paco_lopez
27.01.06, 12:21
Nie ma już Edka. Co się z nim stało ? Powiesił się ? A Edek był przecież
wspaniały.
Potrafił wszystkich przepić, nawet jak miał kaca to nie dawał o tym poznać.
Ostatni szedł spać, wstawał nie koniecznie pierwszy, ale zawsze najweselszy.
Zachodnie ciuchy, dancingi i jego zazdrościotwórczy enerefoski wózek. Edek
miał żonę Halinę i dzieciaki. Edzia lubili wszyscy, chociaż dawał niektórym
popalić. Ale to nie jego wina. Taki miał styl. Wygrywał takie słowne walki z
takimi zawodnikami, że w pale sie nie mieści. Najlepiej jeździł samochodem,
zerkały na niego najfajniejsze babki, cała zgraja dookoła powściągliwie
wielbiła Edzia, chciała sie z nim kumplować, ale Edek miał juz czasami tego
dosyć. Miał sposoby by uciec przed oczami wszystkich, co czyniło go jeszcze
bardziej tajemniczym i zaskakującym. Był wszędzie a jakby go wcale nie było.
Gdy Edek upił sie na smutno zawsze znalazł sie ktoś, kto pytał : „ Edziu, nie
matrw sie, co ci jest ? - EEChh „odpowiadał .Depresja Edka udzielała sie
wszystkim.
Edzio miał całą mase znajomych we wszystkich sferach. Gównarzeria nie lubiła
go. Był dla niej ideałem, bo rozepchnął sie łokciem gdzie trzeba i nikt mu
nawet nie pierdnął. Marzyli o tym samym.
Edka już nie ma, a kobiety mają problem ze znalezieniem normalnego faceta.