia11 Re: pierwsza wizyta 18.01.06, 22:45
      Jestem psychologiem. Przeczytalam uwaznie wszystkie posty i mogę kilka rzeczy
      wyjasnić.
      1. Psycholog a psychiatra.
      Psychiatra-lekarz, osoba kończąca studia medyczne. W centrum jego
      zainteresowania są objawy a celem - ich redukcja. Czyli tak: jeśli odczuwasz
      lęk, dostaniesz tabletki na uspokojenie, jeśli nie możesz spać, dostaniesz na
      sen, jeśli masz objawy psychozy (np. słyszysz glosy, ktorych nie ma, widzisz
      coś czego nie ma_ to dostaniesz psychotropy inaczej zwane neuroleptykami.
      Psycholog - osoba kończąca studia psychologiczne, humanistyczne. Celem jego
      pracy jest dotarcie do przyczyn, poznanie jakie mechanizmy funkcjonowania
      człowieka zostały zaburzone, korygowanie ich. Czyli jeżeli masz problemy ze
      snem to dlaczego, co sie takiego dzieje w Tobie na poziomie Twoich myśli,
      odczuć (czyli emocji), zachowań, że akurat tak się dzieje. Jeżeli odczuwasz
      lęk -to tak samo.
      Z innej strony porównując: jeżeli masz katar, boli cię gardło i masz 40 stopni
      temperatury to oczywiste jest, że bierzesz tabletki, aby pozbyć się tych
      objawów. Ale jeśli pozostaniesz tylko na tym to może się okazać że za miesiąc
      po wyleczeniu znów zachorujesz. A po kolejnych dwóch tygodniach znowu - wtedy
      może dopiero zastanowisz się dlaczego tak się dzieje, co możesz zrobić (na
      poziomie np. swoich zachowań), aby już nie dopuścić do ponownego zachorowania.
      Taki mniej więcej jest obraz różnic między psychiatrą a psychologiem.
      Z tego wynika, że: w zależności od nasilenia objawów udaj się albo do
      psychologa, albo do psychiatry. Najlepiej jest gdy współpracują ze sobą (ja tak
      robię). Ale nie wszedzie tak się zdarza. Np. jeśli nie ruszasz się z domu,
      boisz się wyjść itd. czyli objawy są tak silne, że destabilizują Ci zycie
      natychmiast idź do psychiatry. Zacznij od leków, żebyś mógł żyć, potem
      przyjdzie dobry moment aby terapię uzupełnić o psychologa, wtedy ugruntujesz
      swoje zdrowie, poznasz siebie i to co się w Twoim życiu stało. Jeżeli jest
      odwrotnie idź najpierw do psychologa. jeśli jest mądry (a takiego szukaj) to
      będzie w stanie ocenić, czy potrzeba wsparcia leków.

      2. Psycholog absolutnie nie radzi, ani nie stwarza tylko i wyłącznie kontekstu.
      Jest wiele, bardzo wiele czynników, ktore decydują o skuteczności terapii.
      Zależy to w bardzo dużym stopniu od celów osoby, ktora przyszla. Czasami ktoś
      potrzebuje "wygadania się", ludzkiego podzielenia się swoimi sprawami. I na tym
      poprzestaje. Inny chce rozwiązać swoje konkretne sprawy, np. nie umiem się
      dogadać z partnerem - i praca koncentruje się tylko na tym, nawet jeżeli
      podczas niej pojawiają się inne sprawy to nie zajmujemy się nimi. Znowu inna
      osoba chce przeanalizować, szerzeć spojrzeć na to jak funkcjonuje - wtedy praca
      dotyczy większego obszaru.
      Co jest wazne: na pewno człowiek, ktory przychodzi do psychologa SAM decyduje o
      tym co, kiedy powiedzieć i na ile chce być otwarty. Mądry psycholog to szanuje
      i jedynie stymuluje do zrobienia kolejnego kroku. Natopmiast ma wiedzę, jest
      obiektywny, ma dystans (co nie znaczy, że nie czuje, przezywa, ale kontroluje
      te emocje) i w tym sensie kieruje rozmową, jako osoba z zewnatrz pokazuje np.
      inny punkt widzenia, poszerza świadomość (czyli na przykład osobę bardzo
      rozemocjonowaną pyta o to co myśli przezywając to,co robi), dzieli się wiedzą i
      wyjaśnia. To jest bardzo ważne, że podczas spotkań z psychologiem ludzie też
      zdobywają wiedzę.

      3. Psycholog a psychoterapeuta. To już bylo wyjaśnione. Dodam tylko, że
      niestety w Polsce ciągle nie ma zawodu psychologa, prawnie ustanowionego i w
      związkuz tym żadnych przepisów. Natomiast: głównym narzędziem pracy psychologa,
      najczęściej przez niego wykorzystywanym jest on sam. Z racji tego każdy
      psycholog warto, żeby poszukał sobie swojego stylu pracy oraz tego co go
      najbardziej interesuje, co jest zgodne też z jego osobowością, wartościami i
      pglądami. Inaczej będzie mu trudno pracować a tym bardziej skutecznie. poza
      tym: czlowiek to istota złożona z myśli, uczuć, zachowań - to takie główne,
      najważniejsze podziały i dlatego (między innymi) jest wiele, może zbyt wiele
      szkół, ktore własnie koncentrują się na róznych apsektach czlowieka. A jak
      jeszcze do tego dorzucimy podział szkół ze względu na czynniki leczące, czy
      kontekst zycia to robi się straszne zamieszanie. Dlatego nie będę o tym więcej
      pisać. Jesli kogoś to interesuje to odsyłam do literatury.

      Mam nadzieję, że udało mi się choć trochę rzeczy wyjaśnić.

      Pozdrawiam
    • ancia3 Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 07:58
      Widzisz oliver, jak przeczytac mozna wizyty u psychologa bywają rozne.
      Psycholog bowiem to tez tak jak ty czlowiek.
      Mialam kiedys problem wydawac by sie bylo nie rozwiazywalny i rowniez trafilam
      do psychologa i to nawet prywatnie. Jak wygladala wizyta? ano tak ze Pan spytał
      z czym przychodzę. Nie umialam sie otworzyc tak sama z siebie a Pan siedzial i
      patrzył, patrzył, patrzył.... az nagle pękłam i mowie OK opowiem Panu z czym
      sobie nie radze, a Pan na to z usmiechem: Pani czas juz sie skończył , mozemy
      umówic sie na nastepna wizyte. Nie umowilismy sie!

      Dzis gdybym potrzebowala pomocy to ...nie wiem gdzie poszlabym czy do
      psychologa czy psychiatry.
      Ale mysle ze od czegos trzeba zaczac, wiec idz obojetnie do kogo ale idz!!!
    • linoskoczek Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 10:20
      Psychiatra przepisze Ci leki, bedziesz dla niego raczej przypadkiem klinicznym. W ciężkich
      zaburzeniach psychicznych psychiatra jest niezastąpiony.
      Psycholog lub psychoterapeuta umowi się z Toba na kilka (kilkanaście) spotkań, w celu dotarcia
      do sedna problemu przy pomocy rozmowy. Taka osoba powinna Cie wspierać, ale nie narzucać
      swojego zdania. Ważny jest tu konktakt międzyludzki. Z własnego doświadczenia polecam
      psychoterapeutę. Tylko nie mam pojęcia, czy pomoc tego specjalsty jest dostępna w ramach
      państwowej służby zdrowia. Powdzenia!
      • amorpo Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 18:08
        A ja już jestem po wizycie,po prostu pan doktor się nie zjawił.Czekałam godzinę
        i nawet nie było kogo się zapytać co sie stało.Tylko podniosłam sobie
        cisnienie.Zamiast psychologa kupiłam sobie kolejną książkę o psychterapii,może
        ona mi pomoże.Dlaczego kazdy na kogo licze sprawia mi zawód?
    • allys Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 18:06
      Oliver,
      Psychiatra to lekarz. Oznacza to, że może wypisywać recepty (np. na lekarstwa
      na depresję itp.), psycholog to osoba, która rozmawiając z Tobą będzie być moze
      w stanie pomóc ci przyjrzeć się i spróbować rozwiązać Twoje problemy. Pierwsza
      wizyta wygląda tak, że psycholog pyta, co cię do niego sprowadza. A ty mówisz.
      Nie musisz wiedzieć dokładnie, pięknie wyrecytować, tylko szczerze opiszesz
      swoje różne trudności. Wtedy zdecydujecie, czy potrzebna ci porada (np.
      jednorazowa), czy terapia (cykl spotkań). Jeśli terapia to ustalacie jaki
      będzie wasz cel, co macie zamiar osiągnąć, jak często będziecie sie spotykać
      itp.
      Kiedyś byłam u psychologa z NFZtu, zapytal jaki mam poblem, powiedziałam, że z
      jedzeniem,a on na to "dam pani telefon do kolezanki, ja sie tym nie zajmuję".
      Poczułam sie jak kretynka, na szczęście jednak do niej zadzwoniłam...
      Głowa do góry:)
      • allys Re: pierwsza wizyta 19.01.06, 18:13
        I jeszcze dodam i podkreślę, że psycholog ani nie radzi (ciekawe, dlaczego
        większośc osób tak mówi i nawet funkcjonuje termin "porada psychologa"), po
        drugie nikt nie rozwiąże Twoich problemów za Ciebie:)
        • neumax istna katstrofa 19.01.06, 22:49
          Moja piewsza byla nie udana, caly czas plakalam.Okazalo sie, ze psycholog byl
          jednoczesnie lekarzem pierwszego kontaktu i nie wiedzial co ze mna
          zrobic,poprostu mi wspolczul i podawal chusteczki.Ale nie zrazilam sie.Moj
          drugi, juz psychiatra z wyboru,bo myslalam, ze owy bedzie super kompetentny i
          ...byl.Wspanialy czlowiek, wspolczujacy,potakujacy ,sluchajacy z zaiteresowaniem
          i dociekliwy.Analizowal mnie,jak psycholog ale byl naprawde psychiatra,w wieku
          przedemerytalnym, z duzym doswiadczeniem w powaznych psychiatrykach..Ale
          niestety sie wyprowadzil.Ja mieszkam w Bawari.Cierpialam na deprsje poporodowa i
          na rozne traumatyczne przezycia z dziecinstwa,kiedy to zginal w wypadku moj
          ojciec, ktorego jako dziecko uwielbialam a on mnie,a mama byla obojetna
          emocjonalnie wobec mnie.Zanim sie wyprowadzil bardzo daleko,poslal mnie do
          specjalnej kliniki psycho-somatycznej(z tego co wiem, to ten luxus jest dostepny
          tylko w Niemczech)pieknie polozonej pod lasem z ogromna oferta.Nie ma kiedy sie
          nudzic.Obowiazkiem bylo branie udzialu we wszystkich przydzielonych rodzajach
          terapi.Bylam tam poddana m.inn.rozmowom z osobistym terapeuta,po terapie
          taneczna, plastyczna,sportem,rozmowy w grupie, ktore mi daly najwiecej.Poznalam
          wspaniaych ludzi,przy ktorych moje problemy okazaly sie pestka.Potem odwiedzalam
          regularnie psychiatre na miejscu.Nie bralam przez caly czas zadnych lekow ani
          nikt ich mi nie zalecal.Tu w Niemczech nie tak szybko daja recepty na leki
          psychotropowe, najpierw badaja a poza tym taki lek przepisuje z powodzeniem
          lekarz rodzinny a nawet ginekolog,ma do tego uprawnienia.Zanim terapeuta
          zaproponuje rodzaj terapi,najpierw spotyka sie z pacjentem okolo 8 razy,co
          tydzien.Najbardziej nie lubie terapeutow, ktorzy siedza i nic nie mowia,a jak
          zaczynasz plakac,to reaguja jakby byli ze stali,czyli patrza sie na ciebie i
          nic.Raz mialam ochote mojemu psychiatrze wyrwac ten jego notatnik.Uwazam tez za
          nie na miejscu nagle wtracanie tepeuty,ze czas sie skonczyl.zauwazylam u tego
          mojego dobrego psychiatry,ze umiejetnie naprowadzal rozmowe ku koncowi,tak ze
          skonczenie naszej sesji nastepowalo naturalnie ,a nie takie, malo taktowne,
          urywanie w srodku zdania.Ma sie wrazenie, ze malo go obchodzimy i on tylko
          odsiaduje swoj czas.U nas w Niemczech wszyscy terapeuci sa prywatni z tym, ze
          rachunki za wizyte i cala terapie poktywa kasa chorych.Na pobyt w klinice trzeba
          bylo tylko wypelnic wniosek,ktory kasa zwykle bez problemow rozpatruje
          przychylnie,a koszt leczenia,ja bylam 5 tyg.mialam nawet z soba dwojke
          dzieci,ktorych pobyt ,wyzywienie,dwa pokoje do wlasnej dyspozycji,a nawet wlasne
          przedszkole kliniczne,na czas moich terapi, oplaca kasa.Wszystko razem warte
          jest dobrego samochodu,jakies 30.000 €.Ale teraz juz nie potrzebuje
          pomocy.Nauczylam sie sama jak sobie radzic.Polecam jednak jedna rzecz.Jesli ktos
          szuka pomocy u w.wym.terap.to powinien chciec dac sobie pomoc! Spotkalam w
          klinice jedna dziewczyne, ktora wykorzystywala swoja mala coreczke do walki ze
          swoim eks.A widac to dobry ojciec.Kiedy jej w grupie mowiono, ze robi
          zle,buntowala sie, dostawala atakow histeri i uwazala wszystkich za wrogow,a
          byla naprawde inteleigentna i sympatyczna osoba,ale nie chciala niczego zmienic
          w swoim nastawieniu i oczekiwala uzdrowienia,az w koncu przerwala pobyt i
          wrocila do domu jeszcze bardziej wsciekla.Zycze powodzenia,i dobrych checi i
          pracy nad soba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka