aaggaa9
28.01.06, 11:39
pisałam już tutaj szukając odpowiedzi na dręczące pytania (post
"tłumaczyć?).jedna z odpowiedzi podpowiadała u mojego męża zaburzenia
osobowości BPD,no i ku przerażeniu tak bardzo pasuje to do osoby
męża!!!wydrukowałam kartki, na które natknął sie K. i sam znalazł u siebie
ogromne podobieństwa do zagadnienia.wczoraj spokojnie o tym rozmawialiśmy dziś
działa na opak tj znalazł wytłumaczenie naszych niepowodzeń i dawaj na mnie
jabadabaduuuu.to ja nie umiem do niego podchodzić, to ja muszę szczególnie się
o niego troszczyć, to ja muszę być odpowiedzialna za to, aby mu było dobrze
itd itp
wszystko fajnie, pięknie, ale co ze mna?ja już wariuję!!!!to każdy ma znależć
u siebie jakieś skrzywienie i ma mieć specjalny parasol ochronny, a co z tą
drugą osobą??????
co ja mam robić,żeby nie zwariować, nie dla siebie ja mam już i tak spieprzone
życie, ale dla dzieci muszę BYĆ silna!!!!!skąd brać wsparcie i cierpliwość do
życia??
wątpię, żeby ktoś to wszystko wytrzymał, jestem strzępek nerwów i zaczynam
naprawdę na opak działać, z totalnym mętlikiem w głowie.jak stawić temu
wszystkiemu czoła?jak zachować marzenia?
nie ma sposobu dialogu z mężem nasze rozmowy to totalna hustawka jednego dnia
on mnie rozumie i próbuje pokazać,że mnie kocha drugiego jedna wielka agresja
i nienawiść!Boże , a może ja sobie na to wszystko zasłużyłam, może
rzeczywiście pokazywałam mu,że za mało go kocham(tak twierdzi), natomiast
twierdzi też,że choć nie jestem idealną żona nigdy nie zrobiłam mu żadnego
świństwa!
a on nie może zrozumieć, że kiedy przeciąga w nieskończoność nocne spotkania
przy wódce z kontahentami, kiedy kłamie i przesuwa godziny powrotu, a w końcu
nie odbiera telefonu , a ja faszeruje się relanium O CO MI
chodzi?????przecież wszystko jest ok?dlaczego ja nieśpie dlaczego ja odchodzę
od zmysłów ?
tak trudno znależć w obecnym stadium pożycia miejsca na miłośc.widzę tylko
jego wady i nic mnie już nie cieszykocham wspomnienie o nim , tego człowieka,
którym teraz jest NIE.
prosze piszcie, radzcie......z góry dziękuje
aha i pytanie czy BPD daje podobne objawy do przewlekłego stresu, bez
odpoczynku itd