03.02.06, 09:18
Witam !

Jestem 2 lata po ślubie i dowiedziałam się że ON mnie zdradzał a może nadal
zdradza odkryłam przez przypadek maila w jego skrzynce od niej wiem że była
jeszcze jedna panna ... NIE POTRAFIE SOBIE Z TYM PORADZIĆ !! ciągle o tym
mysle zadaje pytania DLACZEGO ?? On nie potrafi na nie odpowiedzieć twierdzi
że mnie i tylko mnie KOCHA .... i nie wiem co robić najgorsze jest to że chyba
jeszcze go kocham ...
Obserwuj wątek
    • b-beagle Re: ZDRADA 03.02.06, 09:21
      następny watek o zdradzie
    • 1zeus1 Re: ZDRADA 03.02.06, 09:21
      No tak dlugo czekalem na jakis super ciekawy watek. Mam nadzieje, ze dyskusja
      sie rozwinie, na ten temat jeszcze nie rozmawialiśmy ani na tym forum, ani na
      zadnym innym:)
      • magda.1975 Re: ZDRADA 03.02.06, 09:29
        1zeus1 napisał:

        > No tak dlugo czekalem na jakis super ciekawy watek. Mam nadzieje, ze dyskusja
        > sie rozwinie, na ten temat jeszcze nie rozmawialiśmy ani na tym forum, ani na
        > zadnym innym:)
        To stary jak świat wątek bo ludzie ciągle zdradzają a ja po prostu fatalnie sie
        czuje i chciałam to z siebie wyrzucić aby było łatwiej oddychać ... nie odpisuj
        cynicznie ...
        • 1zeus1 Re: ZDRADA 03.02.06, 09:31
          Alez gdzie tu cynizm, co mam ci doradzic powiedz, bo nasza Ala-a chyba sie w
          koncu polozyla spac, ile czlowiek moze bez snu wytrzymac:)
          • magda.1975 Re: ZDRADA 03.02.06, 09:34
            1zeus1 napisał:

            > Alez gdzie tu cynizm, co mam ci doradzic powiedz, bo nasza Ala-a chyba sie w
            > koncu polozyla spac, ile czlowiek moze bez snu wytrzymac:)

            chyba nic nie możesz doradzić ale jest mi ciut lepiej że wyrzuciłam to z siebie
            bo od 2 tygodni sie sama z tym męcze ...chyba tak po prostu napisąłm pierwszy
            raz jestem na forum :) ale z nienajlepszym temacikiem ...
            • 1zeus1 Re: ZDRADA 03.02.06, 09:36
              To moze udajcie sie do psychologicznej poradni w ramach NFZ. Jak Ala-a sie
              obudzi to wiecej ci powie na ten temat, a najlepiej to spytaj Procesorke:)
              • magda.1975 Re: ZDRADA 03.02.06, 09:40
                1zeus1 napisał:

                > To moze udajcie sie do psychologicznej poradni w ramach NFZ. Jak Ala-a sie
                > obudzi to wiecej ci powie na ten temat, a najlepiej to spytaj Procesorke:)

                TAk na pewno w ramach NFZ ... rozbawiałeś mnie ... :)
              • kwiatek998 do zeusa 03.02.06, 09:41
                jak Ci cos nie odpowiada to wypad z baru. Dziewczyna ma problem a Ty jestes
                nieupszejmy
                • 1zeus1 Re: do zeusa 03.02.06, 09:43
                  Ona ma codziennie te same problemy. Ale to wszystko przez prochy, whisky i brak
                  snu:)
                  • kwiatek998 Re: do zeusa 03.02.06, 09:51
                    kazdy ma jakis problem a tu na forum mozemy uzyskac rade i wsparcie.Zeus jak
                    Cie laska kiedys zostawi albo nie bedzie Cie chciala to tez bedziesz szukac rad
                    i pocieszenia.Wiesz mam kumpla bardzo przystojnego myslalam ze jest macho pewny
                    siebie i wie jak postepowac z dziewczynami a jak sie zakochal to dzwonil do
                    wszystkich naszych przyjaciol i prosil o rady bo nie mogl sobie z tym poradzic.
                    A wydawałoby sie ze faceci sa twardzi...?!
                    • 1zeus1 Re: do zeusa 03.02.06, 09:52
                      Jak mnie zostawi to trudno, jej strata:)
    • kwiatek998 Weź go krótko za mordę 03.02.06, 09:36
      Weź go krótko za mordę i postaw mu warunek albo chce żebyście byli razem albo
      powiedz mu że może chce żebyś i Ty kogoś sobie znalazła ale powiedz że to
      doprowadzi tylko do jednego do rozpadu Waszego małżeństwa. Powiedz że nie
      chcesz od niego odchodzić bo go kochasz. Nie bój sie z nim rozmawiac, jak
      bedzie mial odejsc to i tak odejdzie niezależnie czy bedziedz siedziala cicho
      czy z nim porozmawiasz. Mialam podobny problem i tam zrobilam. Pomoglo jest ze
      mna i ani nie myśli o innej.
      • magda.1975 Re: Weź go krótko za mordę 03.02.06, 09:39
        kwiatek998 napisała:

        > Weź go krótko za mordę i postaw mu warunek albo chce żebyście byli razem albo
        > powiedz mu że może chce żebyś i Ty kogoś sobie znalazła ale powiedz że to
        > doprowadzi tylko do jednego do rozpadu Waszego małżeństwa. Powiedz że nie
        > chcesz od niego odchodzić bo go kochasz. Nie bój sie z nim rozmawiac, jak
        > bedzie mial odejsc to i tak odejdzie niezależnie czy bedziedz siedziala cicho
        > czy z nim porozmawiasz. Mialam podobny problem i tam zrobilam. Pomoglo jest ze
        > mna i ani nie myśli o innej.

        DZIEKI !!

        Rozmawiamy o tym codziennie !!! on się stara bardzo ale ja nie wiem czy można
        KOMUŚ TAKIEMU ZAUFAĆ ??? przecież za jakiś czas może poczuć sie pewnie i
        znaleźć inną koleżanke !!
        Czy Ty zaufałąś i jesteś pewna ??
        • 1zeus1 Re: Weź go krótko za mordę 03.02.06, 09:40
          Nudziara z ciebie, a poza tym Jozekkkk ma przez ciebie ujemne libido:)
          • kwiatek998 Spadaj A Ty jesteś ŻAŁOSNY!!! 03.02.06, 09:54
            Spadaj! A Ty jesteś ŻAŁOSNY!!!
            • 1zeus1 Re: Spadaj A Ty jesteś ŻAŁOSNY!!! 03.02.06, 09:55
              Jak mozna pomoc Jozkkkkowi lepiej powiedz:)
              • magda.1975 Re: Spadaj A Ty jesteś ŻAŁOSNY!!! 03.02.06, 09:56
                SPADAJ !!!!!!!!!
                • 1zeus1 Re: Spadaj A Ty jesteś ŻAŁOSNY!!! 03.02.06, 09:58
                  No co ty, doradz jak pomoc koledze:)
        • kwiatek998 Re: Weź go krótko za mordę 03.02.06, 09:45
          Ja ufam ale kontroluje!!! i pozbylam sie kazdej jego kolezanki czy
          przyjaciolki. A jestem po slubie 1,5 roku i mamy dziecko. Jeszcze przed slubem
          wytepilam te laski a jemu postawilam warunek albo jest ze mna albo wybiera je.
          • 1zeus1 Re: Weź go krótko za mordę 03.02.06, 09:46
            Wiem wiem, kupilas smycz:)
          • magda.1975 Re: Weź go krótko za mordę 03.02.06, 09:47
            kwiatek998 napisała:

            > Ja ufam ale kontroluje!!! i pozbylam sie kazdej jego kolezanki czy
            > przyjaciolki. A jestem po slubie 1,5 roku i mamy dziecko. Jeszcze przed slubem
            > wytepilam te laski a jemu postawilam warunek albo jest ze mna albo wybiera je.

            JA tez teraz kontroluje telefony maile sms .... on twierdzi że teraz wie że mnie
            kocha i ze mną chce być !! ale miał 2 panny w ciągu 2 lat !!! To chyba naiwność
            z mojej strony jeśli mu uwierzę

            ps.
            dzieki za rozmowe !!
          • slonecznik123 Re: Weź go krótko za mordę 15.02.06, 23:42
            Też tak zrobiłam a on i moj facet i tak trzy razy mnie zdradzil (i jakoś mu to
            wyvbacyłam) wiec nie ma reguly ze jak sie kogos krotko trzyma to jest dobrze!
          • filipooo Re: Weź go krótko za mordę 17.02.06, 10:29
            to musi byc jakis dziwny,jak by mi baba powiedziala ze mam wybierac to byc sie
            dlugo nie zastanawial bo dla jednej baby nie zamykał bym zycia towarzyskiego i
            jeszcze specjalnie bym ja zdradzał i na jej oczach ruchał inne
    • filipooo Re: ZDRADA 14.02.06, 09:47
      o co całe halo,chcial sobie poruchac i tyle,moze słabo mu laske robisz,nie
      połykasz albo cos
    • solaris_38 Re: ZDRADA 15.02.06, 23:48
      najlepiej byłoby poagdac
      ale jeśli sytraciłas zaufanie to .. ta opcja odpada

      bardzo ci współczuję

      być moze on cię kocha ale czy o TAKĄ miłość ci chodzi ? kiedy kochając
      zdradza?
      niektórzy faceci tak mają

      tylko czy ty chesz takiego gości kochac
      ja cenie sobei zaufanie

      jest bezcenne

      • magda.1975 Re: ZDRADA 17.02.06, 08:10
        rozmawiamy codziennie od miesiąca bo minął miesiąć on twierdzi że kocha a ja nie
        moge uwierzyć w tą miłość ... teraz jest piekło ja ciągle o tym myslę
        zastanawiam się DLACZEGO co we mnie jest nie tak ... zaufanie ?? nie wiem czy
        kiedykolwiek zaufam komuś a tym bardziej jemu ... czy można tak żyć bez zaufania
        ?? nie mamy dzieci, jesteśmy 2 lata po ślubie więc czy czekać i być przy nim czy
        odejść musze odpowiedzieć na najtrudnieszsze pytanie ...
        • mycha961 Re: ZDRADA 17.02.06, 15:13
          dziewczyno, przede wszystkim nie zastanawiaj się nad tym, czy to z tobą jest
          coś nie tak? Czy to Ty zdradziłaś?, nie nie Ty, więc jeśli z kimś jest coś nie
          tak, to nie z tobą i nie ma tu żadnej twojej winy, winny jest tylko ten kto
          dopuszcza się zdrady i nkt poza nim.
          dlaczego to zrobił?... to też nie jest twój problem, tylko jego - Ty nic złego
          nie zrobiłaś, to nie ty zdradzałaś tylko on.
          Zadbaj teraz o siebie, staraj się robić sobie przyjemności, zajmować się tym
          czym lubisz, a odpowiedzi na pozostałe pytania przyjdą z czasem same.


        • solaris_38 Re: ZDRADA 18.02.06, 01:13
          myslę że mozna kochac i zdradzać ale to miłośc niestabilna

          teraz kocha a za chwile będzie kochał szczerze inna i nia pragnał pzrezyć
          różnorakich - nie tylko seksu
          takze intymności

          trudno mu w ustabilizowanym związku
          jest niespokojny i wciąz wydaje mu sie COś TRACI
          teraz czuje że traci ciebie
          z tobą czuje ze traci pzrygode

          jak ciebie znów zyska ponownie wróci chcę pzrezyć

          i nadal moze cie kochac , wracac po kolejnych kobietach wąsnie do ciebie
          szczesliwy

          możesz sie na to godzić

          ale nie łudz sie ze ktoś kto zdradza tak szybko nagle sie zmieni na dłużej nić
          chwilę

          albo potrafisz go kochac takim jaki JEST albo sobei daruj

          wszystko ma swoje dobrte i złe strony
          naparwdę
    • jan_stereo Re: ZDRADA 15.02.06, 23:49
      Nie chcesz zeby Cie zdradzal to nie stawiaj mu zadnych warunków odnosnie innych
      kobiet,wowczas bedzie dalej kochal Ciebie a zarazem uczciwie,bez skrytych tajemnic.
    • mskaiq Re: ZDRADA 16.02.06, 08:26
      Jesli chcesz zachowac Wasz zwiazek i milosc to musisz Mu wybaczyc. Bez
      wybaczenia bedzie pojawialo sie w Tobie wiele zalu, to on przynosi lzy i
      zmienia milosc w nienawisc.
      Bez wybaczenia zwykle wracala sie codziennie do tego co sie stalo, bedziesz go
      obwiniala i On bedzie czul sie winny. Z poczuciem winy zyje sie bardzo trudno,
      to poczucie zwykle niszczy milosc.
      • wila300 Re: ZDRADA 16.02.06, 08:31
        Każda zdrawda niszczy miłość i wybaczona i nie wybaczona.
        • wenus2006 Re: ZDRADA 16.02.06, 16:43
          Sama musisz wiedzieć, czy z obecnym stanem Twojej wiedzy jestes w stanie z nim
          być, wybaczyć mu i chyba zapomnieć.Bo jeśli nie ten związek nie przetrwa!
          Choć czy to co juz się stało nie zabiło tej miłości?Zdrada to coś o czym w
          najczarniejszych myślach kotłuje mi po głowie, ja nie umiałabym z tym żyć, może
          i próbowała byc dalej, ale jakoś nie wyobrażam sobie.

          jak odbudować podkopane zaufanie?czy to możliwe
          W końcu znajdziesz odpowiedzi na te pytania i będziesz po prostu bogatsza o
          kolejne doswiadczenie życiowe,

          zdrada to zbrodnia przeciwko miłości, zaufaniu, planom, marzeniom, wspomieniom itd
      • illiterate Re: ZDRADA 17.02.06, 08:18
        Generalnie, to do tego domu lzy i podejrzliwosc przyniosl on.
        Wymusic sie wybaczenia nie da - chyba, ze masz jakis sposob?
        Dziewczyna ma prawo go obwiniac - glownie dlatego, ze to on jest winny.

        Do autorki watku: a moze byscie te sytuacje rozplatali u psychologa,
        specjalizujacego sie w terapii par?
        • magda.1975 Re: ZDRADA 17.02.06, 08:22
          Byliśmy u psychologa ... bylismy razem on twierdzi że tylko mnie kocha ale nie
          zmioenia to faktu że zdradził ... zastanawiam się czy można odbudowac związek po
          zdradzie ...
    • paco_lopez Re: ZDRADA 16.02.06, 12:56
      A tak ogólnie to on tez niezły pewnie jałopa musi być.
    • geins Re: ZDRADA 17.02.06, 13:40
      magda.1975 napisała:

      >twierdzi
      > że mnie i tylko mnie KOCHA ....

      a Ty jak myslisz?...imo moze byc z Toba z rozmaitych powodow, ale z pewnoscia
      nie z milosci..."masz to, na co godzisz sie"

      pozdrawiam
      • magda.1975 Re: ZDRADA 17.02.06, 14:38
        twierdzisz że nie z miłości ok powiedzialam DROGA WOLNA możesz iść nic cie tu
        nie trzyma ... nie chce odejść ... może ja powinnam odejść
        • mycha961 Re: ZDRADA 17.02.06, 15:44
          może i Ty powinnaś odejść, ale tylko wtedy, jeżeli będziesz przekonana na 100%,
          że tego chcesz,i będzie to tylko i wyłącznie twoja własna, przemyślana decyzja.
          Nikt Ci nie zagwrantuje, że on tego już nie zrobi, ani, że zrobi to poraz
          kolejny i też tak naprawdę nikt nigdy nie da ci takiej pewności, bo do końca
          człowiek nie jest w stanie przewidzieć siebie a co dopiero kogoś.
        • geins Re: ZDRADA 17.02.06, 17:17
          magda.1975 napisała:

          > twierdzisz że nie z miłości

          w moim rozumieniu milosci...On moze miec inne zdanie, co tak naprawde nie jest
          istotne, ponewaz najwazniejsze jest to, co Ty czujesz i czy zwiazek z
          czlowiekiem, ktory juz nie raz Cie upokorzyl bedzie Cie satysfakcjonowal;
          Sprobuj na chwilke wylaczyc emocje i kierujac sie rozumem ocenic, czy to jest
          wlasnie milosc, jakiej pragniesz....szczera,gleboka....madra....

          ok powiedzialam DROGA WOLNA możesz iść nic cie tu
          > nie trzyma ... nie chce odejść ... może ja powinnam odejść
          • magda.1975 Re: ZDRADA 18.02.06, 12:47
            czytam Twoje wypowiedzi i zastanawiam się nad tym co piszesz ... nie potrafię
            podjąć decyzji bo kocham ... ale codziennie odpowiadam sobie na pytanie czy
            warto czekać az znów zdradzi ... bo skoro zdradzał tyo nie może być miłość, nie
            statysfakcjonują mnie "resztki' z obiadu nie potrafie dzielić się mężczyzną
            którego kocham ... odpowiadam sobie na te pytania i nadal "TU" jestem ...
            wyjełam z szafy torbe ... co zrobie nie wiem ... ktoś zapyta po co pisze
            jak "wiem że nic nie wiem " łatwiej mi jak się wygadam łatwiej żyć ..., nikt z
            przyjacół o tym nie wiem wstyd mi ... to moja największa porażka ....
            • obcylogin Re: ZDRADA 18.02.06, 17:06
              Magdo
              nie traktuj tego wydarzenia jako największej porażki. Jeszcze zaświeci dla
              Ciebie słońce, a decyzji nie podejmuj w pośpiechu. Powoli zastanów się i rozważ
              wszystkie za i przeciw. Zacznij myśleć o sobie, o tym co będzie dobre dla
              Ciebie. Jeśli masz w sobie tyle siły i miłości spróbuj, jeśli poczujesz, że nie
              dasz rady zawsze możesz odejść.
              • magda.1975 Re: ZDRADA 18.02.06, 20:57
                nadal jestem ale ciągle się kłócimy ... ciągle zadaje pytanie dlaczego ??
            • geins Re: ZDRADA 18.02.06, 21:22
              magda.1975 napisała:

              >... ktoś zapyta po co pisze
              > jak "wiem że nic nie wiem " łatwiej mi jak się wygadam łatwiej żyć

              rozumiem Cie doskonale...w takich trudnych sytuacjach najwazniejsza jest
              mozliwosc wygadania sie, wlasnie to jest cenne...tak naprawde wszelkie rady,
              zwlaszcza plynace od ludzi, ktorzy nie sa dla Ciebie zadnym autorytetem, mozesz
              traktowac jedynie jako kolejny punkt widzenia lub, jesli sa wyrazone w sposob
              iyo zbyt obcesowy, jako atak lub chec wylania jakichs tam zali....
              imo wazne jest pozwolenie sobie, danie sobie czasu na zal, smutek...i wszelkie
              emocje zwiazane z Twoim samopoczuciem....musisz to przezyc, moczyc noca kolejne
              poduszki, zeby pozniej funkcjonowac....nie ma sensu uciekac na sile, bo predzej
              czy pozniej twoj kosz z nierozwiazanymi konfliktami i tak sie zapelni i....w
              najmniej oczekiwanym momencie wszystkie (nawet te najbardziej smierdzace;)
              smieci wymaszeruja na sam srodek;)
              > wstyd mi ... to moja największa porażka ....
              trzymaj sie cieplutko....pozdrawiam serdecznie:)

              ps.jedz do "samotni" w karkonoszach...pieknie....
              • magda.1975 Re: ZDRADA 19.02.06, 10:45
                dziękuje , za możliwość wygadania się ...
                samotnia - brzmi smutno :)
                on wyjeżdża na 3 tygodnie zostanę sama wtedy to bede miała duuuuużo czasu do
                myślenia i analizowania ...
    • alpha01 i co? 17.02.06, 22:52
      magda.1975 napisała:
      nie wiem co robić najgorsze jest to że chyba
      > jeszcze go kocham ...

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      yebiesz klaczko
      • renkaforever Re: i co? 18.02.06, 08:27
        To trudna sytuacja, duzy stres.Piszesz, ze masz "pieklo".Trudnych decyzji nie
        podejmuje sie swiadomie, one musza dojrzec w naszej podswiadomosci. Pewnego
        dnia dojrzeje twoja decyzja.A poki co, wyspij sie i zagluszaj te natretna mysl
        dlaczego on to zrobil? Moze tak lubi, moze jest poligamiczny.
    • monia478 Re: ZDRADA 22.02.06, 09:17
      Bylam zdradzona przez męża i mimo że go bardzo kochałam to się rozwiodlam nie pytając dlaczego.Dla mnie zdradza oznacza koniec i kropka,pozostając w tym związku bylo by dla mnie gorszym wyjściem.
      • magda.1975 Re: ZDRADA 22.02.06, 12:23
        ja jestem z nim ... Kocham Go ... ale na razie : nie wierze, nie ufam ... On
        zapewnia że zrobił błąd ... Ale codziennie o tym myśle i nie wiem czy wytrzymam
        ... zastanawiam się jak odbudowac związek po zdradzie ...
        • croyance Re: ZDRADA 22.02.06, 13:18
          Szczerze, to ja bym mu dala kopa w d. na do widzenia. Po co sie meczyc z takim
          pozbawionym honoru przyglupkiem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka